Skocz do zawartości
Monika1996

[Upały] Jazda na rowerze powyżej 30 stopni

Czy jeździsz w upalne dni powyżej 10 km ?  

100 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy jeździsz w upalne dni powyżej 10 km ?

    • Tak jeżdzę bo jestem Hot Girl
    • Tak jeżdze bo jestem Hot Boy
    • Robię trasy krótsze niż 10km
    • Jeżdze w nocy lub rano
    • Nie jeżdzę jak jest gorąco
    • Jeżdżę ale rowerem wodnym
    • Jeżdzę jak gorąco tylko na trenażerze
    • Rozpędzam rower do 40km/h i pęd wiatru chłodzi moje ciało
    • Zamiast jazdy na rowerze uprawiam inne sporty
    • Napiszę w poście co robię
    • Jeżdzę nago ale za to w kasku


Rekomendowane odpowiedzi

kipcior

Selle Royal Respiro przeszczepiłem kiedyś do mojego roweru ale tyłek przeszczep odrzucił. Natomiast sama dziura mająca robić za wentylację efekty dawała mizerne i nie jest to coś czego mi brakuje. Bez aktywnego chłodzenia, choćby jakimś wiatraczkiem nic z tego nie będzie.
A ażurowe siodełko to deska jest, a to też nie dla mnie.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
robertrobert1
W dniu 10.08.2018 o 21:54, Waza napisał:

Nie kupię, ergo, nie zmienię zdania :P Co z tego że sandał jest przyspawany blokiem do pedału, skoro stopa w sandale tańczy i ogromna część siły idzie w elastyczne paski, gumy i rzepy sandała? Babciom to nie przeszkadza, mnie tak.

Jakie elastyczne paski? Jakie gumy? Gdzie stopa tańczy? Kupujesz sandały Shimano i masz podeszwę sztywną niczym w skorupie a skurzane paski trzymają tak mocno, że prędzej sobie kostkę złamiesz niż wypniesz z bloków ustawionych na maksa!

Jeśli ktoś kupuje badziew to ma i Twoje doświadczenia. 

 

https://www.google.pl/url?sa=i&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwiwnI7avOfcAhVP-6QKHd8hD9UQjRx6BAgBEAU&url=http%3A%2F%2Fwww.koloroweru.pl%2Fstrony%2Ftst_sandaly_shimano.html&psig=AOvVaw1rn6ZZUqFafSXVRxSYwfID&ust=1534161924256015

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pietern

Ja jeżdżę w jakichś Merrelach do canjoningu. Od wczesnej wiosny, do późnej jesieni. Miałem kiedyś zamiar brodzić po strumieniach, ale nie wyszło i zostały mi buty. Mają dużo dziur i sensowną podeszwę. :)  

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Marjanek

Ja jako, że dużo też biegam, to jazda na rowerze w upały to relax: wiaterek wieje od prędkości, wody można mieć dużo ze sobą w bidonach -  poezja. 


 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kemusi

moszna się letko ubrać :)))

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bardok206

Akurat jestem w trakcie przejazdu przez całe Włochy. Do 45 stopni przy jezdni jeszcze dawałem radę ale jak pewnego dnia doszło do 48 w okolicach Sycylii to był moment : za 10 min siadam i pierdzi..le nie jadę dalej. Ale przyszła burza która mnie ochłodziła. Tylko że makarony patrzyły jak na debila : ). Jak dla mnie na razie daje radę z czapeczka z Decathlona która polewam chłodna wodą. Z reguły wyglądało to tak że woda z bidonu raz do ust drugi raz na głowę. Co trzecia kolejkę na plecy. Jak trafiam na źródełko zimnej wody to mini kapeil i płukanie koszuli( i tak jest mokra). Z reguły jestem osobą która jakoś lepiej się czuję kiedy jest gorąco... A im większe podjazdy 20 km no to takich źródełek jest więcej.

Edytowane przez bardok206
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tadeuszwlodarczyk

Sauna sucha pomaga się do gorąca przyzwyczaić. W tym roku sporo po górkach w Chorwacji ciskałem MTB, podjazdy 12 procent z lekkim wiatrem przy 36st to była rzeźnia, ale potem były zjazdy i ochłoda. Tak chartuje się stal :)

 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dfq

Co by ta stal nie robiła, mam nieodparte wrażenie że pędzi na jakichś wyścigach psów.

Edytowane przez dfq
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kemusi

A tak na poważnie ,to wszystko ok do momentu długich podjazdów ...rzeczywiście robi się groźnie 

Ps. Pomysł z mokrą  czapka nie taki zły ,mnie przeszkadza i ledwo znoszę kask...

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Brombosz

Najgorzej na psychikę działa jak pot z daszka po nogach kapie. Od razu - 5 do siły.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lichak

Najgorzej to jak pot spływa do oczu, rękawiczki mokre już od wycierania i nie ma rady...

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Brombosz

... i właśnie wtedy zaczyna kapać. :) Wam też w środku lata okulary parują na podjazdach? 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Monika1996
16 minut temu, Brombosz napisał:

Wam też w środku lata okulary parują na podjazdach? 

Dlatego najlepiej ustawić tak trasę aby były same zjazdy i do tego wiatr w plecy :kiss:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dfq
31 minut temu, Brombosz napisał:

... i właśnie wtedy zaczyna kapać. :) Wam też w środku lata okulary parują na podjazdach? 

Nie. Tylko jak się całkowicie zatrzymam po dużym wysiłku odrobinę zaparują.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zekker
7 godzin temu, Monika1996 napisał:

Dlatego najlepiej ustawić tak trasę aby były same zjazdy i do tego wiatr w plecy :kiss:

Wiatr w plecy podczas upałów do zabójstwo. Niby lżej się jedzie ale zero chłodzenia.

  • +1 pomógł 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

Kemusi
Pomysł z mokrą czapką/głową jest co najmniej ryzykowny - może w jakimś ekstremalnym upale i przy niskiej wilgotności się sprawdza ( pewnie momentalnie wysycha ), ale u nas takich temperatur nie ma, a efektem może być przewianie i przeziębienie ( tak, tak - nie ma się co śmiać, bo w środku lata też jest to możliwe ).

Brombosz i lichak
Polecam okulary z gąbką i bandanę - nie ma problemu kapania :icon_cool:
Okulary parują jak się człowiek zatrzyma, ewentualnie przy dużej wilgotności, ale w Tajlandii przecież nie mieszkamy ( na szczęście ).

zekker
Przecież koleżanka napisała o zjazdach, czyli chłodzenie jednak by było ;)
 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gocu

Ten wątek kompletnie bezcelowe rozważania na wydumany temat. Przypomina mi się forum o bieganiu i problemy typu "czy gdy jest zimno to zakładacie czapkę?" Chcę - jadę, nie chcę - nie jadę w upale, o czym tu gadać?

To byłoby nawet zabawne, gdyby nie fakt że kiedy wchodzę na forum i klikam "pokaż nieprzeczytane" to większość wątków jest o takich głupotach...

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pietern
Teraz, gocu napisał:

Chcę - jadę, nie chcę - nie jadę w upale, o czym tu gadać?

Oj, to ty chyba nie jesteś hotbojem! :D

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

gocu
Po prostu ludzie się dzielą wrażeniami i spostrzeżeniami - co w tym dziwnego ?
Nie uważam tego za bezcelowe, bo wbrew pozorom i temu co Ci się wydaje, jest jednak szansa, że ktoś z tego skorzysta, a to dlatego, że jak wiadomo : czasem rzeczy na pozór banalne i dla jednych oczywiste, dla innych są właśnie podpowiedzią, z której chętnie skorzystają lub nie, ale mają przynajmniej szansę wypróbować to czy tamto i chyba o to tu głównie chodzi.
Skoro to takie głupie, to po co zaglądasz - z nudów, czy może jednak z ciekawości ?
Bardziej "ambitne" tematy się wyczerpały ?

  • +1 pomógł 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
abdesign

Jeżdżę, co mam innego do roboty, w weekend czytać forum? ;)

Raz w tym roku spuchłem - Mazovia - na podjeździe w Dobrzyniu, ugotowało mnie na twardo i nie skończyłem, zjechałem z trasy. A tak normalnie, bez ścigania? To co mi szkodzi stanąć, ochłonąć, oblać się wodą, albo uznać że wracam do domu tempem spacerowym?

PS. A szczypanie oczu... grhhhrr ... "uwielbiam"

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Brombosz
15 godzin temu, KrissDeValnor napisał:

Okulary parują jak się człowiek zatrzyma, ewentualnie przy dużej wilgotności, ale w Tajlandii przecież nie mieszkamy ( na szczęście )

To najwyraźniej mam tajlandzką potliwość, bo czasami to aż muszę stanąć i wizję sobie poprawić. A ponowne rozpędzanie roweru na podjeździe też fajne nie jest.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
freak78

Witam, co do okularów to zależy jakie się ma, ja mam takie zwykłe bezbarwne, BHP,  dychę w sklepie kosztowały, wyglądają spoko, są lekkie i nie parują, nawet jak wracałem z mrozu i wlazłem z rowerem do ciepłej piwnicy :) Miałem kiedyś "rowerowe" to zachuchać je można było... A nie powiem, czasem w upał leci woda po czole, ale gąbka w kasku swoje robi :) 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Blue

Mam arctici i nigdy nie mialem problemu z parowaniem.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dywyn

Maksymalnie przylegająca koszulka i obcisłe spodenki na szelkach z dobrą wkładką i jest dobrze!  Przylegająca koszulka szybko odprowadza pot i zapewnia dobre chłodzenie. Pod kask czapeczka lub opaska na upały i jest zdecydowanie dobrze! 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×