Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8 461
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    101

Zawartość dodana przez zekker

  1. 1. Że robisz sobie jaja. 2. Że zaśmiecenie większą ilością znaków. 3. Że nie każda gmina/miasto ma budżet obywatelski. Jak już chcesz coś robić, to kampania edukacyjna + kilka punktów serwisowych przy głównych trasach, gdzie wytłumaczą w czym rzecz i ustawią lampki jak trzeba. Minus taki, że jak ktoś ma latarkę lub inną podobną lampkę, to ustawić się nie da. Inna sprawa, że kwestia oślepiania nie dotyczy tylko rowerzystów, kierowcy w większości też mają źle ustawione światła.
  2. Rozwiniesz myśl, czy tylko taka bez sensu wrzutka?
  3. Większość jeździ bez, bo się nasłuchała pitolenia, że błotniki źle wyglądają, są ciężkie, wkręcają się w koła Jakbyś nie zauważył, to większość jednak daje sensowne argumenty za i przeciw: + mniej syfu leci na rower i człowieka - przy jeździe w terenie mogą nie wytrzymać, zapchać się błotem Czego usilnie nie chcą powiedzieć przeciwnicy błotników, że lubią jak im syf z drogi leci na twarz. Nie czarujmy się, w zasadzie nikt nie lubi się ochlapywać. To tylko urojony wstyd, że błotniki źle wyglądają
  4. Dla dodatkowej ochrony w razie upadku. Dla dodatkowej ochrony w razie deszczu (mam klapkę z otworem na usb, bez uszczelnień, żeby w pracy łatwiej podładować, mam druga niby uszczelnianą ale nie jest idealna). Dla dodatkowej ochrony zimą, przed rozpyloną solą i innym syfem. W GP8 nie było problemu nawet latem. 12 grzeje się mocniej, na tyle że nawet bez tej obudowy (ale z gąbkową osłoną na wiatr) zdarzyło się jej przegrzać (temp. w mieście >30° i słońce).
  5. Trzeba trochę pokombinować, np. ja na tym pasku i na szelkach kamerkę montuję do góry nogami, bo to daje mi możliwość ustawienia odpowiedniego kąta. Chyba Hama, ale głowy nie dam. Nie wiem też czy jeszcze gdziekolwiek dostępny. Bo pozwalasz na zbytnie wydłużenie czasu naświetlania Ja mam wgrane GoPro Labs, gdzie można ustawić maksymalny czas naświetlania (kąt migawki). Nagrywam w 60 kl/s i jeżeli dobrze pamiętam, to mam ustawione na 90°, co odpowiada 1/4 czasu klatki filmu (w tym przypadku 1/240s). Zdecydowanie poprawia stabilność jak się robi ciemno, ale szybciej podbija iso (więcej szumu), a potem obraz jest ciemniejszy jak już bardziej podbić się nie da. Jeżeli dobrze pamiętam, to iso mam ograniczone do 3200. Na ciemnej łące widać plamę od lampki, na mieście lepiej ale odczytanie tablicy rejestracyjnej to trochę przypadek czy się akurat trafi kilka dobrych klatek.
  6. Powiem tak, nie przewidzisz na co trafisz. Możesz sobie w te prognozy i radary patrzeć, a i tak nie wypatrzysz gdzie będzie błoto, a gdzie nie. Miałem niedawno taką wycieczkę, wysiadam z pociągu, wyjeżdżam z miejscowości na polną drogę, a tam kałuże, generalnie mokro. Kilka km dalej i sucho. Potem kawałek dalej przeszedł deszcz, ale może 3km dalej zupełnie sucho. Podobnie rok temu na urlopie. Teoretycznie można było się spodziewać, że może być mokro ale nic nie zapowiadało, że miejscami będą jechał po w zasadzie potoku, czy podtopionej łące (były takie kawałki, że sucho, a nagle jedziesz w wodzie). Z gnojówką to autentyk z tego miejsca: https://www.google.pl/maps/@54.3990396,18.3293856,384m/data=!3m1!1e3?entry=ttu nie było jak ominąć, poza tym zanim się zorientowaliśmy, że to nie po prostu woda, to było już za późno. Serio są momenty, że nie ma jak ominąć, nie zawsze się jeździ po swoich okolicznych lasach gdzie pełno ścieżek do wyboru, czy po mieście, gdzie można objechać ulicą obok. W nieznanym terenie, nie wiesz jak dany fragment objechać, a w górach to już serio nie ma w zasadzie wyboru, chyba że masz siły na dodatkowe kilometry i setki metrów przewyższeń. Inne śmieci na drogach też się zdarzają i nie zawsze w porę wypatrzysz, żeby ominąć. Jak się jedzie po wyższej trawie, to nawet nie ma szans wypatrzeć. Jeżeli nie przeszkadza ci lecący syf na ciebie - spoko, twój wybór. Byle nie robić z tego jakieś filozofii, że po co te błotniki, skoro wszystko da się zaplanować, ominąć itd. Mnie życie nauczyło, że się nie da, a syfu na plecaku, czy twarzy to jednak nie chcę mieć.
  7. Mała aktualizacja do GP12. Przyszło lato i w wodoodpornej obudowie kamerka zaczęła się przegrzewać. Przy większym upale nawet bez obudowy (ale z założoną gąbką) potrafi się przegrzać podczas 30-40min jazdy po mieście. Względem GP8 to spory minus.
  8. Według mnie na kasku jest niewygodnie. Dodatkowy ciężar, do tego wystający, więc łatwiej o coś zahaczyć. Ja miałem pasek, bo klejenie kojarzy mi się z permanentnym przymocowaniem i problemami z doczyszczeniem po ewentualnej próbie zdjęcia. Obecnie ten sam pasek wykorzystuję, żeby zamocować kamerkę do plecaka.
  9. Ale zdajesz sobie sprawę, że większość się leje tam z tylnego koła? Przerabiałem temat jadąc po dziurawym asfalcie po burzy. Ta litania wygląda jakbyś chciał sam siebie przekonać, że dobrze wybrałeś jazdę bez błotników Mnie życie nauczyło, że jednak się przydają, nawet jak to tylko 20m z kilkudziesięciu km. Czasem jest to błoto, czasem zostanie coś po koniach, a czasem z gospodarstwa cieknie gnojówka. Ja tam wolę sobie nie obryzgiwać tym plecaka i twarzy.
  10. Tak, mylisz się i to solidnie. Nie ma żadnego prawa, które daje rowerzyście wyprzedzającemu z prawej jakiekolwiek pierwszeństwo. To o czym piszesz dotyczy pasa rowerowego. Jeżeli nim jedziesz, to tak, skręcający w prawo musi cię przepuścić. Podobnie jakbyś jechał drogą dla rowerów. Odnośnie dyskusji wyżej, to się strasznie zagotowałeś, a w zasadzie wystarczyło wspomnieć, żeby jeździć wolniej i się nie spieszyć. Jest takie stare powiedzenie "spiesz się powoli" i to co opisujesz bardzo dobrze się wpisuje. Chciałeś być szybciej, byłeś później, tyle dobrego, że nic poważnego się nie stało. Podajesz tez bardzo dobry przykład jak ludzie zachowują się na drodze, bardzo dobrze opisałeś co było celem twojej jazdy, jakie priorytety były najważniejsze. Nie spóźnić się! Co tam, swoje i innych bezpieczeństwo, grunt to być co do minuty! To jest rzecz do której piję i nie tylko do ciebie, bo to szablonowy przykład dlaczego u nas jest tyle wypadków. Bo każdy się spieszy, bo próbuje urwać kilka sekund, więc zaczyna kombinować jak się przecisnąć w korku, przekracza prędkość, olewa znaki, sygnalizację. W wielu przypadkach, to prawie nic nie daje, a bezpieczeństwo drastycznie spada. I to mnie boli, że jako społeczeństwo jako priorytet mamy zdążyć, być szybciej, a nie dojechać bezpiecznie. Żyjemy w czasach, gdzie każdy ma telefon, to nie jest trudne żeby poinformować kogoś, że będziemy trochę później, bo się coś przeciągnęło, bo jest ruch większy niż zwykle. Praktycznie nikt za to głowy nie urwie, a jak czeka, to wie w czym rzecz i się nie denerwuje. Serio te kilka sekund urwanych na skrzyżowaniu jest warte ryzyka wypadku?
  11. Żeby nie zaliczyć gleby? Czekasz, aż bezpiecznie będzie można pojechać dalej? Serio te kilka sekund jest tyle warte? Czy cena tej gleby jest niższa niż te wszystkie kiedyś zaoszczędzone sekundy? Jeżeli tak, to o co te żale na forum. Piszesz tutaj, o wielu latach doświadczenia na drogach, a tymi kilkoma pytaniami sprowadzasz się do naszego typowego uczestnika ruchu - spieszącego się, byle szybciej, a rozsądek i bezpieczeństwo mogą poczekać. Masz idealny przykład, jak ten pośpiech doprowadził do gleby, a idziesz dalej w zaparte, że wszystko ok, tylko wszyscy na około źle jeżdżą. Do tego typowa postawa :mi się wszystko należy". Może czas sobie te przepisy przypomnieć, uświadomić sobie, że to ty wykonujesz manewr wyprzedzania i to na tobie ciąży szereg obowiązków, że nie masz żadnego pierwszeństwa. Po prostu popełniłeś błąd na drodze, kierowca też, a beczysz na forum jaką to jesteś ofiarą. Znowu wychodzi brak doświadczenia. To że ktoś cię wyprzedził x metrów temu, nie znaczy, że o tobie pamięta. To że ty prawidłowo obserwujesz drogę, nie znaczy, że inni robią tak samo. I ty też powinieneś dostać mandat, skoro zabierasz się za wyprzedzanie na skrzyżowaniu... W sumie skoro był "wypadek", to dlaczego nie wezwałeś policji? Czyżbyś jednak czuł, że nie byłeś bez winy? Takie są właśnie skutki pośpiechu. Tobie się nie chciało poczekać, aż przejazd przez skrzyżowanie będzie wolny, temu co omijał skręcającego w lewo też się spieszyło. Chcesz się spieszyć, ryzykować - twój wybór, tylko potem nie becz na forum jak to jest źle i niedobrze.
  12. Jak chcesz być uczciwy, to nie. Swoją drogą w jaki sposób dałeś radę uszkodzić okładziny i zapowietrzyć hamulec?
  13. Kultura jazdy tego wymaga. Gdybyś się nie pchał, tylko chwilę poczekał, to tego jednego i drugiego zdarzenia by nie było. Nie jesteś nowicjuszem, takie zdarzenia powinny powodować wyciąganie wniosków, a nie wylewanie żali na kierowców. Miałem podobne zdarzenie, wyjazd z osiedlowej, kierowca z lewym kierunkowskazem, więc stanąłem z jego prawej, żeby sprawniej skręcić w lewo. Pech chciał, że albo gościu się rozmyślił, albo nie zauważyłem, że jednak wbił prawy kierunkowskaz. Obeszło się bez kontaktu, ale kilka ciepłych słów z obu stron padło. Od tamtej pory już się tak pod łokieć nie wpycham, bo mi to praktycznie nic nie przyśpieszy jazdy, a może prowadzić do wypadku, bo albo ja źle odczytam intencje kierowcy, albo on zrobi jakiś błąd. Podobnie w korku nie ma się co przeciskać. Jest miejsce, to skorzystam, nie ma to po co ryzykować w najlepszym razie obcierkę. Odnośnie kultury na drodze, to przede wszystkim trzeba wymagać od siebie, a nie oczekiwać, ze wszyscy na około mają się dostosować do ciebie. Właśnie przez miedzy innymi takie zachowanie i oczekiwania jesteśmy etykietowani najbardziej roszczeniową grupą na drodze. A czepiam się, bo prezentujesz typową postawę roszczeniową. Ty się spieszysz, ty przeciskasz, ty ryzykujesz nie mając wystarczającego miejsca, ale to wszyscy na około są winni, bo nie zostawiają ci miejsca, bo się nie rozglądają jak trzeba.
  14. Jak żywiczny, to ja bym się pogodził ze stratą i koniecznością wymiany.
  15. Prosty wniosek - nie pchać się ludziom pod łokieć. Wszystkim się wszędzie spieszy, a potem zdziwienie, że czegoś się nie zauważyło, niewłaściwie oceniło, nie przewidziało i są wypadki. Wolniej, spokojniej, jeden wyprzedzony/ominięty pojazd różnicy nie zrobi, a ryzyko podnosi.
  16. Według mnie to nawet 10% z tego nie wykorzystasz Ja bym zaczął od tego 33-elementowego i potem dokupywał brakujące ale już lepszej jakości (nie czarujmy się, to są najtańsze z najtańszych).
  17. Bo prawie jak Monte Carlo:
  18. Może nie być. Przejrzyj różne porównania tych kamerek. Według mnie najszersze tryby mają porównywalne pola widzenia, a kilka stopni różnicy to nie jest dużo. Ja korzystam z superview, daje wystarczająco szerokie pole widzenia i jeszcze tak mocno nie zniekształca obrazu na bokach. Niektórzy polecają montaż na nadgarstku, żeby w razie potrzeby móc skierować kamerę w inną stronę niż do przodu. Można też na kasku, ale dla mnie to niewygodne.
  19. Może tak, może nie. Nawet jeśli, to elektrycznych, więc zwykłe powinny nawet potanieć, bo będą mniej chodliwe Druga sprawa, to takie dopłaty będą raczej w formie zwrotu części kosztów, więc najpierw trzeba mieć za co kupić. To zdecydowanie zmniejszy liczbę chętnych. W przypadku mieszkań, dopłata następowała od razu, nie trzeba było mieć tej ekstra gotówki i potem czekać na zwrot. W przypadku takiego programu mam nadzieję, że nie będzie jaj typu ktoś sobie kupi jakiegoś enduraka z dopłatą. To powinno być tylko na rowery użytkowe, do codziennych dojazdów, transportu, a nie do zabawy w wolnym czasie.
  20. GP też pozwala na podpięcie zewnętrznego zasilania. Ostatnio tak około 4h nagrałem na imprezie rowerowej. Trzeba tylko dokupić klapkę z otworem na usb. Z tymi kątami widzenia, to się nie napalaj na cyferki. Oficjalna tabelka GoPro: https://community.gopro.com/s/article/HERO12-Black-Digital-Lenses-FOV-Information?language=en_US Reklamowane 177° osiąga się przy pomocy dodatkowej soczewki (ładnych kilka stówek do zapłaty) i jest to po przekątnej (zawyżony wynik, gdzie przeważnie che się widzieć szeroko na boki). Osmo z kolei ma taki haczyk "2. The 155° FOV suports up to 4K/60fps video recording and requires stabilization to be turned off." czyli bez stabilizacji. Jak chcesz ekstremalnie szeroko, to lepszą opcją będą kamerki 360°.
  21. Z dogadaniem się z pasażerami może być ciężko, oni mają bilet i też chcą dojechać., a ktoś im miejsce zajmuje. Trafiło mi się jechać na stojąco przy rowerze, bo ludzie nawalili bagażu w miejsce na rowery lub zamiast powiesić rowery, to postawili pod nimi. Na szczęście to była krótka jazda w granicach 20 minut. Najlepsza opcja, to sprawdzić inną godzinę lub dzień, skoro to jeszcze miesiąc do wyjazdu. Ewentualnie jeżeli problemem jest ostatni odcinek, to pojechać z przesiadką i łapać regio.
  22. gp12 potrafi się przegrzać w upalne dni. Na razie zdarzyło mi się 2-3 razy. Praca-dom to 30-40 minut. Bateria wystarcza na około 1h. Miałem "tanią" i była zbyt niestabilna do rejestracji takich codziennych przelotów. Jakość obrazu też nie tak dobra jak to w internetach porównywali z GP. Po przesiadce na GP8, to niebo a ziemia. Na tyle ile się orientuję, to Osmo ma chyba nieco lepszy sensor. Przy przesiadce z GP8 zastanawiałem się, ale mi brakowało opcji ustawienia dolnego progu czasu naświetlania. Teraz widzę, że O4 ma, w GP trzeba wgrać firmware w wersji Labs. Warto pamiętać, że kamerka to nie wszystko. Przydatne są różne mocowania (ja głównie korzystam z dwóch, szelki na klatkę oraz z paska na kask, który mocuję do paska plecaka), karta pamięci (miałem 128GB, obecnie 256GB, sporo tych GB leci podczas nagrywania), szybki czytnik z nią współpracujący (obecnie mam kartę SanDisk Extreme Pro i czytnik Sandisk Proffesional), do zrucania filmów z karty (chyba, że komuś nie przeszkadza długie kopiowanie prosto z kamery, tutaj nie wiem jak szybko daje radę).
  23. Alternatywnie montaż do osi koła?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...