Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
12 godzin temu, chester_jds napisał:

Gdybym miał demontować łańcuch za każdym raazem, gdy go czyszczę, to bym poszedł z torbami na spinkach :) 

 

 Ja jedną spinkę  ( fabryczną, czyli tą z zestawu 😁 ) używam  przez  całe "życie" łańcucha   .  Czynię to  od czasów  wynalezienia owego patentu na spinanie łańcucha.   Zero problemów , komplikacji , awarii ..........

Napisano

@pecio a nie masz tak, że spinka, owszem, ładnie się "wklikuje" dla pierwszych zapięć, ale z biegiem czasu już zaczyna się wyrabiać i nie zaskakuje, tylko jest luźna? Bo o ile to klika i zaskakuje na wycięcie to ok, ale jak lata luzem i trzyma się tylko na ile jej napięcie łańcucha pozwala, to średnio to mi się widzi.

Napisano
21 minut temu, PawelW84 napisał:

Ja ostatnio wypróbowałem myjkę ultradźwiękową. Moim zdaniem super rozwiązanie.

 Myjka ultradźwiękowa  do łańcucha  się TOTALNIE nie sprawdza ( bez względu jaką chemię zastosujesz , możesz nawet zabawić się w kamikadze  i benzyną myć w myjce  i tak to nie domyje w środku  ).   Masz tylko z zewnątrz łańcuch czysty . W środku  niedomyty syf. 

Napisano

Używam chemii warsztatowej do myjek. 

Po jej zlaniu z myjki wylatuje masa piachu, więc wydaje mi się że się sprawdza.

Łańcuch po umyciu nie chrzęści, smar wypłukany. 

Na razie zrobiłem tak 4 lub 5 łańcuchów. Przy kolejnej partii przyjrzę się dokładniej

Może używałeś za słabej myjki ? ? 

Napisano (edytowane)

@chester_jds  cały czas  ładnie się "zaklikuje"  ze sporym oporem .  Łańcuchy    to 9100/8100 i sramulce  te "lepsiejsze " .  Owszem miałem kiedyś tak  przy "10 rz Shimano"   spinka Coonexa , że  się robiło luźno . Ale  nie było ekscesów  z samoistnym rozpinaniem .

@PawelW84 myjki mam dwie  i to przemysłowe  ( nie należą do cherlawych  )  A chemię przerobiłem  prawie całą . Obecnie sam sobie teraz robię "zajzajery "  bo z kupną  wychodziły "jajeczka " w zastosowaniu do alu  ( z dedykowaną !!!) . 

Edytowane przez pecio
  • +1 pomógł 2
Napisano
8 minut temu, pecio napisał:

W środku  niedomyty syf. 

Łańcuch w szklany słoki, doń benzyna, zamykasz szczelnie, to w pełnej immersji w ultradźwięk. Czyści dogłębnie.

Mnie tam się nie chce. Łańcuchy kosztują 50-70zł i starczają na rok. Ja przecieram, oliwię, jadę.

12 godzin temu, chester_jds napisał:

Gdybym miał demontować łańcuch za każdym raazem, gdy go czyszczę, to bym poszedł z torbami na spinkach

Wbrew temu co twierdzą producenci, spinki nie są jednorazowe.

Napisano

@uzurpator ależ ja o tym wiem i korzystam z tego, zresztą niektórzy producenci (np. KMC) twierdzą, że to jest wielorazowe. Ino o tę "razowość" mi się rozchodzi, ile tych razy to sensownie trzyma, a kiedy raczej nie ma co ufać bo czuć luz na spince.

Napisano
2 minuty temu, chester_jds napisał:

@uzurpator ależ ja o tym wiem i korzystam z tego, zresztą niektórzy producenci (np. KMC) twierdzą, że to jest wielorazowe. Ino o tę "razowość" mi się rozchodzi, ile tych razy to sensownie trzyma, a kiedy raczej nie ma co ufać bo czuć luz na spince.

Od dwudziestu z drobnymi lat, oraz ~10k kilometrów na rok liczba razy kiedy rozpięła mi się spinka wynosi 0.

Napisano

 @uzurpator  faktycznie   jeden z producentów myjek  zaleca   - cytuję  ,  "przy używaniu do czyszczenia agresywnych chemicznie środków czyszczących  zalecane jest stosowanie szklanych pojemników wsadowych ".  

Jak to się opłaca czasami przeczytać instrukcję obsługi  😁

  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

Sugerujesz, że eksploatacja bezproblemowa przez ~8000h jest ekwiwalentem pojedynczego wypadku? Urwałem więcej przerzutek, wybuchłem więcej dętek, zerwałem setki szprych. Nawet kilka widelców mi strzeliło przez ten czas.

EDIT: Zresztą, ze względu na cięzki autyzm, często przedłużam łańcuchy o 1-2 ogniwa dodając te ogniwa za pomocą dodatkowych spinek. Bo mam wizję zmiany kasety z 11-23 na 11-32. Nawet spinki które palcami prawie bez oporu rozpinam wciąż trzymają łańcuch w kupie.

Edytowane przez uzurpator
Napisano

 Spinki 9 s rozpinane na siłę kleszczami  "do spinek"ścinały stal szparki swojego ogniwka  i potem działały za łatwo.... Można było to lupą zegarmistrzowską zobaczyć. Dlatego wiem że przed rozpięciem warto dobrze wyczyścić spłukać z brudu rejon spinki,  a w 8-9s procedurę zawsze robiłem gołymi rękami... w 10  i 12 s pomagam sobie  jednak kleszczami. Staranie czyszczę i zbliżam wcześniej do siebie płytki.... Raz  albo  dwa zerwałem spinkę, wiele razy łańcuch, wiele razy  poskręcałem łańcuch jak warkocz. Ale w zasadzie to w szale zawodów i  daniu mocy za szybko zanim przerzutka zdarzyła podać łańcuch na miejsce i łańcuch  krzyżował po zębach sąsiednich zębatek kasety. Spinkę jednak  przynajmniej raz zerwałem  podczas redukcji  na korbie. Makroskopowo nie była pęknięta tylko rozgięta.... ale tej nie sprawdzałem lupą

Napisano
11 minut temu, uzurpator napisał:

Urwałem więcej przerzutek, wybuchłem więcej dętek, zerwałem setki szprych. Nawet kilka widelców mi strzeliło przez ten czas.

Uff, już myślałem, że jeszcze napiszesz, że masz dłuższego...

Tak mi się skojarzyło:

 

Samochwała w kącie stała
I wciąż tak opowiadała:

"Zdolna jestem niesłychanie,
Najpiękniejsze mam ubranie,
Moja buzia tryska zdrowiem,
Jak coś powiem, to już powiem,
Jak odpowiem, to roztropnie,
W szkole mam najlepsze stopnie,
Śpiewam lepiej niż w operze,
Świetnie jeżdżę na rowerze,
Znakomicie muchy łapię,
Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
Jestem mądra, jestem zgrabna,
Wiotka, słodka i powabna,
A w dodatku, daję słowo,
Mam rodzinę wyjątkową:
Tato mój do pieca sięga,
Moja mama - taka tęga
Moja siostra - taka mała,
A ja jestem - samochwała!"

😜

  • Haha 1
Napisano

Tylko że napęd 11-rzędowy wprowadzono mniej niż 20 lat temu na rynek, a konstrukcje spinek do napędów mniej oraz więcej rzędowych się różnią, również jeśli chodzi o wielokrotne ich roz/zapinanie (w kontekście trwałości zapięcia). Stąd "dwadzieścia kilka lat doświadczenia" kompletnie nie ma nic do rzeczy jeśli mówić o komponentach o krótszym stażu na świecie.

Pomijam fakt, że szermujesz tymi "latami doświadczenia", jakbyś się tu fleksował przed dzieciakami w przedszkolu. Spoko, niejeden z nas ma większe doświadczenie "z komponentami", ale nie zmienia to faktu, że jest to wyłącznie Twoje doświadczenie, bez opisu warunków, interwałów, doboru próby, prób kontrolnych, itp. itd. Stąd moja uwaga o anegdotyczności. Coś jak moja babcia paliła dwie paczki fajek dziennie i zmarła spokojnie we śnie w wieku 102 lat, więc co tam kto mi będzie mówił o szkodliwości palenia. 

To, że nigdy Tobie nie rozpięło się, nie oznacza, że nigdy nikomu się nie rozepnie.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...