Skocz do zawartości

Mandoleran

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    948
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mandoleran

  1. Normalny : Pokrak 🙃
  2. Teren mocno mieszany, piach też często widziany i o dziwo nie narzekam na jakieś niekontrolowane uślizgi, znacznie bardziej przyczepne niż G-one bity, ale to pewnie z racji że opona realnie wychodzi o 3 mm szersza. No ale należy wspomnieć że glebę też zaliczyłem ale tutaj bardziej z mojej winy, za agresywnie w dość ciasny zakręt wszedłem który w dodatku miał niespodziankę w postaci wysypanego luźnego żwiru i gleba była, na szczęście ucierpiałem tylko ja a nie rower 🙃. Może to kwestia ustawienia ciśnienia, na przodzie jeżdżę w okolicach 2 bar i jest wygodnie, przewidywalnie i sporo komfortu w terenie, a i na asfalcie nie czuję zamulania, jestem generalnie bardzo zadowolony ale też wiem że już do wersji H nie powrócę. W przyszłym sezonie postawie też na wersje M na przód i też w 45 rozmiarze ( ciekawe ile tym razem mi wyjdzie realnej szerokości ) a z tyłu pójdę w coś szybszego i nieco węższego, może w Tufo albo Caracal Race, taki mix ale na moje powinno się sprawdzić
  3. U mnie Cinturato Gravel H w 45 rozmiarze ma realne 48, a producent mojej ramy deklaruje że do 50mm pomieści ale mam tam jeszcze zapas i to większy niż 2 mm. Często producenci deklarują że max 42,45,50 bo robią sobie furtkę na widełki i pewnie sam zapas będzie większy. Sporo zależy od opon i obręczy, na fabrycznych oponach Schwalbe G-one bite 45c było dokładne 45, a w tych Pirelli jest 3mm szerzej i to też daje się odczuć w szczególności w jeździe po piachu. Jak jest możliwość wsadzenia szerszej opony, to jak najbardziej warto, dla mnie między 40 a 45 jest kolosalna różnica w komforcie, osobiście poniżej 45,44 nigdy nie zejdę, Warto też jak już wspomniano mixować przód-tył, sam obecnie teraz ( bo musiałem tylna oponę wywalić ) na przodzie użytkuje Cinturato H a na tyle siedzi G-one bite.
  4. I dodać jeszcze brak trymowania, czy brak wymiany samych linek/pancerzy, tym bardziej teraz w modzie jest wszystko pochowane w sterach. Kultura przerzucania biegów nawet najmniejszym paluszkiem bez wysiłku jest bardzo wygodne Moje zdanie jest takie, że jak ktoś chce dołożyć trochę do elektroniki to warto to zrobić, ale jakbym miał wybierać między elektroniką a dobrymi kołami, to raczej tutaj na koła bym postawił. Tyle że też nie mam pojęcia jak jest w innych elektronicznych grupach niż GRX 😀
  5. Co to masz za maszynę o takiej zacnej wadze?
  6. Bo to Polska, oni lubią dupę o byle co zawracać 🙃.
  7. 1. Magicshine allty 1200 U. Całkiem przyzwoita i dla mnie wystarczająca moc, a jeździłem już w totalnej ciemnicy, czas pracy też dobry i oczywiście da się ładować i świecić nawet w najmocniejszym trybie. Ma też pilota co nawet jest wygodne, tyle że budżet to już ponad 300 zł. 2.Rockbros RHL800, jak sama nazwa wskazuje 800 lm, ta lampka akurat jest w moim 2 rowerze który służy do jazdy miejskiej. Dobrze wykonana, odcięcie, oczywiście zapamiętuje ostatni tryb, ciężko się tak naprawdę do czegoś przyczepić, tym bardziej za taką cenę. Oby dwie lampki bezpośrednio z chin zamówione. Te dwie propozycje są tylko do montażu pod kierownikiem, więc oczywiście da się je zamontować na uchwycie od komputerka i oczywiście można je ładować i używać.
  8. Faktycznie najlepiej wypożyczyć. No ale przy takiej jeździe za bardzo nie widzę sensu, amortyzowany zic i wideł nawet o takim małym skoku zapewne wystarcza. Mniej sam rower ma też do tachania, wiec dalej zajedziemy, no i pewno serwis bardziej problematyczny i kosztowniejszy.
  9. Bo wykąpał się Hulk
  10. Bo na kolacje było już za późno
  11. Szczerze powiedziawszy to ja problemów z prestą nie mam. Na szosie nie jeżdżę, więc restrykcyjnie nie pilnuję ciśnienia, nie używam pompek których nie ma wężyka. Dla mnie bez znaczenia tak naprawdę na czym jeżdżę, ale jak mam być szczery, to presta dobrze wygląda na karbonowych stożkach Mleko zawsze wlewam przez wentyl i nigdy nie było że coś "zalepione" ( pewnie to też zależy od mleka )
  12. Lezyne mam i ja no i co tu dodać, sprawdza się mimo że mała. Jedyna uwaga do pompek z wężykiem by dobrze zawór dokręcić, by nie okazało się że wraz z wykręceniem wężyka wykręcimy i zawór 😂. Warto jeszcze wozić adapter by móc na stacji napompować i też bardzo cieszy że coraz więcej jest pkt. napraw rowerów wraz z pompkami. I faktycznie stajemy się coraz lepsi, sam to widzę na trasach i sam staram się pomagać, pompki tak naprawdę więcej razy komuś użyczyłem niż sam użyłem.
  13. Jak byś mógł to zapodaj jakimś linkiem, bo albo nie potrafię szukać, albo myślimy o innych koszulkach Ja głównie widzę potówki\kamizelki, a mi chodzi o normalną koszulkę zapinaną na zamek z kieszonkami z tyłu na lato i bez rękawów Coś w ten deseń: https://www.centrumrowerowe.pl/koszulka-bez-rekawow-rogelli-essential-pd39953/ https://www.centrumrowerowe.pl/koszulka-bez-rekawow-compressport-tri-postural-aero-tank-top-m-pd35538/
  14. Zapominacie Panowie że wielu ten "rytuał" traktuje jako swoiste hobby Wielu lubi dłubać we wszystkim nawet jak nie ma potrzeby. Dlatego "szejkujom"\gotują\rotują\odprawiają modły i ja to nawet rozumie, to też jest częścią zabawy . No ale na to wszystko trzeba znaleźć czas. Daleko nie szukać. W sąsiednim temacie chińskie podejby pedałów też można usprawnić do oryginałów, a nawet pewnie je przewyższyć no ale...
  15. Nie no kolor fajny, nie jest typowo damski i już widywałem takie gdzie chłopy jeździli Ale prawda taka że sprzedawca by musiałby mi dać spory rabat właśnie ze względu na taki lub podobny kolor. Od jakiegoś czasu stosuje spray silikonowy na mój rower z plastiku, a też jest w ciemnym macie i nie ma problemu, co prawda kurz nadal się klei i wszystko widać ale bardzo łatwo na sucho to schodzi. Nie ważne czy rower w macie czy połysku, ale po jeździe po szutrach i tak trzeba z kurzu wycierać, przynajmniej ja wycieram
  16. Inaczej brudny róż 🤣
  17. Ja tam pewnie się nie znam ale dbam o cały napęd w tym o łańcuch i jak mi pokazuje ( na dobrym przymiarze ) te 0,5 to wymieniam na nowy i wsio. U mnie taki HG701 ostatnio wystarczył na 5,5tyś kilometra nim pokazał 0,5, więc u mnie na 1,5 sezonu ale co najważniejsze - to błoga cisza i kultura jazdy. Kaseta do dziś nie została wymieniona a ma nalatane ok. 12 tys, po prostu, tu nie chodzi o koszta ale sam komfort psychiczny, do szału mnie doprowadzają wszelakie niechciane dźwięki albo przeskakujący już w końcu napęd gdzieś na wypizdowie 250 km od domu. Ja na pewno zajeżdżać nie będę, jak nowy łańcuch się nie przyjmie to wymieniam wszystko by znowu mieć spokój. Może przy elektryku sprawy wyglądają inaczej, tam w końcu wszelakie dźwięki wydobywają się cały czas .
  18. Dzięki @Eathan za linki i opis, właśnie kompletuje 1 zamówienie, zobaczymy co to warte . Ale ja tam głównie koszulki i skarpetki, akurat biby jeszcze mam. Masz może jakieś sprawdzone bezrękawniki, ale nie kamizelki tylko koszulki?
  19. Są przymiary i są przymiary, tak jak ze wszystkim Jak ktoś ma warunki, piwnice, garaż, to może sobie wieszać gdzie chce i co chce, ale masa osób nie ma takich "udogodności" , no chyba że małżonka wyrozumiała żeby powiesić łańcuchy obok patelni w kuchni, albo obok obrazu w sypialni
  20. Bo kobita na mnie czeka 😀
  21. Rozumie, odnosiłem się tylko do wcześniejszej wypowiedzi, bo wszystko zależy gdzie i jak się jeździ. Jeżeli do enduro, no to raczej bym szedł we wcześniej już polecane metaliki. Trochę mnie tylko dziwi że enduro jeździsz do pracy, mając też gravela, no chyba że trasa przechodzi przez czerwone single
  22. No widzisz a ja z kolei tylko na żywikach a dokładnie: Przejeżdżam na nich ok 9 tyś km i dla mnie są wystarczające, nic nie piszczy i wystarczająco hamują. Jedynie kompletnie się nie nadają jak deszcz złapie.
  23. Mandoleran

    [bokserki] z wkładką

    Ja używam bokserek z Gore. Podchodzi mi też ta wkładka https://allegro.pl/oferta/spodenki-rowerowe-gore-wear-xxl-czarny-17666494964?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_source=google&utm_medium=freelisting&srsltid=AfmBOoq3PUxOh09wmzXhc-N8jnNiF_Du1cd2m-VcP6aWog7Tt-NiyZpyvg4&gQT=2
  24. Jakiś czas temu taki ulep spalinowy mi pokazał na co go stać. Stare Wigry a jechało to ponad 60 . Wpierw tego kopciucha wyprzedziłem ale po chwili to wąchałem jego spaliny . Ale dla mnie duży plus za kreatywność. Silnik to nie wiem jaki tam był ale widziałem bak z coca-coli 😃.
  25. Nie ma za bardzo czego pisać. Też nie mam porównania bo to 1 rower tego typu ( baranek ) na którym jeżdżę. Ze zmian jakie zrobiłem, to wymieniłem mostek na dłuższy. Rower mam głównie na swoje weekendowe wypady na cały dzień i bez problemu da się wysiedzieć i mnie nie męczy, pewnie z racji pochylonej pozycji, na wyprostowanej bym nawet 50 km nie wysiedział. Też lubię mocniej pocisnąć w szczególności po leśnych terenach ale tutaj najbardziej kluczową cechą są odpowiednie opony i ciśnienie, ja dobrze się czuje na szerokich 45mm u mnie na takie tereny i warunki to optimum, lecz obecne Pirelli rozrosły się na moich obręczach do 48 i też jest świetnie, na asfalcie też to bardzo fajnie się toczy. Też zastanawiałem się wtedy Grizl czy Grail, tyle że Grail był nadal wtedy w opcji z 2-płatową kierownicą i odpadł, a Grizl był nowością. Co jeszcze.... No na pewno wydając ok 10 tyś bym tylko rozważał rower z karbonu. Czy bym kupił ponownie Grizla, pewnie tak bo dobrze się czuję na nim, Grail faktycznie będzie bardziej ścigancki, pewnie bardziej w terenie wytelepie z racji że max rama pomieści 42, a wiem akurat jaka jest różnica między 40 a 45 czy jak obecnie 48 mm w komforcie i opto ciśnieniu jest ogromna.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...