Rower ma też się podobać. Jak Ci się podoba Orbea to ją kup. Ja w swoim grawelu mam grx-a 400 i nie narzekam ani na brak przełożeń, ani na dziury w napędzie. Dużo go katuję w mieście, sporo też piza miastem na trasach od szybkich 40 km po dłuższe, ponad 100-kilometrowe. Głównie jeżdżę po asfalcie, też myślałem o Road+ ale chciałem trochę bardziej miękki napęd grawelowy (mam też szosę i wtedy jak kupowałem grawela też miałem fitnessa na szosowej Tiagrze 2x10). Fakt, w budżecie jaki przewidziałeś można kupić rower z "lepszym" napędem ale aspekt wizualny też się liczy. Pamiętam jak kupowałem swojego w lutym 2024, gdzie ceny jeszcze były bardzo wysokie po pandemii (teraz taki sam rower można kupić 1-1,5 tys. zł taniej) i obok tego mojego stała Orbea, już nie pamiętam jaki model ale była wtedy poza moim zasięgiem finansowym, ale pamiętam, że nie mogłem od niej oderwać oczu, była po prostu piękna 😁