Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Też tak myślę, choć słyszałem już bardzo ostre komentarze kolarzy gdy im to napisałem, że nie da się zrobić formy na słabym rowerze.

 

Oczywiście że się da. Mało tego na cięższym rowerze musisz więcej siły włożyć by pokonać dystans lub wzniesienia. Na topowym lekkim pójdzie Ci później łatwiej.

A prześmiewczo odpowiem , Krzysztof Sójka kiedyś pojechał na taką ustawkę i tak się wnerwił na jednego kolegę że powiedział że nawet na Wigry 3  (taki składak) da radę i go pokona.

Zatem uwierz że cała potęga kolarstwa to głowa, trening i nogi. Widziałem nie raz gości którzy mieli rowery w cenie samochodu a na trasie mijali ich kolesie z nadwagą na rowerach marketowych. Jak myślisz że będziesz mocny bo kupisz Treka czy Speca na elektronice i sam fakt zakupu uczyni Ciebie mistrzem to bujasz w obłokach. Kolarze zawodowi na TDF w ciagu 20 lat mają średnie raptem wyższe o 2 km bliższe 42km  niż 40 km mimo kosmicznych technologii w ich szosach , a dla amatora szosa jest i tak cięższa niż kiedyś (tarcza zamiast szczęk, elektronika cięższa niż mechanika i grubsze opony, kaseta 11-34 zamiast 11-21 ) .Całkiem możliwe że na maszynie sprzed 20 lekkiej pojechał byś dziś szybciej niż na tym Cube.6,5 kg-7kg kontra 8.5 kg. Już na starcie masz przewagę. Di2 powoduje komfort a nie szybszą jazdę. I nawet nie próbuj porównywać tych ciężkich dtswiss kołek z takim campagnolo bora czy shamall sprzed 10 lat. Lekkich i zawrotnie szybkich. 

To skoro zamierzasz jeździć na ustawki szosowe to zrób formę, na szosowym, bo w pierwszej możliwej konfrontacji od blachy zostaniesz odpięty z koła przez listonoszy w sendałach. Sprzętem nie da się zatuszować pewnych braków, a im sprzęt podlejszy tym do robienia progresu lepszy. ŚWIĘTE SŁOWA.

Jestem może mało miarodajny bo jestem 55 plus z nadwagą ale mam 2 szosy karbonowe- z roku 2007 oraz 2025  z Di2. Oczywiście ta nowa jest cięższa i ma niżej położoną kierę-inną geometrię i  bardziej sportowa pozycja race. I mam Ci powiedzieć na którym rowerze mam lepszą średnią i większy komfort? Oczywiście na starym a nie na nowym którym używam wiosną/latem  w lepszych warunkach pogodowych a stary  jesień/zima. Mój zysk  pomimo sporego wydatku i ładnego napisu na ramie wynosi okrągłe 0 na średniej. Lakier w nowych rowerach karbonowych jest dużo gorzej pokryty na kiedyś(to samo dotyczy też samochodów) i nawet nie myślę co by było z rowerem jakbym miał tyle upadków na nim jak na starym - bo sądzę że te ramy by się po prostu połamały.Koła w zestawach od producenta oczywiście tanie choć wytrzymałe ale ciężkie od Dt swiss- nie porównywać nawet z jakością  i niską wagą od Campy 2015- teraz Włosi pozwolili już chińczykom produkować tańsze modele kół. Jakbyś porównał jak wygląda tarcza Shimano 105 Di2 2025 12 s (50-34) z takim Campagnolo Centaur 2015 10 s (53-39)  - wykonanie chińskie kontra włoskie  200 gram cięższe  shimano to byś zobaczył naocznie gigantyczną różnicę w wykonaniu jakościowym  choćby precyzji zębów  i oczywiście jak masz nogę mocna to na blacie 53 zębów pojedziesz szybciej niż na 50 - wizualnie też bez porównania. Teraz standard  opon w szosie to 28-30  mm- 23-25 mm (szytki pomijam bo nikt im nie dorówna) było szybsze pomimo skrajnych opinii o komforcie szerszych opon i niższym ciśnieniu co ma wpływ na komfort ale na osiągi szybkości  moim zdaniem już nie. Utrzymanie nowych rowerów i serwis też znacznie droższy niż tych sprzed dekady- choćby hamulce tarczowe - zupełnie zbędne na nizinach. I jak się chce odzyskać 0,5 kg więcej wagi nowego względem starego trzeba by było lifting kosztowny zrobić ale lepiej zapewne byłoby samemu z 5 kg zrzucić.. Także nie przeceniaj ram, kierownic czy karbonowych kół jak Jesteś zwykłym średniakiem. Same koła nie spowodują że od razu się staniesz L.Armstrongiem- chyba ze bierzesz Epo lub przetaczasz krew a i to mogłoby być za mało :)

Zapłaciłeś niedużo za rower (nawet jak był używany) gdyż tak jak przewidywałem pół roku  cena waluty i promocje jesienno zimowe szczególnie za granicą spowodowały zjazd z absurdalnych wycen rowerów szosowych w Polsce. https://www.francesconibike.com/pl-pl/collections/bici-da-strada?filter.v.availability=1&sort_by=price-ascending za taki Bianchi oltre di 2  w Polsce wołają 30 % więcej. POMIMO ŻE  w branży Flip i Flap krzyczeli od paru sezonów  że tanio to już było :) Sam jestem ciekawy jakie Ty masz średnie na szosie na dystansie 50-80 km bo rozumiem że znacznie ponad 30 km (ja takich nie osiągam od zawsze) że wspominasz o ustawkach - bo jak niżej zapomnij że takie słowo istnieje - nawet rower za 80 k nie spowoduje że polecisz :)

Edytowane przez wolf24
Napisano
17 godzin temu, kazafaza napisał:

Koła stożki, kiera aero, wszystko karbą a doświadczenie w polu.  Słusznie @itr zauważył, że najpierw ergo a dopiero potem aero i weightweenie.   Według mnie trzeba mieć w portfolio solidne kilka kilo natrzaskane żeby wiedzieć gdzie są braki, a skoro pytacz kupił grawela bo szosa niewygodna to po co w nią łożyć?  Co pomogą turbo koła jak w krzyżu łamie po trzeciej mili?  Kto bogatemu zabroni i takie tam ale jeśli ma być robione z głową a nie tylko portfelem to lakry i w trasę!

 

 

Pisząc o komforcie miałem na myśli szersze opony. Na szosie mam vittorie corso 25c, a na gravelu gravelking slick 38c. Jakość asfaltu wokół komina mam tragiczną i muszę się przebijąć żeby wyjechać na coś lepszego.

Posłucham Waszych porad i nie będę na razie inwestował w koła, resztę kupiłem. Przejadę się na tej samej trasie kilka razy szosogravelem i tym cube i zobaczę dokładnie czy to dla mnie i czy warto więcej siana pakować.

  • +1 pomógł 2
Napisano

Jeśli asfalty są aż tak złe, to w szosówce można zmienić opony z 25 ma 28 ( są tacy którzy i 30 albo 32 zakładają)   Ale już zmiana na 28 robi dużo.  Bo np dla mojej wagi daje to bezpieczne  ciśnienie 6 zamiast 8 . Natomiast wszelkie zmiany opon  - po okresie prób i testów, żeby mieć punkt odniesienia.  Corso to dobre opony, ale przy dziurach, trzeba przed każdą jazdą sprawdzić ciśnienie.  W oponie 25 raczej nie ma komfortu, choć gdy po jakimś czasie ciśnienie opadnie zaczyna jechać dziwnie  lepiej, do pierwszej przegapionej dziury, gdzie łapiemy sneaka. Im opona lżejsza  tym poprawa komfortu ze spadkiem ciśnienia jest większa!  Bo pracuje lekka, cienka  boczna ścianka. Niskie ciśnienie w "lanej" gumie  tanich, albo bardzo antyprzebiciowych (pancernych) wersji opon raczej wozi, i  spowalnia. Niestety ryzyko zniszczenia lekkiej opony rośnie do kwadratu. W górach ( szybkość)  dobicie w przegapionej  wyrwie może przeciąć nie tylko dętkę i oponę, ale uszkodzić koło. Przynajmniej dwa koła skasowałem przez lenistwo w pompowaniu.

Napisano

@itr już kupiłem GP5000 28c + tpu. Właśnie na dziurach wokół domu złapałem 2 snake i przesiadłem się na gravel. Teraz też mam kupiony bagażnik do auta więc planuję pojechać gdzieś dalej z szosa niż wokoło komina.

  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, sivesgaard napisał:

Posłucham Waszych porad i nie będę na razie inwestował w koła, resztę kupiłem. Przejadę się na tej samej trasie kilka razy szosogravelem i tym cube i zobaczę dokładnie czy to dla mnie i czy warto więcej siana pakować.

Jakie przełożenia masz w gravelu, a jakie w szosie?

Edytowane przez KNKS
  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

I chcesz powiedzieć, że ten gravel na korbie z blatem 44T, jeżdzi jako szosa? Jakie średnie prędkości kręcisz na tym rowerze ?

Edytowane przez KNKS
  • +1 pomógł 2
Napisano

A po co mi większy blat jak jeżdżę na rowerze od roku, a trenuję od 9 tygodni? 44 x 11 to 48km/h przy 90rpm, na mnie aż za nadto. 
Rozumiem, że miałem kupić sklepowy rower z blatem 54 albo 56 i jeździć tylko na małym blacie, ale żeby ten duży ładnie wyglądał, tak jakbym miał dobrą nogę.

  • Haha 4
Napisano (edytowane)

Jaką średnią prędkość robisz? Jaka była różnica między gravelem a szosą? Piszesz o porównaniu prędkości na gravelu z oponami slick czy gravelowymi?

W ogóle zacznijmy od tego:

Czego masz więcej w okolicy, tras szosowych czy na gravela?

No i jaki jest cel tego treningu?

Edytowane przez przecietny.kolarz
Napisano

Cytując klasyka "no i w pi....u, wylądował, cały misterny plan w łeb". I po co było to całe strzępienie ryja..

Jeden z najmniej sensownych wątków założony przez kogoś kto nie ma żadnych wyników i mówi o ustawkach na szosie i bez przygotowania na małej korbie 44 zrobi przy kadencji 90 48 km /h  średnią :). Naprawdę podziwiam teoretyków i te bzdury które podaje AI w necie dla zawodowców a jarają się tym amatorzy.

Zamknijcie ten temat bo to jedna wielka kompromitacja.:(

Napisano

Czekajcie, a gdzie autor napisał o średniej 48km/h?

Napisał że ma korbę 44T w Gravelu, co przy 90RPM da prędkość 48km/h co i tak jest aktualnie nieosiągalne.

Sens tematu jest taki, że autor niech z Gravela zrobi Gravela, z szosą jeździ tam gdzie jej miejsce. Tylko nadal nie bardzo rozumiem po co w Gravelu opony szosowe skoro ma się szosę.

  • +1 pomógł 1
Napisano

A po co mi większy blat jak jeżdżę na rowerze od roku, a trenuję od 9 tygodni? 44 x 11 to 48km/h przy 90rpm, na mnie aż za nadto. 

Nie zanadto tylko nieosiągalne dla kogoś kto jeździ gravelem i zaczyna przygodę z szosą.

Szosa która ma blat 44 (nie nadaje się do żadnych ustawek) nie nadaje się również do ścigania poważnego a na gravelu tym bardziej  też takiej nie uzyskasz średniej w życiu. 52-36 optymalne a 48-34 to minimum blaty w szosie dla kochających duże prędkości przy silnych nogach i zdrowych kolanach.

Napisał że ma korbę 44T w Gravelu, co przy 90RPM da prędkość 48km/h - w fantazji chyba da. Nie ma się co czepiać każdego słowa to ten wątek i tak jest bez sensu.

Ktoś chyba myli prędkość maxymalną i wypadkową ze średnią 

Napisano (edytowane)
49 minut temu, wolf24 napisał:

A po co mi większy blat jak jeżdżę na rowerze od roku, a trenuję od 9 tygodni? 44 x 11 to 48km/h przy 90rpm, na mnie aż za nadto. 

Nie zanadto tylko nieosiągalne dla kogoś kto jeździ gravelem i zaczyna przygodę z szosą.

Szosa która ma blat 44 (nie nadaje się do żadnych ustawek) nie nadaje się również do ścigania poważnego a na gravelu tym bardziej  też takiej nie uzyskasz średniej w życiu. 52-36 optymalne a 48-34 to minimum blaty w szosie dla kochających duże prędkości przy silnych nogach i zdrowych kolanach.

Napisał że ma korbę 44T w Gravelu, co przy 90RPM da prędkość 48km/h - w fantazji chyba da. Nie ma się co czepiać każdego słowa to ten wątek i tak jest bez sensu.

Ktoś chyba myli prędkość maxymalną i wypadkową ze średnią 

Nie rozumiesz co napisał autor.

Napisał że przy korbie 44T i zębatce 11T i tak nie wyciągnie 48km/h, więc po co mu większa korba skoro tego nie wykorzysta? Gdzie jest chociaż słowo o średniej, czy o tym że taką prędkość osiągnie nawet na chwilę?

Edytowane przez przecietny.kolarz
  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

To chyba Ty mylisz te prędkości.  Daj sobie na wstrzymanie. Udzielanie się na tym wątku uważam za bezcelowe.  Pomagaj autorowi tego wątku w rozwiązaniu jego problemu.

Nie tego autora nie zrozumiem nigdy - to może niech On sam napisze jaką prędkość średnią uzyskuje na tej wspaniałej korbie 44  a nie jakiej nie uzyskuje. To może niech jeszcze mniejszą korbę zamontuje wtedy jego prędkość maxymalna i średnia znacząco spadnie. To On marzy o ustawkach w których ja nigdy nie brałem udziału. Zwracajcie się do Niego. Jemu pomagajcie co ma zrobić z szosą i gravelem. Mnie nic do tego. Ja bym jeszcze kupił 3 mtb i robił kombinacje na 3 maszynach:) wątek skręca w stronę bezsensu kontrolowanego.

 

Rozumiem, że miałem kupić sklepowy rower z blatem 54 albo 56 i jeździć tylko na małym blacie, ale żeby ten duży ładnie wyglądał, tak jakbym miał dobrą nogę. Zdanie roku. Jakbym miał słabą nogę to nie marzyłbym o ustawkach, bo dobrej nie mam :)

Edytowane przez wolf24
Napisano

44/11 to jak 52/13 .  Nie wiem czy ustawka to teraz jazda z kilkoma kolarzami, czy jakaś ekstra liga   ze sprintami. W płaskiej Polsce za dużo stresu z kasetą 13/24 nie miałem.  Po prostu nie wszyscy to konie. Wolę blat 52 czy 53, ale na 46 czy 44 też mogę pojechać. Grawel to grawel, każdy wie jaki jest. 

Napisano (edytowane)

Przełożenie 52/13 jest szybsze niż 44/11  kaseta 13/24 jest zupełnie przyzwoita a jak dasz 53/11 ,53/12 czy 53/13 i masz mocne kopyto na płaskim...żaden gość na kompaktowych wymiarach blatu nie da Ci rady na płaskim .Nie wspominam oczywiście o górach bo tu akurat wysokie koronki z tyłu też są potrzebne. Niech autor wątku który pomyka na gravelu odpowie sobie sam czym jest dla niego ustawka...bo dla mnie to oczywiste że trzeba trzymać się koła w peletonie np. na 100 km i dawać zmianę. Sam jechałem kiedyś z takimi mocarzami - że po 10 km mi odlecieli a koleś który złapał gumę i tak mnie wyminął a ja tylko widziałem jak tafla pędząca mijała kolejny most a ja samotnie wróciłem do domu. Nie ten poziom, nie to przygotowanie. Od tej pory nawet nie próbowałem się podpinać po gości którzy kolarstwo traktują prestiżowo. Do tego wiek i waga i umiejętności  robią swoje, znacznie więcej jak lepszy- lżejszy rower .Kolarstwo to najtrudniejsza siłowo dyscyplina sportu. Nie dla amatorów bicie rekordów.

Edytowane przez wolf24
Napisano

44/11 =4 Koło grawelowe ma ciut większy obwód.
52/13 =4    I szosowa opona,   To marginalnie wolniejsze przełożenie przy tej samej kadencji :) 

 

 

Napisano (edytowane)

44/11 nie miałem na myśli koła gravelowego tylko szosowe typowe 700 c - zapomniałem że autor miesza gravela z szosą :) Dasz opony Vittoria corsa pro i gość na szosie zapomni że mijał jakiegoś gravela na szerokich gumach z bieżnikiem.

Edytowane przez wolf24
Napisano
5 godzin temu, itr napisał:

44/11 =4 Koło grawelowe ma ciut większy obwód.
52/13 =4    I szosowa opona,   To marginalnie wolniejsze przełożenie przy tej samej kadencji :) 

 

 

Tyle tylko, ze autor tematu pisał, że założył do rzeczonego gravela szosowe opony...

Napisano (edytowane)

No to się narobił miks, tego się niestety spodziewałem. Natomiast @KNKS może mieć rację, chociaż nie do końca. Autor nie napisał o oponach szosowych w Gravelu, tylko slickach 38c. Czyli gdzieś tak w połowie Waszych wyliczeń.

Na ustawkach nie bywam, bo mnie to nie bawi, ale z tego co kojarzę to nie każda z nich polega na jechaniu w trupa. A nawet jak autor odpadnie po 10km, to co z tego? Poćwiczy i następnym razem zrobi już 20km, przecież to nie jest zabronione (chyba).

Nie bronię autora, tylko w zasadzie nie bardzo rozumiem o co ten cały hejt. Bo zapytał czy warto zostawić szosę czy nie? Kupno kół za kilka tysięcy rzeczywiście nie bardzo ma sens, no ale to zostało wyjaśnione.

 

 

Edytowane przez przecietny.kolarz
Napisano
12 godzin temu, itr napisał:

44/11 =4 Koło grawelowe ma ciut większy obwód.

Teoretycznie ;) Ale niższe znowu ciśnienie może spowodować, że wyjściowo będą takie same :) 

6 godzin temu, KNKS napisał:

Tyle tylko, ze autor tematu pisał, że założył do rzeczonego gravela szosowe opony...

Gravelkingi w sklicku 700x38 ;) 

Ale  na gravelove takie 622x19 spokojnie wrzucisz 23 :D 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...