Skocz do zawartości
dawmac

[Giant Trance SX E+ 1 Pro 2019] po przejechaniu 3000km

Rekomendowane odpowiedzi

leoms

Dokładnie masz rację, przecież to zwykłe rowery z doklejonym napędem elektrycznym. Jak ma ten napęd wytrzymać mocny silnik elektryczny skoro łańcuch 11 jest cieniutki jak guma od majtek. To tak jakby do malucha włożyć silnik od porsche, da się ale cała reszta napędu, skrzynia się rozsypie. No niestety to nie KTM, który został stworzony do katowania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kemusi

@leoms

trochę przesadzasz..tak było parę  lat temu, ale nie teraz. Obecnie erowery projektuje się od podstaw , to nie jest tak jak napisałeś. Geometria ram jest pod specyfikę e-bików , obręcze ,  piasty i cała reszta ... Problem w tym ,ze firmy sprzedające takie rowery ,przykładowo, instalują części spełniające min warunki .. Ja dostałem rower z łańcuchem Shimano serii   CN-HG601. Niby ok ale generalnie dosyć słabo, dlatego warto wydać trochę kasy i kupić lepszy, trwalszy, który dłużej posłuży np  od KMC lub Wippermanna. Kasetami to ja bym się raczej nie przejmował , mam slx 11 i drugą na zapas ,koszt niski , jak padnie to się wymieni. Przerzutka  xc czy nx wystarcza i działa dobrze , wystarczy serwisować . Że tak powiem, nie widzę przeszkód ;D  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
leoms

Co nie zmienia faktu, ze napęd pada szybciej, a ludzie oczekują, ze posłuży 10 tys km tylko dlatego bo rower kosztował 20tys. Sory ale nie przesadzam, a ty sam sobie odpowiedziałeś, co z tego ze się projektuje skoro wciska się najsłabszy osprzęt. To jak to jest z tym projektowaniem, dostałeś napęd typowo zaprojektowany do użytku w e-bike czy standardowy?

Edytowane przez leoms

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Quell

Już wspomniano wcześniej,ludzie z mocnym kopytem potrafią też szybko wykończyć napęd,tu mamy silnik,wyższy moment obrotowy,siły itd.

Osobiście jako tematem około rowerowym trochę się interesowałem,i ogólnie można wyczytać o narzekaniu ludzi o szybszym padaniu napędu.

Ale w przypadku autora tematu ,jest wybitnie słabo,z strony serwisu też.

Na razie do ebajka mnie nie ciągnie,wolę się pomęczyć,ale za x lat,kiedy witki zaczną nie wyrabiać,czemu nie,jednak czytając takie wpisy,coraz słabiej to widzę ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
leoms

Uważam podobnie, dopóki mam siły nie mam zamiaru się wspomagać elektrykiem. Zreszta kocham rower za prostotę, za to ze na przestrzeni lat nie zmienił się znacząco. Dla mnie to musza być dwa koła napędzane siła mięśni i umysłu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

Cały czas czytam gdybanie o zużyciu napędu i czysto teoretycznych wyliczeniach.

Tylko czy ktoś z Was zauważył, że coś jest nie tak z dolnym kółkiem tak jak wspominałem? To nie jest naturalne wytarcie wynikające z przebiegu. Według mnie coś jest/ było nie tak z napędem i z tego mogą wynikać kolejne problemy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dawmac

tez od wielu lat jezdzilem na normalnym rowerze. Dziennie potrafilem zrobic po 100km, dzien w dzien. Jednak swoje lata, kolanka swoje przezyly i po takiej jezdiz bylo je czuc. Elektryk okazal sie super rozwiazaniem. Naprawde mozna sie ujezdzic do utraty tchu, 1.5 godizny super zabawy a dzieki wspomaganiu nie przeciazamy stawow kolanowych. Dla mnie idealne rozwiazanie. W salonie zapewniano mnie ze jest to super rower, najlepsze podzespoly, wytrzymaly jak czolg, przy mojej jezdzie to wytrzyma 100 lat.  Po okolo 2 tygodniach przemyslen zdecydowalem sie na zakup. Spora kwota ale praca siedzaca po 18 godizn dziennie wiec 1 - 1,5 godziny dzinnie na rowerze to super odkocznia dla poprawy zdrowia i fizycznego i psychicznego :) Bylo fajnie ale ciagle cos. Jako "zwykly zjadacz chleba" przekonany bylem ze skoro sprzedawca zapewnial ze bedzie tak fajnie, ze taki super rower kupilem to spokojnie sobie pojezdze. Zaczely sie klopoty, ale grzecznie jezdizlem do serwisu, naprawialem i palcilem. Mysle sobie, ok, mialem pecha cos sie moglo popsuc, trudno, nieduze koszty to place i jezdze ale gdy okazalo sie ze trzeba wymienic sporo czesci za duza kwote to uznalem ze chyba jest cos nie tak. Dlaczego mozna sprzedawac rower we wspolczesnym swiecie gdzie wszystcy na wszystko musza dac 2 lata gwarancji ( moje firmy tez ) a tutaj prosto w twarz serwis mi moiw, placi pan bo pan zuzyl elementy bo sa za slabe do tego napedu i tak jest.  Nie potrafie sie z tym pogodzic, gdzie obowiazujace jakies normy, zasady, regoly na polskim rynku. Do tego liczne usterki elektroniczne ktore sa robione, robione, robione ...... :(  Tak, teraz jestem madrzejszy, nie wiem czy kupie ponownie elektryka ale na normalnym rowerze niestety np w Lasku Wolskim w Krakowie kolana nie dadza rady :( Milem posli elektryczny rower FAST BIKE na testy, sporo kilometrow nim zrobilem i jest ok ale ciezkie tylnie kolo i szybko pzregrzewajacy sie naped pomimo ze na dworze 3 stopnie odstraszyly mnie od zakupu. Tak, ze aktualnei mysle czy z innych firm ebiki sa tak samo zawodne, czy dobry serwis w duzym stopniu ograniczy niespodziewane koszty, czy warto jeszcze raz robic ten "blad" :( Moze to "urok" GIANTA bo po za mechanicznymi wadami to chyba najbardziej zawodny rower jaki mialem. Elektronika zawodna, silnik pada, "sztyca" padla i wiele innych elelmentow nie zwiazanych z faktem ze jest to ebike.

Teraz, skom25 napisał:

Cały czas czytam gdybanie o zużyciu napędu i czysto teoretycznych wyliczeniach.

Tylko czy ktoś z Was zauważył, że coś jest nie tak z dolnym kółkiem tak jak wspominałem? To nie jest naturalne wytarcie wynikające z przebiegu. Według mnie coś jest/ było nie tak z napędem i z tego mogą wynikać kolejne problemy.

mozliwe ale rower byl w serwisie naprawde co okolo 10 - 14 dni ! wraz z regulacja przerzutek itd. 

brak mozliwosci wylaczenia roweru, problemy z czujnikiem obrotu kola, dwa razy urwal sie "wlacznik i regulator wspomagania" , padly lozyska silnika, padla tylnia piasta .... to malo co ma wspolnego z tylnym napedem

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
some1

Skoro z tyłu zadział się taki sajgon, że urwało kawałek przerzutki, to i mogło skosić przy okazji zęby dolnego kółka, które przecież jest z plastiku. Niestety tutaj już nie dojdziesz co było skutkiem a co przyczyną, Ty możesz twierdzić swoje, Giant swoje. 

Co do reszty, cóż, pisanie długich postów na forum może mieć wymiar terapeutyczny, ale raczej problemu nie rozwiąże. Zostaje reklamacja w sklepie albo bezpośrednio u producenta, zmiana miejsca gdzie serwisujesz rower (albo niech chociaż ktoś jeszcze sprawdzi czy dobrze naprawili), konsultacja u rzecznika praw konsumenta. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Prekompilator

Nie wiem, co jest nie tak z tym Giantem - sam kupuję głównie rowery tej marki, ale nie elektryki.

Mój elektryczny to Giant Sedona przekonwertowany - sumaryczny koszt ok. 6.000 PLN razem z rowerem. Wielokrotnie pisałem, że tu jest sens, a nie w gotowcach. Na razie przejechane niecałe 3.000 km po elektryfikacji (wcześniej miał ok. 5.000 nabite) i nic się nie dzieje ... Nie wiem, czy stare Gianty były lepsze, czy może ten napęd centralny jest tak spartolony (mam silnik w tylnej piaście). Z drugiej strony - motocykle przecież też mają "napęd centralny", rozwijają dużo wyższe moce i łańcuchy oraz zębatki jakoś to wytrzymują ...

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zekker

Porównaj rozmiar łańcucha rowerowego 11rz z motocyklowym...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Prekompilator
1 godzinę temu, zekker napisał:

Porównaj rozmiar łańcucha rowerowego 11rz z motocyklowym...

Więc trzeba dać grubszy łańcuch i zębatki. Do elektryka nie trzeba aż 11rz.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg
19 minut temu, Prekompilator napisał:

Więc trzeba dać grubszy łańcuch i zębatki.

To by widocznie było zbyt proste :D

Te motorowery wciąż chcą udawać rower.

W dniu 14.12.2019 o 15:18, leoms napisał:

To tak jakby do malucha włożyć silnik od porsche, da się ale cała reszta napędu, skrzynia się rozsypie.

Pan Samochodzik :D Tyle, że on gdzieś znalazł silnik of Ferrari :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
uzurpator

Uno - zajazd 11 rzędowego napędu w elektryku jeżdżonym w terenie to norma. 11 rzędowy łańcuch to gumka od majtek, jak zostało już powiedziane. Dołóżmy tam jeszcze 250 watów ponad możliwości rowerzysty i mamy dwu-trzykrotnie więcej mocy dobijanej praktycznie non-stop. Do elektryków to powinno się ładować napędy 8rz z odpowiednio grubym łańcuchem ( typu Sram EX ).

Due - zużyte dolne kółeczko przerzutki w napędzie 1xX też jest symptomatyczne, gdyż jazda na przekosie powoduje duże odgięcie wózka przerzutki, co powoduje, że łańcuch wchodzi na nie pod ekstremalnym kątem i ścina zęby. W tych napędach dolne kółeczko powinno być aluminiowe.

Tre - nie tłumaczy to reszty usterek.

  • +1 pomógł 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dawmac

otrzymalem maila z GIANTa:

Dzień dobry,

 

Po konsultacjach z autoryzowanym sklepem w którym Pan serwisuje rower oraz oględzinach dostarczonych zdjęć można stwierdzić, że rower nie wykazuje nadmiernego zużycia.

Używanie roweru elektrycznego w trudnych warunkach znacząco obniża wytrzymałość napędu. Dodatkowo napęd w rowerach elektrycznych podlega bardzo dużym obciążeniom.

Fakt, że rower kosztował 20000 zł nie oznacza, że nie będzie się zużywał. Proszę wziąć też pod uwagę, że koszty eksploatacji droższego roweru(elektrycznego czy klasycznego) zawsze będą adekwatnie wyższe. Interwały serwisowe są zapisane w Instrukcji obsługi.

Uchwyt od zmiany trybu wspomagania sam z siebie się nie ułamał – prawdopodobnie został uderzony lub rower był nieodpowiednio przewożony.

Zużyte dolne kółeczko od przerzutki wskazuje na fakt, że rower był używany w ciężkich warunkach, a łańcuch nie był odpowiednio często czyszczony. Zabrudzony napęd mógł spowodować urwanie przerzutki.

Silnik został wysłany na ekspertyzę do centrali w Holandii. Specjaliści od silników Giant sprawdzą co było przyczyną zużycia łożysk. Ze względu na okres świąteczny okres naprawy może się trochę wydłużyć.

 

 

Z poważaniem

Sylwestr Sangho | Koordynator Działu Technicznego | T: 22 395 65 92 | serwis@giant-polska.com.pl

Giant Polska Sp. z o.o. | ul. Osmańska 12, 02 - 823 Warszawa, NIP: 522-000-07-20 | giant-bicycles.com | liv-cycling.com 

 

Czyli tradycyjnie - kliencie, twoja wina, twoja bardzo wielka wina ! :) Tak uchwyt od przerzutki  zostal udezony lub byl nieodpowiednio przewozony czyli tak naprawde nie ma znaczenia co sie pisze. Podaczas jazdy normalna droga polna jak spadl lancuch i sie przekrecil ale widocznie nikt nie czyta maili ze zrozumieniem :(  

Koszty uzytkowania roweru i czestosc przegladow - co ma do do rzeczy ? Rower systematycznie serwisowany, niddy nie napisalem ze za czesto sa serwisy czy z enie oddam rowey na przeglad lub za to nie zapalce. Byl w serwisie czesciej niz zalecenia ale widocznie Panstwo z giant wypisuja regolke nie znajac tematu. 

Rower byl uzywany w ciezkich warunka ?!?!?! Co znaczy ciezkie warunki dla tego roweru ?  Przy zkaupie bylo info ze super fajny rower nie do zajechania a teraz ze tylko do jazdy po asfaltowych sciezkach rowerowych :(  Nie lubie takiego oszustwa bo jak inaczej nazwac sytuacje gdy wydaje sie 20.000 na rower do jazdy w terenie, serwisuje, jezdiz na przeglady, palci $$$$$ za kazda duperelke a pozniej i tak Towja wina kliencie. 

Wiem, sa komentarze ze moje posty sa przydlugie i nudne, ale nie zycze nikomu aby wydal tyle $$$ na rower a pozniej sie okazalo ze jest idiota i go zniszczym zle przewozac lamiac przerzutki a pozniej jezdizlem w super trudnych warunkach orajac 3 hektary pod kartofle.  

Do tego nikt nie wie od 2 tygdoni co sie stalo z tak niesamowita czescia jak lozyska w silniku. Pan z NASA bedzie zaraz po siwetach i da znac co sie stalo ale na pewno to wina deszczu lub jazdy o swicie bo tym rowerem mozna jezdzic tylko od 10.00 do 22.00 ( punk 8 pargrafu 6 z 35 strony 2 zalcznika do instrukcji :) )   Mialem nie podawac bo nie o to w sprawi echodzi ale jak dzisiaj dostalem info ze po konsultacjach z seriwsem GIANT podjal taka decyzje to dzieki serwisowi Sport Attack Sklep rowerowy Giant i serwis rowerowy Kraków to moge tylko szczerze podziekowac i sprzedazy i serwisowi.  Zakupielm u Was dwa rowery, spodenki, lampy, kask, google, pomke, kilka opon, liczne naprawy itd itd kilka dziesiat tysiecy zloty i nie ma to jak obsluga stajaca po stronie klienta !! DZIEKUJE !! 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu

Pozostał jeszcze rzecznik praw konsumenta. Nie odpuszczaj.

To nie jest rower na spacery po parku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dawmac

tak przy okazji mam pytanko. Jakis czas temu kiedy jeszcz emoglem jezdzic na swoim rowerze :) zlapalem "kapcia" Mialo byc super mleczko al ejak widac sie nei sprawdizlo. Dziura zostala zaklejona, zaplacilem ale co 6 - 8 godzin calkowicie schodzi powietrze. Teraz mi powiedziano w serwisie, ze to jest normalne po zaklejeniu dziury i jak nie chce co dziennie pompowac kola to musze wymienic opone na nowa za kolejne kilka stowek :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zekker
15 godzin temu, dawmac napisał:

Czyli tradycyjnie - kliencie, twoja wina, twoja bardzo wielka wina ! :) Tak uchwyt od przerzutki  zostal udezony lub byl nieodpowiednio przewozony czyli tak naprawde nie ma znaczenia co sie pisze.

Mi serwis kamerki sportowej napisał, że bateria spuchła, bo używałem kamerki jako rejestratora w samochodzie, gdzie się przegrzewała. No super, tylko ja nie mam samochodu :woot:
Źle stykający kabelek usb od nowości, to też moja wina, bo ma uszkodzone piny. No tak, bo nie wiem jak się wpina takie kabelki. Tylko jakimś cudem, żadnego innego micro czy c nie udało mi się zepsuć.
Na koniec jeszcze smaczek, bo wgrali mi nieoryginalny firmware z podbitym bitrate :icon_lol:

Szkoda, że temat nie pojawił się wcześniej, przed upływem roku od zakupu. Byłoby łatwiej pociągnąć sprawę z tytułu rękojmi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dawmac
Godzinę temu, zekker napisał:

 

Szkoda, że temat nie pojawił się wcześniej, przed upływem roku od zakupu. Byłoby łatwiej pociągnąć sprawę z tytułu rękojmi.

 

zakup byl  16.04.2019 , tak 8 miesiecy temu a od prawie miesiaca nie mam roweru bo ciagle cos znajduja. Chcieli mi wydac rower  z informacja ze cos jest nie tak z lozyskami w silniku, pytam to jak mam jezdzic tym rowerem ? jak padla za 3 dni co potwierdzili ze jest mozliwe to znow bedzie moja wina ? Poprosilem aby to tez zostalo naprawione i pozegnalem sie na kolejne 2 tygodnie z rowerem i aktualnie GIANT jak i serwis nie ma pojecia kiedy i jak abedzie odpowiedz. Rozmawaim z serwisem i mowie ze jak w 14 dni nie dali odpowiedzi co do tej reklamacji to reklamacja znaczy ze jest uznana, serwis w Krakowie mowi ze tak ale na pismie nic nie chce daca GIANT Polska mowi ze jeszcze nic nie wiadomo bo " Specjaliści od silników Giant sprawdzą co było przyczyną zużycia łożysk. Ze względu na okres świąteczny okres naprawy może się trochę wydłużyć. " 

Rozumie jeszcze ze okres naprawy moze sie wydluzyc ale odpowiedz co do reklamacji to jest 14 dni i nie wazne czy sa swieta czy mroz czy swieci slonce. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
seraph
8 godzin temu, dawmac napisał:

to jest normalne po zaklejeniu dziury i jak nie chce co dziennie pompowac kola to musze wymienic opone na nowa za kolejne kilka stowek

Bezedura. Wygląda jakby mleka było za mało, albo zwyczajnie było słabej jakości, że nie uszczelniło dziury jak trzeba. Normalnie to po kapciu można nie zauważyć nic, albo ewentualnie ubytek ciśnienia po uzupełnieniu którego wszystko wraca do normy.

Nawet jeśli dziura jest naprawdę duża (np. po gwoździu) i "korek" nie daję rady to oponę można skleić dokładnie tak samo jak klei się samochodowe. W zasadzie to producenci samochodowych zalecają wymianę klejonych na nowe, ale rower - nawet elektryczny - to nie te obciążenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
5 godzin temu, dawmac napisał:

ale odpowiedz co do reklamacji to jest 14 dni

Poczytaj czy nie chodzi o robocze dni.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dawmac
31 minut temu, michuuu napisał:

Poczytaj czy nie chodzi o robocze dni.

Art. 5615 kodeksu cywilnego

Jeżeli kupujący będący konsumentem zażądał wymiany rzeczy lub usunięcia wady, albo złożył oświadczenie o obniżeniu ceny, określając kwotę, o którą cena ma być obniżona, a sprzedawca nie ustosunkował się do tego żądania w terminie czternastu dni, uważa się, że żądanie to uznał za uzasadnione.

 

 

zliczalem paragony - na dzien dzisiejszy wydalem na naprawy 1319zl od dnia zakupu ( kwoetnia tego roku ) + aktualna naprawa okolo 1000zl jak nie lepiej, tak ze droga zabawa.  Szkoda ze przy zkaupie spzredawca zapewnia ze to taki super, wytrzymaly rower do jazdy w terenie itd itd. 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dovectra
W dniu 13.12.2019 o 15:21, dawmac napisał:

Rower uzywalem do jazdy po parkach, sciezkach, troche jakies blotnej trasie itd. Zadnych skokow. szybkich gorskich zjazdow itd.pozdr. Dawid.

A czy masz ustawine wspomaganie na max?

 I ile ważysz?

 

23 godziny temu, michuuu napisał:

To nie jest rower na spacery po parku. 

Ale tak zapewnie go liczyli....

A trafił się jeden co to go katuje nie po mieście i nie po płaskim....

I wyszło szydło z wora....

28 minut temu, dawmac napisał:

tak ze droga zabawa

No nieźle..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dawmac

waga 85kg, na plaskim wspomaganie na 1, w jakims trudniejszym terenie, askie sciezki w lasku itd to na 3 - 4, jakies dlugi ei nudne podjazdy to na 5 ale to nie jest tak ze na najwiekszym wspomaganiu mozna pod gorke wjechac na najmniejszej przerzutce 25km/h :) Trzeba zmeiniac przerzutki i sporo sie nacisnac aby podjechac :) Sam pomysl wspomagania jest bardzo fajny. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zekker
8 godzin temu, dawmac napisał:

zakup byl  16.04.2019

Wydawało mi się, że gdzieś w temacie przewinęło się "ponad rok".
W pierwszym roku przy rękojmi, to sprzedawca musi wykazać, że wady nie było, więc jest nieco łatwiej dochodzić swoich praw.

8 godzin temu, dawmac napisał:

Rozumie jeszcze ze okres naprawy moze sie wydluzyc ale odpowiedz co do reklamacji to jest 14 dni i nie wazne czy sa swieta czy mroz czy swieci slonce.

Zależy czy reklamację robiłeś z tytułu gwarancji, czy rękojmi.
W pierwszym przypadku warunki określa producent i powinieneś je mieć opisane w karcie/książeczce gwarancyjnej (zwykle dają sobie miesiąc).
Na rękojmię, owszem jest 14 dni na odpowiedź i z tego co wiem kalendarzowych, a nie roboczych.

Standardowa praktyka sklepów jest taka, że jak przyjmują na reklamację, to z tytułu gwarancji. Na rękojmię wymagają złożenia reklamacji na piśmie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dovectra
16 godzin temu, dawmac napisał:

waga 85kg, na plaskim wspomaganie na 1, w jakims trudniejszym terenie, askie sciezki w lasku itd to na 3 - 4, jakies dlugi ei nudne podjazdy to na 5 ale to nie jest tak ze na najwiekszym wspomaganiu mozna pod gorke wjechac na najmniejszej przerzutce 25km/h :) Trzeba zmeiniac przerzutki i sporo sie nacisnac aby podjechac :) Sam pomysl wspomagania jest bardzo fajny. 

No to chyba optymalizacja produkcji.

Po roku ma się towar rozwalić

a Ty kupisz nowy....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×