Panowie w rozmiarze z kołami może jest i pokracznie ale ten samotny ramiak z rozdęciem i długością butelkową jest boski, ezoteryczny, i te mnogości krost na ramie niczym na dolnej części suczki jamnika szorstkowłosego, mój konserwowany zmysł jedyne czego jakoś nie pojmuje to mocowania tylnego koła, ale poza tym jestem wielkim entuzjastą tego czegoś, powiem tak chcę to mieć
Także uważam że co jak co ale proporcja wysokiej główki ramy i widelca karbonowego kojarzy mi się z Cindy Crustford w wieczorowej sukni do kostek o niesamowitym seksapilu. Ważny jest rozmiar i proporcja długie nogi wygrywają....
Tylko moje stado pięciu stalówek mówi puknij się w głowę karbonową sztycą.
Na zdjęciach nie widać nic niepokojącego. Coś złego się dzieje w działaniu napędu?
@Desmin4, niekoniecznie, zębatki 3,4 a zwłaszcza 5 są dosyć spracowane. Jest ryzyko że się nie zgrają. Ale co masz do stracenia? Kup nowy łańcuch, załóż, jeżeli będzie strzelał na niektórych koronkach to pojeździj trochę z kadencji, miękko, żeby łańcuch ułożył się na kasecie. Jeżeli po 100-150 km nadal będzie strzelało, to trzeba będzie kupić nową kasetę.
Oczywiście, że tak, lepsze serwisy rowerowe mają gwintowniki ( one są drogie stąd nie każdy ma ), pamiętaj, że taki amor będzie miał rurę krótszą niż pod ahead, więc w przyszłości gdyby była potrzeba sprzedać, może być trudniej .
Jest Suntour NCX AIR
https://www.centrumrowerowe.pl/amortyzator-sr-suntour-ncx-d-rl-air-pd15863/
Rura niegwintowana, ale ogarnięty tokarz bez problemu nagwintuje za symboliczną kwotę.
Materiał dziś dostarczono. Teraz biorę się za wykonanie uchwytów. Trochę to potrwa bo jeszcze potem idzie do anadowania i napisów na anodzie rozmiaru otworu wykonane laserem
@ACTIVIA Pomyśl nad swoją marką osadzoną w niezależnej działalności (żona/ojciec/teść...) będą mogli naskoczyć. W branży moto jest sporo tunerów, robią cuda tyle, że muszą znaki firmowe usuwać (zastępując np. swoimi).
Hopy , dropy i próby DH czyli wszystko co nie zgodne z przeznaczeniem. Wśród młodych spotkałem się ze stwierdzeniem "ekstremalne XC" (ekstremalne AM też miało być w cudzysłowie) co w nomenklaturze używających go znaczyło tyle co próby streetu , dirtu czy DH na rowerach XC (a nawet ATB) , czasami ich obserwuje i jestem w szoku ile potrafi wytrzymać zwykły markeciak czy uginacz XCT (wiem , wiem - do czasu).
Jak najbardziej normalne , nie miało co wypychać goleni to się zapadły.
Tak , ale pompką do amorka a nie zwykłą do kół czy nie daj boże kompresorem.
Służy do blokady skoku , powinno go zablokować po maksymalnym przekręceniu (manetka go utrzymuje w tym położeniu). Dodatkowe jego regulacje są dostępne serwisowo od wewnątrz .
Praktycznie to wystarczy , masz jeszcze regulację odbicia na dole (niebieskie pokrętło).
Każdy rower jest ładny ale pospawany chińskimi, tanimi rączkami accent jest piękniejszy.
Moder porządki winien robić raz w tygodniu po mszy świętej, żeby gawiedź miała choć odrobinę wolności w wyrażaniu uczuć
Pozdrower
... i byłby bardzo fajny bajk, 2 incze z 650b, 48c z 700c, linki góra, 3 bidony, bagażniczki, błotniczki...
Tylko coza pacan wstawił tam stożkową sterówkę i ten obmierzły, węglowy forek???
https://crustbikes.com/products/the-dreamer/
Ehhhh...
Szacunek...
I.
Mój frankenbike, czyli fitness przerobiony na gravela. Historia jest taka, ze rok temu kupiłem sobie fitnessa Cube'a, ale po kilku tys przejeżdżonych nim poznałem trochę bardziej swoje potrzeby i doszedłem do wniosku, ze to czego chce to jest jednak gravel. Z racji, ze chciałem koniecznie hydrauliki a koszt takich graveli zaczyna się od 6k w gore to skorzystalem z promocji na black friday i za troche ponad 2k zrobiłem upgrade do hydraulicznej 105-tki ze zmiana kierownicy na baranka. Porowynywalem sobie geo z szosowymi odpowiednikami Cube'a i wychodzi podobnie. Górna rura mogłaby być trochę krótsza, ale mam w miarę krotki mostek 80mm który to rekompensuje.
Może nie jest to idealnie ekonomiczne podejście, ale wszystko po kolei dobieram pod siebie. W planach dorwanie gravelowej ramy na promocji (najchętniej Kinesis Tripster AT) i ostatecznie skończy się to całkowicie customowym buildem, a cube wróci do pierwotnej konfiguracji jako typowy commuter.
Miałem okazję montować ostatnio zestaw Sworksa Sl6 Ultralight. Rama w 58 poniżej 800gram. Złapana przez folie zarówno za sztycy jak i za górna rurę (to już rola właściciela :). I żyje!
Takich i zbliżonych zestawów na peczki.
Jasne można załatwić ramę przy pierwszej glebie ale to jest trudniejsze niż się wielu osobom wydaje. Osobiście raz widziałem taka sytuacje ale to w sumie nie gleba tylko gościu wrypał się w barierę przy drodze i zapadła się centralna cześć główki. W tym wypadku to jakby zakładać się przy którym uderzeniu młotka strzeli rama.
Zresztą wystarczyło być dwa lata temu w Lesznie na maratonie szosowych. Co tam było kraks to masakra, a uszkodzonych kości znacznie więcej niż ram i komponentów.