Skocz do zawartości

lewocz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 921
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez lewocz

  1. A mnie właśnie nie odpowiada dodatkowy worek w torbie. Teoretycznie ma to sens ale jak przychodzi do praktyki to nie jest różowo. W każdym razie ja miałem z tym problem. Od kiedy mam Ortlieba jest spoko. Sprzęt jest wodoszczelny, nie potrzeba dodatkowych worków i bez nich lepiej mi się przeprowadza cała procedura pakowania. Z tych sprzętów co jeszcze testowałem albo chociaż macałem to Topeak - bez cudów ale całkiem wporzo Apidura - fajna, solidna, mam ich torbę na kierownicę. Patrzyłem niedawno na inne rzeczy ale słaba dostępność. Geosmina - nie używałem, ale miałem w ręku kilka rzeczy. Wydaje mi się całkiem przyzwoite, przedział cenowy gdzieś pomiędzy Topeakie, a Ortliebem.
  2. A jak zmieniasz rower ? Ortlieb - pierwsza liga.
  3. No ten to akurat taki bardzo poręczny nie jest. Wolę Topeak Nano Torqbox X 2-6 NM
  4. Chociaż sam fakty zakupu miał jesienią to dopiero dzisiaj założyłem do szosy nowe kółka Token DHuezz. Chciałem się przejechać korzystając z fajnej pogody i generalnie przetestować kolarkę przed nowym sezonem gdyż nie ma nic gorszego gdy nagle wybucha wiosna, a ja zostaję z rozbebeszonymi rowerami. Góral póki co na stole operacyjnym, Surly Ogr sprawny ale lubię mieć dwa gotowe do jazdy rowery. Przekładka kół raczej bez problemów ale wyskoczył problem z klockami. Koła wprawdzie aluminiowe ale producent coś pisze ble ble...że jakaś warstwa...czegoś tam i żeby używać klocków do obręczy karbonowych. Dobrze, że sklep rowerowy blisko to odchudziłem portfel ( tanie nie są) i udało się przejechać. Koła wyglądają kozacko, jeżdżą...chyba dobrze, wstyd się przyznać ale nie poczułem dużej różnicy w stosunku do poprzednich ( stockowe Scotta) Za to mają jedną DUŻĄ wadę...powierzchnia obręczy jest matowa i strasznie łapie brud, którego później nie można w zasadzie usunąć. Już robiąc przekładkę zrobiłem brudnymi paluchami kilka śladów. Próbowałem je umyć ale na razie bezskutecznie. Ciężko powiedzieć jak to będzie wyglądało po kilku miesiącach. Błoto i zwykły brud schodzą po kontakcie z mokrą szmatą ale smary, oleje to inna kwestia. Na szczęście jakimś wielkim estetą nie jestem, koła mają śmigać, czekam na wiosnę co by w górach je sprawdzić.
  5. Chiba Alaska. Do tego wkładki Hotliner.
  6. Szczególnie groźny to VELOCIRAPTOR
  7. Czytanie negatywnych komentarzy na allegro to moja rozrywka gdy mi się nudzi. Trudno uwierzyć jakich Bozia ma lokatorów
  8. XTREMES - allegro - dla mnie w porządku. Transakcja ok. jakiś drobiazg tam kupiłem. Ulubiony sklep na tym forum - ceny dobre mają ale coś zaczyna się tam dziać. Sporo negatywów nałapał, całościowo nie wygląda to bardzo źle ale dobrze też nie.
  9. Kółeczka w moim Skociku kręciły się przez 30 tys kilometrów i od dawna dawały sygnały co by wysłać je w stan spoczynku. No i stało się - zostały godnie zastąpione przez piękne, błyszczące i leciutkie kółeczka Token DHuezz Pierwsze wrażenie..wiadomo..z reguły euforia..nowe to lepsze. Ale tak poważnie to oczywiście gdybym nie wiedział, że mam nowe koła to bym pewnie nic nie poczuł, ale sprzęt wydaje się w porządku. Koła niby aluminiowe ale czymś tam powleczone i trzeba stosować klocki do karbonu. Plus taki, że pierwszy komplet dostajemy wraz z kółkami. Do tego taśma i wentylki - koła bezdętkowe ale musiałem je sprofanować i założyłem dętki. Jak to mówią - nie XTR-y napędzają rowery, ale jeździ się fajnie i micha się cieszy, pewnie za kilka tygodni spowszednieją i osiągną status " do tyrania" :)
  10. Przecież ten CX-80 to wyrób WD40 podobny, znaczy się penetrator. Dziwił bym się gdybyś był zadowolony.
  11. Ja pierwsze tarcze na 6 śrub założyłem w 2004 roku i nigdy nie zdarzyło mi się stosować kleju ani smaru. Dokręcam na wyczucie, nawet teraz gdy mam kilka kluczy dynamometrycznych.
  12. Nie od dzisiaj wiadomo, że kilogramy gubi się w kuchni, a nie na siłowni Nowoczesne żarcie jest smaczne, nie daje uczucia sytości, a kalorii pakuje w nas tyle, że niektórym życia by brakło żeby to przejeździć.
  13. A ja myślę, że tu nie o wagę chodzi. Ma być tanio, bo tego ludzie oczekują. Dużo i tanio :)
  14. Wygląda na to, że zupełnie nie ogarniasz tematu. serpah Ci napisał wyczerpującą odpowiedź Najllepiej by było co byś podjechał do serwisu.
  15. Pod koniec czerwca wybrałem się na niedługi wypad rowerowy na Ukrainę i Słowację. Zdecydowałem się całą trasę pokonać na rowerze wobec czego nie zapuściłem się daleko w głąb Ukrainy. Głównym celem było zdobycie Ostrej Hory. Obserwowałem ten szczyt z Połoniny Równej i z Pikuje i mocno mnie zafrapował. Nie pozostawało nic innego niż zameldować się na tej tajemniczej górze. Chociaż więc moja trasa wiodła w 99% asfaltem zdecydowałem się na jazdę rowerem górski z solidnymi gumami. Jazda trwała 6 dni, pokonałem dystans 645 km. Niby cały czas góry ale ledwie 6700 m. podjazdów. W sumie nie było tak ciężko. Poniżej wrzucam link do trasy jaką pokonałem https://ridewithgps.com/trips/36765471 Link do kilku zdjęć z czymś w rodzaju bardzo skróconej relacji. https://photos.app.goo.gl/tsGnyKDEyTGbWADj8 I na koniec kilka filmików https://www.youtube.com/watch?v=s4xKbHzTnn8&t=92s https://www.youtube.com/watch?v=4nQox_K37Ek https://www.youtube.com/watch?v=DcvxTd6laKI&t=42s https://www.youtube.com/watch?v=H1NkCIZhBrA https://www.youtube.com/watch?v=2yZrNjr8Om8 https://www.youtube.com/watch?v=qzS7saJLDdA&t=147s Nie wiem czy wszystko jest dostępne, nie ogarniam za bardzo tych wszystkich opcji. Gdyby jakieś materiały były niedostępne proszę o info to pogrzebię w opcjach.
      • 3
      • +1 pomógł
  16. - nie wiem dlaczego,ale wrzuciłem, bo dlaczego nie i kto mi zabroni. Polana Stumorgowa pod Mogielicą
  17. Szacun, robi wrażenie. Trzeba mieć charakter na takie wyjazdy.
  18. Bo w mojej rowerowej mapie Bułgaria to biała plama. Byłem w tym kraju już dwa razy, ale to takie rodzinne wyjazdy i słabo pojeździłem. Niby jak jechałem do Sozopola to wziąłem rower i pokręciłem się po górach Strandża ale to nie to czego oczekuję. Myślę o Rodopach, może o Riłę bym też zahaczył. Co do Węgier to nie to, że odradzam. Wiadomo, najlepiej samemu zobaczyć i ocenić, ale z wyjątkiem tego kawałka co tam jakieś górki mają to kraj tragiczny do jazdy na rowerze. Już nie mówię, że płasko i nudy ( ile można wśród pól słoneczników jechać), ale dochodzą do tego absurdalne zakazy jazdy na rowerze na większości dróg. Nikt się tym nie przejmuje i ludzie jeżdżą...no ale nie jest to miłe. No ale jak napisałem wcześniej, ja też wiedziałem czego tam mogę się spodziewać, a pomimo to pojechałem. Przekonałem się jak faktycznie jest i chociaż było tak sobie to nie żałuję ani jednej chwili. Wielodniowe wyprawy MTB bo bezdrożach to fajna sprawa ale trzeba się do tego przygotować. Trzeba też mieć do tego charakter bo pięknie to wygląda na mapie, fajnie się planuje, a w realu może być naprawdę ciężko. Siłą rzeczy trzeba mieć spory ekwipunek, a ten odbiera sporo z przyjemności z jazdy. Przy sprzyjającej pogodzie jest z reguły fajnie, ale kilka dni deszczu może storpedować cały plan.
  19. Ten wstrętny brązowy pasek jest na oponach, które kto wie czy nie są najlepszą częścią składową całego roweru :)
  20. Planuję wyjazd do Bułgarii. Są dwie opcja. 1- samolot, Raynaira lata z Krakowa do Burgas. Cena około 1300 zł w obie strony z rowerem. Z Burgas trzeba jeszcze jakoś dojechać w góry w okolice Płowdiw lub Starej Zagory. Jeżdżą autobusy i pociągi więc liczę na to, że jakoś się to zarobi. Noclegi w namiocie, jak trafi się kwatera też nie ma nic przeciwko temu. Mam tylko tydzien urlopu - wstępnie widzę wylot 18 czerwca z Krakowa, powrót 25 czerwca z Burgas. 2 - druga opcja to wyjazd samochodem. Koszt wyjdzie pewnie ciut więcej ale gdyby jechać we dwoje to już cena za osobę spada o połowę. W takim przypadku mógł by to być wyjazd stacjonarny czyli rezerwujemy sobie kwaterę w jakimś fajnym miejscu i śmigamy wycieczki. Można by nawet wybrać dwie miejscówki, w jednej 3 dni, potem zmiana na drugą. Auto w mojej gestii.
  21. Po pierwsze to zadaniem tych klocków jest właśnie zatrzymywania koła. Po drugie, nie wiem jak Ty masz założone to koło, ale na pierwszym zdjęciu to coś "nieteges" , klocki powinny pracować raczej na tarczy hamulcowej, a nie na kasecie. Po trzecie - solidne czyszczenie i serwis to by się tam przydał.
  22. Ja dłuższe wyjazdy ( ponad 1000 km) biorę zapasową oponę. Może to i egzotyczne ale lubię być przygotowany na wszystko. Raz się przydała, chociaż muszę przyznać, że tak trochę na własne życzenie bo wyjechałem na mocno wyjeżdżonej oponie i w okolicy miasta Vrgorac w Chorwacji opona postanowiła odmówić współpracy.
  23. lewocz

    [hamulce] prośba o opinie.

    Jako wyznawca Shimano zawsze miałem rower obwieszony szpejem z tym logo, ale niedawno zarzuciłem tą religię i staram się kupować wyroby innych marek. Mam w jednym rowerze 10 letnie heble XT - złego słowa nie powiem, ale w zeszłym roku zanabyłem drogą kupna Tektro Draco 2. Siła hamowania może nie oszałamiająca ale na zadowalającym poziomie. Zimę przeżyły, wiosna też im służy, klocki na razie oryginalne, nie zaglądałem więc nie mam pojęcia co tam włożyli. Tak więc heble w porządku się wydają, natomiast muszę przyznać, że jak jest naprawdę okaże się za kilka lat. Idąc tą drogą w zeszłym miesiąc kupiłem SPD firmy XPEDO. Niby marka znana, gdzieś tam mi się nazwa przewijała, ale raczej nic konkretnego. Dopiero jak zacząłem przeglądać ofertę to wyłuskałem fajne pedałki. Wagowo bardzo przyzwoicie w okolicy 300g, cenowo taniej niż podobna półka Shimano. Działanie w porządku, organoleptycznie bardzo dobrze. Podobnie jak w przypadku wyżej pozostaje test długodystansowy po, którym okaże się tak naprawdę co to warte.
  24. Burley Bee idzie kupić za 1200-1300. Trochę ponad budżetem ale masz sprawdzony sprzęt, który idzie bez problemu sprzedać gdy dzieciaki wyrosną.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...