Skocz do zawartości

Staberinde

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    30
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Staberinde

  1. Z podobnych ciekawy jest jeszcze Marin DSX2
  2. Z tym "znakomitym" odcinkiem miejskim to też bez szału. Nie jest odseparowany od ruchu pieszego, przedzieranie się w pogodny weekend przez tłumy spacerowiczów na drodze wzdłuż Wisły, czy to po bulwarach, czy (skądinąd malowniczą) ścieżką po stronie praskiej nie zachęca do turystyki rowerowej.
  3. Sprawdź suport, czy nie ma luzów na boki i gładko chodzi. A czy tym przerzutkom coś dolega? Może wystarczy przeczyścić i przesmarować, ewentualnie kółka w tylnej wymienić? Nie wiem, czy nowe przerzutki w tej klasie budżetu będą lepsze od tych starych. Sam mam rower z 1997, i o ile korbę, kasetę, łańcuch i suport wymieniałem (kasetę i łańcuch więcej razy), to obie przerzutki są oryginalne i działają świetnie. Zobacz jak się będą sprawować po wymianie linek i pancerzy (to zawsze czyni cuda jeżeli chodzi o jakość zmiany biegów) i reszty napędu.
  4. Jak dużo asfaltu, to może Schwalbe Hurricane (miałem 3 sezony w rowerze "do wszystkiego"), po asfalcie i twardym lekko i cicho, lekki teren typu leśne i polne drogi też bez problemu, klękają dopiero w kopnym piachu i głębokim błocie. Alternatywą są Contientale Double Fighter (nie miałem, podobno porównywalne). A jeżeli w ogóle bardziej asfalt i szutrówki, to może nawet Marathon Mondial.
  5. Co wy tam wiecie o niepasowaniu. U mnie ostatnio głównie Havukruunu leci (tym dopiero nie pasuję):
  6. Tylko Ty wiesz, czy amor Ci potrzebny, czy nie. Są tacy, co nie wyobrażają sobie pokonania krawężnika w mieście na sztywnym, a są tacy jak ja, co od 30 lat jeżdżą po lasach i polnych drogach na sztywnym widelcu starego stalowego mtb. Popatrz też na: Marin DSX 2 (bez amortyzatora), IMHO ciekawszy od tego Treka, a z amortyzatorem na Polygon Heist X7 albo Decathlon Riverside 920 (tu zaleta, że jak masz jakiś Deca w okolicy, to może da się wypożyczyć na 1-2 dni i zobaczyć, czy przypasuje).
  7. Jakbyś jednak zmieniał, to popatrz jeszcze na Polygon Heist X7 - fajny sprzęt do takich właśnie zastosowań.
  8. Większość tego czasu była w Afryce i na Bliskim Wschodzie, gdzie pokarm roślinny (nie tylko owoce, ale i różne korzonki itp.) był dostępny cały rok. A wcześniejsi od sapiens przodkowie byli wszystkożerni, ale z przewagą roślin, a ewolucja zmienia tego typu rzeczy powoli. Upolowane mięso bywało raczej od święta, niż regularnie. Człowiek to nie kot, nie ma przystosowań typowego drapieżnika, tylko wszystkożercy. Jak to się ma do diety kolarskiej, to nie wiem, bo nie znam się ani na dietetyce, ani na kolarstwie. Ale na ewolucji trochę tak.
  9. Mój potrafi czasem naliczyć 100 - 200 m przewyższenia podczas kilkukilometrowego spokojnego spaceru po płaskim. Na forach Garmina piszą o słabym algorytmie wygładzania drobnych skoków wskazań barometru. Na szosie takie skoki dadzą Ci też np. podmuchy wiatru. Można kombinować z ustawieniami kalibracji, zmienianiem częstości próbkowania, itp., albo odpuścić i brać wskazania z Edge.
  10. Mój zegarek (Fenix 6) też przekłamuje sumę wzniesień, nie tylko na rowerze, ale także przy spacerach i bieganiu. Zauważyłem, że problem nasila się kiedy mam długie rękawy, wiec podejrzewam jakieś interakcje czujnika ciśnienia z mankietami. Na wykresie widać, że odpowiadają za to rejestrowane krótkie skoki po małe kilka metrów kiedy poruszam się po płaskim.
  11. I tu pozdrowienia dla geniusza, który projektował DDR (i całą ulicę) na nowym osiedlu na mojej codziennej trasie dojazdowej. Osiedle w miejscu, gdzie 10 lat temu były chaszcze, więc można było zrobić dowolnie. To zaprojektował tak, że DDR idzie pomiędzy chodnikiem a trawnikiem. No to jak mają tymi psami srać, jak nie na DDR? I kolejny temat - biegacze. Już zniosę jakoś tych rolkarzy na DDR, ale biegacze to już ponad moją granicę tolerancji. Jeszcze parami obok siebie i ze słuchawkami na uszach, że dzwonienia nie słyszy. A wszystko to, to efekt myślenia, że DDR jest do rekreacji i zabawy, a nie poważnej komunikacji, bo od tego to są samochody na jezdni.
  12. Z lepszych łańcuchów 8s masz jeszcze Connex 808, jak dobrze poszukasz, to cena zbliżona do HG71. U mnie w zwykłym 3x8 sprawdza się świetnie (i ma fajną spinkę w zestawie).
  13. Przede wszystkim to, czy przy danej wielkości ramy i kół będziesz zawadzał pedałami o glebę, czy nie. I trochę jeszcze kwestia pozycji (kolano względem osi pedału), chociaż tu masz jeszcze możliwość manewru przesuwaniem siodełka.
  14. Ten „staruszek” to rower, a dziod to ja 🙂 Ani z kolacją, ani z pozycją problemów nie było. Na tym rowerze codziennie jeżdżę do pracy, okazuje się, że na wycieczki też jeszcze dajemy radę.
  15. Zabrałem staruszka do lasu. Okazuje się, że dziod 50+ na rowerze 25+ jeszcze 60 km po lesie da radę.
  16. Witam, Forum czytam już jakiś czas, przyszła pora się zarejestrować. Ujeżdżam coś, co teraz nazywają retro MTB (26", CrMo, sztywny widelec itp., rocznik 98), mam go od nowości, czyli sam też trochę "retro" jestem. Solidny, choć raczej nie najbardziej prestiżowej marki (Rockrider z francuskiego Decathlona, polskiego jeszcze nie było). Cały rok do pracy, plus weekendowe wycieczki, uzbiera się 3000 km rocznie. Męczyć Was będę głównie w tematach warsztatowych, bo postanowiłem przejść na samodzielne serwisowanie i wymiany części (serwisy niezbyt poważnie podchodzą do takich staroci, zwłaszcza mniej prestiżowych marek). Chyba, że rower padnie wcześniej niż ja, to wtedy w wątkach "co wybrać" 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...