sivesgaard Napisano 31 Grudnia 2025 Napisano 31 Grudnia 2025 Cześć, Potrzebuję porady doświadczonych szosowców, bo mam nie lada zagwozdkę, a nie chcę podjąć decyzji, której później będę mocno żałował. Udało mi się nabyć w dobrej cenie rower Cube Agree C:62 na ultegrze Di2 i kołach DT Swiss ER1600 czyli naprawdę dobry sprzęt na rozpoczęcie przygody z można powiedzieć poważniejszym kolarstwem niż wypady do parku z rodziną. Fajna geometria, koła lepsze niż stockowe w większości sklepowych rowerów. https://szybkierowery.pl/produkt/cube-agree-c62-disc-carbon-ultegra-di2/ Jednak po zakupie gravela i zamontowaniu w nim slicków mój Cube stoi tylko na trenażerze. Po prostu w obecnej formie jest tylko trochę szybszy od mojego gravela kosztem sporej wygody. To był mój pierwszy rok na rowerze i w planach mam zacząć jeździć na ustawki szosowe. Pytanie więc do ekspertów czy warto w niego inwestować (karbonowe koła z większym stożkiem, karbonowa kierownica+mostek) czy jest to na tyle dobry i solidny zestaw, że nie warto i lepiej go puścić dalej? Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 31 Grudnia 2025 Napisano 31 Grudnia 2025 Cześć, Po co kupować części, skoro nim nie jeździsz? Nie bardzo rozumiem koncepcję. Masz niezłą szosę, kupiłeś Gravela i wsadziłeś opony szosowe. Po co? Koła karbonowe z wysokim stożkiem zaczynają pomagać przy prędkościach powyżej 30km/h, bliżej 40km/h. Natomiast nadal są to wartości graniczne. Kierownica karbonowa, pod warunkiem że będzie aero, też da jakieś absolutnie minimalne zyski. Cytuj
gnomon Napisano 31 Grudnia 2025 Napisano 31 Grudnia 2025 (edytowane) Dla niektórych rower, to nie tylko jazda, ale zabawa w serwis i upgrejdy 😉 sam mam 7 rowerow, z czego 3 szosowe i żadnego nie planuje sprzedawać 😉 a jednocześnie można jeździć tylko jednym ;-)) Wracajac do głównego tematu, ja bym szedł w stronę żeby szosa była szosą a gravel gravelem, a nie jakims uszosowionym czymś szosopodobnym. Jak zamierzasz jezdzić na poważnie, baw sie, upgrejduj...jednak przyspieszanie przez dosypywanie kasy w sprzęt, to nie jest najlepsza metoda dla portfela ;-)) mozna to robić z głową, np zmieniasz rower, zabierasz te nowe karbonowe koła do nowego itd...tylko finalnie, trzeba jezdzic. Im wiecej czasu jezdzisz, tym wiekszy sens ma ta zabawa. Zawsze myśl o tym jak to ew później sprzedać bez straty, lub na minimalnej. Czy ten cube jest dobry...na pewno jest wystarczajacy i ponad Twoje aktualne możliwości jak nie widzisz różnicy;-) A co do Carbonowej kiery, zysk aero można pominąć, ale zysk z komfortu na takim aeroparapecie, dla rąk jesli kierownica będzie dobrze dobrana już może robić różnicè. To samo z kołami, aero srero, dobre koła carbonowe sa sztywne i lekkie. Od razu czuć że rower jest inny. Edytowane 31 Grudnia 2025 przez gnomon 3 Cytuj
kazafaza Napisano 31 Grudnia 2025 Napisano 31 Grudnia 2025 A na te ustawki szosowe to zamierzasz jeździć tym wygodniejszym grawelem czy Cubem? No bo jeśli wygodniejszym grawelem to już sobie odpowiedziałeś. Jeśli jednak kjubem to zastanów się nad komfortem a nie wagą / aero żebyś nie duplikował swoich tematów Cytuj
kaido2 Napisano 31 Grudnia 2025 Napisano 31 Grudnia 2025 (edytowane) To skoro zamierzasz jeździć na ustawki szosowe to zrób formę, na szosowym, bo w pierwszej możliwej konfrontacji od blachy zostaniesz odpięty z koła przez listonoszy w sendałach. Sprzętem nie da się zatuszować pewnych braków, a im sprzęt podlejszy tym do robienia progresu lepszy. Edytowane 31 Grudnia 2025 przez kaido2 Cytuj
itr Napisano Czwartek o 16:40 Napisano Czwartek o 16:40 Zima jest, do końca stycznia zaprzeć się nogami i rękami - i 30 min na trenażer 6 dni w tygodniu. Po miesiącu pomyśleć, zapisać na skali 0-10 chęć sprzedaży, potem luty i marzec tak samo... w kwietniu podjąć decyzję. Jeśli raz na jakiś ten czas 30 minut się przedłuży, to w kwietniu będzie przyjemny wjazd w wiosnę. 😃Czego życzę! Pozostawienie szosy szosy - wiązałbym z rejonem zamieszkania. Jeśli jest to miejsce gdzie nie trzeba szukać dogodnych asfaltów jest ok. Jeśli pętle tworzą się w oparciu o parszywe, ale bezpieczne, bez aut, łączniki terenowe to lepiej mieć uszosowionego grawela na szerokiej gumie, tylko że on odetnie ci siły w konfrontacji mocnymi szosowcami... Cytuj
sivesgaard Napisano 3 godziny temu Autor Napisano 3 godziny temu W dniu 31.12.2025 o 23:52, kaido2 napisał: To skoro zamierzasz jeździć na ustawki szosowe to zrób formę, na szosowym, bo w pierwszej możliwej konfrontacji od blachy zostaniesz odpięty z koła przez listonoszy w sendałach. Sprzętem nie da się zatuszować pewnych braków, a im sprzęt podlejszy tym do robienia progresu lepszy. Też tak myślę, choć słyszałem już bardzo ostre komentarze kolarzy gdy im to napisałem, że nie da się zrobić formy na słabym rowerze. Ogólnie to przemyślałem sprawę i będę inwestować w swojego cube. Na sprzedaży straciłbym prawie tyle co w niego zainwestuję więc nie ma tak źle, a rower już będzie sensowniejszy. Wziałem koła karbonowe 50mm, lacie gp5000, tpu, kierownicę aero 380mm. Wygląda to całkiem zacnie na papierze. Teraz tylko robić nogę, bo już z takim setupem nie będzie wymówek, że rower powolny Cytuj
kaido2 Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu Metodyka od zarania była taka( i tak naprawdę się nie zmiena): Formę na kowadle, bo od tego nie ma drogi ucieczki, do ścigania zaś,- sprzęt startowy. Biorąc pod uwagę, że na takich ustawkach przyjeżdżają się spalać, robisz formę zgodnie z metodyką. Nie masz treningówki? Zakładasz podłe ciężkie koła na podstawowych treningowych ( cięższych) oponach z butylami. Ciśniesz na tym interwałowo, w tempie, rytmie i dynamice, natomiast wszelkie gonki ustawki,- set zmiana na startowy. Jak tak zrobisz formę, to zagrożeniem będą tylko ci listonosze, których ewentualnie trzeba będzie wytrzymać i odpowiednio rozegrać. Rower nigdy nie jest powolny, to problem leży w człowieku, a dokładnie w jego brakach i głowie I nikt normalny nie będzie negował , że rower robisz na wyścigowo Twój portfel, Twoje widzimisie Istotny jest fun niezależnie w jakiej formie 3 Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu 42 minuty temu, sivesgaard napisał: Też tak myślę, choć słyszałem już bardzo ostre komentarze kolarzy gdy im to napisałem, że nie da się zrobić formy na słabym rowerze. Ogólnie to przemyślałem sprawę i będę inwestować w swojego cube. Na sprzedaży straciłbym prawie tyle co w niego zainwestuję więc nie ma tak źle, a rower już będzie sensowniejszy. Wziałem koła karbonowe 50mm, lacie gp5000, tpu, kierownicę aero 380mm. Wygląda to całkiem zacnie na papierze. Teraz tylko robić nogę, bo już z takim setupem nie będzie wymówek, że rower powolny Nie będę krytykował, bo jakiś czas temu sam kupiłem koła karbonowe 45mm, ale... Twoje koła nie były tragiczne. Opony to dobra zmiana. Jeżeli kupiłeś to dla zabawy, to spoko, też tak zrobiłem. Natomiast jeżeli sądzisz że będziesz widział realną różnicę w średniej prędkości, to zapewne będziesz nieco rozczarowany. W moim przypadku po przejściu z aluminiowych o stożku 18mm na 45mm, różnica w średnich jest minimalna. Czuć że rower jedzie nieco lepiej przy wysokich prędkościach pod 40km/h, no ale żeby to wykorzystać to jednak trzeba mieć najpierw nogę. Mimo że sam nie do końca wierzyłem w te opowieści, to przy pierwszym wyjeździe bądź ostrożny i wybierz raczej mało wietrzny dzień. W moim przypadku koła zrobiły na tyle dużą różnicę w odczuciach z jazdy, że na początku miałem wrażenie że stery chodzą z oporem. Już powyżej 20km/h da się odczuć że kierownica chce być ustawiona prosto jakby coś ją trzymało. Osobiście robiłem dwa podejścia do GP5000 (mimo że około 10 lat temu byłem ich wielkim fanem), natomiast aktualnie nie mogę ich znieść. Ma się wrażenie jazdy na drewnianych kołach. Nie można im odmówić prędkości, ale komfort jazdy jest kiepski. Cytuj
ernorator Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu Cytat Rower nigdy nie jest powolny, to problem leży w człowieku, a dokładnie w jego brakach i głowie Potwierdzam, sprawdzałem. Cytat I nikt normalny nie będzie negował , że rower robisz na wyścigowo Twój portfel, Twoje widzimisie Istotny jest fun niezależnie w jakiej formie A na rowerze, który się Tobie podoba, będziesz jeździł częściej/więcej co sprawi, że z czasem szybciej. I na gravela to się też przełoży, grzać 40-50km/h szosą jest super ale lecieć przez las 30-40 podoba mi się chyba nawet bardziej. Cytat Osobiście robiłem dwa podejścia do GP5000 Też jeździłem ciągle na GP5000 ale ostatnio kupiłem Pirelli P Zero Race TLR RS (bez TLR powinny być też fajne) i musze powiedzieć, że jest lepiej tylko waga mnie trochę kłuje. Ceny w PL są na pirelli zaporowe, za zachodnią granica można je dostać znacznie taniej. Cytuj
sivesgaard Napisano 2 godziny temu Autor Napisano 2 godziny temu To dopiero mój drugi rok na rowerze i pierwszy pełny sezon, bo trenować jako tako zacząłem dopiero pod koniec października. Nadal muszę sobie wyrobić gust i popróbować różnych rzeczy. Na razie największa zajawka to grzebanie przy rowerach i gravel. Cytuj
KNKS Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu (edytowane) 2 godziny temu, kaido2 napisał: Metodyka od zarania była taka( i tak naprawdę się nie zmiena): Formę na kowadle, bo od tego nie ma drogi ucieczki, do ścigania zaś,- sprzęt startowy. \ Nie obraź się kolego @kaido2, ale tak to było chyba w siermiężnym PRL. Rozumiem, że można mieć rower "zimowy". Rozumiem że można mieć jeden aero - na płaskie, drugi lekki climber - na góry,. Ale żeby "treningówke", czyli osobny rower do trenowania? Hm... Co by to miało zmienic? Nie po to mam dobry rower, prawidłowo dobrane komponenty , pomiar mocy, fitting itp. żebym na treningach męczył się na jakimś kowadle na podłych kołach. Jedyny moment, jak dla mnie, kiedy "treningówka" ma sens to konieczność zamontowania roweru w trenażerze. Wtedy waga, koła i opony, istotnie, nie maja większego znaczenie. 2 godziny temu, kaido2 napisał: Rower nigdy nie jest powolny, to problem leży w człowieku, a dokładnie w jego brakach i głowie Co nie zmienia faktu, że dobrze dobrany rower, dobrze skonfigurowany napęd, dobre koła i opony znacząco przekładają się na większą efektywność. Może w watach tego nie widać, ale dobry/dobrze dobrany rower, to większa efektywność, mniejszy dyskomfort a co za tym idzie mniejsze obciażenie organizmu. A organizm mniej obciążony może więcej/szybciej/mocniej. No chyba że ktoś ma w zwyczaju robić formę jak w Rocky IV 😁. Edytowane 1 godzinę temu przez KNKS 2 Cytuj
kaido2 Napisano 53 minuty temu Napisano 53 minuty temu (edytowane) Nie obrażam się bo o co? @KNKS, mieliśmy w amatorskim co podobnie myśleli. Bo on ma karbon skrojony na niego ideolo wszystko jak w wyścigówce za milion keszu, pomiary mocy cuda nie widy , on trenuje, pacz ile waty. Pierwszy podjazd i kolo zdjęty Co poszło nie tak? A no to że poprzez przyzwyczajenie do super roweru nie zrobił chociażby odpowiedniej siły To jest typowa psychologia, która siedzi w głowie A tak dostajesz kloca i masz to z nimi wytrzymać Znikąd się nie wzięło" przyp... w kieracie, potem będzie tylko lżej" 37 minut temu, KNKS napisał: A organizm mniej obciążony może więcej/szybciej/mocniej. Organizm odpowiednio wytrenowany 37 minut temu, KNKS napisał: ale tak to było chyba w siermiężnym PRL. Powiedz to chociażby w naszym LZS- gdzie kadra trenerska szkoli zawodników od żaka do elity pod kluby zawodowe, gdzie wielu do nich trafia w tym do zagranicznych, powiedz to Bartkowi Huzarskiemu, gdzie dzieciaki w szkole trenują na klocach, a startują na tym na czym maja startować Zresztą jak oglądasz eurosporty , to za kulisami widać że zawodnicy mają różne rowery ( tak te treningowe) Metodyka do osiągnięcia optymalności jest zawsze jedna i ta sama, ulegają modernizacji jedynie niektóre procesy Edytowane 30 minut temu przez kaido2 Cytuj
ernorator Napisano 50 minut temu Napisano 50 minut temu Lżej nie jest nigdy, tylko jedziesz szybciej 1 Cytuj
kaido2 Napisano 40 minut temu Napisano 40 minut temu 8 minut temu, ernorator napisał: Lżej nie jest nigdy, tylko jedziesz szybciej Tak w przypadku gdy mówimy o zachowaniu tej samej mocy, nie gdy chodzi o tą samą prędkość Cytuj
KNKS Napisano 17 minut temu Napisano 17 minut temu (edytowane) 40 minut temu, kaido2 napisał: Powiedz to chociażby w naszym LZS- gdzie kadra trenerska szkoli zawodników od żaka do elity pod kluby zawodowe, gdzie wielu do nich trafia w tym do zagranicznych, powiedz to Bartkowi Huzarskiemu, gdzie dzieciaki w szkole trenują na klocach, a startują na tym na czym maja startować Metodyka do osiągnięcia optymalności jest zawsze jedna i ta sama, ulegają modernizacji jedynie niektóre procesy Tyle tylko, że tutaj nie rozprawiamy o procesie szkoleniowym z ramienia klubu. Zawodnik klubowy startuje na tym co dają, bo korzysta z klubowego sprzętu. Niemniej jednak nie wydaje mi się żeby Kwiatkowski, Majka czy inny Aniołkowski trenował na aluminiowym sztruclu 😉. Czy nie jest oczywistym jest, że gdyby, na ten przykład, panowie Husarscy nie byli ograniczeni finansowo, to ich młodzież startowałaby na rowerach startowych. Przecież w tym systemie nie chodzi o nic innego jak oszczędności na sprzęcie, zużycie tegoż, o kraksy. Wiadomo że w obecnych warunkach nikt nie lata po "solankach" na rowerze za 40 000zł, ale kręcąc się trochę po Europie, mijając zawodowe team'y w okresie przygotowawczym, nie zauważyłem żeby zawodnicy korzystali ze sprzętu innego niż ten startowy. Tak więc równajmy w górę 😉. 40 minut temu, kaido2 napisał: A no to że poprzez przyzwyczajenie do super roweru nie zrobił chociażby odpowiedniej siły Znikąd się nie wzięło" przyp... w kieracie, potem będzie tylko lżej" Niby tak, niby nie. Piszesz tak jakby ciężki trening stanowił panaceum na bycie szybkim. Przekleństwem i podstawowa cechą ambitnego kolarza-amatora jest przetrenowanie. Tymczasem, w obecnych czasach, dajmy na to na AWF Katowice, mamy pracownie pomagające czynić trening bardziej wyspecjalizowanym : Centrum Diagnostyki Sportowej i Pracownia Analiz w Sporcie, Pracownie Badań Czynnościowych, Pracownię Biochemii i Biomechaniki, Pracownię Ćwiczeń Oporowych, Pracownię Hipoksji i Monitorowania Zmęczenia, Pracownie Fizjologii Klinicznej, Pracownię Metabolizmu Wysiłkowego, Pracownię Siły i Mocy Mięśniowej, Pracownię Sprawności Psychomotorycznej. A po co to wszystko? Właśnie po to żeby zerwać z błędnym przekonania że, żeby być szybkim/dobrym, wystarczy twardo kręcić pod górkę i zagryzać bułkę bananem. Takie moje zdanie. Edytowane 11 minut temu przez KNKS Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.