Skocz do zawartości

[wypożyczenie] fulla w Warszawie


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Opowieści z rodzaju "o mchu i paproci" imho...gravel -> za waska kierownica (trzymanie w górnym chwycie ), trzymanie rąk na łapach - niewygodne,  bo pozycja zbyt pochylona .....full na miasto...pewnie z kierownica min 740, oponami 2,5  ma byc lepszy nawet na jakis wykastrowanych laczkach  😉  Ktos tu piszał, 15-20km to wszsyskim sie przejedzie ...dobre  - wypada tylko zadać pytanie - ALE CO TO ZA JAZDA ;-))).   JAk ktos lubi sie umeczyć Fullem enduro pedzac 24kmph po płaskim w miescie , to tak zgadzam się 😆 da sie :P 

CZy ktoś zna jakis bardziej nieadekwatny rodzaj uzycia fulla enduro niz jazda w miescie ? :P 

Może niech autor doda jakie to ma doswiadczenia rowerowe, czy jest w stanie przejechac 50km na raz i czy robi wiecej niz 500km rocznie :P 

 

  • Mod Team
Napisano
Cytat

JAk ktos lubi sie umeczyć Fullem enduro pedzac 24kmph po płaskim w miescie

Nie wiem jak inni, ale ja do "umeczenia się" potrzebuję konkretnych, wielokilometrowych podjazdów, czy to w terenie, czy na na asfalcie. Po płaskim mógłbym jeździć cały dzień nawet nie zbliżając się do stanu "umęczenia", ale IMO jazda po płaskim to nuuda. Wolę 20--30km trasy z podjazdami i fajnymi zjazdami niż toczenie się 100km po płaskim.

Napisano
42 minuty temu, player123 napisał:

Ktos tu piszał, 15-20km to wszsyskim sie przejedzie ...dobre  - wypada tylko zadać pytanie - ALE CO TO ZA JAZDA ;-))). 

15-20km po plaskim to jest rozgrzewka nie jazda. :P  Wiec fullem jak najbardziej da rade. :D.
Kolega ma kase tylko na jeden rower, wiec musi cos wybrac.

Napisano
1 godzinę temu, player123 napisał:

Może niech autor doda jakie to ma doswiadczenia rowerowe, czy jest w stanie przejechac 50km na raz i czy robi wiecej niz 500km rocznie :P 

Nie jestem jakimś zapalonym cyklistą, jeżdżę 3-4 razy w tygodniu, właśnie po około 15-25km w ramach treningu, dla zdrowotności, tak żeby się zamknąć w około godzince. Czasem zdarzy mi się zrobić wypad na 40km, bo akurat jest wyzwanie w Garminie :D i to 40km bez większego trudu. Rocznie wyjdzie jakieś 2-3 tys km.

Wiem, że full na miasto nie ma sensu - ale tak samo jak Ferrari, a też ludzie jeżdżą. Po prostu w ciul mi się podobają i tyle :D Fulle oczywiście, Ferrari fujka

Napisano

Jak ma kasę na 1 jak chce wydać 20 tys? Problem to jest jak nie ma się miejsca na dwa rowery a nie jak tu. Niech kupi kto mu broni. Jak się znudzi moim zdaniem wysoce kupowatą jazdą po mieście enduro to dokupi sobie coś odpowiedniejszego. 

20 km to dajmy u mnie w obie strony do Lasku Wolskiego czy Tyńca. Jazda z nadzieją potem polatania po lesie to ujdzie ale jak bym miał tak po płaskim czymś takim cały czas to krew by mnie zalała już po miesiącu. 

@sznibty masz starszy typ fulla to się nico lepiej tym lata. Usiądz na 180mm skoku z takim geo przejedz 20-30km to zobaczysz, że jednak to nie to samo. 

Napisano
23 godziny temu, Blood napisał:

ale niestety nie ma XLki albo chociaż Lki w Decathlonie.

L`ka jest, ale tylko XC 100S i AM 50S.

2 godziny temu, player123 napisał:

Może niech autor doda jakie to ma doswiadczenia rowerowe, czy jest w stanie przejechac 50km na raz i czy robi wiecej niz 500km rocznie :P 

A jakie to ma znaczenie jeżeli autor chce wydać 20 tys. na rower, który 

Cytat

Po prostu w ciul mi się podobają

🤔

Ja, gdybym musiał wybrać, to wolałbym jeździć fullem (może nie z jakimiś agresywnymi oponami) po mieście niż gravelem po szutrach.

 

Napisano

Przyznam, się ze wstydem, że kilka lat jeździłem terenówką po Warszawie (taką z wyciągarką, snorklem i oponami MT) - i to było bardzo (ale mi nadal wstyd) fajne - żaden krawężnik nie był wysoki, zaparkować można było w miejscu, gdzie wystawał pień po drzewie, a garby można było jechać bez zwalniania - o zimie nie wspomnę. I podobnie z fullem - drożej, wolniej może, ale krawężniki, dziury, schody - to atrakcje, a nie przeszkody. Nie zmienia to faktu, że obecnie jeżdżę po mieście rowerem miejskim, a jak samochodem to nudnym. 

Napisano
5 godzin temu, Blood napisał:

ale tak samo jak Ferrari, a też ludzie jeżdżą. Po prostu w ciul mi się podobają i tyle :D Fulle oczywiście, Ferrari fujka

jest tylko mała dyskretna różnica w jezdzie ferari po miescie, otóż jeśli już kogoś stać to może jeździć, kosztuje to tylko pieniądze...a nie wymaga wysiłku ...

Natomiast jazda fullem po miesice, to kupa pary w gwizdek 😆 OK, ja rozumiem że można, ale można też przy tym samym wydatku energetycznym podróżować szybcie, efektywniej, każym  innym rowerem a nie zamulać jakimś fullem....argumenty o jakimś pokonywaniu krawężników itd....to już jest mocno w stronę totalnego odmóżdżenia. Jeszcze pewnie do tego fulla trzeba wozić w plecaku siekierkę, krzesiwo, namiot, ponton... i od razu w piątek po pracy mozna fullem z biura pojechac do lasu.

Rozumiem jeszcze ze dziecko do lat 12 się napali na taki rower, bo jest jak motor :P

  • Mod Team
Napisano
Cytat

każym  innym rowerem

Na efektywność jazdy wpływają głównie dwie rzeczy: waga i opony (opory toczenia). Także nie będzie praktycznie żadnej różnicy pomiędzy 14kg fullem a 14kg hardtailem XC na takich samych oponach. Podczas normalnej jazdy na siedząco zawieszenie nie buja się za sprawą pedałowania i nie zabiera niepotrzebnie energii, taka sytuacja ma miejsce tylko podczas dynamicznej jazdy na stojąco, a i to można wyeliminować blokując zawieszenie, ewentualnie skręcając kompresję na max. Jak pisałem, mając jako taką formę nie da się zmęczyć jeżdżąc po płaskim, a na wyścigi to jeżdżą tylko szosowcy.

Napisano

Dokładnie takie same miałem przemyślenia, że w teorii tak to właśnie powinno wyglądać. Spróbuję się karnąć fullem jak tylko w Kazoorka Bike naprawia rowery i przekonam się na własnej skórze. Ale coś czuję że i tak albo ten CUBE albo Lapierre Spicy CF 7.9 wyląduje w salonie :D

Napisano
23 godziny temu, player123 napisał:

ja rozumiem że można, ale można też przy tym samym wydatku energetycznym podróżować szybcie, efektywniej, każym  innym rowerem a nie zamulać jakimś fullem....argumenty o jakimś pokonywaniu krawężników itd....to już jest mocno w stronę totalnego odmóżdżenia

Przecież tu było pytanie o rekreacyjną jazdę a nie "jak najszybciej z punktu A do B". Do rekreacyjnej jazdy po mieście to chyba nie ma lepszego roweru niż full, na każdym innym rowerze musisz cały czas uważać - tu dziura, tam krawężnik, gdzie indziej uskok albo studzienka, cała uwaga skupiona na jeździe. A na fullu po prostu jedziesz i masz wszystko w pompce. Ja tam sobie chwalę. Jedyny minus to brak miejsca na bagaż - zostaje mi tylko plecak i mała podsiodłowa torba. Tak btw, Race Kingi w mieście sprawują się bardzo dobrze.

Napisano

majac np pomiar mocy w rowerze, można dosc precyzyjnie sprawdzic, ile przy tym samym wydatku energetycznym wolniej jedziesz fullem niz gravelem.I dotyczy to kazdej predkosci, im szybciej, tym gorzej dla mtb, bo kierownica ma +700mm wiec kierowca jest jak żagiel. Z moich obserwacji roznica ta wynosi nie mniej niz 5kmph prownujac fulla xc zblokowanego na oponach 29x2.25 schwalbe racing roy (p) i ralph(t), full wazy 11.9kg z pedalami. Gravel to stalowy rower o wadze 10.5kg na gravelkingach ss 37c.

Kazdym z nich mozna jechac rekreacyjnie i wygodnie, ale fullem bedzie zawsze duzo wolniej. Jesli komus to pasuje, niech jezdzi 😉 ludzkosc od zawsze dążyła do tego by sobie ulżyć ...ale jesli są tacy co ida w drugą strone....tylko pls nie piszcie już tych kosmosow ze full to najlepszy rower do miasta ;-))) bo to jest tak dobre jak jazda SuVem po ciasnych uliczkach Warszawy.

Da się, tylko po co 😉

Napisano

Ze zmianą opon będziesz miał trochę zabawy jeśli terenowe będą na mleku. może rozważ dodatkowy, niedrogi zestaw kół, z kasetą, tarczami i oponami na miasto. Wtedy wymiana to 5 min.

 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...