Naród chciał przez 8 lat zamordystów - naród dostał. A że samochodoza w Polsce panuje na dobre - większość się ucieszy, że pozostałych członków ruchu się dociska. Od ilu to już lat przy każdej informacji o morderczych cyklistach wybija szambo spaliniarzy?
Podjechałem sobie dzisiaj na cmentarz rowerkiem - tak za*****stawionego samochodami miasta to w życiu nie widziałem. Z roku na rok samochodoza coraz większa, jeszcze rozumiem zimno i śnieg - ale dzisiaj była idealna pogoda na spacerek. Ten kraj jest zgubiony.
A ja jako jednoosobowy mechanik rowerowy powiem, że dzisiaj jest problem z cennikiem. Inflacja w*** w kosmos i po prostu ciężko mi powiedzieć dziadkowi z ulicy, że za to co w tamtym roku dzisiaj wezmę od niego 2x tyle.
Rower zdecydowanie za mały - ale da się na nim jeździć. Na pewno nie rozmiar jest problemem drętwienia jednej dłoni. Częściej zmieniaj pozycję chwytu, staraj się nie blokować łokcia (bo to właśnie przez nerw w łokciu masz problem z małym i drugim palcem - tzw łokieć tenisisty).
Ale co to znaczy ciężko chodzą? Nie odbijają, blokują się, ciężko ręką ścisnąć szczęki? Bo możesz mieć - zardzewiałe piwoty, zardzewiałe sprężyny, zardzewiałe linki, zardzewiałe klamki?
Otuliny na rury zdecydowanie będą najlepszym "domowym" sposobem - odpowiednio twarde by dobrze energię zacisku rozprowadzić a jednocześnie dadzą dobry uchwyt. No i najważniejsze - niedrogie.
Dzisiaj w wietrze jeździłem w leginsach z decla (50zł za nie dałem) - i dawały radę. O ile nie boisz się pokazać w lajkrze to polecam.
https://www.decathlon.pl/p/legginsy-do-biegania-meskie-kalenji-warm-ocieplane/_/R-p-189151
Podobnie jak kolega nie znam się i nie ścigam się - ale przede wszystkim stawiałbym na wagę. A pewnie jak by mi zależało na wynikach to i na sztywnej sztycy bym pozostał.