Skocz do zawartości

[Koła] MTB 27,5" na łożyskach maszynowych


TheJW

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

 

Zastanawiam się nad wymianą kół w moim Krossie (jestem za ciężki na kulki) i wpadło mi w oko coś takiego: https://www.rowertour.com/p/55667/kola-27.5-mtb-disc-alexrims-sx44-novatec-041-042-sapim-leader-czarne

Ważę jakieś 95kg, w sezonie pewnie zrzucę do 87,5kg. Nada się? Nie chciałbym wydać więcej, niż 500-600zł, bo ten rower nie jest tego wart.;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W maszynowych łożyskach też są kulki i to o wiele, wiele mniejsze niż te w zwykłych piastach. Nie twierdzę, że maszynówki są gorsze, wręcz przeciwnie, bo bardzo chwalę, ale akurat ten argument i mnie się nie podoba.

Do mnie tez. Jesli chodzi o wytrzymalosc to sa na tym samym poziomie.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szkoda, że wtedy nie pomyślałem "Kurczę, za parę lat na forum rowerowym będę musiał coś udowadniać" i nie robiłem zdjęć uszkodzeń piast i innych elementów rowerów. ;))

Wybaczcie Panowie - tylko ja wiem, jak jeżdżę, jakie są tego skutki i co ulega uszkodzeniu najczęściej. Wiem również, jakie są różnice pomiędzy konkretnymi łożyskami i wiem, jakie korzyści niesie za sobą posiadanie piasty na maszynach.


Temat właściwie do zamknięcia, dostałem ciekawą propozycję od Daveo i czekam na sfinalizowanie sprawy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W bikestacja można nabyć za 660 komplet DT370 + DT533d wagowo wychodzi poniżej 2kg i jest dedykowany na 130kg jeźdźca. Sam posiadam takowy w wersji 29" (kupiony zresztą u nich) i polecam.

 

Odnośnie łożysk to maszynówki mają hartowane bieżnie i dzięki temu mogą znieść większe obciążenia poprzeczne od typowych kulek z konusami i bieżnią wytłoczoną ze zwykłej blachy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Do mnie tez. Jesli chodzi o wytrzymalosc to sa na tym samym poziomie.

A wręcz przeciwnie, kulki w piastach Shimano to łożyska skośne, a więc lepsze w kole rowerowym, które oprusz sił wzdłużnych musi przenosić także siły poprzeczne.

 

Do mnie też argument o nieodpowiedniej wadze dla kulek nie przemawia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Raczej chodzi o bezobsługowość łożysk maszynowych. Odnośnie trwałości to jak się dba o kulkowe na konusach (czyszczenie, smarowanie, kasowanie nadmiernych luzów) to pochodzą wieki. Niestety mało kto zagląda do nich częściej niż jak się coś zacznie sypać... A i producenci coraz to gorsze to wszystko robią (zamiast bieżni toczonych i hartowanych są blaszane wciśnięte w korpus alu). Ja osobiście do kulek nie powrócę. Wymiana łożysk w piastach obu kół to max 30min. Za dużo zabawy i papraniny z kulkami, szczególnie jak trzeba jeszcze bębenek rozbebeszyć. Odnośnie sił wzdłużnych (działających w osi łożyska) to jakoś sobie te maszyny radzą... tym bardziej, że takie są w motocyklach i samochodach (głównie z tyłu).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem co montują we wszystkich autach czy motocyklach, ale pierwszy z brzegu art. i czytamy:

W większości współcześnie produkowanych popularnych modeli aut, napęd trafia na przednią oś. Rozwiązanie to wymusiło stosowanie odpowiedniego - czytaj: bardziej trwałego łożyskowania współpracujących z nią kół, w postaci tzw. dwurzędowych kulkowych łożysk skośnych.

 

We współczesnych nowoczesnych samochodach z napędem na tylne lub przednie koła, do ich łożyskowania są stosowane z powodzeniem od kilku już lat piasty zespolone. Dla producentów szczególnie ważne stało się stworzenie konstrukcji węzła łożyskowego zajmującego jak najmniej miejsca w kierunku osiowym. W odróżnieniu od tradycyjnej piasty z dwoma pojedynczymi łożyskami stożkowymi zastosowano tu między innymi łożyska kulkowe skośne dwurzędowe.

 

Dokładnie z tego samego powody Shimano stosuje swoje rozwiązanie tym niemniej, zwykłe łożyska kulowe proste nie sprawdzają się jakoś gorzej w rowerowym świecie (do póki nie mają rozmiaru mikronów :D ) i tu się w pełni zgadzam. Trzeba by jakieś testy wykonać laboratoryjne, a i zawsze można zastosować łożyska z powiększonymi kulkami np. Enduro.

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja mam trzy komplety 29" na maszynach. W jednym (na DT350) po ~3,5kkm wymienione łożyska fabryczne na jakieś niby japońskie po 8zł/szt. Drugi kpl ma zrobione na fabrycznych ponad 4kkm. Trzeci jeszcze nie jeżdżony ;). W każdym razie skoro działa dobrze, nie trzeba się babrać w smarze i brudzie a trwałość jest jak dla mnie w zupełności wystarczająca to nie widzę sensu powrotu do poprzedniej epoki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

 

Szkoda, że wtedy nie pomyślałem "Kurczę, za parę lat na forum rowerowym będę musiał coś udowadniać" i nie robiłem zdjęć uszkodzeń piast i innych elementów rowerów. ) Wybaczcie Panowie - tylko ja wiem, jak jeżdżę, jakie są tego skutki i co ulega uszkodzeniu najczęściej.

Ale po co się od razu denerwujesz? Ja zapytałem z ciekawości, nie miałem zamiaru Ci nic udowadniać. Może miałeś kiedyś tanie badziewie, stąd pytanie o model piast. Czytałem, że łożyska skośne lepiej przenoszą różne obciążenia, więc wydaje mi się, że akurat pod względem wagi użytkownika nie są gorsze, ale skoro masz inne doświadczenia, to chętnie o nich przeczytam.

 

 

 

Odnośnie łożysk to maszynówki mają hartowane bieżnie i dzięki temu mogą znieść większe obciążenia poprzeczne od typowych kulek z konusami i bieżnią wytłoczoną ze zwykłej blachy.

I to jest konkret.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

typowych kulek z konusami i bieżnią wytłoczoną ze zwykłej blachy.

 

Bzdura. Jak by bieznia byla ze zwyklej blach to 100 km bys nie przejechal. Bieznia i konusy w shimanowskich piastach tez sa hartowane.

 

Boze skond ludzie biora takie teorie. :/

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie tej taniej tandety w piastach to byle joytech jest trwalszy od współczesnych slx'ów. Shimano bardzo się rozpędziło w robieniu nieco lżej, noeco taniej (koszty produkcji) i jednocześnie dużo gorzej.

 

@Michal_L: To nie teoria a praktyka. Gdyby było to zrobione jak należy (odpowiednia stal i utwardzona w postprocessingu) to luzy nie robiłyby się po symbolicznych często przebiegach. Oś w piascie z konusami po 1kkm lata we wszystkie strony.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Boze skond ludzie biora takie teorie. :/

Kurna, też nie wiem.

 

 

 

Odnośnie łożysk to maszynówki mają hartowane bieżnie i dzięki temu mogą znieść większe obciążenia poprzeczne

Gdybyś tak nie dodał słowa "poprzeczne", to zdanie miało by sens.

 

Panowie, poczytajcie trochę teorii o łożyskach, co może, a czego nie może dane łożysko, z jakich stali są wykonywane itd.  

http://www.ekspresstal.com.pl/?stale-na-lozyska-toczne,20

http://www.skf.com/pl/products/bearings-units-housings/roller-bearings/principles/bearing-data-general/materials-for-rolling-bearings/materials-for-bearing-rings-and-rolling-elements/index.html?switch=y

http://www.utrzymanieruchu.pl/index.php?id=47&no_cache=1&tx_ttnews%5Btt_news%5D=2684&cHash=fd9fd467b9&type=98

http://www.skf.com/pl/products/bearings-units-housings/roller-bearings/principles/selection-of-bearing-type/loads/index.html?switch=y

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale ja wiem co to są łożyska poprzeczne i jakie obciążenia przenoszą. Nie rozumiem jednak, dla czego miałoby się tylko je hartować a innych nie? Przecież każde inne łożysko także można nazwać maszynowym, i poprzeczne, i wzdłużne i skośne. Akurat skośne tak samo może przenieść duże obciążenia poprzeczne jak i wzdłużne. A zatem utwardzenie stali łożyskowej nie ma znaczenia jaki kierunek sił przenosi, ma znaczenie tylko i wyłącznie dla trwałości łożyska.

 

Napisałeś coś, a sam się chyba nad sensem tego i wcześniejszego zdania nie zastanowiłeś.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...