Skocz do zawartości

kipcior

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 166
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    49

Zawartość dodana przez kipcior

  1. kipcior

    [Upgrade] Romet Rambler 9.4

    To zależy ile kasy chcesz na to przeznaczyć i jak długo masz zamiar tym jeździć. Bo jakbyś chciał później rower sprzedać to jest to tylko i wyłącznie strata kasy. A skoro chcesz siodło zmienić to aż tak dobrze się nie jeździ 1. Na oko masz tam prostą rurę 1 i 1/8 i qr. Jak już się bawić to tylko w amor powietrzny i najlepiej nie na stalowych goleniach (czyli nie te co mają silver w nazwie w przypadku Rock Shoxa) https://allegro.pl/oferta/amortyzator-przedni-manitou-markhor-100mm-os-9mmm-14011799824 https://allegro.pl/oferta/amortyzator-suntour-epixon-29-rlr-cz-polysk-13752307981 https://allegro.pl/oferta/amortyzator-rock-shox-judy-gold-rl-29-100mm-qr-12961720816 2. Do tego polecam gripy Ergon GP4 lub GP5, na dłuższe trasy zmiana chwytu to jest to. 3. A pod tyłek Suntour NCX. 4. Opony Vittoria Mezcal najlepiej w wersji G, albo Continental Race King.
  2. 10 a 15 to dwie różne strefy klimatyczne. Jeśli rano jest 10, a potem się ociepla to spodnie 3/4 dają radę. Fajny wynalazek to Humvee zip-off gdzie masz zdejmowane nogawki, no ale z tego się robią po prostu krótkie spodnie, a nie 3/4. Ale same Humvee nie są zbyt grube i można spokojnie w długich jeździć przy tych 15. Nieco cieplejsze, grubsze i wytrzymalsze są Singletracki i to już poniżej 15 się sprawdza.
  3. Nie mam teraz roweru pod ręką, a fot zacisku nie robiłem. Z tego co pamiętam to było plug&play. To chyba fabrycznie Merida miała jakiś adapter i trzeba go było zdemontować, a RS w zestawie dołącza śruby mocujące idące przez całą szerokość goleni. W każdym razie to był akurat najmniejszy problem w montażu i nic nie trzeba było dokupywać. @Mandoleran Dzięki. Beskidy są mocno oszutrowane i to pozwala dostać się w fajne miejsca. Natomiast na szlaki piesze to już nie zawsze mogę się zapuścić, bo mnie prędzej czy później dopadnie beskidzka rąbanka, a to już za dużo na takie oponki. Full z bateryjką niewątpliwie też się kiedyś pojawi, bo teraz bez prądu to mi się na moim wręcz nie chce jeździć. Tylko bariera wejścia w motorynki jest jednak sroga.
  4. Bo przejadę, pomyślał rowerzysta. Bo takiego wała, pomyślało błoto.
  5. Baranek mógł być wcześniej przejechany i zjedzony
  6. Jeśli nie jesteś pewien co to może być, to pewnie będzie gravel
  7. Bo zwykle nie robię zdjęć ludziom i ich rowerom ale tym razem zrobiłem wyjątek. Pierwszy raz widziałem taką maszynę na żywo i pewnie nie jestem jedyny. Oto Rungu:
  8. Bo pamiętajcie, gravelem nie jeździmy po górach, gdyż albowiem ponieważ, bo nie
  9. Bo zbliżenie na chyba Łomnicę
  10. Ale żeś film odnalazł, już zapomniałem kiedy to było Masz rację, w tym fragmencie mogą sobie nie poradzić. Choć ja ich tam do góry ciągnę, a nie w dół. Jednak to akurat można łatwo ominąć przez szczyt Kotarza i taki był zamysł ale wyszło jak wyszło. Więc poprawka na dzień 2: https://pl.mapy.cz/s/fufetunara Warun w górach zawsze zależy od pogody, mnie się Bachledowa bardzo podobała i pewnie to kiedyś powtórzę, ale fakt że było sucho, a momentami i tak musiałem rower przez błoto przenosić. Po deszczu to bym tam chyba zawrócił A jechał ze mną kumpel na.. holenderce. I też się dało. Tylko inaczej jest jak jedzie dwóch kolesi, a inaczej jak dziewczyny zabierają i trzeba to też brać pod uwagę.
  11. No wybacz ale jak ktoś chce się wybrać pierwszy raz w góry i do tego na nie swoim rowerze, to nie można go zabrać tam gdzie zwyczajnie może sobie krzywdę zrobić. Albo innym przy okazji też. A nie ma nic gorszego niż konieczność sprowadzania roweru w dół, bo teren zrobił się dla kogoś za ciężki. I to jeszcze, pisząc stereotypowo, jadąc z babami to jest proszenie się o kłopoty.
  12. Wg mnie na pierwszy raz nie ma się co pchać na Malinowską. Właśnie dlatego, że zjechanie stamtąd w każdą stronę to może być za dużo na pierwszy raz. Pomijając, że wiele razy widziałem ludzi którzy pchali rowery nawet na odcinku Skrzyczne-Malinowska (fakt, że analogi). A z Magurki Radziechowskiej na Halę Radziechowską, przecież przed Halą tam jest właśnie rzeźnia i beskidzka rąbanka do tego w rowie. Zdecydowanie odradzam. Lepiej coś takiego, aczkolwiek 1200m w górę, może elektryk da radę, jak się nie będzie cisnąć na max. Można ominąć pierwszą pętelkę wtedy wyjdzie 1000m. Generalnie start w Szczyrku, objechać całe Skrzyczne i wyjazd od Ostrego, zjazd przez Kopę Kondracką szutrówką. Żadnych singli, żadnych wielkich kamieni poza wypychem końcowym na Skrzyczne, jakieś 200m. https://pl.mapy.cz/s/fodecatolo A na drugi dzień np. tak, tylko to też ponad 1200m mi wyszło. Przez Karkoszczonkę do Brennej i znowu na Halę Jaworową do Przełęczy Salmopolskiej, a potem to już jak się chce, zawsze można skrócić: https://pl.mapy.cz/s/petobucana
  13. To co Ci podałem nie powinno mieć żadnych groźnych kamieni ale to góry wiec stopień trudności zawsze zależy od pogody. A jak Ty chcesz pożyczać elektryki na miejscu to pewnie trzeba to przemyśleć i tak dobrze może nie być. Sam postudiuj mapy.cz sprawdz satelite jak nie jesteś pewien, poszukaj zdjęć. Drogi szutrowe zwykle sa wyznaczone wyraźną linią, może być przeruwana ale sugerująca, ze to coś przystępnego. Cienka przerywana no to już może być różnie i lepiej unikać, a już szczególnie patrząc na poziomice.
  14. Bo takie okoliczności przyrody gdzieś koło Bachledki
  15. W Beskidzie wszędzie prędzej czy później trafisz na kamienie czyli beskidzką rąbankę. Za to jeśli nie będzie kamieni to może być błoto. Dlatego na pierwszy raz szukaj szutrówek, dróg pożarowych, pełno tego jest. Przykładowo Węgierska Górka, dwie pętle jakby jedna to było mało, akurat niedawno przejechałem na gravelu. Jest jeden ciężki fragment ale krótki, ma ze 30m i to po płaskim. Aczkolwiek też go przejechałem. Po deszczu może być trochę błota ale widoki to rekompensują. Druga pętla jest czysto asfaltowa ale też jest ładnie. https://pl.mapy.cz/s/jobumugare A tu inna trasa tego typu. Widoczki, szuterki, asfalt, powinno być wszystko przejezdne. https://pl.mapy.cz/s/rezezubova
  16. Tour de Lidl Nadal mnie ta reklama śmieszy.
  17. Bo co zrobisz, nie polubisz kotka?
  18. Bo jak się zjedzie z Łapszanki do sąsiadów to jest kolejne 8km pod górę
  19. Zwykły materac, nie samopompujący będzie prawie dwa razy mniejszy i lżejszy, coś w ten deseń: https://www.decathlon.pl/p/materac-dmuchany-forclaz-mt500-air-xl-195-x-60-cm-dla-1-osoby/_/R-p-189394?mc=8612277&c=Niebieski_Turkusowy Żebym się na tym wyspał to nie powiem, ale i tak było znacznie wygodniejsze od karimaty. A jak się nie mieści to wywal coś. Na dwa dni i tak pewnie połowy nie potrzebujesz, choć sam pewnie też bym się tak załadował
  20. @Maciorra za to zawodzi światłem do robienia zdjęć. No ale czego się spodziewać o 11
  21. Bo jak ktoś tam nie był to warto się wybrać. A jak ktoś tam był, to ten następny pagórek też jest do zdobycia
  22. Bo momentami jest stromawo, a końskie muchy atakują stadami ale za to ominąłem łagodny podjazd asfaltem. No i widać jakieś zaburzenia horyzontu
  23. Bo początek wesołej przygody, rower jeszcze czysty, ludzi nie ma, a cel jest zupełnie gdzie indziej.
  24. To weź inną tabelkę i kieruj się tą, która Ci akurat pasuje https://roweroweporady.pl/pobierz/dt-swiss-opona-do-obreczy.pdf
×
×
  • Dodaj nową pozycję...