Viejavaca Napisano 12 Marca Napisano 12 Marca Dzień dobry! napisałam w tytule, że trekking, ale tak naprawdę to się zastanawiam, czy w ogóle potrzebuję zmiany Mam około 17-letniego MTB, konkretnie mongoose tyax super. Jeżdżę na tak zwanej męskiej ramie, rozmiar S. Jedyna zmiana w stosunku do oryginalnej konfiguracji to opony semi-slick. Jestem bardzo zadowolona z tego roweru - komfortowy, sprawny przez te wszystkie lata, ustawiony idealnie pode mnie Jeżdżę głównie po szutrowych drogach, trochę przewyższeń, ale bez przesady (z gór już wyrosłam ), czasem po asfalcie. W tygodniu po pracy krótkie wycieczki tak na max 15-20km, w weekendy dłuższe, tak poniżej 50. Zastanawiam się nad zmianą, bo chciałabym poszerzyć zasięg A mam wrażenie, że w moim wieku kondycji za bardzo już nie podciągnę Istotny jest też dla mnie komfort - amortyzator z przodu bardzo cenię. Rozważam 3 opcje: 1. Zostać przy tym co mam, być może coś zupgradować..? Zmniejszyć wagę..?Ale czy warto..? 2. Gravel z amortyzatorem / HT MTB, ale też na cieńszych oponach - ale nowszy, lżejszy itp itd - mój mąż mówi, że mi to powinno zwiększyć zasięg o ileś procent, ale ja mam wątpliwości, czy realnie odczuję jakąś różnicę.. 3. Elektryk? Ale jakiś ultralight, z lekkim wspomaganiem jedynie? Ma to sens na płaskich terenach..? Cytuj
emski Napisano 12 Marca Napisano 12 Marca 1. Nie 2. HT mtb. Odczujesz - geometria, napęd, amortyzacja, waga 3. Teraz dajesz radę, to po co elektryk, chyba że wracasz w góry. Cytuj
Viejavaca Napisano 12 Marca Autor Napisano 12 Marca Pomyślałam, że dodam jeszcze jedną informację - zdążyło mi się w ostatnim czasie pojechać w góry na wypożyczonym elektryku, byłam zachwycona , baterii starczyło mi na całą trasę (ok. 80km), bo używałam jej bardzo oszczędnie. Jedyne co mnie nieco przerażało, to waga roweru - po wyczerpaniu baterii stałby się praktycznie niemożliwy do jazdy. Stąd rozkminka na temat ultralekkiego. Zdaję sobie sprawę, że jazda po górach to inna para kaloszy niż po trasach, które robię na co dzień. Dlatego nie jestem też na 100% przekonana, że elektryka na co dzień potrzebuje Cytuj
olo850 Napisano 12 Marca Napisano 12 Marca Nikt za Ciebie nie zdecyduje czy potrzebujesz czy nie elektryka. Jak kupisz to kondycji tym bardziej nie podciągniesz. Nie wiemy też czy masz 37 lat czy 67. Zasięg zwiększy Ci jeżdżenie czegoś dłuższego niż po 15km czy 45km. Nie potrzebujesz do tego nowego roweru, tylko decyzji oraz czasu. Cytuj
Viejavaca Napisano 12 Marca Autor Napisano 12 Marca (edytowane) Fair point Moim celem zasadniczo nie jest zwiększenie kondycji - to tylko potencjalny środek do celu, jakim jest większa frajda i możliwość zobaczenia trochę więcej świata niż pozwala mi obecny zasięg. Edytowane 12 Marca przez sznib Nie cytujemy posta poprzedzającego w całości. Cytuj
Turysta05 Napisano 12 Marca Napisano 12 Marca @Viejavaca z tym stylem jazdy idealnie dopasowujesz się do grupy moich znajomych🚴🚴🚴🌳🌳🐺🌳 Godzinę temu, Viejavaca napisał: ...Zastanawiam się nad zmianą, bo chciałabym poszerzyć zasięg A mam wrażenie, że w moim wieku kondycji za bardzo już nie podciągnę Istotny jest też dla mnie komfort - amortyzator z przodu bardzo cenię.... Ponieważ uwielbiam włóczyć się po leśnych wertepach (ale płaskich😉) poprawiłem komfort "po taniości"😄 https://www.forumrowerowe.org/topic/221832-aliexpress-sprawdzone-zakupy/?do=findComment&comment=2560494 Przychodzi taki czas, że zaczynamy myśleć o elektryku (wiek +zalecenia ortopedyczne...😢), ale to nie znaczy, że przestajemy pedałować intensywnie, nowoczesne sterowanie silnikiem pozwala go wyłączyć albo minimalizować, a ciągnie gdy nasze kolana mówią dosyć☝️😄. Ostatnio znajomy testuje HUSQVARNA, szwedzka jakość, rower niezniszczalny co okupione jest wagą, 25kg niestety, ale mój COPPI też tyle waży i to mi nie przeszkadza😉😂 Chociaż to "mieszczuch" to i tak wszędzie przejedzie, byle piach nie był głęboki😉 1 Cytuj
chudzinki Napisano 12 Marca Napisano 12 Marca (edytowane) @Turysta05, Ty uczestniczysz w jakimś programie poleceń tych amortyzatorów...? Autorka jeździ męskim HT, zastanawia się nawet nad gravelem, a Ty z takimi kolumbrynami wyskakujesz? 🤔 Godzinę temu, Viejavaca napisał: Zdaję sobie sprawę, że jazda po górach to inna para kaloszy niż po trasach, które robię na co dzień. Dlatego nie jestem też na 100% przekonana, że elektryka na co dzień potrzebuje To nie myśl o nim. Edytowane 12 Marca przez chudzinki Cytuj
Viejavaca Napisano 12 Marca Autor Napisano 12 Marca Dobra, to niniejszym przestaję myśleć o elektryku, przynajmniej na jakiś czas To w takim razie - czy Waszym zdaniem warto zmienić mojego oswojonego mongoose’a na przykład na Ghost Lector? Albo z innej nieco kategorii - na Marin DSX FS? Cytuj
chudzinki Napisano 12 Marca Napisano 12 Marca Patrząc na 6 godzin temu, Viejavaca napisał: Jeżdżę głównie po szutrowych drogach, trochę przewyższeń, ale bez przesady (z gór już wyrosłam ), czasem po asfalcie. to Marin byłby idealny, ale czy jest sens jeżeli obecnemu nic nie dolega i tak dobrze Ci się na nim jeździ...? 🙂 Cytuj
Mod Team KrissDeValnor Napisano 12 Marca Mod Team Napisano 12 Marca Lekki elektryk to znaczne zwiększenie budżetu... Lector jest wyjątkowo długi, więc może być problem z pozycją - wymusi duże pochylenie/wyciągnięcie. W tym budżecie można mieć 9 kg gravela, albo 10 -11 kg MTB. Sporo taniej, a już całkiem przyzwoicie : https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-superior-xp-969-pd23076/ EDIT trochę przesadziłem z tą długością Lectora, co nie zmienia faktu, że pozycja na nim jest pod sport, a nie rekreację, a gdyby jeszcze za te 8 k miał koła XR 1700, to praktycznie byłby prawie bez wad : https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-ghost-lector-pro-pd49979/ Cytuj
PiotrWie Napisano 12 Marca Napisano 12 Marca Elektryk po płaskim może mieć sens dla kogoś kto jeździ że średnią 15/h. Wtedy zwiększa zasięg i średnią do dwudziestu paru na godzinę. Jeśli ktoś jeździ po 20 na analogu to mu da niewiele - przy 25 wspomaganie się odłącza. Jeśli jesteś przyzwyczajona do swojego roweru to możesz spróbować zmniejszyć wagę ale tą która daje najwięcej - rotowaną. Ludzie często jeżdżą na oponach takich jakie były od początku - napisz jakie masz ( być może zbyt terenowe i ciężkie jak na obecne potrzeby. Zmiana opon potrafi czynić cuda. Cytuj
NerfMe Napisano 12 Marca Napisano 12 Marca 11 godzin temu, Viejavaca napisał: Fair point Moim celem zasadniczo nie jest zwiększenie kondycji - to tylko potencjalny środek do celu, jakim jest większa frajda i możliwość zobaczenia trochę więcej świata niż pozwala mi obecny zasięg. Co masz na myśli pisząc "zasięg"? Chcesz robić więcej kilometrów w tym samym czasie? Cytuj
Viejavaca Napisano 13 Marca Autor Napisano 13 Marca Cytat Co masz na myśli pisząc "zasięg"? Chcesz robić więcej kilometrów w tym samym czasie? Można tak to ująć. Bardzo nie lubię jeździć po ciemku, więc szczególnie o tej porze roku stresuję się, że jak gdzieś dojadę, to będę miała problem z powrotem, więc na wszelki wypadek skracam dystans. Z drugiej strony, już pomijając zimowe miesiące, mój maksymalny dzienny dystans przekracza okazjonalnie raptem 90km (piszę tu o zwykłym rowerze, nie o tych okazjonalnych przygodach z elektrykiem w górach) - i tu chciałabym albo potencjalnie móc go zwiększyć, a jeśli nawet przy nim zostać, to na mniejszym zmęczeniu. I odpowiadając jednocześnie: Cytat to Marin byłby idealny, ale czy jest sens jeżeli obecnemu nic nie dolega i tak dobrze Ci się na nim jeździ...? 🙂 ..to zastanawiam się, czy zmiana mojego co prawda wygodnego, ale jednak już wiekowego roweru na coś lżejszego/sztywniejszego zauważalnie pozwoli mi osiągnąć to co pisałam powyżej Cytuj
nikbar1 Napisano 14 Marca Napisano 14 Marca Na elektryku max co przejdziesz to właśnie 90-100, to całodzienna wyprawa, szybciej niż 25 nie pojedziesz, na legalu oczywiście. Cytuj
PiotrWie Napisano 14 Marca Napisano 14 Marca Nie porównuj jazdy w terenie górskim z płaskim bo to zdecydowanie nie to samo - ja w terenie pofałdowanym ( okolice wzgórz niemczańsko- strzelińskich robię ponad 200 na baterii 400Wh a jeżdżąc w górach ( po szosie i łatwym terenie) wystarczało mi na ok 100km. Zależy to od tego jakiego wspomagania używasz - czy chcesz dostać wspomaganie 75% tego co sam dajesz czy 300%. Być może autorka wątku jest idealną klientką na e-gravela ale by to wiedzieć musiałaby dokładniej opisać swój typ jazdy - bo zasięg do 90 km może wynikać z tego że jest w stanie wyjechać tylko na 3-4 godziny jadąc że średnią 25/h a może wynikać z tego że jeździ że średnią 15/h co po sześciu godzinach jazdy daje te 90 ( plus jakieś postoje i masz cały dzień) . W pierwszym przypadku elektryk nic nie da, w drugim zwiększy zasięg do 120-130 km. Cytuj
PiotrWie Napisano 14 Marca Napisano 14 Marca Mi też - dla mnie całodzienne wycieczka to 6 godz. jazdy i 3 zwiedzania/ odpoczynku. Dlatego cały czas zastanawiam się nad średnią prędkością autorki - bo 6x15 to 90 a 6 z 20 to 120km. I tu może być bezsens lub sens elektryka. Drugi sens to jazda we dwoje - dopóki jeździliśmy na analogach to ja musiałam się pilnować by nie odjechać żonie - a teraz jedziemy równo na różnych stopniach wspomagania. Cytuj
NerfMe Napisano 14 Marca Napisano 14 Marca Generalnie, im rower lżejszy i bardziej dostosowany do przeważających nawierzchni na trasach, to będzie nieco szybciej, natomiast na cuda bym nie liczył. Tu nie ma magii, by jeździć szybciej trzeba popracować nad formą... Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.