Skocz do zawartości

[Rondo Ruut Al1 GRX] custom tuning wycena


undemalum

Rekomendowane odpowiedzi

Chcę sprzedać używany RONDO Ruut al1 2x 2021 r.

Zakupiony w sierpniu 2021 r. (mam wszystkie papiery odn. dowodu zakupu, gwarancji itd.) W oryginale rower na osprzęcie Shimano GRX 400 z wyjątkiem korby. Tu producent przyciął koszt dając własną konstrukcje (nie tak sztywną jak grupowa o czym się z satysfakcją przekonałem po wymianie na taką. Wymieniłem na GRX jakieś 2-3 m-ce po zakupie roweru chcąc mieć kompletną grupę osprzętu)

Przebieg nie wyższy niż 700-800 km ( jeżdżony 90 % w suchych warunkach pogodowych, pozostałe 10% czyszczony na błysk po każdej jeździe)

Rower zadbany, serwisowany, wyregulowany i mocno doinwestowany (wszystkie oryginalne części zachowałem, są one w dobrym stanie technicznym, mogę dorzucić gratis)

Upgrade:

- [korba]  Shimano GRX FC-RX600 2x10rz 46-30 170 mm. Obecnie rower na kompletnym GRX

- [wkład suportu] Token Ninja BB841T-41 

-[przerzutka tylna] RD-RX400 praktycznie nie używana. (Na światłach nie wypiąłem się z prawego bloku, zaliczyłem glebę i zarysowałem fabryczną. Zachowałem ją gdyż jest jest ona w pełni sprawna (podobnie jak pozostałe części dorzucam na życzenie gratis), wymieniłem żeby nie zaniżać ceny roweru. Rama i lakier bez uszkodzeń. Delikatnie skrzywiony hak został  wyprostowany w prof. serwisie. Rysy na klamce i drobne ślady na  owijce zostały.

- [siodło] Selle Italia Model X 

Choć to kwestia gustu, moim zdaniem rower dzięki korbie i siodle (nie taka bezpłciowa bagieta jak oryginalnie zastosowany Fabric, lecz krótsze i szersze z wycięciem na tkanki miękkie S.I. Model X) prezentuje się lepiej niż wersja standard od producenta.

 

i jeszcze jedno oryginalne koła od RONDO z całym osprzętem (opony, tarcze, kaseta) z którymi sprzedaje rower mają nabite może 300-400 km (są więc praktycznie nowe)  Od końca września rower użytkowałem z innym kompletem, ale ten zachowuje dla siebie.

Dzisiaj rower dostępny jest w cenie, za którą sam go kupiłem, tzn. 8299 zł. Można próbować wyrwać taniej gdyż od czasu do czasu dostępny jest nieco poniżej ósemki, ale to już kwestia szczęścia.

ILE waszym zdaniem warte rynkowo jest dzisiaj TE CACUSZKO ????!!!

Proszę o merytoryczne komentarze.

Ps. Fotki dorzucę na życzenie komentujących.

Pozdrawiam R.M. (undemalum)

 

 

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mocno doinwestowany raczej kłóci się z opisem. W sumie zmieniłeś korbę i siodełko. Siodełko to i tak sprawa indywidualna, więc nie jest to żaden "Upgrade".

Na minus porysowana klamka, to jednak drogi element. Prostowany hak także nie ma już pełnej wytrzymałości.

Ja bym zaczął od około 6k zł.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przypominam o nowych lepszych łożyżskach, nowej tylnej przerzutce prawie całkiem nowych kołach i oponach, przebiegu i  ogólnym stanie rowetu który oceniam na bdb.

aha no i oryginalne części gratis

 

co do haka skrzywiony był nieznacznie

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Łożyska musiałeś kupić, bo zmieniałeś korbę, więc to jest już "wliczone" w to co dodałeś. Nowa przerzutka tylko dlatego, że uszkodziłeś starą. Jest taka sama jak była, więc ciężko to nazwać ulepszeniem. 

Koła i opony też były używane. Naprawdę nikomu nie zrobi różnicy, że przejechałeś na nich 400 km a nie 800 km.

Wiem że każdy chce dostać jak najwięcej, ale realia są takie, że po pierwszym wyjeździe sprzęt traci X% wartości. Przy częściach sprzedawanych poza sklepem, wychodzi się z założenia że trzeba na start podać ~80% wartości. Przy używanych odpowiednio mniej. Rowerów dotyczy to samo.

Możesz wystawić za 8k, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi od Ciebie używanego, tylko poszuka nowego takiego albo innego modelu. To nie jest jakiś unikat ani wybitny rarytas. Zwykły rower.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

myślałem raczej o 7 K

Uważam, żę jest wart swojej ceny.

Ciekawostka dla nieuważnie czytających co wcześniej napisałem:

-najpierw wymieniłem korbę z wykorzystaniem fabrycznego wkładu od shimano. Później, trochę przy okazji serwisu wjechał Token (o jakości tego sprzętu nie muszę chyba wspominać)

- stara przerzutka nie jest uszkodzona tylko porysowana i można ją potraktować jako część zamienną.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No to jak tak uważasz, to po co pytasz? 

To że wymieniłeś Shimano na Token naprawdę nic nie zmienia. Po pierwsze, suporty Shimano są naprawdę dobre. Token to nic cudownego. Robi fajne wrażenie, bo na sucho korba kręci się lekko. Tylko w praktyce kompletnie to nic nie zmienia. Nie ma też się co czarować, Token to nie jest jakaś marka butikowa. Nie pamiętam także jak to jest rozwiązane w Token. Jeżeli nie ma plastikowych kołnierzy, tylko oś korby opiera się bezpośrednio na łożyskach, to jest to raczej Downgrade w stosunku do Shimano.

Co do przerzutki. Nie możesz podwyższać ceny roweru, bo dorzucasz porysowaną przerzutkę. A jak ktoś jej nie będzie chciał? Wymieniłeś bo Ty chciałeś, bo Ci przeszkadzały rysy. Tutaj ponownie. Na dobrą sprawę nie ma znaczenia czy ma przejechane 100 km czy 800km, to nie są przebiegi które cokolwiek zmieniają.

Próbuj, może ktoś kupi. Chociaż trochę nie rozumiem sensu zakładania tematu, jeżeli za wszelką cenę chcesz mnie przekonać że rower jest warty więcej, jednocześnie pytając o wycenę bo nie wiesz za ile go wystawić.

No i tak jak pisałem wcześniej, to nie jest "mocne doinwestowanie", tylko drobne zmiany w stosunku do tego co było fabrycznie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Skom ma rację. Ci co nie znają się w technice rowerowej wolą kupić nowe, bo nowe i nie chcą się bawić w eksperta. Nawet jeśli wydaje się to nieracjonalne.

Ci co się znają, szukają okazji bo się znają, a nie roweru troszkę tańszego od nowego.

7k to bardzo optymistyczne, próbować można.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Liczę na wyższą cenę od podanej przez Ciecie dlatego, że za 7 k i więcej możesz obejrzeć kilka egzemplarzy w popularnym serwisie sprzedam/kupię bez jakichkolwiek zmian na lepsze i ze znacznie (czy nieznacznie to już pozostawmy) większym przebiegiem. Co do określenia wymiany korby i wkładu suportu mianem upgradu wypowiadam się w oparciu o własne odczucia z jazdy oraz poniesiony koszt (porównaj ceny).

 

Możliwe, że macie rację. Wielkie dzięki za inną perspektywę- przy sprzedaży się przyda. Wyjdę od 7 k, lekko spuszczę ale za 6 tyś ?! No nie no, no jest za fajny.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pamiętaj że to co było na rowerze, też ma swoją cenę.

Wsadziłeś korbę za 600 zł, ale ta fabryczna kosztowała przykładowo 300 zł. Realnie podniosłeś wartość o 300 zł.

Prawda jest taka, że wystawić można za ile chcesz. Tylko odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego widzisz w ogłoszeniach te modele za 7k. Dlatego że są tyle warte, czy dlatego że nikt ich nie chce i nadal tam wiszą? Prawda jest pewnie gdzieś po środku.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Skom zgodzę się z tobą, że nie należy przeginać z oczekiwaniami, niemniej będę próbował sprzedać rower jak najlepiej.  Z zupełnie z czystym sumieniem (bo nie jestem handlarzem bez skrupułów) i bez poczucia znacznej utraty mogę się zatrzymać na 6500. Dzięki wielkie za poświęcony czas i pouczające wskazówki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No wiadomo że nie wystawisz za 6k i będziesz jeszcze opuszczał :D

Wystaw za tyle ile uważasz, próbuj, to nic nie kosztuje. Ustal sobie dolną granicę, ale w granicach rozsądku, bo go nie sprzedasz.

Nie wiem czy sprzedawałeś coś droższego na OLX. Jeżeli nie, to uzbrój się w cierpliwość i kup melisę. Duża szansa że stracisz wiarę w ludzkość.

Wystawiłem rower za 1500 zł, co i tak było bardzo dobrą ceną. Facet napisał, chciał dać 800 zł, męczył mnie godzinę, a jak mu napisałem żeby mi już nie zawracał głowy i się nie dogadamy to odpisał że jestem burakiem i klient ma zawsze rację :D

Drugi za to napisał tylko po to, żeby stwierdzić że też ma podobny rower i że wybrałem dobry rozmiar.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak spotykałem się już z podobnymi relacjami na ten temat,  nie wiadomo czy się śmiać czy płakać (na pewną współczuć i to chyba obu stronom, ale z różnych powodów rzecz jasna). No nie, niczego nie sprzedawałem obcym ludziom. Znajomym zwykle oddaje za pół darmo Zwykle nie pozbywam się rzeczy i sam nieraz przepłacam. Tak już mam. Czekam na aluminiowego  Grizla 7 . Producent-sklep z Koblencji określił termin dostawy na marzec. Wszystko kosztuje, coś trzeba jeść i za coś rachunki płacić, przydałaby się więc jakaś poduszka finansowa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niepoważne oferty należy ignorować, to wszystko. To nie jest powód by oddawać coś za darmo.

Oddawanie sprzętu za pół darmo po znajomych tez nie jest dobrą praktyką. Obdarowany potrafi strzelić focha za rozregulowaną przerzutkę, a faktu że dostał rower za psie pieniądze nie zauważa.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sprzedawanie teraz roweru nie jest dobrym pomysłem gdyż zainteresowanie nim będzie prawie żadne z powodu braku sezonu rowerowego.

Sam czekam do czerwca aby wystawić jeden z trzech posiadanych przez siebie rowerów, gdyż przed wakacjami ludzie na szybko poszukują rower na urlop i nie wybrzydzają tak bardzo.

Jako że u mnie przerób na rowery jest spory, średnio buduję dla siebie jeden rower na rok a w zeszłym roku przekroczyłem limit i zrobiłem dwa rowery, dlatego jeden postanowiłem sprzedać.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Masz racje clavdis, rozdawnictwo też ma swoją cenę. Pytanko do leejoonidasa: lepiej wystawić teraz za 7k  (z marginesem negocjacyjnym 2-3 stówy w dół) zbywając niepoważne propozycje, a także ignorując (ewentualne) chamskie zagrywki i spokojnie czekać na przyjęcie takiej oferty , czy może w ogóle wstrzymać się do wiosny ze sprzedażą głównie po to żeby oferta  nie zalegała miesiącami co mogłoby odstraszać potencjalnych nabywców. Nie chce pozbywać się swojego rondziaka, bo to naprawdę fajna maszyna, ale wolałbym też nie zakopać się finansowo jednocześnie spłacając nowy rower.

Na marginesie dzięki Panowie za wspierające komentarze (po tym kuble zimnej wody od kolegów wczoraj he he). 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Można już wystawić. Gravel to rower który kupuje się raczej na sezon niż na urlop. Ci co chcą kupić, pewnie już się rozglądają by wystartować z rowerem w marcu. Nadal panuje powszechna opinia że rowerów nie będzie. 

Ja uważam, że ludzie zaczynają się bać wysokich rachunków i drożyzny popyt może okazać się dużo mniejszy niż przedstawiają to sklepy.

Zastosuj starą technikę marketingową 6900 wygląda lepiej niż 7000.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Tak już o  myślałem o tym popularnym triku. Dla wielu nabywców 6900 wygląda  wyraźnie lepiej niż 7000. Mówią, że ludzie kupują oczami. Tak zrobię wystawię i poczekam. Dzięki clavdis.

Edytowane przez undemalum
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W ostatnich czterech latach sprzedałem trzy rowery, wszystkie wystawiałem w czerwcu, jeden czekał na klienta dwie godziny, pozostałe sprzedawały się do trzech tygodni. W środku sezonu ceny nowych rowerów zazwyczaj są wysokie i ludzie szukają tańszej alternatywy wśród dobrze utrzymanych używek. 

Można teraz wystawić gravela na sprzedaż bo to jest rower który jest obecnie na topie, jest wiele osób które rozglądają się za takim rowerem ale raczej szukają okazji cenowej, a 7 tyś. za takie cacko to jest jednak dużo. Weź pod uwagę to że coś jest tyle warte ile ktoś jest w stanie za to dać. Zapomnij że sprzedajesz Rondo Ruut, sprzedajesz rower gravelowy których jest wiele na rynku, warto dobrze zastanowić się nad ceną.

 

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dobra, jeszcze raz. To ile według waszego doświadczenia, dzisiaj lub dajmy na to w kwietniu-czerwcu b.r. ,przy obecnej sytuacji na rynku rowerowym, galopującej inflacji z jednej strony i niepewnym jutrze (i związanym z tym trzymaniu się za kieszeń) z drugiej, powiedzmy ktoś kto szuka okazji na rynku używek i ma rozeznanie w temacie gotów jest wyłożyć za rower jak w opisie z początku mojego wątku.???

Śmiało, wszystko zniosę 😅.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja się trzymam tego co napisałem na początku. Jeżeli bym szukał takiego roweru, mając w głowie że nowy kosztuje 8300 zł i pewnie coś się tam jeszcze utnie, to więcej jak te 6000/6500 zł bym nie dał. 

Tak jak pisałem. Wiem że dla Ciebie jest to rower wyjątkowy, uważasz że jest najlepszy i wyjątkowo wypieszczony. No ale prawda jest taka, że jest to zupełnie przeciętny rower. Trochę tak jak z dziećmi. Dla rodziców każde jest wyjątkowe, a prawda jest taka, że wyglądają tak samo i na dodatek ich głównym zajęciem jest... wszyscy wiemy co.

Ostatnio sprzedawałem swój rower. Dwa sezony, przejechane 1500 km w lekkim terenie. Katalogowo 5k w 2019, gdyby był teraz dostępny, pewnie by kosztował z 6k. Moje zmiany to ponad 2k zł, z czego spora część zrobiona w tamtą zimę, więc miały przebieg 300 km. Stan idealny, a jedyna wada to kilka drobnych, pionowych rysek na górnych lagach. Pojawiły się z powodu wspaniałej jakości Rock Shox, nie moja wina, na nic to nie wpływało.

Stał pół roku na OLX. Odezwały się dwie osoby. Jeden zapytał o wagę, drugi o zamianę. Wystawiłem go za 4500 zł, ostatecznie zszedłem do 3900 zł. Zero zainteresowania.

Co do momentu wystawienia na sprzedaż. Ja jestem zdania że przynajmniej części, sprzedają się lepiej w zimę/ na wiosnę, bo ludzie grzebią przy rowerach. W sezonie ludzie jeżdżą, a nie szukają rowerów.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Realnie to ten rower jako nowy nie był warty swoich 8300 zł, skoro jego konkurencja w 2021 na pełnym GRX400 była za 7k. Co i tak jest za dużo, no ale czasy są jakie są.
Więc używka za 6k wydaje się być sensowną ofertą i może ktoś się znajdzie. A może nie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dobra, wszystko jasne. Nie będe się szczypał i wystawie teraz. Zacznę z wysokiego C czyli 6899. Poniżej 6k nie schodzę. Najwyżej będę miał dwa rowery. Reszta to kwestia sensownych negocjacji i łutu szczęścia.

 

Jeszcze raz dzięki za wasze komentarze. Mam wrażenie, że jestem lepiej ogarnięty w poruszonej tu sprawie. Zmieniłem już koła na oryginalsy. Jeszcze fotki delikatna redakcja pierwszego posta i wystawiam.

kipcior mój rower jest na pełnym grx (korbę wymieniłem na grupową, suport shimanowski zastąpiłem tokenowskim). 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...