Skocz do zawartości
durnykot

[2017] SRAM GX Eagle 1x12. Budżetowe 12 biegów

Rekomendowane odpowiedzi

wkg

Tak szczerze to jest. To pierwsza i chyba jedyna kaseta 10-50.

Jak to mowią - pionierów poznaje się po strzałach tkwiących w plecach - ale czasami się to opłaca ; )

 

Tak nawiasem - ktoś wie, gdzie oni to produkuja ?

 

Edytowane przez wkg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cona78

 

Absolutnie to w żaden sposób nie uzasadnia takiej różnicy w cenie. Nie zużyto 3x więcej materiału, nie zamieniono stali i aluminium na 100% tytan, koronki nie są pozłacane.

 

 

Płacimy za to że w żadna inna firma nie oferuje alternatywnego rozwiązania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Arni220

To jest usprawiedliwienie na siłę i za chwilę nie będzie aktualne, a cena pozostanie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ishi

... jeszcze :]

 

Worek w tym przedziale cenowym się rozpruł. Pozostaje tylko poczekać na inne zapewne tańsze konstrukcje.

 

Co do kasety 800-1000 cebulionów mógłbym dać ale za coś co waży maksymalnie ~350g. 

Edytowane przez ishi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Arni220

I przeżyje 10 łańcuchów, a każdy z nich po 5tyś. km

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

 

 

To jest usprawiedliwienie na siłę i za chwilę nie będzie aktualne, a cena pozostanie.
 

 

Arni, to trochę nie tak ; ))

Technologiczni liderzy biorą premię za podjęte ryzyko. Tak było, jest, tak będzie i tak powinno być.

I oni wcale nie zarabiaja na tych kasetach, podejrzewam, że gruuuuuubo dokładają do interesu. Tego się sprzedaje niewiele i nie ma efektu skali.

Zarabiaja na tym, że ludzie kupuja produkty firmy, która ma "najlepszą" kasetę w ofercie.

 

I nie licz ile kosztuja materiały i czas pracy obrabiarki : ) Policz ile kosztuje marketing, dystrybucja itd ....

I przecież nie musisz tego kupowac ; )

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

Arni220 chyba jeszcze nie zrozumiał, że w gospodarce kapitalistycznej działalność gospodarczą prowadzi się dla zysku a nie dla uszczęśliwiania ludzi. Uszczęśliwianie ludzi jest tolerowanym efektem ubocznym działalności gospodarczej.

Jedną z większych zalet (w moich oczach) Eagle'a i jednoblatów jest to, że nie muszę ich kupować. Gorzej będzie jeśli będę chciał kupić nowy rower a ten, który mi się najbardziej spodoba, będzie na na jednoblacie. Ale to gdybanie na temat sytuacji, która może się nigdy nie wydarzyć.

 

Edit:

Temat w małym stopniu jest jeszcze o napędzie a w dużej mierze o kosztach. Arni220 jak zwykle ciągnie w kierunku tezy "doją nas wielkie koncerny". Nuuuda...

Edytowane przez marcinusz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Arni220

Ale czy w przypadku Shimano marketing i dystrybucja kosztują 3x mniej? Nie sądzę, gdzie nie zajrzę do sklepu widzę Shimano, na każdych zawodach szyldy Shimano, wszędzie Shimano

 

 

 

I oni wcale nie zarabiaja na tych kasetach, podejrzewam, że gruuuuuubo dokładają do interesu. Tego się sprzedaje niewiele i nie ma efektu skali.

No wiesz, za taka kwotę to nie ma się co dziwić, ale GX ma być chyba już dla ludu ze środka stawki na co wskazują ceny pozostałych komponentów. Tak się jednak nie stanie, bo tego ludu nie będzie stać na serwis, bo czym innym jest jednorazowe wydanie 2kzł a czym innym coroczna dopłata 800. Zauważ, że po 3 latach jazdy na GX cena władowana w niego się podwoi. Generalnie obecnie panuje trend, że na usługach i serwisie zarabia się najwięcej i moim zdaniem w tym kierunku poszedł sram. Zauważcie pierwsze posty w tym temacie brzmiały: korbę mogę zostawić starą, za 1000zł kupię manetkę i przerzutkę, a jedynie kaseta stanowi cenę zaporową. To już pokazuje, że ludziom nie zależy na ciągłej wymianie całości osprzętu, im wystarcza najtańsze uzyskanie pożądanego efektu. Jedyne czego nie da się tanio przeskoczyć, to obowiązkowa wymiana po stosunkowo krótkim czasie zużytej kasety czy kółeczek przerzutki. A zatem najprostszą metodą dla firmy jest podniesienie cen tych dwóch komponentów i obniżenie pozostałych, by pozornie zrobić przestępną cenę w której ukryjemy drugie dno.

 

 

 

I przecież nie musisz tego kupowac

Przy takim rozkładzie cen nawet o tym nie myślę, ale gdyby wszystko kosztowało nadal 400USD, ale kaseta ludzkie 100, to bardzo bym się zastanowił.

 

 

 

Gorzej będzie jeśli będę chciał kupić nowy rower a ten, który mi się najbardziej spodoba, będzie na na jednoblacie. Ale to gdybanie na temat sytuacji, która może się nigdy nie wydarzyć.

 

Skoro piszesz te słowa, to sam w to nie wierzysz. Stanie się, już w 2018 roku taki Kross w B8 czy B9 zapoda nam GXa nie zmieniając ceny roweru. Ja się znam, ty się znasz i jeszcze kilka osób, ale pan w sklepie klientowi tego nie powie. Ten pan będzie zachwalał najnowsze dziecko, które pokaże prawdziwe pazurki po roku użytkowania.

 

 

 

Temat w małym stopniu jest jeszcze o napędzie a w dużej mierze o kosztach. Arni220 jak zwykle ciągnie w kierunku tezy "doją nas wielkie koncerny". Nuuuda...
 

Jak się nudzisz to nie czytaj, jak masz coś do powiedzenia na temat użytkowania po 3 dniach od premiery to słuchamy. 

Edytowane przez Arni220

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg
Arni220 jak zwykle ciągnie w kierunku tezy "doją nas wielkie koncerny". Nuuuda...

 

Nie czytaj ; )

A koncerny doją, taka ich natura ; )

 

 

 

No wiesz, za taka kwotę to nie ma się co dziwić, ale GX ma być chyba już dla ludu ze środka stawki na co wskazują ceny pozostałych komponentów. Tak się jednak nie stanie, bo tego ludu nie będzie stać na serwis, bo czym innym jest jednorazowe wydanie 2kzł a czym innym coroczna dopłata 800. Zauważ, że po 3 latach jazdy na GX cena władowana w niego się podwoi.

 

 

No pewnie masz racje ; ) I co z tego ? Jak ludzie przestaną kupować to SRAM wymyśli coś innego.

 

 

 

Ja się znam, ty się znasz i jeszcze kilka osób, ale pan w sklepie klientowi tego nie powie.
 

Świata nie zbawisz. 

Mi kiedyś pomogłeś w wyborze - a świat niech wybiera co chce : )

 

Spójrz na to inaczej - ludzie kupują kabriolety a juz szczególnie SUV-y na miasto - dlaczego ? Bo im się podobają. Koszt wytworzenia czy walory użytkowe nie mają tu nic do rzeczy. Pasjonaci rowerów zawsze kupią coś, co uważają za fajne - ten cały SRAM to grosze przy dobrym SUVie a ile radości ?

 

I tak szczerze - 10/50 do CX zaczyna być ciekawą opcją ... nie muszę koordynować 2 przerzutek, mniej mycia, trochę lżejsze. Tylko nie wiadomo jak to pracuje, bo nikt mi nie odpowiedział na to pytanie.

A dla oszczędnych - polecam 22/30/40 z przodu i 1/32 do 1/42 z tyłu - w zalezności od potrzeb : ) Prawie jak 1x, cały czas na środkowej koronce a i w góry się nada, dokrecic można, małe skoki kadencji po zmianie z przodu ; )))

Na szczęście mamy wolny rynek.

 

A co do dojenia - oczywiście masz rację. Ja jednak wolę dojenie SRAM-a niż dojenie np. firm farmaceutycznych opychających babciom socjalizującym się w aptekach tony chemii. 

Edytowane przez wkg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

Skoro piszesz te słowa, to sam w to nie wierzysz. Stanie się, już w 2018 roku taki Kross w B8 czy B9 zapoda nam GXa nie zmieniając ceny roweru.

Czaję się na zmianę roweru XC HT. Pewnie Kross i wielu innych postawi całą półkę średnią i wyższą na jednoblatach. Ale jeśli zdecyduję się na składanie roweru, nie będzie to moim problemem. W tym kontekście pisałem o problemie, który nigdy może mnie nie dotyczyć.

 

Jak się nudzisz to nie czytaj, jak masz coś do powiedzenia na temat użytkowania po 3 dniach od premiery to słuchamy. 

 

Piszesz tak, jakbyś Ty miał coś ciekawego do powiedzenia w temacie praktycznych porad.

Wątek czytam, bo kilku praktyków pisało o swoich doświadczeniach z jednoblatami. To mnie ciekawi. Powtarzanie nieodkrywczej mantry, że nowe produkty są po to, żeby firmy zarabiały - nie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Arni220
Pasjonaci rowerów zawsze kupią coś, co uważają za fajne

Tylko to jest założenie, że pasjonat kolarstwa (omawiany napęd raczej do kolarstwa) musi być pasjonatą rowerów, a tak jest nie zawsze. Znam wielu chłopaków jeżdżących na rowerach za kilkadziesiąt tyś. zł, kupili je na raty bo są dobre do ścigania, a okazuje się, że nawet nie wiedzą ile mają biegów z tyłu i jak reguluje się baryłką przerzutkę. Po prostu kupili rower, bo taki im zaproponowano w znajomym sklepie. Po roku czasu okazuje się, że 20 szprych pod 95kg wagi to jednak mało i ciągle pękają, że kaseta zajechana po 5kkm, a inna niż za 800zł nie pasuje, że te gumy wyścigowe Continentala to fajne, ale po 2 miesiącach treningów znikają itd. itd. Tacy ludzie też są, dla tego warto o niektórych pułapkach wspomnieć choćby tu na forum.

 

Pora spać.

 

 

 

Wątek czytam, bo kilku praktyków pisało o swoich doświadczeniach z jednoblatami.
 

Czyli też nie na temat GXa? hmmm. Podesłać ci linki gdzie wyczytasz więcej?

Edytowane przez Arni220

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

 

 

Znam wielu chłopaków jeżdżących na rowerach za kilkadziesiąt tyś. zł, kupili je na raty bo są dobre do ścigania, a okazuje się, że nawet nie wiedzą ile mają biegów z tyłu i jak reguluje się baryłką przerzutkę.
 

 

No to niech się zajmą akwarystyką : )

Inaczej tego nie można skomentować. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szymony

No to niech się zajmą akwarystyką : )

Inaczej tego nie można skomentować.

I utopii by pewnie jeszcze większą kasę, niż na tego srama. No chyba że trzymali by głupiki w słoiku.

Każde hobby to wydatki, spore wydatki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

 

 

Każde hobby to wydatki, spore wydatki.
 

 

To nie do końca jest tak ; )

Rower o 1 kg cięższy z napędem 2x albo 3x nie sprawi, że staniesz się gorszym o klasę zawodnikiem. 

No, może wyprzedzi cie kilka osób.

Nie mylmy hobby z wyczynem a wyczynu ze snobizmem

Edytowane przez wkg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kolmark

(...)

A dla oszczędnych - polecam 22/30/40 z przodu i 1/32 do 1/42 z tyłu - w zalezności od potrzeb : ) Prawie jak 1x, cały czas na środkowej koronce a i w góry się nada, dokrecic można, małe skoki kadencji po zmianie z przodu ; )))

(...)

 

Ja tak jeżdżę na 22/30/40 i 11/36, rzeczywiście większość czasu na 30z w zasadzie po całej kasecie, choć raczej unikam wtedy 11 i 36. 22z z przodu na ścianki, 40z na dokręcanie. Przód działa szybko i sprawnie w obie strony, bo mała różnica pomiędzy koronkami. Nauczyłem się (dawno temu) na podjazdach zrzucać na mniejsze koronki jednocześnie z przodu i z tyłu, uzyskujemy wtedy przełożenie podobne do tego, na jakim jechaliśmy przed chwilą (ZALETA dublowania przełożeń) plus 1 przełożenie więcej w zapasie. Trzeba to zrobić ciut wcześniej niż by się wydawało, kwestia oceny podjazdu i swoich możliwości. Jedyne co bym zmienił to kasetę XT na XTR (trochę lżej, ale ok. 2,5 razy drożej), ale na taką z identycznym rozkładem koronek 11/36.

 

Edytowane przez Kolmark

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
woojj

1x od zawsze budziło kontrowersje. Jedni od razu się zachwycili....inni ostro skrytykowali. Większość komponentów SRAMA jest 2 razy droższe, a ludzie śmigają i chwalą. Co do kaset 10-50 dają w końcu zakres który wcześniej był mocno krytykowany przez 2/3 blatowców. Mamy tańszą alternatywę orła i to bardzo dobrze. 

Co do kaset ich jakości i trwałości, kosztów eksploatacji to jest ślepa krytyka. Jeśli coś jest dobre, lepsze od konkurencji to trzeba za to płacić. W ten sam sposób można by się czepiać cen karbonowych ram speca....bo u chiniola jest 10 razy taniej. Koszty utrzymania napędu to ułamek ceny roweru wiele osób wydaje więcej na używki ;-) A często jest tak że każdy świadomy biker ma kilka rowerów. 

Ja się cieszę że jest ktoś kto oferuje coś w zamian. Sram dla mnie zawsze był i będzie firmą innowacyjną a shimano tylko ostatnio kopiuje innych. Jest drożej to przynajmniej w rowerach z marketu nie będzie. U nas zawsze wśród kumpli była przy browcu dyskusja co lepsze SRAM czy SHIMANO ;-)) 

Będzie w nowych rowerach - zrobi się bardziej przyjazne. Dla mnie SRAM jak do tej pory działa lepiej od shimano i pozostanę wyznawcą płacąc więcej za ich komponenty. Zresztą komponenty 10/11 są już na takim samym poziomie cenowym. No i mają kręcone manetki !!!

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sapero

Od 2 miesięcy jeżdżę na 1x12 (X01). Uwielbiam prostotę tego napędu. Z przodu założyłem 30T i zakres jest dla mnie super. Jedynym mankamentem jest dla mnie stopniowanie przy treningach na płaskim. Ale ponieważ jeżdżę sam, to nie jest to takie kłopotliwe i już się w sumie przyzwyczaiłem. Jeśli ktoś traktuje trening bardzo poważnie, to pewnie do tego typu treningów ma szosę. Natomiast w górach to jest bajka. Do 2x11 nie zamierzam wracać. Prędzej kupię drugi rower z kasetą szosową do treningu po płaskim.

 

Co do ceny. Patrzę na bike-components.de.

Grupa:  X01 - 949 EUR, GX - 489 EUR => obniżka 48,5%

Kaseta: X01 - 305 EUR, GX - 199 EUR => obniżka 34,7%

Łąńcuch: X01 - 47,95 EUR, GX - 28,95 EUR => obniżka 39,6%

 

Tak więc jeśli ktoś chce mieć 1x12 to SRAM obniżył cenę zakupu o 48,5% a cenę utrzymania o ca. 35%. Nie rozumiem malkontentów. A jeśli ktoś uważa, że 1x12 jest kiepskie to go przecież cena nie interesuje. Tak jak mnie nie interesuje DI2.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Lumperator

12-tka Srama to najlepsze opcja z jednoblatem i to nie ulega wątpliwości. Narzekać można jedynie na ceny, bo wg mnie wyłożyć ponad 8 stówek na kasetę, która zużyje się tak samo szybko (albo i szybciej) jak każda inna kaseta, to jednak dużo. Polityka cenowa Srama na elementy szybko zużywające się jest trudna do zaakceptowania. Kogo stać tego stać i gitara, ale całą resztę zgarnia Shimano :)

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

Co do kaset 10-50 dają w końcu zakres który wcześniej był mocno krytykowany przez 2/3 blatowców.

 

To prawda zakres w końcu się zgadza z typowymi potrzebami. Gdy przyjrzeć się szczegółom, okazuje się, że wciąż brak nieco uniwersalności. Mam na myśli kwestię jeżdżenia po płaskim. Jeśli ktoś na tym samym rowerze robi pętlę wokół jeziora i wypady w góry, to ma dużą szansę cierpieć z powodu kiepskiego stopniowania na najtwardszych biegach oraz potencjalnie może mieć problemy z szybkim zużyciem małych koronek.

Przyznam, że takiego Eagle chętnie w ramach eksperymentu wstawiłbym do swojego fulla. Dłuższe proste widzi od wielkiego dzwona i nie ścigam się na nim, więc powinien się sprawdzić. Musiałby jednak być w cenie XT, bo jestem zbyt zadowolony z jakości i trwałości 2x10, aby wykładać taką kasę na coś co może okazać się tylko trochę lepsze (w moim odczuciu osoby bez alergii na przednią przerzutkę) i jest niemal pewne, że będzie mniej trwałe.

 

Sram dla mnie zawsze był i będzie firmą innowacyjną a shimano tylko ostatnio kopiuje innych.

 

Nie wiem czemu tyle osób dąży do wydawania ocen, która firma jest bardziej innowacyjna. Co za różnica? Z punktu widzenia klienta ważne jest to, która oferuje lepsze produkty pod względem cena/jakość/indywidualne potrzeby.

 

Z przodu założyłem 30T i zakres jest dla mnie super. Jedynym mankamentem jest dla mnie stopniowanie przy treningach na płaskim.

 

To co pisałem wyżej. Eagle rozwiązuje problem zakresu przełożeń jednoblatów, ale wciąż nie można mówić o uniwersalności, jaką cechują napędy z przednią przerzutką.

 

Jeśli ktoś traktuje trening bardzo poważnie, to pewnie do tego typu treningów ma szosę. Natomiast w górach to jest bajka. Do 2x11 nie zamierzam wracać. Prędzej kupię drugi rower z kasetą szosową do treningu po płaskim.

 

Na to można spojrzeć z drugiej strony. Nie każdy musi kochać jazdę na szosie. Trenowanie na rowerze startowym ma swoje zalety. Jeśli ktoś to preferuje z różnych powodów, to napęd powinien mu to umożliwiać. Jeśli z powodu stosowania Orła rozważasz zakup roweru szosowego do treningów na płaskim, to trzeba sobie uczciwie powiedzieć: to jest wada Orła.

Jestem ciekaw jaką będziesz miał opinię o Eaglu po roku na nim.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sapero

 Jeśli z powodu stosowania Orła rozważasz zakup roweru szosowego do treningów na płaskim, to trzeba sobie uczciwie powiedzieć: to jest wada Orła.

Jestem ciekaw jaką będziesz miał opinię o Eaglu po roku na nim.

 

Owszem, jest to wada. Jednakże dla mnie mniejsza niż obsługa przedniej przerzutki. Najbardziej ucieszyłoby mnie, gdyby na rynku pojawiła się kaseta o ciaśniejszym stopniowaniu, którą mógłbym do Eagla aplikować do jazdy po bardziej płaskim terenie. Jak nie SRAM to Może któraś z firm 3cich dostrzeże taką potrzebę rynkową.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

Może pojawi się taka kaseta. Ale w bitwie o zakres jednoblatu najwięcej batów dostaje stopniowanie, więc szansa niewielka. W jednoblacie nie można mieć jednego i drugiego, chyba że dołożymy koronkę nr 13 i 14... W ogóle, to wolisz przekłdać kasety niż wozić przerzutkę!? Chyba łatwiej byłoby zmieniać koronkę w korbie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sapero

Zmiana kasety (razem z bębenkiem) to u mnie (DT Swiss Rachet) minuta - tyle co zdjęcie i założenie koła. No OK ... później pewnie jeszcze drobna regulacja odległości przerzutki od kasety, ale to też chwila.

 

Owszem, w jednoblacie 12x  nie można mieć i stopniowania I zakresu, ale można by mieć stopniowanie ALBO zakres. Na treningach po płaskim wystarczyłaby mi kaseta o wąskim zakresie (n.p. 11-28), co przy 12 koronkach dałoby bardzo fajne ciasne stopniowanie. Ale i na obecnej kasecie 10-50 da się żyć, więc pewnie nie będę kombinował z żadnym 2gim rowerem.

 

A w góry 10-50 jest super i tam duże stopniowanie mi nie przeszkadza. Jazda i tak jest mocno interwałowa na bardzo zmiennej kadencji.

 

Ale jak się pojawi 13/14x z lepszym stopniowaniem to pewnie z chęcią w to wejdę.

Edytowane przez sapero

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cona78

Od 2 miesięcy jeżdżę na 1x12 (X01). Uwielbiam prostotę tego napędu. Z przodu założyłem 30T i zakres jest dla mnie super. Jedynym mankamentem jest dla mnie stopniowanie przy treningach na płaskim.

 

Jeśli napęd 12 ma całkowicie zastąpić 11tkę to Sram powinien wypuścić kasetę 12 z ciaśniejszym stopniowaniem. Patrząc jednak od strony praktycznej to wywalenie jednej koronki - 50tki i włożenie jej gdzieś w środek zbyt wiele nie zmieni. Bo gdzie tą koronkę dołożyć? Jako 11T (10-11-12-14-16-18-21-24-28-32-36-42) albo jako 20T (10-12-14-16-18-20-23-26-29-32-36-42). Chyba że jakiś szalony zestaw tylko do jazdy po płaskim :-) 10-11-12-13-14-15-17-19-21-24-28-32.

 

Jedna rzecz mnie jeszcze zastanawia, którą w końcu sprawdzę. Czy kaseta 11s działa z napędem 12s? Jeśli 12tka to tylko dołożona koronka to powinno działać, wystarczy jedynie wkręcić trochę śrubkę L w przerzutce żeby zablokować wchodzenie na brakujące 50T i już możemy sobie jeździć na łańcuchu 11 i kasecie GX10-42 za 350zł.

Edytowane przez Cona78

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sapero

Ja mam koło domu zupełnie płasko, więc na treningi mógłbym wziąć nawet 11-12-13-14-15-16-17-18-19-21-23-25 ;)

Edytowane przez sapero

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg
Chyba łatwiej byłoby zmieniać koronkę w korbie.

Co nam nie rozwiązuje problemu stopniowania ; )) 

 

 

Chyba że jakiś szalony zestaw tylko do jazdy po płaskim :-) 10-11-12-13-14-15-17-19-21-24-28-32.

Nawet nie taki szalony. Tyle, że przerzutka tego nie ogarnie - będzie za blisko najmniejszej albo za daleko największej  koronki.

 

 

Nie wiem czemu tyle osób dąży do wydawania ocen, która firma jest bardziej innowacyjna. Co za różnica?

Bo tak naprawdę tylko to się liczy. Bo innowacyjność sprawia, że ta firma albo konkurencja wcześniej czy później 

oferuje lepsze produkty pod względem cena/jakość/indywidualne potrzeby

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez wkg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • gdy
      Przez gdy
      szosy + gravel (od 16:18)
       
      https://www.facebook.com/btwin.bikes/videos/10154857524311196/
    • arghael
      Przez arghael
      Nowy katalog Dartmoora na 2018 rok.
      https://issuu.com/dartmoor-bikes/docs/dartmoor_2018_products_eurobike_edi
      Cen jeszcze nie podali.
    • MD11
      Przez MD11
      https://www.kellysbike.com/pl/gravel-c603/
       
      Soot, czyli sadza.
       
      - sztywne osie przód/tył
      - 3 mocowania na bidon
      - TRP Spyre
      - piasty Novatec
       
      Soot 50
      - shimano 105
      4.800 PLN
       
      Soot 30
      - shimano claris
      3.800 PLN
       
      Całkiem ciekawe rowery. Drażni trochę przewód tylnego hamulca puszczony na zewnątrz ramy, ale poza tym chyba nie ma się za bardzo do czego przyczepić. Nigdy nie wiem, czy te otwory na dole to na bagażnik, czy tylko do montażu błotników. Przednia przerzutka jest chyba direct mount. Obręcze 17 mm i Rapid Roby szału nie robią, ale to zrozumiałe. Są przynajmniej piasty na maszynach.
       
      Soot 50 można porównać do GT Grade 105, który cennikowo kosztuje 5.700 PLN, a nie ma sztywnych osi (ma z kolei hamulce TRP HY/RD).
      Merida Cyclocross 400, która nie ma sztywnej osi z tyłu, ma sztycę na 1 śrubę i nie jest gravelem została w tym roku wyceniona na 5.200 PLN. Z Silexem to już w ogóle pojechali.
      Krótko mówiąc, ceny katalogowe Kellysa są dobre.
       
      Ten Claris w tańszym modelu to chyba nowość. Moim zdaniem przeskoki pomiędzy przełożeniami przy 8rz są za duże, więc raczej warto dopłacić do wersji na 105, ale fajnie, że się nie cackali i wsadzili sztywne osie w obydwu modelach.
       
      Przy okazji zwróćcie uwagę na pewną kwestię (tylne widełki / kąt podsiodłowy / kąt główki / górna rura / rozstaw kół):
      Kellys Soot | 430 / 73 / 71.5 / 568 / 1033.5
      GT Grade | 430 / 73 / 71.5 / 565 / 1031
      Giant TCX | 430 / 73 / 72 / 560 / 1030
       
      Giant ma większy kąt główki (co prawda tylko o 0.5 stopnia, ale jednak), a mimo to rozstaw kół ma taki sam albo proporcjonalnie większy niż pozostałe rowery (np. Kellys ma górną rurę o 8 mm dłuższą od Gianta, ale jego rozstaw kół jest większy tylko o 3.5 mm). Myślę, że Giant ma po prostu bardziej wygięty do przodu widelec i wcale nie byłby bardziej "nerwowy", a wniosek z tego taki, że sam kąt główki niewiele mówi i rozstaw kół jest bardzo istotny.
    • HubsON24
      Przez HubsON24
      Poszukuje niezawodnego dirta do 2000zł
      Podszebuje go do skakania po górkach
    • cichy66
      Przez cichy66
      https://retyre.no/
       

×