Skocz do zawartości

[Karpacz] rowerowo


Rekomendowane odpowiedzi

Moje dziewczyny zaproponowały Karpacz na te wakacje. Ubiegłoroczne Singletracki Glacensis bardzo nam się podobały. Jak wygląda Karpacz pod tym względem? 11-13 dni pieszo i rowerowo. Będzie co robić? Dzieciaki 14 i 11 lat na góralach, pchania się nie boją żeby tylko nie było ekstremalnych zjazdów i oczywiście z dala od ruchu samochodowego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sam Karpacz - do bani. Legalne to tylko kawałek do schroniska w stronę Łomniczki, Reszta - PN .(nie byłem jakiś czas ale wątpię,że się coś zmieniło)

Pieszo z dzieciakami to w zasięgu jednego dnia : Śnieżka,Pielgrzymy, może Stawy,trzy schroniska i tyle.

Okolice z dojazdem autem - o niebo lepiej.

Edytowane przez Tomek21001
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli nie pasuje Szklarska to Karpacz jest podobny tylko gorszy (jeszcze więcej ludzi,drożej,bardziej stromo w miasteczku,do zwiedzenia to co powyżej,rowerowo w porównaniu do Szklarskiej to nie ma prawie nic).

Stronie ( i Lądek) kiepskie jako punkt wypadowy ze względu na upierdliwy dojazd .

Propozycja na bazę na 2 tyg. : Bardo albo  okolice (najlepiej na południowym zboczu, czyli np Wilcza itd)

Na miejscu single i spływ pontonami Nysą

Bardzo blisko :

   Kłodzko  ( twierdza,zakupy......)

  Złoty Stok (kopalnia)

 Srebrna Góra (forty,single - kilka jest łatwych)

Blisko i dobry dojazd :

  Rychlebskie steżky (północna pętla aż za łatwa, południowa warto pokazać dzieciakom podjazd i Superflow, jest knajpa i plac do nauki z pumptrackiem)

  Ramzowa i wycieczka na Serak ( Orbi itd )

Relatywnie blisko :

  Dolni Morawa (jeżeli nie byliście,nie będziecie żałować, wiszący most,wieża,bob,dwa łatwe single - wszystko tam jest największe,najwyższe,najdłuższe w okolicy)

 Karlowa Studanka i podejście na Pradziada przez dolinę Bilej Opavy ( u nas nie ma czegoś podobnego)

 Kouty i wycieczka rowerami na Dołuhe Strane (jest opcja wyciągu)

Oczywiście dalej w zasięgu wszystko inne w Kotlinie : Zieleniec,Stołowe itd

 

 

 

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Albo Rudawy Janowickie połowa czasu z rowerami dla seniorów i juniorów, i Karpacz albo Pec pod Śnieżką  na drugą część-  już bardziej pieszą,

( bo jeśli druga połówka chce Karpacza to może być potrzebny kompromis).

Po Czeskiej stronie jest fajnie, ale drogi są dość strome, czasem asfaltowe. Nie bardzo widzę przyjemność dla wczesnych nastolatków. 

Z Karpacza można szutrami nad Kowarami jechać na Okraj i potem posnuć się po czeskiej stronie. Ostatnie 800 m do granicy asfaltem. Są szlaki,  staro oznaczone. 

Olbrzymy koło Przesieki są świetne,  ale techniczne nie dla milusińskich tylko twardzieli, jest góra dół i po kamieniach. 

Bardo malutkie samo w sobie nie sensacja,  ale jest dokładnie tak jak napisał Tomek ustawione idealnie. Na złą pogodę i dobrą coś się wymyśli… nawet w tych płaskopolach w okolicy się przebijałem po szutrach i miedzach w stronę Srebrnej, Niemczy, czy Kamieńca. 

Jestem za Bardo Bardzo. Ale kina basenu może nie być. Jest stacja i koncerty organowe. Bazylika po prostu. 😀

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rowerowo akurat Karkonosze są średnie-oczywiście jest gdzie jeździć, ale nie od strony parku. W sumie najcięższe maratony powerad'a były zawsze w Karpaczu( i nawet top 10 zaliczone więc wspomnienia dobre). Jest droga homontowa i jej okolice (mowa o mtb), na szosie w zasadzie tylko Okraj, Odrodzenie, Karpacz Wang/ Orlinek przez Karpacz lub w drugą przez Przesiekę. To wszystko można też na góralach machnąć, no ale jedziesz asfaltem. Z Karpacza w Rudawy blisko więc na mtb też jest gdzie pofruwać. Od czeskiej strony można wjechać wszędzie....no ale te asfalty lane na potęgę. No nie ma to dla mnie uroku. Można skoczyć do Szklarskiej i Świeradowa. Tak więc na parę ładnych dni rowerowo idzie się tam zaangażować, na dłużej średnio.

No ale pieszo to już robi się lepiej. My Karkonosze uwielbiamy. Mają swój niepowtarzalny urok. Jest tam parę naprawdę pięknych szlaków.

Jest ładne podejście czerwonym przez Łomniczkę, powrót przez Kopę lub w drugą stronę przez czarny Grzbiet (tutaj już warto zaliczyć Śnieżkę).

Fajna trasa wiedzie od Kruczył Skał na Skalny Stół (można iść zielonym i czarnym szlakiem, albo żółtym bardziej wymagającym od Budnikowej wsi-jeden z moich ulubionych górskich szlaków). Powrót przez Sowią Dolinę lub w drugą przez Okraj- ale szlak nie zawsze czynny bo tam są miejsca lęgowa cietrzewia). Co ciekawe idąc od Kruczył Skał zaliczasz największe przewyższenie w Polsce jeśli chodzi o podejście pod górę bo tam zaczyna się zbocze Śnieżki. Największa wysokość względna. Wychodzi ponad 1000m przewyższenia. Taka ciekawostka z jakiegoś portalu fanatyków gór.

Kolejna trasa to podejście do domu ślaskiego od okolic wyciągu, dalej strzecha akademicka w ładnym widokiem i dołem do Wangu albo górą przez Pielgrzymy/Słoneczniki.

Warto wejść na Chojnik, ale żółtym szlakiem-ładny. Niby nic, niby oklepane, ale żółty i dalej zielony robią robotę.

Warto podejść też przez Łomnicę i iść na Czechy przez schronisko w którym mają browar na ponad 1400m npm i dalej na Kozi Wierch (jedna z niewielu alpejskich poza Tatrami).

Warto też pojechać do Szklarskiej , wjechać na Szrenicę i stamtąd ścieżką nad reglami iść pod śnieżnymi kotłami i wejść na nie niebieskim szlakiem.

Masz więc 6 moim zdaniem najładniejszych tras, które możesz zrobić w różnych wariantach. A jest ich więcej. Jak do tego dorzucisz rower i jakieś dzień na odpoczynek to już trochę wychodzi.

Tak więc Karkonosze nie są nudne. A co do Karpacza to również ma swój urok. Ma też dwa oblicza. Jedno, które uwielbiamy czyli poza sezonem np.: maj/czerwiec (pomijając długi weekend) oraz wrzesień/październik i drugi w sezonie. Wtedy staje się przaśny, głośny i drogi- tego nie lubimy. Trzeba pamiętać, że w drugiej połowie czerwca zaczyna się sezon burzowy w Karkonoszach i trwa do mniej więcej lipca. W początkach maja mogą zalegać płaty śniegu więc bywa, że niektóre szlaki są jeszcze zamknięte. Oczywiście to nie Tatry więc gopr zamyka je dla sandałowych zdobywców. Dla mnie 7 dni chodzenie plus rower to za mało, ale lubię mieć min jeden dzień totalnego restu z książką, piwkiem i espresso na ogrodzie w hotelu.

Z fajnych miejsc polecam jeszcze Beskid Żywiecki i Worek Raczański. Jest dziko, dużo podjazdów i podejść w lesie po korzeniach i kamulcach no ale na górze widoki cudowne.

Jakbyś miał jakieś pytania co do pieszych szlaków w Karkonoszach to dawaj.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wow! Ale mam czytania i analizowania 👍.

 

Cytat

Z fajnych miejsc polecam jeszcze Beskid Żywiecki i Worek Raczański. Jest dziko, dużo podjazdów i podejść w lesie po korzeniach i kamulcach no ale na górze widoki cudowne.

Właśnie chodzi też o te widoki, których obawiam się, że braknie w Górach Bardzkich. A może się mylę...?

 

Cytat

Jakbyś miał jakieś pytania co do pieszych szlaków w Karkonoszach to dawaj.

@nossy, pewnie będę miał, jak nie w tym roku to w przyszłym 🙂. Póki co muszę to wszystko przetrawić i przedstawić żonie.

 

17 godzin temu, Tomek21001 napisał:

Propozycja na bazę na 2 tyg. : Bardo albo  okolice (najlepiej na południowym zboczu, czyli np Wilcza itd)

16 godzin temu, itr napisał:

Bardo malutkie samo w sobie nie sensacja,  ale jest dokładnie tak jak napisał Tomek ustawione idealnie. Na złą pogodę i dobrą coś się wymyśli… nawet w tych płaskopolach w okolicy się przebijałem po szutrach i miedzach w stronę Srebrnej, Niemczy, czy Kamieńca. 

Na to już patrzyłem w tamtym roku, ale pieszo to takie malutkie te górki 🙂. Kłodzko i Złoty Stok pozaliczane.

 

17 godzin temu, Tomek21001 napisał:

Dolni Morawa (jeżeli nie byliście,nie będziecie żałować, wiszący most,wieża,bob,dwa łatwe single - wszystko tam jest największe,najwyższe,najdłuższe w okolicy)

W tamtym roku mieliśmy tam podjechać, ale raz - nie było czasu, a dwa - ceny zwalają z nóg...

 

16 godzin temu, itr napisał:

( bo jeśli druga połówka chce Karpacza to może być potrzebny kompromis).

Zawsze się dogadamy, więc nie ma problemu. Ważne żeby optymalnie wybrać 🙂.

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@spidellikocioł Łomniczki potrafi być zamknięty nawet do maja, szczególnie kiedy zaśnieżone jest podejście od mostku po skałkach obok "cmentarzyka" do schroniska. 

@chudzinkiBardo fajne...ale na weekend lub parę dni podobnie jak Sowie. Mowa o aktywnym wypoczynku.  Widoki ładne, ale to zupełnie inne góry, nie mają uroku Karkonoszy , czy Beskidów. Trudne je nawet porównywać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o bliskie okolice Karpacza na rowerowy wypad to zdecydowanie bym polecił Kowary. Mamy stamtąd pod nosem szutrowe warianty dojazdu na przełęcz Okraj, skąd można dalej skoczyć w czeską część wschodnich Karkonoszy i do Rychorskiej Boudy, wrócić np przez Przełęcz Kowarską i południową część Rudaw. W Rudawy np na Zamek Bolczów czy Sokoliki też wygodny dojazd w różnych wariantach. A na lajtową wycieczkę mozna skoczyć z Kowar na północ do tzw. Doliny Pałaców i Ogrodów  (Karpniki, Bukowiec, Łomnica itd.), lub w bardziej wschodnią część doliny Bobru z Miedzianką. W zasadzie w każdą stronę od Kowar opcji rowerowych aż nadto. 

Sam Karpacz to zdecydowanie bardziej baza do pieszych wypadów w góry niż na rowerowy wyjazd.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

A powiedźcie mi taką rzecz - w której części Szklarskiej najlepiej się ulokować pod kątem, przede wszystkim, rowerów? Południowy zachód?

Przyznaję się bez bicia - nie analizowałem dokładnie mapek, skorzystam z Waszego doświadczenia i będę miał punkt zaczepienia 🙂.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kilka razy byłem w południowej części Szklarskiej, przy ul. 1-go Maja w dzielnicy Szklarka i raz w północnej części, u podnórza gór Izerskich, chyba przy ul. Górnej i zdecydowanie południowa i południowo-zachodnia część jest lepsza pod względem dostępności do szlaków w kierunku południowym, czyli Karkonoszy jak i innej infrastruktury turystycznej (np. restauracje, itp.). Ale ma to chyba głównie znaczenie przy wędrówkach pieszych bo rowerem można sobie podjechać i z innych części a i szlaki rowerowe generalnie są poplanowane dookoła Szklarskiej. Ja wolę południową/południowo-zachodnią część.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...