Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. [OD CZYTELNIKA] "Jego destruktywna działalność jest skandaliczna i niezwykle szkodliwa" - Portal-Warszawski
  3. Coraz więcej rowerów tej marki widuje się 'w terenie'. Mimo braku długodystansowego testu uważasz, że jest to rower porównywalny z takim np Eskerem? Znajoma szuka właśnie grawela i zastanawiam się czy na te w ogóle zwracać uwagę.
  4. Czy jest jakiś patent na przepowadzenie tej linki bo nie moge sobie poradzic.
  5. Dzisiaj
  6. W rowerze o większej wartości mam ukrytego airtaga, w torebce podsiodłowej ukryty za podszewką czy jak ją tam zwał, zrobiłem cwanie dziurkę wewnątrz której nie widać i umieściłem go przy usztywnieniu z pcv przez co nie da się go wymacać od zewnątrz a od wewnątrz go nie widać, jest w głębi. A że mam same doskonałe doświadczenia z apple find my, to dodatkowo mam też Knoga Stout. Pal sześć alarm i wycie, może odstraszy, może nie. Ale złodziej nawet jeśli go rozwali, rozwierci - nie pomyśli raczej, że drugie zabezpieczenie jest w rowerze i się nadzieje na airtaga Póki co szczęśliwie nie weryfikowane w praktyce, ale przy rowerze za kilkanaście tysięcy te 300pln na zabezpieczenia to jest drobiazg.
  7. Bo nocą w górach dziwne rzeczy można spotkać
  8. Mam na plecaku odblaski, dodatkowo po zmroku zapinam odblaskową opaskę na nogę ale to są rzeczy opcjonalne. Na rowerze jest obowiązkowy tylny czerwony odblask i koniec kropka. W poprzednim rowerze miałem bagażnik i na nim była lampa z odblaskiem ale tu już nie chcę montować bagażnika.
  9. Ja mysle o lemondce do roweru full na dluzsze dystanse by zadbac o aero a w lesie mam od tego swoja kierownice 760mm, takze dla chcacego nic trudnego, na razie zamowilem jedna z decathlonu bardziej wygieta a druga z allegro mniej wygieta bo nie wiem ktora jeszcze wybrac, pozycja aero na pewno sie przyda na proste drogi czy gorki
  10. Tu nie chodzi o zostawianie byle gdzie. Bo jak zostawisz byle gdzie na dłużej, to nie pomoże ci nawet "woda święcona". Chodzi o to, że te słabsze zabezpieczenia (czyli zdecydowana większość) puszczają w ciągu sekund - nożyce, nożyce hydrauliczne, młotek, szlifierka akumulatorowa z marketu. Starczy chwila, przecinasz i zabierasz rower.
  11. Ja miałem alarm - niby głośny, ale wystarczyło ręką zakryć i już cichy. Do tego zakładam, że kopnięcie by go uciszyło na zawsze. Potem kupiłem https://www.knog.com/products/scout. Też raczej bez sensu. Ma 3 funkcje - alarm - za cichy, powiadomie na telefon - przez Bluetooth, więc zasięg max 30m i śledzenie w ramach FindMy (Apple). To ostatnie ma jakieś szanse na zadziałanie - Airpodsy z tym systemem zgubiłem w Warszawie a znalazłem w Suwałkach, ale uczciwy facet znalazł, więc nie było potrzeby rozwiązań siłowych. Zamykam, nie zostawiam byle gdzie i jakoś żyję.
  12. Założyć zawsze jest szansa, ale sam się przekonałaś że z tym hakiem który masz nie będzie to dobrze działać. Potrzebujesz krótki hak do tej przerzutki która jest przeznaczona do napędu z jedną zębatką z przodu. Mniej więcej taki hak jak na zdjęciu poniżej.
  13. Kup kamizelkę odblaskową i woź w torbie rowerowej. Powiedz, że w razie czego masz i założysz. Natomiast jak trafisz na służbistę, to zawsze do czegoś się doczepi. Z drugiej strony, regularnie mijam rowerzystów bez niczego (żadnych lampek i odblasków), jadących w nocy i jeszcze ubranych w ciemnych kolorach. Ci to dopiero są kamikadze. I co z takimi zrobić ?
  14. Tak to zrozumiałem, ale czy jest szansa, żeby moją przerzutkę 822 zamontować do tego roweru?
  15. Do czego są te małe piny w komplecie ze sztycą?
  16. No nie ma za bardzo gdzie go okleić. Sztyca odpada bo schowam raz i albo zedrze folię albo zniszczy sztycę.
  17. RX 820 obsłuży 2x12 z tym samym hakiem. Tylko w przerzutce trzeba zdjąć link łączący z hakiem przerzutki.
  18. Pomyśl sobie tak: Co byś zrobił gdybyś był złodziejem ? Przecież oni wiedzą o tych GPSach. Gdybym więc kradł, to w pierwszej kolejności bym obejrzał rower gdzie jest coś co może mnie śledzić, zdemontował to i wywalił gdzieś po drodze. Natomiast te co były montowane w sztycy, to jak ja się interesowałem, to pamiętam, że bateria była naprawdę nędzna. Chyba, że coś się zmieniło. Już lepiej bym zamontował jakiś czujnik ruchu z SIMem. Tzn. że jak ruszysz rower, dostaniesz powiadomienie SMS. Wtedy zdążysz dobiec do roweru zanim złodziej upora się z pozostałymi zabezpieczeniami. Dodaj do tego 2 alarmy i będzie to naprawdę zniechęcające (dla złodzieja). Natomiast co do U-Locków i innych, to patrz testy, a nie opinie. Wiadomo, że każde zabezpieczenie wygląda fajnie "na reklamie". Ale w realnych testach, większość z nich poddaje się w trymiga. Te lepsze, wytrzymują trochę, ale tylko trochę. Przykłady: Test drogich antykradzieżowych zabezpieczeń (część 1) Test drogich antykradzieżowych zabezpieczeń (część 2) Ranking są też inne testy, filmiki. Polecam poszukać, bo trochę otwierają oczy. Tu znowu, chodzi tylko o dodatkowe zniechęcenie złodzieja. Tylko i aż. Jeśli złodziej widzi oznakowany rower z dodatkową naklejką "rower znakowany", a obok jest nieoznakowany, to który jest lepszym łupem ? Wiadomo, że jak ktoś się uprze to pójdzie na rympał. Ale przecież twój rower nie jest "jedyny", "unikatowy", "kolekcjonerski". Złodziej będzie kalkulował: "czy warto?"," co mu się opłaca?", "jakie ma alternatywy?"
  19. I ta przerzutka rx822 z innym hakiem obsłuży napęd 2x12?
  20. Prosta sprawa. To co jest na zdjęciu nie ma prawa działać, bo masz tam hak direct mount oraz przerzutkę która do takiego nie pasuje. Musisz zmienić albo hak na zwykły albo przerzutkę na np wymienioną RD-RX820 ale ze zdemontowanym kolankiem.
  21. @SanchoPancha bardzo Ci dziękuje za szybką odp, zwykle czekam tu dłużej na odpowiedzi. Przyznam się, że zanim odpisałeś to kupiłem już lampkę z alarmem -> Renew Force LAMPKA ROWEROWA TYLNA ALARM ROWEROWY ANTYKRADZIEŻOWY Wodoodporny IP65 SOS I jak patrzę to tez ją polecałeś, także elegancko, akurat chciałem lampkę wymienić a tu jeszcze fajna opcja z hamowaniem /stopu także fajne 2w1, oby się sprawdziła i na pewno odstraszy złodzieja jak usłyszy - chociaż widziałem filmik jak ktoś pokazywał że wystarczy siodełko wyjąć, pozbyć się go i uciekamy bez siodełka.. także wiadomo muszę jeszcze rozkminić gdzie to zamontować chociaż mam sztyce regulowaną więc raczej chyba tak łatwo ktoś się siodełka nie pozbędzię? to może sztyca regulowana tutaj mnie uratuje haha Co do GPS to dalej czytam i faktycznie te notione jest na tyle duże ze nie zmieści się w sztycy, rozwiązaniem byłoby zamontować to pod siodełkiem odpowiednio to montując... o ile nie wypadnie pomimo montażu i jeździe przy jakiś nierównościach.. Znalazłem jednak dużo mniejsze GPS tez bez abonamentu i w zestawie nawet z kartą SIM lokalizator gps cargo bud oraz: tutaj mniejszy ale trzeba by dokupić kartę sim: gps z opcja dokupienia sim Więc pewnie ta pierwsza byłaby lepsza chociaż i tak chyba miesiecznie musze placic jakies 9zl za tą karte sim. Co do zapięcia Ulock to mam OnGuard Brute STD 8001 (tego Litelock X3 nie moge znalezc i znalazlem tylko gdzieś na zagranicznych stronach cenę 300 usd a 1000zl za uloca nie zamierzam placic, to juz wole wydac 700zl za gps). Mam tez linkę stalową podręczną (polecam) : linka abus uv lock ale te zapiecie biore tylko na trasy 50-100km jak chce w zabce cos na szybko kupic (bo wiadomo nie bede jezdzil w trase z ulockiem 2 kg). Mam też zapiecie na tarcze (ale bez alarmu) i tutaj mysle nad dokupieniem takiego zapiecia na tarcze z alarmem: blokada tarczy z alarmem Teraz patrzę że polecałeś też blokade na tarcze (Kovix KNX10) ale ona znowu wazy ponad 1,5kg.. to nie wiem czy warto. Znakowania nie robilem bo slyszalem ze mozna uszkodzic rame a co mi po znakowaniu jak ukradna rower to wiadomo ze wtedy zglosze + mam dowod zakupu. Wiec chyba na ten moment bede korzystal z tego alarmu z lampka, linki na koło (bo wbrew pozorom raz mi chcieli zwedzic koło bo podchodzac do roweru patrze ze mialem gwint odkrecony ale chyba kogoś zniechecila kradziez bo chyba pomyslal ze w piaście mam gps xD)
  22. @KNKS trochę się zagalopowałeś, ale uważaj, bo masz klapki na oczach i jesteś prowadzony na wędzidle mody i uprzedzeń, wyluzuj trochę bo za chwilę w coś..... Jak ktoś coś, to jest wędzidło:
  23. Opinie poniekąd słuszne, poniekąd odpychająco złośliwe. Jakbym miał mieć rower marzeń na np. Szwedzkie/Finlandzkie szutry, rower który sprosta mordewindowi i dowiezie Cie wszędzie - to jest to. To, że Krupówki są bardziej popularne niż takie wyprawy nie znaczy, ze Krupówki lepsze. Roweryi akcesoria
  24. Ciekawe. Model to Cube Nuroad Race FE (2025) i według specyfikacji powinna tam być przerzutka rx-820, ale na mojej jak byk jest napisane 822
  25. Też się nad tym zastanawiałem, ale dałem sobie spokój. Bo albo te GPSy są za duże i zbyt bardzo widoczne (złodziej może to po prostu odpiąć wywalić w krzaki), albo bateria totalnie do bani. Ciężko to założyć dyskretnie i z dobrą baterią w rowerze nieelektrycznym. W elektrycznym montuje się w silniku i wtedy to ma sens. U mnie natomiast (w elektrycznym) w silniku też nie ma już miejsca, bo dałem wiadomego boxa. Więc dałem sobie całkiem spokój. Jeśli masz zwykły rower to pomyśl nad kombinacją kilku zabezpieczeń: Litelock X3, Kovix KNX10 (z alarmem) na tarczę, lampka z alarmem (pisałem tutaj), znakowanie roweru. Wszystko można szlifierką rozwalić, bez wyjątku. Kwestia czasu i wysiłku. Te słabsze przetniesz w ciągu sekund. Tego litelocka przetniesz w 5-6 minut i zajedziesz 3-4 tarcze. Różnica jest prawda ? Dodaj do tego inne zabezpieczenia i trochę zniechęci to złodzieja, szczególnie, że twój rower nie jest jedyny. Są łatwiejsze łupy.
  26. W lipcu wybraliśmy się z rowerami do Norwegii. Początkowo były plany aby ruszyć z Bergen na północ, podążając outorską trasą wzdłuż poszarpanej linii brzegowej z finiszem w Andalsnes. Już w pociągu z Oslo do Bergen wiedzieliśmy, że na północnym, atlantyckim wybrzeżu pagoda ma być bardzo zła i szybko odwróciliśmy kierunek jazdy na południowy, wzdłuż wybrzeża Morza Północnego. 500 km wycieczka trwała tydzień. Pogoda była fantastyczna. Jak na Norwegie upalna. Z grubsza trzymaliśmy się trasy nr 12 w sieci Eurovelo i jak doczytaliśmy w drugim dniu jazdy wybraliśmy jej najładniejszy ale i najbardziej wymagający odcinek. Brzegi fiordów dużo niższe i mniej strome niż na północnym wybrzeżu ale sumy podjazdów bezlitosne. Średnio można przyjąć 1000 m. podjazdu na każde 70-80 km trasy (nasza średnia „dniówka”). Najczęściej w ratach po 200-250 m. Mozolne piłowanie na najlżejszym przełożeniu na szczęcie każdorazowo rekompensowane było fantastycznymi widokami no i zakręconymi zjazdami na poziom zero. Temperatury dawały się we znaki ale wody jest tam pod dostatkiem i nie trzeba wozić zapasu. Podobnie z jedzeniem – sklepy w małych wioskach ułatwiały logistę pod tym względem. Ok 90% przebytej trasy to kameralne asfaltowe trzeciorzędne drogi. Często zamknięte dla ruchu samochodowego, nie remontowane już ale bezpieczne a przede wszystkim bardzo malownicze. Widać tam jak przyroda odbiera co swoje. Reszta to szutry ale też przyzwoitej jakości (obciążone rowery na kołach z oponami o szerokości 1.5 cala bez problemu dają tam radę). Spaliśmy na campingach, których jest tam w sam raz i które są czasem bardzo fajnie położone. Na dziko spać można ale niestety każda malownicza polanka nad jeziorem lub rzeką oblepiona jest camperami z całego świata, które o poźnopopołudnowej porze pojawiają się nie wiadomo skąd jak grzyby po deszczu (choć bardziej ciśnie się tu porównanie do plagi szarańczy). Dramat. Aby utrzymać jakąś logikę trasy co jakiś czas przeprawialiśmy się promami przez mniejszą lub większa wodę. Promy dla pieszych i rowerzystów są za darmo. Płatne są promy floty Hurtigruten czyli szybkie katamarany obsługujące wioski i miasta zlokalizowane w najbardziej odległych wysepkach i zakamarkach poszarpanego wybrzeża Norwegi. Nie biorą aut i przybijają do danego portu tylko po wcześniejszym zgłoszeniu telefonicznym chętnych na transport. W ten sposób dotarliśmy np. do Stavanger. Na oddzielną opowieść zasługuje rewelacyjna infrastruktura rowerowa w tym mieście, która zaskoczyła nawet poznanego po drodze Holendra. Wycieczkę zakończyliśmy w okolicy położonej na południowym krańcu Norwegii miejscowości Farsund. Można pociągnąć oczywiście dalej, do Kristiansand czy do Oslo. My już niestety nie mieliśmy czasu. Przy dobrej pogodzie – cała trasa bardzo warta polecenia.
      • 1
      • +1 pomógł
  27. Proste... Wieje biedą... 😅 Co ty bredzisz... Po to istnieje forum, żeby każdy mógł publikować swoje opinie. Poniekąd słuszne. Możesz tworzyć jakieś durne wynalazki i się nimi cieszyć, ale na opinię postronnych raczej nie masz wpływu, Dziwadła, na ogół, cieszą tylko właściciela/konstruktora. Ale skoro się wznieciłeś, to napisz do Pana, może rozczuli go twoje zainteresowanie i dostąpisz zaszczytu pomacania "na żywo". 😁 Tak jest , rower ostateczny. Pojedziesz na nim Puchar Swiata XC, zjedziesz zawody DH, przetrwasz apokalipsę zombie a na koniec trzaśniesz Wisłę 20 000 😄. Producenci już się czają żeby rozpocząć masową produkcję.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...