Skocz do zawartości

[Amortyzator] przedni Fox 32 Float spadek długości roboczej ze 120 na 80 mm.


Kettler

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie:

1. Jestem posiadaczem od nowości roweru z amortyzatorem FOX Performance Series 32 Float 27,5 120 z 2016 r.

2. Według specyfikacji ma on mieć 120 mm skoku.

3. Do pewnego momentu rzeczywisty długość robocza wynosił 120 mm.

4. W pewnym momencie  spadła do jakiś 80 mm przy normalnym dla mnie ciśnieniu około 60 PSI (moja waga to 60 kg)

5. Jeżeli dopompuje amortyzator do wyższego ciśnienia skok nieznacznie się powiększa ale nie da się osiągnąć właściwej długości roboczej.

6 . Rower jest bardzo mało jeżdżony przy małym serwisie poza niewielkim zabrudzeniem uszczelek kurzowych wszystko było jak nowe.

7. Problem wystąpił przed tym serwisem.

 

Czy ma ktoś jakiś pomysł co się mogło stać, będę wdzięczny za pomoc i rady 🙂

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W lewej goleni amortyzatora jest tłok na końcu którego jest uszczelka, która gdy jest zimno twardnieje i traci swoje właściwości uszczelniające, powoduje to częściową ucieczkę powietrza z górnej do dolnej części goleni amortyzatora, czego efektem jest skrócenie skoku amortyzatora.

Ta uszczelka po tylu latach nic nie robienia w amortyzatorze ma prawo się zestarzeć, dlatego należy ją wymienić i problem zniknie. 

IMG_20220126_192324.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje serdecznie za podpowiedzi myśle że takiemu celowi służy to forum. 


Wiem że najprościej oddać do serwisu ale do momentu gdy problem dotyczy uszczelek czy przesmarowana nie ma to sensu. 
 

Ostatnio przestał mi działać amplituner Yamaha. Zadzwoniłem do serwisu, 150 zł za sprawdzenie plus ewentualne części plus koszty wysyłki w obie strony. 

Poszukałem na Elektrodzie, okazało się że winny był kondensator, który kupiłem za 2 zł i sam wymieniłem. 

W tym amortyzatorze raczej jest coś takiego jak na zdjęciu. 
 

Czy tego elementu może też dotyczyć problem uszczelek ? 
 

Czy można gdzieś takie kupić ? 
 

Będę wdzięczny za pomoc 🙂

28C29AD2-B29E-486A-A5E4-0C59B50ABB11.jpeg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Producent zaleca najpóźniej po roku zrobić duży serwis, gdybyś zrobił po 2-3 też powinno jeszcze być ok. ale po 8 latach zdecydowanie nadaje się do rozbiórki i wymiany płynów i uszczelnień. Te uszczelki od samego "stania" się starzeją. sam zestaw naprawczy to kilka stówek, byle jakim olejem też nie zalejesz foxa. Wymiana uszczelki to "pudrowanie pryszcza".

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witaj

Zobacz na youtube kanał unibroken i będziesz miał pokazany pełny serwis amortyzatora fox.

Jeśli jesteś ogarnięty mechanicznie zrobisz to sam. Pierwszy serwis nie wyjdzie ci taniej jak w serwisie ponieważ musisz kupić większe ilości smarowideł niż potrzeba na 1 serwis. 

Tak jak koledzy piszą wyżej jeśli chcesz cieszyć się dobrą pracą amortyzatora musisz co najmniej co roku czy dwa go rozebrać i smarować. 

Z serwisami amortyzatorów nie jest tak jak z serwisem AGD tu właśnie wysyłasz żeby wymienić uszczelki i smary. Jeżeli poleci ci coś poważniejszego żadko kiedy serwis ci naprawi ponieważ części kosztują tyle co nowy amorek. Właśnie dlatego konieczne są regularne serwisy, 

Masz dobry amortyzator za który w 2016roku musiałeś sporo zapłacić - nie warto żałować 300zł na serwis - za to nie kupisz amortyzatora. 

Same oringi możesz kupić mierząc je i dobierając w jakims sklemie z hydrauliką siłową mówiąc że mają być olejoodporne (ale tam prawie wszystkie takie mają). Jeżeli masz w komorze olejowej simeringi - i chcesz je wymienić -  też powinni mieć. Uszczelki kurzowe i gąbeczki smarujące (jeżeli wymagają wymiany) znajdziesz na allegro w cenie około 150zł za 2szt. 

Ze swojej strony polecam zestawy SKF są one dopuszczane przez Fox a mają w środku dodatkową sprężynkę dzięki czemu dłużej trzymają olej na ladze - moje w oryginale tego nie miały. 

Edytowane przez konrad9100
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję panowie za bardzo pomocne rady.🙂

                        Muszę  przyznać, że nie wziąłem pod uwagę kwestii starzenia się gumy w uszczelkach i smarów. Z tego co obserwuje obecna ich jakość jest fatalna, czasami się zastanawiam czy nie jest to robione specjalnie, podobnie w paskach zegarków.

Jutro zawożę amortyzator do serwisu bo ceny kompletów uszczelek są zaporowe. 🙂

 

                  A z inne beczki ale trochę w temacie jakości gumy w dzisiejszych czasach.

1. Jeżdżę na dętkach Schwalbe Extra Light wiem, że są różne opinie ale do tej pory nie miałem problemów chyba, że ją przeciąłem przy dobici.  Do czasu...... ostatnio kupiłem 3 sztuki i dwie założone ciekną jak sito po tygodniu stania nie ma połowy powietrza.

2. Kilkuletnie opony nadają się do kosza bo guma parcieje i zaczyna pękać...

 

W piwnicy mam rowerek mojego syna za kołami na stary typ wentyli taki z gumą wentylową, który stał zakurzony przez 20 lat ,z czystej ciekawości napompowałem oba koła - trzymają powietrze już drugi miesiąc a guma w oponach jest w bardzo dobrym stanie 🙂

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Witam wielbicieli dwóch kółek 🙂

 

W ostatnim poście napisałem "oddaje amortyzator do serwisu". Niestety okazało się, że czas na naprawę to 50 dni roboczych czyli 10 tygodni. Nie jestem wielbicielem jazdy w zimę ale mam nadzieje że w marcu warunki pozwolą aby pomału zacząć się ruszać a przy tym czasie oczekiwania rower miał bym gotowy na połowę kwietnia. Absolutnie nie mam pretesji do serwisu wiadomo jak ktoś czeka np. z ostrzeniem nart na dzień przed feriami to może się zdziwić 😞

Zdecydowałem się sam prze serwisować cześć powietrzną amortyzatora i  postaram się podzielić kilkoma informacjami które może się komuś przydadzą w podjęciu decyzji czy robić to samemu czy raczej oddać do serwisu.

Najpierw koszty:

1. Koszt profesjonalnego serwisu całego amortyzatora to 270 zł plus 30 zł koszty wysyłki bez wymiany uszczelek kurzowych.

2. Koszt mniej profesjonalnego serwisu czyli mojego:

- komplet uszczelek amortyzatora powietrznego (Seal Kit 32 FLOAT Na Rebuild) 135 zł, dwie uszczelki Crush Washer 20 zl, koszt wysyłki 15 zł razem 150 zł

- olej FOX 20 WT GOLD 100 ml 20 zł, smar SRAM butter 20 zł, wysyłka 10 zł razem 50 zł, ponieważ ilość oleju i smaru wystarczą co najmniej na dwa razy koszt 25 zł.

3. Rzem 175 zł bez oleju i ewentualnych uszczelek do tłumika plus mój czas,którego nie liczę zwłaszcza, że jest  dziwna zima, cały czas pada deszcz i popołudniami nie bardzo jest co robić.

Sama naprawa.

1. Na stronie FOX-a wszytko jest genialnie pokazane i opisane krok po kroku wystarczy wpisać kod amortyzatora.

2. Naprawy niezbędne są podstawowe narzędzia również wymienione na stronie Foxa.

3. Z nietypowych rzeczy potrzebny są:

- klucz nasadowy 26 mm do odkręcenia topcap-u, niestety zwykły z kompletu nie łapie dlatego użyłem specjalnie kupiony ze zeszlifowanym rantem.

- zacisk do wału 10 mm (shaft clamp) do przytrzymania osi sprężyny powietrznej w celu rozkręcenia, ponieważ takowej nie posiadam zrobiłem ją sam z dwóch połówek twardego drewna dodatkowo wyłożonych gumą z dętki aby się nie ślizgało.

- coś do podgrzania wału i śruby w celu zdezaktywowania kleju do gwintów.

- raczej trudno będzie poradzić sobie bez imadła

- generalnie dobrze  robić to w pomieszczeniu gdzie nie boimy się rozlanego oleju lub śladów po smarze z dala  od czujnych oczu małżonki 🙂

4. Trudne momenty:

- sporo namęczyłem się aby zdjąć pierścień ustalający (sprężynujący) aby dobrać się do sprężyny powietrznej ale tylko dlatego że nie wiedziałem jak to robić.

- mimo podgrzania trudno było odkręcić śrubę zabezpieczoną klejem przykręconą  do osi sprężyny powietrznej

- należy zwrócić szczególną uwagę na prawidłowy kierunek jednego z oringów.

5. Nie wymieniłem uszczelki kurzowe bo są w dobrym stanie, gąbeczki za poradą jednego forum wyprałem w płynie do mycia naczyń wysuszyłem i nasączyłem olejem.

Posumowanie:

- zajęło mi to trzy wieczory po 2-3 godziny, teraz pewnie bym się uwinął w jeden .

- jak ktoś lubi taką zabawę, ubabrać się w smarze i w oleju oraz ma niezbędne zaplecze i czas to polecam bo satysfakcja jest niesamowita.

- świadomość, że teraz można w każdej chwili rozebrać amortyzator, wymienić olej i przesmarować sprężynę powietrzną

 - jeżeli ktoś nie ma czasu, narzędzi i zaplecza to lepiej wydać te 300 zł i mieć święty spokój bo finansowo wychodzi to bardzo podobnie.

 

Pozdrawiam jak koś ma jakieś pytania to chętnie odpowiem 🙂

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...