Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.10.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
9 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Może nie jestem jakimś weteranem rowerowym ale od samego początku zakładam opony wszystkim do około więc pewnie do setki się już zbliżam. Właściwie jeszcze nie znalazłem problematycznej konfiguracji opona/felga (poza pierwszymi kilkoma zanim posiadłem tajemną wiedzę). Wystarczy pilnować środka felgi i wchodzi wszystko. Gołymi rękami też dużo założyłem ale zazwyczaj mam plastikową łyżkę dla wygody. Szosowe, gravelowe, MTB, aluminiowe felgi, karbonowe felgi, TLR, nie TLR, w domu, na polu, w lesie.3 punkty
-
@TheJW na Malinowskiej Skale. Widok w kierunku Małego Skrzycznego i Skrzycznego Bo wrzucam, żeby grzecznie koledze z forum na pytanie odpowiedzieć i być drugi raz na 1000 stronie3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Wielkie dzięki wszystkim zaangażowanym za pomoc! Kończę wątek bo robi się gęsto! Trzymajcie się ciepło i szerokiej drogi wszystkim1 punkt
-
Jak Ci pierwsze lepsze grupki na FB pasują to po co zatruwasz życie użytkownikom forum? Albo wklejasz te swoje ulepy, pasujące do wątku jak pięść do nosa? Tego to odechciewa się oglądać! To co, standardowy wątek o tym że kiedyś to było, ludzie bez przerzutek jeździli, bez amortyzatorów, hamulców tarczowych itd.? Nikt tutaj nie twierdzi że się nie da - bo do turystyki wystarczy przede wszystkim wygodny i dopasowany rower, jakieś tam przerzutki na wzniesienia, a do tego bagażnik pod sakwy. I wygodne chwyty kierownicy. Tylko skoro budżet nas nie ogranicza to po co szukać najtańszych rozwiązań? Dual Sport jest fajnym rowerem, już nawet z tym napędem klasy Acera - bo można zmieniając samą tylną przerzutkę na starą Deore mieć płynniej działający napęd. Ale oprócz przerzutki uważam że korba 46/30 jest kiepskim rozwiązaniem i źle zestopniowanym do turystyki. Trzeba mieć kawał łydki, szybkie opony i brak bagażu żeby zdrowo dla kolan, czyli z większą kadencją jeździć na zębatce 46T. A do tego uginacz udający amortyzator - wiadomo, można zmienić - tylko po co, skoro na rynku są rowery które na starcie mają powietrzny amortyzator, na którym jazda jest nieporównywalne bardziej komfortowa? Roam jest geometrią zbliżony do Treka, co do którego wiem od wielu zadowolonych użytkowników że to "wygodny rower".1 punkt
-
Deore RD-M592 SGS, baryłki Jagwire i końcówki linek. Weekend zapowiada się deszczowy, więc będzie grzebane przy napędzie 🔨⚙️⛓️🔧 Deore za Sore😜1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jak chciałbyś rozliczać wypożyczenie takich narzędzi? Serwisy wiele droższych czy drogich narzędzi mają w ilości sztuk 1, lub w ilości sztuk odpowiadającej ilości stanowisk serwisowych. Przy czym moje w dużym serwisie zawierało 10% wszystkich które mieliśmy. To znaczy że serwis pożyczyłby ci narzędzie którego w razie twojej nieudolności nie ma czym zastąpić czyli uniemożliwia sobie wykonanie pracy. Nie mówiąc o tym że do obsługi pewnych rzeczy trzeba mieć pewne kompetencje i doświadczenie, których nikt nie zweryfikuje gdy przyjdziesz po pożyczkę. Wyobraź sobie sytuację - Kowalski przychodzi po klucz dynamometryczny. Klucz rozkalibrowuje. Oddaje do serwisu a mechanik nie dokręca srub z odpowiednim momentem , klient ma dzwona i gubi zęby. Żaden ogarnięty mechanik nie pożycza narzędzi.1 punkt
-
Przejścia sugerowane są lepsze dla wszystkich. Przede wszystkim wpajają pieszym zasadę, że przez szosę przechodzi się dopiero po upewnieniu się, że nic nie jedzie. Nawet na logikę biorąc, to pieszy jest w sytuacji, gdzie w razie błędu to on poniesie główne konsekwencje zdrowotne i to w jego interesie jest zadbać o dokładną analizę sytuacji. A pieszemu jest to dużo łatwiej zrobić, bo: 1. Porusza się dużo wolniej od samochodu (jeśli idzie, a nie biegnie, to może maksymalnie 7-8 km/h, chyba że to Robert Korzeniowski). 2. Może się zatrzymać praktycznie w miejscu. 3. Nie obserwuje świata przez szybę, nie zasłaniają mu widoczności słupki nadwozia, dolna cześć drzwi, deska rozdzielcza, dach (chyba że ma ciemnie okulary w nocy, kaptur na głowie lub ma wzrok wlepiony w telefon). 4. Ma możliwość usłyszeć zbliżający się pojazd (zwłaszcza napędzany silnikiem spalinowym, które to pojazdy stanowią wciąż większość na naszych drogach, no i o ile nie odciął się od mogących mu uratować życie dźwięków otoczenia słuchawkami), natomiast sam jest praktycznie bezgłośny dla kierowców, chyba że akurat "drze ryja". 5. Ma znacznie mniej zadań do wykonania niż kierowca poruszający się w gęstym ruchu ulicznym, dlatego jego mózg nie musi podczas przechodzenia przez szosę wciąż przerzucać uwagi z jednej czynności na inną, do czego kierowca jest zmuszony non stop. Gdyby w Polsce było znacznie więcej przejść sugerowanych kosztem tych durnych zebr (zwłaszcza na wielopasmówkach) może tak często nie dochodziłoby do takich sytuacji jak poniżej. I jeszcze jedna uwaga na koniec. Dlaczego niektórym tak trudno jest zaakceptować dopuszczenie możliwości, że pieszy przed przejściem (właśnie takim sugerowanym) musiałby chwilę poczekać, jeśli na przejściu z sygnalizacją świetlną, gdy pali się dla niego czerwone, przecież też musi czekać, czasem całkiem długo?1 punkt
-
Hm, ale działa - piesi nie włażą bezmyślnie na jezdnię, nie ma wypadków na przejściu. Co prawda nie znam statystyk ale od 2 lat jestem na kontrakcie w Niemczech w jednym z większych miast, stolicy landu i nie słyszałem o żadnym wypadku na przejściu ani nie widziałem. U nas niestety piesi są przekonani, że wchodząć na przejście maja pierwszeństwo, dotyczy to też rowerzystów na przejazdach, a ile razy zdarza się, że kierowca akurat spojrzy gdzieś indziej, coś odwróci jego uwagę, coś go oślepi, itp., itd. (nawet nie wspominam o bezmózgach grzebiących w telefonach w czasie jazdy) i nie zauważy pieszego. Sam miałem taką sytuację zimą gdy było juz ciemno, w deszczu, że nie zauważyłem pieszego na przejściu - mimo, że przejście było oświetlone ale refleksy świetlne od kropel deszczu na szybie spowodowały, że kompletnie nie widziałem pieszego, który był ubrany na ciemno, bez żadnych odblasków, zlał się z otoczeniem. Na szczęście jechałem wolno i udało mi sie wyhamować. Oczywiście nie bronię tych debili z wcześniejszych filmów wjeżdżających na przejście na czerwonym jak ten z Białegostoku czy tych co nie zachowali ostrożności, odstępów, itd. jak ci z Przemyśla1 punkt
-
Sms-a pisał(a) zapewne bo nie znajduję innego wytłumaczenia - zaraza z tymi komórkami. Ja osobiście nigdy nie jadę na pewniaka na pierwszeństwie, a już na rowerze to zielone światło traktuję tak samo jak czerwone.1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
