Skocz do zawartości

Greg1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 239
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Greg1

  1. Miałem starego mtb 26" ze sztywnym widłem, założyłem trochę węższe, mniej terenowe opony i był on moim rowerem do wszystkiego. Chciałem jednak coś bardziej uniwersalnego, mniej terenowego, bardziej szosowego - po analizie potrzeb stwierdziłem, że idealny będzie fitness ale w wersji mieszczącej trochę szerszą oponę czyli tzw. grawel z prostą kierownicą. Byłem mega zadowolony, rower ten był super w mieście na dojazdach do pracy i super poza miastem, na dłuższych, kilkudziesięciokilo-metrowych wycieczkach. Najpierw wykorzystywałem go jak typowego grawela czy innego crossa/trekkinga na mieszanych trasach, na asfalcie i szutrach, drogach polnych i leśnych. Później dokupiłem szosowe opony 28c i zacząłem go wykorzystywać jako szosę z prostą kierownicą. W międzyczasie wymieniłem też starego mtb 26" na współczesnego xc ht 29" bo lubię się od czasu do czasu zmęczyć w trudnym terenie. Później wyjechałem na kontrakt do innego miasta, a że nie chciałem tam wywozić swoich rowerów bo wracałem do domu na weekendy, święta, urlopy to chciałem mieć na miejscu swoje rowery, a żeby ich nie wozić co tydzień to w miejscu pracy kupiłem taniego bieda-grawela Tribana 100. Jeździłem nim do pracy i na długie wycieczki po pracy i spodobało mi się to, tzn. baranek, możliwość zmiany chwytów, itp., itd. i to pomimo, że nie jeżdżę szybko, raczej rekreacyjnie. Po dwóch latach wymieniłem Tribana na "współczesnego" grawela z porządnym napędem i hamulcami hydraulicznymi. Teraz, jakiś miesiąc czy dwa temu kupiłem jeszcze używaną szosę na Sorze w rozsądnych pieniądzach, żeby zobaczyć jak to jest i od tego miesiąca czy dwóch jeżdżę tylko szosą na zmianę z mtb a grawel stoi w garażu i się kurzy. Ale jakbym nie miał warunków i miałbym mieć poza mtb tylko jeden rower to bym wybrał grawela albo nawet szosę road+ bo grawelem nie jeżdżę w terenie bo od tego mam mtb a w typowej szosie brakuje mi sporadycznego przejechania przez jakieś szutry czy szutrowe łączniki, do czego w zupełności wystarczą semislicki 35c. Dzisiaj na przykład na ponad 30-kilometrowej trasie miałem jakiś kilometr szutru oraz jakiś kilometr płyt. Na szutrze, mimo, że twardym i ubitym, tylna opona pływała jak na lodzie a na płytach musiałem jechać bardzo wolno, żeby mi plomby nie powypadały Tak więc uważam, że grawel lub szosa road+ (szosa road+ będzie trochę szybsza ze względu na szosowy napęd) będzie w Twoim przypadku idealna, na pewno lepsza do wielokilometrowego nawijania kilometrów niż cross. Ja bym go wymienił na szosę road+, ewentualnie na grawela z szybkimi oponami na asfalt, z możliwością przejechania po obitych szutrach czy drogach leśnych lub polnych
  2. Zapomnij o tym Specu - napęd 2x8 Microsh*t i cieniutki, 30 mm sprężynowy amor. Chociaż w sumie to nie wiadomo jaki tam jest napęd bo raz piszą 2x8 Microsh*t a raz 2x9 Microsh*t. Cube niewiele lepszy. Wolałbym linkowanego wcześniej Rock Machine albo Focusa
  3. Wygląda, że się nie znasz - ten Whistler ma napęd 2x10 Shimano Deore (korba pizagrupowa) a ten "Twój" Madani ma najtańszego, budżetowego Tourneya (korba też pizagrupowa)
  4. Jest taka "szkoła", która mówi, żeby cienko przesmarować linkę olejkiem do łańcucha ale o wlewaniu do pancerza nie słyszałem. Zresztą są na rynku pancerze smarowane od wewnątrz
  5. Czytałem artykuł, że w Niemczech mimo, że jest dość duży odstrzał to dzików przybywa bo przez to, że myśliwi je dokarmiają zimą to samice nie mają problemu z pokarmem i mają mioty kilka razy w roku a nie tylko raz jak to kiedyś bywało
  6. Jedno z bardziej znanych zdjęć ze Świnoujścia: Zresztą na promenadzie też są tabliczki, żeby nie dokarmiać dzików. Generalnie jest ich pełno, trawniki zryte, strach wychodzić z psem na spacer. Kilka lat temu też był przypadek, że dzik w parku miejskim zaatakował psa a następnie właścicielkę, która wzięła psa na ręce
  7. Za takie stwierdzenie na forum rowerowym możesz zostać zawieszony w prawach członka 😁
  8. Nie cytuje się ostatniego postu po prostu bo z reguły na niego odpowiadasz. Jeśli odpowiadasz na inny, wcześniejszy post to masz możliwość cytowania
  9. Nie pojawia się "+" jak jesteś pierwszy do komentowania czy pisania następnego postu. Jest we wszystkich wcześniejszych postach
  10. To kup od razu używane mtb ze sztywnym widłem
  11. @tobo mógłbyś proszę rozwinąć temat tych zespołów bo to bardzo ciekawe i dlaczego akurat j-8 jest lepszy od j-25, skąd to wiesz, itp., itd.? No, chyba, że to Ty jesteś w zespole j-8 i wiesz, że złożyłeś rower jak trzeba i wiesz, że koledzy z zespołu j-25 z linii montażowej obok robią fuszerę 😁
  12. Moja siostra jeździ na Meridzie Silex 200 i sobie chwali - może spróbujcie, pozycja dość mocno wyprostowana, prawie jak na trekkingu
  13. Bo baaaardzo dawno nie jeździłem na mtb (i jednocześnie jednoczyłem się myślami z chłopakami w drawskich kniejach 😁)
  14. Mam Cube RFR Flat HQP Race w fitnessie, który jest moim commuterem i mieszczuchem i na którym jeżdżę w cywilnym obuwiu i sprawdzają się w tej roli
  15. Greg1

    [Pierwsza Szosa] pomoc

    Kupiłem sobie na próbę używanego Krossa Vento 3.0 na Sorze 2x9 i hamulcach obręczowych i mimo, że rower jeszcze nie jest idealnie ustawiony i wyregulowany to na luzie jeżdżę na nim z prędkościami 30-32 km/h a nie jestem jakimś zaawansowanym i wytrenowanym "ścigantem", raczej wolę uprawiać kolarstwo romantyczne i dla porównania na grawelu wkładając taki sam wysiłek jeżdżę z prędkościami 27-28 km/h
  16. Zawsze można potrenować 😁:
  17. Może być, że masz słabe mięśnie "core". Kierownica w tym rowerze jest bardzo wysoko, jak w jakimś crossie czy nawet trekkingu. To jest rower mtb a współczesne rowery mtb są niskie (w sensie kierownica) i długie, chociaż ten jest bardziej tzw. rekreacyjnym mtb i nie jest zbyt niski. Nie prostuj rąk w łokciach (w mtb kierownice są szerokie i płaskie, proste rury i trzeba mieć ręce ugięte na boki, jak łapy krokodyla), popracuj nad core, możesz też dać kierownicę, jak pisał kolega powyżej, z większym backsweepem i upsweepem (czyli wyginięciem do tyłu i do góry). Kiedyś był taki sposób, żeby sprawdzić jakie wygięcie kierownicy jest dla Ciebie naturalne - weź dwa krótkie kijki, coś w stylu pałeczek perkusyjnych, zamknij oczy i wyciągnij ręce przed siebie tak jakbyś trzymał kierownicę, na wysokości kierownicy, otwórz oczy i zobacz jak się kijki układają. Jak masz jak to zmierz kąty
  18. Fakt, cena dobra, tak dobra, że w takiej cenie to nawet niebieski można kupić 😁
  19. Ten rower wygląda na taki co oferuje bardzo wyprostowaną, rekreacyjna pozycję więc nie podnosiłbym kierownicy jeszcze bardziej. Może za bardzo spinasz ręce i kark? Ręce w łokciach powinny być luźne, powinny być takim dodatkowym amortyzatorem. Może masz też ciężki kask i stąd drętwienie karku
  20. Ja niestety też nie dam rady - mam nowy kontrakt poza miejscem zamieszkania i do domu tylko na weekendy zjeżdżam, więc w weekendy muszę ogarnąć sprawy wokółdomowe itp. itd. Ale pomysł zacny i na pewno kiedyś w przyszłości skorzystam. Już żałuję, że mnie tam nie będzie...
  21. Bo jadąc szosą trafiłem na kilka kilometrów bruku - Paris-Roubais normalnie 😁
  22. Żeby było widać jakie to małe 😁
  23. Minimalistyczny multitool do szosy coby zbytnio nie obciążał kieszonki w koszulce rowerowej
  24. Bo morza szum, ptaków śpiew
  25. Mam 4 rowery: mtb hardtail xc, fitnessa (zwanego też grawelem z prostą kierownicą), grawela i szosę. Myślę, że tego fitnessa mogę w dużym uproszczeniu porównać do Twojego crossa (chociaż nie ma amortyzatora) i porównać go z grawelem. Dopóki nie miałem tradycyjnego grawela z barankiem to mój fitness, który mieści opony 40-42c był moim grawelem z prostą kierownicą. Był też szosą z prostą kierownicą jak założyłem szosowe opony 28c. Byłem zadowolony, jeździłem dość długie dystanse, rzędu 50-60 km, żeby mieć więcej możliwości ułożenia rąk wymieniłem gripy na ergonomiczne z krótkimi rogami. Ale dopiero jak kupiłem prawdziwego grawela z barankiem zobaczyłem jak wielka jest różnica w jeździe - i to nie chodzi o prędkość czy średnie bo nie jeżdże jakoś przesadnie szybko ale o wygodę jazdy, o możliwość zmiany ułożenia rąk na baranku, o chęć coraz dłuższego i dalszego jeżdżenia dzięki temu. Fitness jest świetny, dalej używam go jako commutera, do miasta, czasem też na jakieś dłuższe wycieczki jak akurat nie mam grawela ze sobą ale zdecydowanie, teraz, mając możliwość porównania wolałbym na wycieczki typu 60, 80 czy 100 km jechać grawelem. Raz też się wybrałem na dłuższą wycieczkę po trasach grawelowych (szutry i asfalty) hardtailem xc i było to średnie przeżycie. Średnie prędkości nie były jakoś niższe bo tam gdzie grawel odstawał to mtb nadrabiał i odwrotnie, ale czułem, że ten rower męczy się na tego typu trasach a wraz z nim i ja. Jeśli jednak nie zamierzasz jeździć po ciężkim terenie to mtb nie jest Ci potrzebny. Ja osobiście jakoś nie mam przekonania do crossów, wolę sztywne widelce w tego typu rowerach więc wybór byłby pomiędzy fitnessem (zwanym też grawelem z prostą kierownicą) a prawdziwym grawelem z barankiem i teraz mając możliwość jeżdżenia na każdym z tych rowerów wiem, że na długie trasy baranek jest po prostu wygodniejszy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...