Skocz do zawartości
durnykot

[2017] SRAM GX Eagle 1x12. Budżetowe 12 biegów

Rekomendowane odpowiedzi

skom25

Cena wcale nie taka niska ( w sensie ogólnie ceny a nie za taki napęd) więc nie wiem czy tak szybko podbije Polską wieś  :thumbsup:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
hi_all

195 zielonych za kasetę, raczej będzie to produkt niszowy. Reszta, cenowo bardzo przyzwoicie ;)

Tu też trochę o nowym gx.

https://magazynbike.pl/2017/06/08/13244/amp/

Edytowane przez hi_all

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

Przerzutka też dość droga, ale da się przeżyć. Łańcuch i manetka bardzo przyzwoicie, ale kaseta to już przegięcie  :sweat:

 

Korby nie liczę bo równie dobrze można sobie wrzucić Shimano.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
durnykot

Patrzycie przez pryzmat kupowania tej grupy jako części,ale spójrzcie na to przez pryzmat nowego roweru ,gdzie zamiast 1x11 będzie 1x12.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

Pojawi się zatem w nowych rowerach na 2018 r. Czyli niezbyt szybko.

 

Jak dla mnie pierwszy napęd jednoblatowy, który ma wystarczający zakres przełożeń i nie jest obscenicznie drogi.

 

Kaseta nawet nie wyszła jak kowadło, ale i przystępną cenowo trudno ją nazwać. Stalowa zębatka korby na plus, jak sądzę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dure

Mam GX 2x10 od roku i jestem mega zadowolony :) już się wyleczyłem z Shimano, wolę GX niż XTR :)

 

Fakt, kaseta droga, jak wszystkie kasety SRAM pod XD, z tego co wiem to czas produkcji kasety jest długi i cena odpowiednio wysoka.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
woojj

Pewnie skośnookie od shimano zaczynają kopiować ;-))

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Lumperator

Eagle już w GX, a ceny nadal zaporowe (szczególnie kaseta).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sabarolus

Biorąc pod uwagę sam proces produkcji, który wyglada jak wyglada dla zachowania względnej lekkości, nie da się zrobić tego tanio. Mozna zrobić kasetę o takiej rozpiętości w takiej technologii w jakiej wykonuje je Shimano, będzie taniej, ale znowu pojawią się pomiałkiwania, że ciężko. Już Keith Bontrager mówił: Strong, Light, Cheap, pick two.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Arni220

 

 

Patrzycie przez pryzmat kupowania tej grupy jako części,ale spójrzcie na to przez pryzmat nowego roweru ,gdzie zamiast 1x11 będzie 1x12.

Nie ma znaczenia, bo cena kasety to koszta eksploatacyjne roweru i tak należy na to spojrzeć, a tu zamiast 250/300zł (i tak sporo jak na codzienną jazdę) mamy ponad 2x wyższą cenę. Jednorazowe wydanie na manetkę, przerzutkę i kasetę 2kzł to jeszcze szczegół, ale dokładać co roku kolejne 8 stów, to już średnia przyjemność dla przeciętnego rodaka, który za tę kwotę składa sobie komplet kół. Także super, ale nie na polski rynek jeszcze, trzeba czekać na odpowiedź wędkarzy w grupie XT/SLX.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sabarolus

Nie ma znaczenia, bo cena kasety to koszta eksploatacyjne roweru i tak należy na to spojrzeć, a tu zamiast 250/300zł (i tak sporo jak na codzienną jazdę) mamy ponad 2x wyższą cenę. Jednorazowe wydanie na manetkę, przerzutkę i kasetę 2kzł to jeszcze szczegół, ale dokładać co roku kolejne 8 stów, to już średnia przyjemność dla przeciętnego rodaka, który za tę kwotę składa sobie komplet kół. Także super, ale nie na polski rynek jeszcze, trzeba czekać na odpowiedź wędkarzy w grupie XT/SLX.

 

 

Shimano jedyne co mogłoby zrobić to dać kasetę 11-50 12 sp i nowa przerzutkę do tego. Będzie pewnie trochę taniej, ale i znacznie ciężej. Poza tym, nawet jęzeli to zrobi to najpierw w XTR, który jest drogi. Zatem w grupie SLX moznaby się tego spodziewać pewnie za 2-3 lata. Dla mnie Shimano mogłoby wdrożyć swój patent Scylence do piast przy jednoczesnym umozliwieniu montażu kaset z najmniejszym trybem 10. Zapewne powstałby przy okazji nowy standard :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
woojj

 

 

ale dokładać co roku kolejne 8 stów
hm... masz 1 rower??? ile na nim śmigasz??? Taki napęd tylko do górala....a roboczy rower to inna bajka. Myślę że mało kto ma jeden rower na którym wszystko ogarnia- nieopłacalny szpas. Ja na góralu robię około 2-3 tys więc kaseta styknie na dłużej. (mam 3 rowery) 

Płaci się niestety frycowe za patenty i świetne rozwiązania ;-((( 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Arni220

Wiesz, ja mam dwa, ty masz dwa, ale nie każdy ma taki luksus i nie każdy takiego luksusu potrzebuje. Poza tym dwa rowery, to też podwójne koszta eksploatacyjne, ten drugi także wymaga napraw i serwisu (mój drugi rower jest ogólnie droższy od górala, ale jednak nie tak drogi w eksploatacji codziennej).

A wracając do tematu to myślę jednak, że większość ma jeden rower, na nim jadą po buły, na nim jadą na wycieczkę klasową po lesie, na nim skaczą po muldach i górach, a i w końcu na nim trenują i startują w lokalnych maratonach czy zawodach. Z drugiej strony 2/3 tyś. km to też nie jakoś mało, wystarczy mocno pojechać w błocie po osie i załatwimy najtrwalszy napęd. Także uważam, iż eksploatacyjnie niezależnie kto i ile km robi, kaseta za 800zł (+łańcuch oczywiście) to jednak bardzo sporo jak na przeciętną kieszeń polaka. Reszta komponentów jest jak najbardziej ok, drogawo, ale zważywszy że odpada cena drugiej manetki i p. przerzutki można uznać, iż mieści się to w normie dotychczasowych cen kompletnych napędów 2/3xX. Jedynie różnicę i to bardzo poważną robi ta nieszczęsna kaseta.

Swoją drogą dość sprytnie to sobie wymyślili, widocznie na serwisie rowerowym idzie zarobić większe pieniądze niż na sprzedaży kompletnych podzespołów (odwrotnie niż kiedyś).

Edytowane przez Arni220

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
durnykot

Tak czytam i się zastanawiam, co ile czasu wymieniacie kasety? Bo w moim przypadku rower, do którego bym wrzucił GX Eagle robi w roku max 1 tysiąc km,więc kaset starczy na kilka sezonów. Podejrzewam zresztą ,że Sunrcace niedługo wypuści kasetę 12 sp i będzie taniej.

 

Apdejt:

Na Dzikim Zachodzie przewidywane cena to 369 Merkeli

https://www.bike-components.de/en/SRAM/GX-Eagle-1x12-speed-Trigger-Upgrade-Kit-2018-Model-p57675/

 

Czyli nie tak źle.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
grzesiowu

mam w 1 rowerze 1x i nie rozumiem fascynacji tą ideą, nie mówiąc o idei bębenka xd na którym mi się tak zapiekła kaseta że niech to szlag

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Piter233

Co do strasznych kosztów: ci których nie będzie na niego stać kupią 2x10 albo 1x11. Ci których stań na 1x12 cena kasety będzie brzydko mówiąc zwisać. A maniacy i tak będą płacić i tak, nieważne czy 11, 12 czy nawet 8. Przyjmując że przeciętna osoba pracująca na etacie będzie używać go tylko w weekendy i na urlopie to i tak starczy na ładny okres czasu. I tak jest używana duża część mtb takiej klasy w  naszym kraju. A co w tygodniu? Szosa. I po problemie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
beskid

Biadolicie nad ceną kasety ale sory to nie jest napęd dla przeciętnego Kowalskiego. Wybierze go ktoś świadomie lub nie w nowym rowerze ale to jego kłopot. Niewiedza boli. Reszta ma przeogromny wybór. Ja bym tego nawet za darmo nie wziął. Jedyne co będzie kłopotem to wpychanie tego do nowych rowerów. Ale wydaje mi się, że przez bębenek xd nie będzie to na tak dużą skalę. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

 

 

Poza tym dwa rowery, to też podwójne koszta eksploatacyjne, ten drugi także wymaga napraw i serwisu

Nieprawda. Jak masz dwa rowery, to nie znaczy, że masz dwa tyłki i równocześnie jeździsz dwoma. Jeśli robisz 6000km rocznie, to napęd może wystarczyć na 1,5 sezonu. Jeśli masz 3 rowery, to statystycznie przez 4,5 roku jeździsz bez kosztów, po czym wysypują się wszystkie trzy napędy i po 4,5 roku robisz trzy na raz. Statystycznie - podkreślam dla mniej ogarniętych.

 

Żeby podwoić koszt trzeba jeździć na napędzie z dwukrotnie droższymi elementami eksploatacyjnymi lub dwukrotnie mniej trwałym. Logikę to Ty szanuj.

 

 

 

A wracając do tematu to myślę jednak, że większość ma jeden rower, na nim jadą po buły, na nim jadą na wycieczkę klasową po lesie, na nim skaczą po muldach i górach, a i w końcu na nim trenują i startują w lokalnych maratonach czy zawodach.

Nie myśl za dużo. Może w ujęciu całościowym wszystkich rowerzystów w Polsce, jest to prawda, że większość ma jeden rower. Ale rozmawiamy na forum w gronie entuzjastów. Obecnie wiele osób ma szosówkę i rower górski, albo rower podstawowy i zimówkę. Sam mam 4 rowery: full, HT, szosa i rower dopracowy. Razem z kobietą mamy 6 rowerów na dwie osoby. I z moją flotą nie jestem jedynym dziwakiem, choć 4 to już niemało. 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MartinH

Dla mnie 1x12 to większy zakres, ale raczej tylko dla szybkości, czyli dla prosów. Sam przesiadłem się w tym roku na 1x11 Simano czyli 32/11-46 i twardych przełożeń mi nie brakuje, raczej miękkich, gdyby dał z przodu 30T byłoby idealnie. Eagle'a z tego powodu bym raczej nie kupił, tym bardziej że jestem mega zadowolony z działania 11'tki Shimano.

To że pojawiło się w GX'ie i obniżyli koszty nie znaczy, że nagle ludzie przesiądą się na to, raczej w nowych rowerach będą montować, do amatorskiego użytku 1x11 jest idealne :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Arni220

 

 

Może w ujęciu całościowym wszystkich rowerzystów w Polsce, jest to prawda, że większość ma jeden rower.

No bo w takim ujęciu całościowym rozmawiamy. Wiesz, nie wciskajmy kitu, że jeśli chcemy GXa to powinniśmy mieć dwa rowery, by koszta eksploatacyjne nam się zmniejszyły. To byłoby chore. Kup sobie drugi rower, to ten na GX wyjdzie cię taniej w eksploatacji, no super...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tobo

Co do strasznych kosztów: ci których nie będzie na niego stać kupią 2x10 albo 1x11. Ci których stań na 1x12 cena kasety będzie brzydko mówiąc zwisać. A maniacy i tak będą płacić i tak, nieważne czy 11, 12 czy nawet 8. Przyjmując że przeciętna osoba pracująca na etacie będzie używać go tylko w weekendy i na urlopie to i tak starczy na ładny okres czasu. I tak jest używana duża część mtb takiej klasy w  naszym kraju. A co w tygodniu? Szosa. I po problemie.

 

 

Cena nie zwisała i nie będzie zwisać. Pamiętam dyskusje na zagranicznych forach (np mtbr.com) i cena oraz biadolenie o niej i dyskusje o wyczekiwaniu na możliwie tanie 11tki o dużym zakresie.

Przez kilka lat pracowałem w serwisie w Norwegii - kraj bogaty, ludzie mało oszczędni, masa drogiego sprzętu. Na półce magazynowej jak przyszedłem do pracy stało parę kaset dura ace i chyba ze dwa xtr'y. Przez cały ten czas zszedł jeden xtr i po jednej sztuce dura ace rocznie. 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
beskid

Bo mało kto ma ochotę być robionym w wała a Sram "zabija rynek" i robi właśnie nas/was w wała. W sumie to się cały czas dziwię jak można non stop ględzić to samo o tej mega rewolucji. Zrozumiał bym z dwa sezony w tył ale teraz. Jak czytam te ich nazwy technologi, o tych nowych tłumikach drgań zmieniarki, manetka co to z prędkością światła wybiera linkę, .. to nawet nie jest śmieszne. To jest taki bełkot, że nie da się tego czytać. Shimano też daje tutaj w d..ę ale przynajmniej daje też ogromny wybór kombinacji napędu. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

No bo w takim ujęciu całościowym rozmawiamy.

Może Ty. I nie wiem czemu. Zapewniam Cię, że poza entuzjastami nikt nie wie o jakichś 1x12. A połowa tych ludzi jeździ na rowerach wartych mniej niż nowa kaseta GX.

Eagle jest sprzętem dla entuzjastów i to im można wmówić, że to święty Graal wart nie-wiadomo-ile. Jedni kupią i będą się cieszyć wymarzonym sprzętem a reszta będzie biadolić na wyzysk.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
beskid

W Krk nie jest łatwo o tylną zmieniarkę 11sp. Nawet 10-wa XT to rarytas. Dostać opony pod am/enduro graniczy z cudem. W serwisach nie ogarniają kombinacji 10-11sp i stopniowania kaset czyli co z czym działa. Zabawa w 12sp to jakiś promil rynku. w zasadzie pomijalny. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • gdy
      Przez gdy
      szosy + gravel (od 16:18)
       
      https://www.facebook.com/btwin.bikes/videos/10154857524311196/
    • arghael
      Przez arghael
      Nowy katalog Dartmoora na 2018 rok.
      https://issuu.com/dartmoor-bikes/docs/dartmoor_2018_products_eurobike_edi
      Cen jeszcze nie podali.
    • MD11
      Przez MD11
      https://www.kellysbike.com/pl/gravel-c603/
       
      Soot, czyli sadza.
       
      - sztywne osie przód/tył
      - 3 mocowania na bidon
      - TRP Spyre
      - piasty Novatec
       
      Soot 50
      - shimano 105
      4.800 PLN
       
      Soot 30
      - shimano claris
      3.800 PLN
       
      Całkiem ciekawe rowery. Drażni trochę przewód tylnego hamulca puszczony na zewnątrz ramy, ale poza tym chyba nie ma się za bardzo do czego przyczepić. Nigdy nie wiem, czy te otwory na dole to na bagażnik, czy tylko do montażu błotników. Przednia przerzutka jest chyba direct mount. Obręcze 17 mm i Rapid Roby szału nie robią, ale to zrozumiałe. Są przynajmniej piasty na maszynach.
       
      Soot 50 można porównać do GT Grade 105, który cennikowo kosztuje 5.700 PLN, a nie ma sztywnych osi (ma z kolei hamulce TRP HY/RD).
      Merida Cyclocross 400, która nie ma sztywnej osi z tyłu, ma sztycę na 1 śrubę i nie jest gravelem została w tym roku wyceniona na 5.200 PLN. Z Silexem to już w ogóle pojechali.
      Krótko mówiąc, ceny katalogowe Kellysa są dobre.
       
      Ten Claris w tańszym modelu to chyba nowość. Moim zdaniem przeskoki pomiędzy przełożeniami przy 8rz są za duże, więc raczej warto dopłacić do wersji na 105, ale fajnie, że się nie cackali i wsadzili sztywne osie w obydwu modelach.
       
      Przy okazji zwróćcie uwagę na pewną kwestię (tylne widełki / kąt podsiodłowy / kąt główki / górna rura / rozstaw kół):
      Kellys Soot | 430 / 73 / 71.5 / 568 / 1033.5
      GT Grade | 430 / 73 / 71.5 / 565 / 1031
      Giant TCX | 430 / 73 / 72 / 560 / 1030
       
      Giant ma większy kąt główki (co prawda tylko o 0.5 stopnia, ale jednak), a mimo to rozstaw kół ma taki sam albo proporcjonalnie większy niż pozostałe rowery (np. Kellys ma górną rurę o 8 mm dłuższą od Gianta, ale jego rozstaw kół jest większy tylko o 3.5 mm). Myślę, że Giant ma po prostu bardziej wygięty do przodu widelec i wcale nie byłby bardziej "nerwowy", a wniosek z tego taki, że sam kąt główki niewiele mówi i rozstaw kół jest bardzo istotny.
    • HubsON24
      Przez HubsON24
      Poszukuje niezawodnego dirta do 2000zł
      Podszebuje go do skakania po górkach
    • cichy66
      Przez cichy66
      https://retyre.no/
       

×