Skocz do zawartości

[Gravel] 2x >> 1x


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

Temat pewnie poruszany nie raz, ale wciąż mam wątpliwości. Jeszcze miesiąc temu, upierałem się że ja jednak potrzebuję 2x w Gravelu, bo jeżdżę sporo po asfalcie. Przy okazji innego tematu, ktoś mi zwrócił uwagę, że tak naprawdę wiele dzięki temu nie zyskuję.

Aktualnie mam kasetę 11-36T z korbą 48-34T. Wszelkie kalkulatory biegów to dla mnie czarna magia. Patrzę i nie widzę, jestem raczej praktykiem.

W związku z tym mam dwa pytania:

1. Co zyskam, a co stracę montując korbę 42T? Oczywiście piszę o przełożeniach, a nie obsłudze napędu.

2. Czy lewa manetka bez podpiętej linki, nie będzie mi brzęczała i ruszała się na nierównościach?

Jeżdżę po asfalcie i szutrach. Czasami muszę przetoczyć się przez las.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak na "góry warszawskie" to może być 42T. Stracisz prędkość max, której po płaskim i tak nie utrzymasz. Stracisz miękkie biegi w górach, których i tak nie masz w okolicy. 

Z zysków... parę gram na przerzutce. Tu niech się inni wypowiedzą, bo ja to bym wszędzie 3x montował :) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

48-34 z przodu? Troche dziwne, ale ok.

Stracisz jeden najtwardszy bieg i dwa najlżejsze. 

Po zmianie biegi będą mniej więcej w tych samych miejscach co obecnie podczas jazdy na blacie, tylko zamiast na koronce 15T będziesz jechał na 13T, zamiast na 17T to na 15T, i tak dalej. Wszystko się przesunie o jedną koronkę. 

https://ritzelrechner.de/?GR=DERS&KB=42&RZ=11,13,15,17,19,21,24,28,32,36&UF=2220&TF=90&SL=3.5&UN=KMH&DV=teeth&GR2=DERS&KB2=34,48&RZ2=11,13,15,17,19,21,24,28,32,36&UF2=2220

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Brzmi trochę bez sensu. Chyba szkoda roboty i pieniędzy.

48-34 to FC-4700 Tiagra. Jak kupowałem, była jeszcze w dobrej cenie. Znacznie tańsza niż GRX, do którego bym musiał dokupić jeszcze przerzutkę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W 1x przeważnie chodzi o prostotę obsługi, a nie zysk na przełożeniach. Jeśli nie przeszkadza Ci trymowanie, półbiegi, przednia przerzutka nie załazi błotem i nie startujesz w konkursie na najlżejszy rower, to nie ma sensu tego ruszać. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale temat. Jeszcze bym zrozumiał jakby go jakiś świeżak założył... Ale jak tak patrzę na tematy związane z Twoim gravelem, to kombinujesz jak koń pod górkę. A to opony w terenie nie dają rady, a na asfalcie mulą, a to napęd 1x10 na asfalcie za wolno, w terenie za twardo. A wracając do tematu to z mojego doświadczenia do roweru o uniwersalnym zastosowaniu 42x36 to dość twardo jednak, można rzec że to upośledzony napęd. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Alsew ciekawość, nic więcej, stąd pytania.

Ja muszę wypróbować, żeby wiedzieć co i jak.

A że części drogie, to wiesz, lepiej podyskutować niż wydawać w nieskończoność. Kiedyś tak robiłem i skończyłem z całą piwnicą części.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jest to bardzo indywidualna sprawa. To, że innym pasuje 1x to nie znaczy, ze drugim też będzie pasować. Tak jak napisano powyżej stracisz najlżejsze i najtwardsze przełożenia no i też ciężej będzie utrzymać równą kadencję jeśli jedziesz bardziej sportowo. Zyskasz prostotę i parę gram.

Ja zmieniłem z 2x9 na 2x11, na 1x... bym się nie zdecydował bo u mnie minimum przełożenie musi być 1-1 (32-32) aby wjechać tam gdzie chcę. Z kolei przy blacie 32 to była by tragedia na prostych i zjazdach. Tyle, ze ja używam gravela na szutry, lasy i typowe asfalty czyli tak jak ty z ty, że ja często jeżdżę w górzystym terenie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To najlepsze wytłumaczenie podsunął Ci @some1 - i możesz to sobie zwizualizować jeżdżąc teraz na blacie i próbując wyobrazić te przełożenia które zyskasz/stracisz. Najlepiej próbować na bazie tego co się ma. 

Według mnie jedyną sensowną opcją którą możesz rozważyć to zmiana korby, jeśli czujesz że masz za twarde przełożenia. Ale ciągle zostają z dwublatem z przodu. 

Jednoblat w takim rowerze nie ma sensu. W crossie mam 28/42, praktycznie nie schodzę z 42. Ale, zawsze mam zapas na jakąś górę czy kawałek terenu. Tak samo tutaj - zostajesz na blacie, a korbą dobierasz zakres/twardość całego napędu. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, skom25 napisał:

Myślałem nad zmianą korby. 😕

A że tak zapytam, po co? Jak jeździsz dużo po asfalcie to blat 48t się przydaje. Jeśli myślisz o korbie jednorzędowej to raczej miękkich biegów ci nie brakuje... Więc jaki jest sens "zmiękczania" korby ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

48T jest nieco twarde, przynajmniej na moją nogę. No ale zostanie, bo nie za bardzo jest sens zmieniać. Widziałem gdzieś same blaty 46T, ale koszt taki, że dorzucę trochę i kupię nową korbę.

Widzisz, ile osób, tyle opinii. W innym temacie ktoś wybierał rower i stał pomiędzy 1x11 a 2x10. Wtedy ktoś mi zwrócił uwagę że 2x10 nie wnosi zbyt dużo w stosunku do 1x, stąd moje pytanie.

Pewnie jeszcze dwa lata temu bym się nie zastanawiał, tylko kupił korbę i sprawdził. Jeszcze jakoś w grudniu, korba FC-RX600 kosztowała ~450 zł, teraz już bliżej 600 zł...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam w gravelu R7000 105, 50-34 x 11-34, czyli miękko, lekko i przyjemnie. Jednak gdybym teraz kupował gravela na 100% kupiłbym coś na "jedynce". Tyle tylko, że na szosę mam szosę, w teren mtb, a do miasta trekkinga. Gravela mam sam nie wiem do czego i tym samym przy eksploatacji tegoż, w dzinsach i butach bez spd, większość przełożeń użytkowych wychodzi mi w zakresach" trymowanych" (użytkowanie w stylu dojazd do biura, albo objazd parku z psem). Właśnie dlatego ja zdecydowałbym się na 1x. Gdybym jeżdził gravelem w lekkim terenie orbitując wokół średniej 22-23km/h, również wolałbym napęd 1x. Jednak jeśli Ty @skom25 użytkujesz swój rower w trybie szosa-szuter, to lepiej zostań przy 2x, bo szybko odczujesz deficyt prędkości.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napęd 1x ma sens, ale musi być dobrany z głową. Wbrew pozorom ta jedna koronka w 1x11 ma znaczenie, a jeszcze większe znaczenie ma jak np. zastosujesz kasetę SRAM'a 11s 10-42.

Co ciekawe, w zakresie prędkości od 20 do 35-36 km/h - czyli takich jakimi głównie porusza się na szosie masz tyle samo biegów (5) co w Twoim układzie. Nie tracisz praktycznie nic, bo i zakres i stopniowanie w najważniejszym zakresie pozostaną niemal takie same. Przełożenie 42x10 pozwala jechać z kadencją 90 RPM, z prędkością 50km/h, a z górki można dokręcić (przy 120RPM) do 67 km/h. 

http://www.gear-calculator.com/?GR=DERS&KB=34,48&RZ=11,13,15,17,19,21,24,28,32,36&UF=2185&TF=90&SL=2.6&UN=KMH&DV=teeth&GR2=DERS&KB2=42&RZ2=10,12,14,16,18,21,24,28,32,36,42&UF2=2185

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Skom25

Przy temacie na temat długości łańcucha sam stwierdziłeś, że często używasz przekosów duży blat i 36 na kasecie. 

Jak dla Mnie to nadal oszukiwanie samego siebie, że korba 2rz jest optymalna dla Ciebie. Użytkowałeś napęd 1xx więc wiesz czego można się po nim spodziewać.

Największym problemem dla Ciebie jest taka konwersja, ponieważ nie ma taniego rozwiązania, tym bardziej że tylko akceptujesz korby od Shimano.

Po 6tyś przebiegu na 1xx i kasecie sunrace 11-36 doszedłem do takich wniosków.

1. Nie wracam do napędu 2xx, nie zauważyłem przewagi takiego napedu nad 1xx. Wręcz przeciwnie, teren mazowiecki powoduje ciągła pracę przedniej przerzutki, a jest to upierdliwe.

2. Kaseta 11-36 spokojnie daje radę w naszym regionie podwarszawskim. Nie wiedzę potrzeby przechodzenia na napęd o większym zakresie np 11rz i z kasetą do 42. 

3. lewa manetka bez przedniej przerzutki zachowuje się tak samo jak z.

4. Używałem blatów na korbie 46 i 42. 42 daje rade nawet próbowałem jazdy z szosowcami i nie było problemu utrzymać się na kole przez 20km. Najczęściej używam 46, ale tylko z powodu aby oszczędzać kasetę, łańcuch pracuje najczęściej w środkowej sekcji kasety. Tobie bym proponował 42, z racji że przebiegów chyba nie robisz tak dużych, a 42 daje bardziej uniwersalny charakter. 

Używałem korby chińskiej, z względu że takie korby mają Sramowski system mocowania blatu, co uważam za bardzo dobre rozwiązanie. Wnioski takie że nie miałem powodu by narzekać, osobiście spróbował bym korby Prowheel DMA.

Na ten sezon kupiłem ramiona korby  sram SX i suport power spline. Blaty nadal chinskie. Zdecydowałem się na ten zestaw, ponieważ suporty power spline charakteryzują się dużą wytrzymałością, a dla mnie to ważne bo gravelem jeżdżę do pracy w różnych warunkach po 15km w jedną stronę. 

Ostatnio szukam rozwiązań, aby obniżyć koszty użytkowania roweru, bez spadku jakości. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@clavdivs ale ja się nie oszukuję że 2x jest dla mnie :D Stwierdzam że jest nawet nieco odwrotnie, bo jestem antyfanem przednich przerzutek. To chyba właśnie Ty w innym temacie mi pisałeś o napędzie 1x.

Po prostu decyduje to, o czym sam napisałeś w trzecim akapicie. Nie ma taniego rozwiązania. Gdyby były, to już dawno bym wypróbował. Wiadomo, przerzutka i korba by poszły na sprzedaż, ale nigdy się na tym nie wychodzi dobrze. Zawsze się traci. Ceny korb GRX wyleciały w kosmos. Kilka lat temu, czyli jakieś trzy, za mniej miałbym korbę XT.

Doświadczenie z 1x mam z MTB. No ale tam jednak jeździ się nieco inaczej, w innym warunkach. Jazda Gravelem jest jednak dużo bardziej jednostajna. Ja bardziej traktuję Gravela jako rower szosowy z możliwością jazdy po szutrach, niż MTB które dobrze jedzie po asfalcie.

No nic, chyba nadal będę się kierował mądrymi słowami, że "Jeżeli nie wiesz czy 1x jest dla Ciebie, to znaczy że nie jest".

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, KNKS napisał:

ednak gdybym teraz kupował gravela na 100% kupiłbym coś na "jedynce".

....czasem to chodzi o blokadę w głowie. Gravel niby wywodzi się z szosy więc lepiej 2xx ale jak popatrzeć na przełaje......

Ja składając rower szosowy nie założyłbym korby 2xx. Tak mi się spodobało NW. Może odejście od robienia wyników a jazda funn-romantic powoduje że określając bliżej swoje potrzeby starcza mi 1xx. Moje gravelowe preferencje to 40x11-36 już w 2 rowerze.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, NieLubiePoniedzialku napisał:

JA pierdziele, ...do 35-36kmh czyli takich jakimi glownie porusza sie na szosie... chcialbym zobacyc kogos kto porusza sie z takim predkosciami na sosie gravelem i jest w stanie tak sie poruszac przez 2-3 godziny... az chyba zrobie sobei test ile to trzeba wkladac w korby weicej mocy w stosunku do szosy na GP5000 jadac gravelem na jakiejs smiesznej oponie pravie gravelowej Gravelking Slick 38C. 

Wspaniale, moze dopisz jeszcze ile jestes w stanie jechac trzymajac te 500W, czy bedize to cala minuta ? 😆 

czy blizej 30sekund :P   

Pisałem to w kontekście jazdy na gravelu po szosie na bardziej szosowych oponach. Dokładnie jeżdżę na przytoczonych przez Ciebie Panaracerach Slick 35C (które realnie wypadają 38 mm) i chcąc utrzymać średnią prędkość w okolicach 30 km/h w miarę płaskim terenie właśnie w tym zakresie prędkości głównie się porusza. Pisałem o tym, bo ciągle pada argument, że z 1x11 nie da się jeździć po szosie, bo albo brakuje zakresu, a jak nie zakresu to są za duże skoki między biegami... W stosunku do napędu szosowego (gdzie stopniowanie jest co 1-2 ząbki) pewnie tak, ale w stosunku do napędu gravelowego 2x10, 2x11 różnica jest moim zdaniem praktycznie pomijalna (co widać na wcześniej załączonym obrazku ze strony gearcalculator).

Z tą prędkością max to mnie źle zrozumiałeś. Bo mnie też to śmieszy, że ludziom brakuje twardych przełożeń, bo chcą dokręcać na zjazdach (a wystarczy mniej hamować ;-)) Ja na zjazdach poddaje się głównie grawitacji i mam to gdzieś, ale nie zmienia to faktu, że jak ktoś ma odpowiednie waty w nogach to zawsze może dokręcić - i napęd 1x11 nie będzie go  specjalnie ograniczał.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...