Rower zdecydowanie za mały - ale da się na nim jeździć. Na pewno nie rozmiar jest problemem drętwienia jednej dłoni. Częściej zmieniaj pozycję chwytu, staraj się nie blokować łokcia (bo to właśnie przez nerw w łokciu masz problem z małym i drugim palcem - tzw łokieć tenisisty).
Ale co to znaczy ciężko chodzą? Nie odbijają, blokują się, ciężko ręką ścisnąć szczęki? Bo możesz mieć - zardzewiałe piwoty, zardzewiałe sprężyny, zardzewiałe linki, zardzewiałe klamki?
Otuliny na rury zdecydowanie będą najlepszym "domowym" sposobem - odpowiednio twarde by dobrze energię zacisku rozprowadzić a jednocześnie dadzą dobry uchwyt. No i najważniejsze - niedrogie.
Dzisiaj w wietrze jeździłem w leginsach z decla (50zł za nie dałem) - i dawały radę. O ile nie boisz się pokazać w lajkrze to polecam.
https://www.decathlon.pl/p/legginsy-do-biegania-meskie-kalenji-warm-ocieplane/_/R-p-189151
Przed chwilą wypróbowałem podpatrzony lata temu w internetach sposób na sznurówkę. Jako, że nie chciało mi się bawić z chemią - myślę spróbuję. Z grubsza całość (zębatki i łańcuch) przetarłem szmatą a kółeczka "zeskrobałem" haczykiem ze szprychy - tak by zebrać zewnętrzny bród. Później przez każde dwie rolki (po ogniwie) przewlokłem sznurówkę i "flosowałem" jak zębiska. Zabawa długotrwała, żmudna i nudna - warto jakąś żwawą muzyczkę zapuścić (Zenka albo Metalikę). Efekt mimo to naprawdę niezły - roleczki aż świecą czystością. Jakaś alternatywa gdy chce się zrobić całość na sucho, bez szejka czy mycia.
Zajeździłem się... Miałem plan na pożegnanie lata zrobić łącznie 400km w tydzień 280 cykło. Dzisiaj po 20 nogi odmówiły mi posłuszeństwa i wróciłem do domu turystycznym tempem. Ktoś wie jak najszybciej się zregenerować?
Czwarty dzień jazdy po bieda-bajkfitingu. Od 5 lat "męczę" się z łokciem tenisisty w prawej ręce. Ostatnio po obejrzeniu wideo niezwiązanego z tematem (o obtarciach tyłka) wpadłem na pomysł przesunięcia siodełka o 1cm w stronę "niebolącego" łokcia. Pomogło - czyli mam jakieś niewielkie skrzywienie kręgosłupa albo inną niesymetryczność...
Teoretycznie wg kaniona mieścisz się na XL. Ogólnie zależy gdzie jeździsz i jak. Chociaż wyleciałem z MTB dekadę temu to zawsze była jazda bardziej na stojaka niż na siedząco.
Google już kilka razy wywiozło mnie rowerem w "las". Dwa tygodnie temu jadę w nowe tereny, dojeżdżam do wioski i szukam drogi. Zapytany miejscowy tubylec mówi: "No panie, tam to za PRL była droga ale teraz brzózki rosną".