Skocz do zawartości

Wojcio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 728
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Wojcio

  1. Mi narzędzie Wera 8009 Zyklop - grzechotkę do bitów i nasadek. Nie tak 100% rowerową, ale się nada. Córce zaś pedały Crank Brothers Stamp 7 silver edition. Piękne jak biżuteria. Grzechotkę zawdzięczam czujności i pamięci żony.
  2. Ooo, właśnie, dropper - to jest rewolucyjna zmiana na ścieżkach. Albo powinien być, albo przynajmniej przygotowanie do instalacji. Sprobujesz, nie zrezygnujesz.
  3. Dlaczego warto reklamować: może się uda i kilka groszy zostanie w kieszeni forum się do wie czy się udało nie wykluczona jest wada materiałowa Dlatego może się nie udać: Są ślady otarć, co już ją stuknęło, wypadki nie podlegają gwarancji. Dla mnie to szara strefa, ale telefon czy mail do Canyona nie jest kosztowny, a jak przyjmą, to wysyła małej rzeczy nie jest problemem. Koniecznie napisz jak wyszło, też mam Canyona.
  4. Poznałem parę mającą takie rowery. Dali mi się przejechać. Ciężkie, niezbyt wyrafinowane, ale działa. Są zadowoleni choć chłopak robił trochę upgrejdow. Cena obecnie w piwnicy rowerowej niesamowita. 6.9 to bez promocji jest okazyjny a teraz to tylko brać. Moim zdaniem różnica w komponentach między 6.8 a 6.9 jest istotna. 6.8 to minimum przyzwoitości, a 6.9 luksusy. Może kto ma własnego, to więcej napisze. Tamci właściciele bardzo mili, może inni też
  5. Się jeździło na stalowych cantileverach z gumowymi klockami i żelaznymi obręczami i to wtedy biłem rekordy prędkości z górki, a nie obecnie. Pojeździsz, poczujesz. Byle pierwsza jazda nie była wyściegiem w dół z przełęczy Stelvio.
  6. Laufey H10 jest spoko. Ale czy na pewno nie chcesz FS? Nie pojedziesz trasy C w Srebrnej? Fakt, że na Glacensis to HT jest OK, na gładkich flow trasach też (szczególnie jak się nie lata, albo bardzo dobrze umie). Ale jak 77 w twoim nicku oznacza urodzony 1977 to się jeszcze rozkręcisz i nie mów, że nie pojedziesz trudniejszych tras. Weź sobie w Srebrej szkolenie. Wiem co mówię, jestem istotnie starszy...
  7. Wojcio

    [2023] Sram XX AXS Eagle

    Teoria mówi, że łańcuch T ma większe rolki i te nie wchodzą dobrze w stare zębatki. Ta sama jest podziałka łańcucha, ale nie ma zgodności wstecz.
  8. Indiana ma przynajmniej hydrauliczne hamulce. Ale ważniejsze - jak ogólnie sprawna jest szanowna ciocia? Czy poza oglądaniem w necie przymierzała się do rowerów. Głównie chodzi mi o pozycję. Np. moja żona, która jest też ciocią dla swojego siostrzeńca preferuje rower miejski z dość sportową pozycją, a inne ciocie wolą siedzieć prosto, bo np. nadgarstki nie wytrzymują obciążenia. Jak ta ciocia ma problem z nadgarstkiem to może powinna mieć bardziej klasyczny rower miejski z wyprostowaną pozycją. Druga sprawa to błotniki i osłona łańcucha - ważne do jazdy w mieście w normalnym ubraniu. To przykład mieszczucha na problemy z nadgarstkami. https://www.decathlon.pl/p/mp/romet/2228542-20-l-rower-romet-art-deco-eco-rozowy-mat-koszyk/_/R-p-3c1c4426-efd6-4957-8170-9ae2761bf587?mc=3c1c4426-efd6-4957-8170-9ae2761bf587_c24&c=Różowy
  9. Raczej problem z pomiarem, oczywiście mogło by być 0,8, ale wówczas widział byś bardzo wyraźny rant na granicy obszaru ścieranego przez klocki. Cyfrowa suwmiarka? Zerowałeś? Tańsze cyfrowe wymagają po każdym włączeniu zerowania - ściskasz do zera i wciskasz guziczek. Dodam, że jak klocki nie sięgają do zewnętrznej krawędzi, to zwykła suwmiarką słabo się mierzy, bo jest rant. Do tarcz są specjalne suwmiarki z innymi szczękami. Ale tu błąd działa w drugą stronę.
  10. Raczej widuję się szerszą oponę z przodu niż z tyłu. Wynika to i z faktu, że zwykle widelec mieści szerszą, ale też i z potrzeby lepszego tłumienia i przyczepności z przodu. Nie jest to jednak 11 przykazanie. Można oczywiście mieszać producentów, ale wtedy trudno mieć pewność, że przednia się będzie przynajmniej lepiej kleić, a tylna rzeczywiście będzie mocniejsza.
  11. Mam od lat, może nie tak bardzo rowerowy, ale bogaty. Jednak w nietypowych przypadkach nóż albo szczypce mogą się przydać Z tego gatunku wolę Leathermana Charge Ti - wieczysta gwarancja, dobre noże, wygodne kombinerki - pilniki i można przyłożyć większą siłę. To terenowe narzędzie numer dwa i to mimo, że nie lubię w terenie narzędzi z wymiennymi bitami - już się naszukałem w trawie... W rowerze widzę taką gradację potrzeb: Regulacje - sztyca, klamki - prosty imbus zawsze pod ręką - mini multitool gdzieś przyczepiony - u mnie Giant w korbie. Dokręcanie przed jazdą - wygodne klucze w tym dynamometryczny - skrzyneczka Awarie w terenie - skuwacz, nóż, łyżki i oczywiście multitool. Wykraczające poza multitool narzędzia w torbie - biorę tylko na wycieczki, nie do bikeparku Serwis domowy - raczej pojedyncze klucze albo duże imbusy - skrzynka albo ściana w garażu (albo obie te sprawy). Całe lato mam w aucie dużą skrzynkę narzędzi.
  12. Proszę bardzo OTO ON.
  13. Po pierwsze do czego: Do wożenia na wycieczki: CRANK 17 - mój ulubiony, ale zastąpiony przez Giant Clutch Giant Clutch - chowany w oś korb multitool ze skuwaczem. Mały (mała dźwignia) ale super wygodny - zawsze w rowerze, magnes świetnie trzyma, jest skuwać i potrzebne klucze. Do użycia stacjonarnego: GorillaGrip - duży scyzorykowy zestaw imbusów - pancerny jak niewiem co. Prędzej urwie śrubę. Twardy, mocny, wygodny, zapewniający dość długą dźwignię. Nie wiem, czy nadal tak trzymają jakość, no mój ma kilkanaście lat. Skakałem po nim, używałem przedłużek. Crank Brothers m10. Mniejszy, OK jak praca mała na wyciąganie pojedynczych kluczy. Wrench Force U.S.A - mój dziadunio - nadal w formie, ale to już historia. Ciężki, krótki ale twardy. Czego nie polecam: Malutki ParkTool - wydawał się taki słodki, taki malutki, ale klucze nie są precyzyjne i łatwo uszkodzić gniazdo.
  14. Dziękuję, nie pomyślałem o tak dalekich stronach . Zamówiłem z Ali 20 sztuk za 12 PLN z dostawą. Jak kto będzie w potrzebie, to się podzielę. Sam potrzebuję kilka, bo poza tym zgubionym mam też złamane paseczki. A potem znalazłem 200 sztuk za 8 PLN z darmową dostawą ….
  15. Zgubiłem kapturek odpowietrznika na zacisku 520. Widzę, że nowe, Shimano, kosztują ok 40pln za sztukę plus dostawa. To czysty bandytyzm. Do motocykla kosztują 6pln. Może źle szukam, kupiłbym kilka, ale w cenie odpowiedniej klasie produktu. Czy to taki rozmiar ja w skuterach? Czy są jakieś lepsze źródła tego towaru?
  16. Ja mam canyona 125, a córka zwykłego (AL 6) i to są dwa różne rowery. Co prawda 125 jest wyjątkowo „enduro” jak na skok 125/140 - z widelcem Fox 36 a nie 34 jak zwykle przy takimi skoku i ma geometrię „enduro”, ale tył jest mocno progresywny, co sprawia, że rower jest specyficzny - sporo wytrzyma, mało buja na podjazdach, ale nie jest komfortowy - skok z tyłu daje się wykorzystać przy naprawdę mocnym łupnięciu. To może być i zaleta i wada. Dla mnie na wycieczkach się sprawdza, bo rower bardzo pomaga na trudnych technicznie (jechanych wolno) zjazdach i jest jednocześnie miły w podjeżdżaniu - jak trail (mój nie jest cięźki, bo to CF8). Pełny Spectral to w porównaniu poducha, która łyka prawie wszystko. Jest moim zdaniem lepszy do skakania i ostrzejszej i jazdy grawitacyjnej, ale nadal to nie jest rower typowo bikeparkowy - to też rower do ambitnych wycieczek. Ale nawet dziewczyna (szczupła) uważa, że mógł by być jeszcze solidniejszy (widelec). Marzy jej się widelec ZEB. Koleżanka ma Torqua. Ale Torque nie jest marzeniem córki, bo bo już nie akceptuje większej masy (pewnie karbonowego by przygarnęła). Podsumowując - sugeruję Spectrala o pełnym skoku, zaś 125 polecam w dwóch przypadkach. Dla gościa jak ja, który nie lata za szybko, ale nie boi się stromizn i zakrętów - jako rower ścieżkowy o zwiększonej zdolności zjazdowej, oraz dla gościa co lata na maszynowych A-Linach i jest na tyle dobry, że duży skok nie jest mu konieczny do ratowania lądowań, zaś charakter 125 pomaga na wybiciach (pop jest dobry). Pewnie sam teraz bym się skusił na pełny skok Spectrala, ale zakupu i roku ze 125 nie żałuję. Czekaj spokojnie. Pojawią się i rowery i promocje.
  17. Dobrze, że szukasz alternatywy. Ta Canyona ani wygodna ani trwała. A ja nie mogę dać pod siodło bo przy opuszczonym nawet mała może zaczepiać o koło przy ugięciu.
  18. Dodatkowo full pozwala podjeżdżać nierówne odcinki na siodełku co poprawia trakcję i oszczędza siły. Minus to kasa - koszt zakupu i serwisu. Ja mogę być niewiarygodny- na fulla wsiadłem 20 lat temu…
  19. W canyonie wyprzedaże są na okrągło. Zauważyłem to sam za późno. Teraz nie jest pogoda na rower. Można spokojnie polować. Ale ten commecal jest taki piękny, że ślinię się jak pies.
  20. Pisząc o „biedzie” miałem na myśli porównanie z foxami i wyższymi RS, które pojawiają się w innych opisywanych tu rowerach. Do tandety to jeszcze daleko.
  21. Przypadkiem trafiłem na to https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-ghost-riot-am-al-universal-pd35754/?v_Id=201067
  22. Ten full to atrapa. A Sobek82 znalazł prawdziwy rower.
  23. To miałem na myśli - jak zostawimy kasetę no najlepiej iść w GX, a nie w Shimano. No chyba, że jakaś kaseta od Grbaruka pod kolor ramy. . I w GX jak pisałem biegi w obie strony wrzuca się kciukiem. Wszystko gra. W Shimano to trzeba by się jeszcze zastanowić nad pasowaniem klamki do manetki. Do tego teoretycznie można zmieniać na raty. Wpierw przerzutkę a jak nie będzie WOW, to manetkę.
  24. W SRAM GX z linką w obie strony biegi zmienia się kciukiem i nie ma (jak w Shimano) opcji wskazującym. Shimano może być bardziej serwisowane, ale zapominamy, że SX ma pewnie bębenek zwykły i kasetę od 11s i tu jest blokada upgrade - zostanie jakaś podstawowa kaseta, pewnie z SX i dlatego stawiam na GX dla homogenicznego napędu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...