Skocz do zawartości

[ankieta] Nowy System Bezpieczeństwa dla Roweru!


Ile byłbyś w stanie wydać na roczny abonament systemu zabezpieczającego Twojego ukochanego Bike'a  

63 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Ile by?by? w stanie wyda? na abonament roczny zabezpieczaj?cy twojego Bike

    • <50z? rocznie
      33
    • W granicach 100z? rocznie
      21
    • W granicach 200z? rocznie
      6
    • Powy?ej 300z? rocznie
      3


Rekomendowane odpowiedzi

Witam was Serdecznie!

 

Chciałbym zapytać wszystkich użytkowników forum ile byliby w stanie wydać na system zabezpieczający ich rowery przed kradzieżą a w razie straty roweru znaczne podniesienie szansy na odzyskanie roweru. Poniżej przedstawiam krótką charakterystykę systemu nad którego projektem obecnie pracujemy:

 

Na system składa się strona WWW z odstępem do danych dotyczących roweru i właściciela (i wiele innych), odpowiednia infrastruktura lokalizacyjna, pełna współpraca z służbami mundurowymi i wiele innych aspektów o których nie możemy teraz wspomnieć, sam system będzie charakteryzował się następującymi parametrami:

 

-instalacja całkowicie niewidoczna w rowerze

-bezobsługowa dla użytkownika roweru

-system zgłaszania kradzieży roweru bezpośrednio na stronie www

-niemożność użytkowania skradzionego roweru na żadnych imprezach sportowych w Polsce (automatyczne odzyskanie roweru przez prawowitego właściciela)

-Proste i szybkie powiadamianie o pojawieniu się skradzionego roweru w siatce lokalizacyjnej (opcja)

-Alarm w sklepach współpracujących z nami i automatyczne zatrzymanie roweru i powiadomienie policji (złodziej nie będzie w stanie serwisować roweru w żadnym sklepie który z nami będzie współpracować)

 

I wiele innych funkcji które są w fazie projektu. To pierwszy tak zaawansowany system który zdecydowanie utrudni życie złodziejowi i sprawi że jego poczynania w kwestii upłynnienia łupu mogą być właściwie niemożliwe. Nie opiera się on na zanotowaniu numerów ramy i oczekiwaniu na wykonanie brudnej roboty przez Policję. Działanie systemu jest aktywne a w jego skład wchodzi wiele czynników które wspólnie razem tworzą jednolitą całość.

 

Jesteśmy autorami tego projektu który mam nadzieje ruszy w przeciągu kilku miesięcy. Samo wdrożenie projektu jest finansowane z naszych studenckich kieszeni jednak aby system mógł być jak najbardziej skuteczny będzie musiał się rozrastać. Jako osoby wciąż prywatne nie jesteśmy w stanie zapewnić takich środków aby system był w pełni operacyjny. Środki na rozwój mają zapewnić sami użytkownicy którzy będą dokonywać rocznych subskrypcji. Stąd moje pytanie do drogich forumowiczów ile bylibyście w stanie zapłacić na rok aby zapewnić ochronę waszym ukochanym maszynom i zdecydowanie utrudnić życie skur**** którzy czyhają na nasze maszyny i niejednokrotnie umożliwić ich identyfikację i postawienie ich przed wymiarem sprawiedliwości?

 

Zachęcam do dyskusji, pytań i zgłaszania pomysłów!

 

Pozdrawiam

Crazybiker

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Daje 50 zł, pomysł ciekawy, fajna idea ale i wiele problemów. Każdy zapyta o skuteczność takiego systemu a na razie tego nie wiadomo. Pomysł z serwisami dobry pod warukiem że uda wam sie skłonić ich bardzo dużą liczbę do współpracy.

Ciekawi mnie co oznacza opcja:

Proste i szybkie powiadamianie o pojawieniu się skradzionego roweru w siatce lokalizacyjnej (opcja)
i jak wygląda ta "instalacja".

Pozdrawiam i powodzenia!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W granicach 50zł (do 150zł jak połączone z ubezpieczeniem), bo nie przekonuje mnie ten system.

Obawiam się, że zbyt łatwo zdjąć zabezpieczenie. Do tego zbyt dużo niewiadomych:

-jakie koszty ponoszą sklepy/serwisy: jednorazowy na zakup bramki (domyślam się, że znakowanie jest na zasadzie rfid) + działanie systemu (komunikacja z serwerem bazy danych skradzionych rowerów)

-co się dzieje z danymi wysyłanymi do systemu (wchodzę do serwisu, następuje odczyt znakowania i sprawdzenie w bazie), czyli czy jest zapamiętywana moja pozycja

-jak odbywa się instalacja, dostaję paczkę i sam montuję, czy muszę wysyłać rower, jak duża jest ingerencja w rower (np. zdarcie lakieru?)

 

@soliner

Nieświadomy użytkownik, który kupił okazyjnie.

 

PS. Jeżeli identyfikacja roweru działa na zasadzie przejścia przez bramkę, to można by połączyć z licznikami rowerów (u nas na razie abstrakcja, ale w końcu pojawią się) i śledzić delikwenta na kradzionym.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

RFID to tylko jedna z możliwości. Bardziej brzmi to jak LoJack dla rowerów (ta aktywność systemu). Aczkolwiek jest za dużo niewiadomych żeby mówić ile byłbym w stanie (o ile w ogóle) przeznaczyć na takie coś. Tak jak ktoś wspomniał - co z rozebraniem skradzionego roweru i sprzedażą na części chociażby?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisz może coś więcej na temat tej instalacji, tzn. czy będzie to jakiś jeden element, czy w większej części komponentów? Bo jak tylko w ramie, to to żaden system. Ramę można wyrzucić, a całą resztę sprzedać osobno...

 

"system zabezpieczający ich rowery przed kradzieżą" - no dobra, ale co zabezpieczy przed kradzieżą, kotwica przyspawana do roweru? Jak złodziej chce, to weźmie :icon_wink:

 

"Alarm w sklepach współpracujących z nami i automatyczne zatrzymanie roweru" - na pewno :icon_lol: Już to widzę jak ktoś oddaje rower pracownikowi sklepu rowerowego, bo tak...

 

"Działanie systemu jest aktywne" - czyli ma własne zasilanie? Co wtedy z wymianą ogniw/baterii?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za wszystkie słowa krytyki, nad projektem wciąż wisi burza mózgów i wiele rzeczy jest wciąż przez nas omawiana. Chciałbym odpowiedzieć pokrótce na pojawiające się w tych kilku postach pytania.

 

Przede wszystkim sam rower w żaden sposób nie ucierpi od instalacji systemu, również jego waga nie wzrośnie znacznie. Instalacja systemu nie będzie trudna i będzie można jej dokonać samemu, konstrukcja urządzenia spowoduje że usunięcie go nie będzie takie łatwe bez pomocy specjalnego sprzętu.

Rzeczywiście kwestia szybkiej rozbiórki i sprzedaży roweru na części to jeden z największych problemów przed jakim stoimy jednak jak już wspominałem system jest traktowany przez nas całościowo i prawdopodobnie nawet po rozkręceniu roweru takie elementy jak rama, korba, amortyzator będą wciąż chronione.

Jednak chciałbym zaznaczyć iż w założeniach systemu jest tak szybka możliwość lokalizacji roweru aby do rozkręcenia go na części nie doszło.

Sam system ma wykorzystywać nie jako symbiotycznie gęstą sieć monitoringów miejskich która coraz ciaśniej oplata nasze miasta. Poprzez oznaczenie lokalizacji i daty przejazdu skradzionego roweru będzie można w wielu przypadkach obejrzeć nagrania z monitoringu ukazujące sprawcę.

Kwestia maratonów i sklepów rowerowych to nie jako kwestia osób które nieświadomie kupiły skradziony rower, niestety ale paserstwo jest w Polsce (i innych krajach europejskich karane) więc to na kupującego spada obowiązek sprawdzenia czy rower który kupił pochodzi z legalnego źródła. Nasz system nie będzie pozostawiał ku temu żadnych wątpliwości.

 

Czekam na kolejne pytania i wątpliwości. Postaram się odpowiadać na nie w miarę możliwości.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mnie buchnęli już 2 rowery, w tym jeden prawie nowy, wart ze 3 tysie. Rocznie byłabym skłonna wydać nawet 500 zł jeśli to rozwiązanie naprawdę pozwoliłoby na szybkie odzyskanie roweru po kradzieży (przed jego rozebraniem i sprzedaniem na części). Jednak mam wątpliwości, co do skuteczności tego rozwiązania z uwagi na problem zorganizowania dobrze działającej sieci wykrywania :) W Polsce to jest k* niemożliwe.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wiesz na razie to brzmi jak lista pobożnych życzeń, 0 konkretów i dlatego do mnie nie trafia.

W jaki sposób każdy będzie mógł go zamontować bez problemów a jednocześnie do demontażu będzie potrzebny specjalny sprzęt.

Jak zamierzacie rozwiązać zasilanie, bo przecież nadajniki zużywają dużo energii a jednocześnie muszą być małe żeby je gdzieś ukryć. Chyba, że ma to być system pasywny oparty na reflektorach coś jak system Recco. Tylko co wtedy z detektorami? Kto pokryje ich koszty?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Inicjatywa fajna, ale sporo tajemnic.

 

Teraz jak rozmawiamy sobie, to bym zapłacił za działający system, ale jakby przyszło już uruchomienia wszystkiego, to konieczne będzie moim zdaniem podanie więcej faktów. Jak chcesz ludzi namówić na opłaty, muszą wiedzieć dokładnie za co płacą, czego mogą się spodziewać, realne szanse odzyskania sprzętu. O takich rzeczach jak kompletna publiczna lista punktów/sklepów/instytucji która by z Wami współpracowała już nie wspomnę.

 

Jak wyglądał by proces odzyskiwania roweru? Bo jak sprowadzi się to do tego że służby takie jak np Policja dostanę dodatkową pracę i funkcję to kiepsko to widzę. Czy będą dodatkowi ludzie się tym zajmujący? Mam na myśli kogoś więcej niż do obsługi www.

 

Piszesz o czasie reakcji, nasze organy pilnujące porządku do demonów szybkości w kwestii działania nie należą, i to może być wąskie gardło systemu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pewnie będzie się opierać na GPS i zapewne będzie w ramie rowerowej dobrze by było na takiej zasadzie jak szyszkę się wbija do rury sterowej że się nie da potem wyciągnąć można taka samą zasadę załapać tylko głębiej wbić żeby nie przeszkadzało sztycy bo inaczej jak luzem wrzucić to gruchotać będzie i łatwo wyciągnąć no chyba żę jakieś urządzonko co by rozpierało dopiero w środku poprzez skręcenie śruby czy coś wtedy by można po odkręceniu wyciągnąć jak kolega pisał że rower na części może pójść zazwyczaj rama jest najdrosza , potem widelec.Widelcu to pod szyszka:D mątować:P ale jak się złapie złodzieja który chce sprzedać ramę to już go i tak mają reszta to już drobiazg bo mają sprawcę hymm ale czemu roczny abonamęt? nie lepiej raz a porządnie czyli np za ok 150-200zł nadajnik a reszta to policja znajdzie przez satelity:P no chyba że chcecie z tego cały czas kasę czerpać:}i być ustawionym do końca życia;p powodzenia:)sam z tym kombinowałem i sam miałem już ukrytego GPS w BIKE:p a i następna sprawa to akumulator jak będzie w ramie to potem trzeba go jakoś ładować np radiowo albo po przez przyłożenie do ramy nadajnika podobny mechanizm jest np. w szczoteczkach do zębów elektrycznych bezprzewodowych ;) kto nie wie to wyjaśnie;P Mam nadzieje że masz w ekipie fachowców Elektromąterów itp:P życzę powodzenia:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@soliner

Nieświadomy użytkownik, który kupił okazyjnie.

nieumyślne paserstwo

 

 

a co do zabezpieczenia, zależy jak skuteczne by było, do 200-300pln mógłbym dać

 

a co do systemu, to pewno gps+gprs (czyli trzeba zapłacić sieciom komórkowym - stąd abonament), ciekaw też jestem ile prądu pobiera taki system i na ile akumulator starczy i ew. system ładowania.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cos mnie to nie przekonuje. Jeszcze pol biedy, jak sie w miare szybko namierzy skradziony rower i policja szybko zareaguje. Ale jak sie rower rozbierze na czesci? Poza tym, system jest tylko dodatkiem do normalnego rozsadnego postepowania z rowerem, czyli de facto oplata dodatkowa. Bo uzywanie go przed niczym nie zabezpiecza, nadal nie moge trzymac roweru w piwnicy, na miescie trzeba przykuc lancuchem albo u-lockiem, nie zostawiac bez zapiecia. A skoro i tak tego uzywam, to po co mi dodatkowe zabezpieczenie? :)

Szczerze mowiac wolalbym po prostu zwykle ubezpieczenie roweru od kradziezy :).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mod Team

Hmm skoro instalacja maiał by być całkowicie nie widoczna to faktycznie urządzenie musiało by być małe ale dziś to raczej nie problem wcisnąć takie coś w sztyce czy w rame.

 

Jeżeli chodzi o bezobsługowość to mi ise to osobiście kojaży z tym ze ide, montują mi i to dziala. nic mnie nie obchodzi konserwacja czy inne problemy. z tym sie wiąże dość spory akumulator + jakieś źródło zasilania.

Dzisiejsze telefony potrafią na czuwaniu przecież wytrzymywać nawet 14dni wiec taki aku był by dobry, technologia komórkowa wydaje mi sie najbardziej racjonalna w tym momencie, gdyż jest w miarę ekonomiczna jeżeli chodzi o zuzycie energii. Waga tez nie jest duża i nie ma aż takich przeszkód jak np GPS z zasięgiem i sygnałem.

Odnośnie ladowania to albo standardowo jak w tel raz na jakiś czas podpinać ładowarkę, zastosować prądnice, lub ogniwa fotowoltaiczne.

 

Nie wiem dokładnie jaką dokładność ma telefonia komórkowa ale na pewno wystarczająco by skradziony obiekt odnaleźć teraz tylko jest problem bo wiadomo korzystanie z sieci komórkowej do najtańszych nie nalezy.

 

O ile sie nie myle podobne rozwiązanie tyle że komunikacyjne było poruszona w warszawie, rozkłąd jazdy MPK w czasie rzeczywistym czy jakoś tak wiec dzialać to dziala ale jest dość drogie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

sama sieć komórkowa to mało, przez triangulację z komórek z którymi jesteś podłączony wychodzi Ci jakiś obszar.

w mieście gdzie BTSów jest dużo, uda się ten obszar pewno do 100x100m zawęzić, ale np. na wsi może to już być 1x1km (a może nawet czasem 10x10km)

 

co do zasilania, nowoczesne ogniwa LiPo lub LiFe są lekkie i mają dużą pojemność (np. 5Ah 7.4V waży ~300g) i pewno na miesiąc działania starczą, ale w końcu trzeba je ładować, czyli np. jakieś kabelki pod siodełkiem :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

O ile sie nie myle podobne rozwiązanie tyle że komunikacyjne było poruszona w warszawie, rozkłąd jazdy MPK w czasie rzeczywistym czy jakoś tak wiec dzialać to dziala ale jest dość drogie.

 

Średnio działa. Stłuczka na torach, tramwaje stoją, magiczne wyświetlacze pokazują na następnych przystankach, ze wszystko przyjedzie za 2-3 min :) Poza tym, nawet jak nie ma wypadku, czy stłuczki to system i tak potrafi pokazać, że tramwaj podjechał na przystanek i ruszył dalej w trasę, mimo że nic nie przyjechało :P

A tak właściwie to nie jestem pewien czy to jest pozycjonowanie GPS, chyba raczej punkty kontrolne na torach, w których tramwaj "melduje się" i na tej podstawie szacowany jest czas przyjazdu, więc w znalezieniu roweru raczej nie pomoże.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

w samych tablicach przecież gps nie jest potrzebny :) jedynie jest tam komunikacja z centralą po gprs (nawet na początku była afera, bo przestało to działać na jakiś czas).

a co do tramwaju - albo też ma jedynie komunikację gprs z bazą, a motorniczy naciska tylko co chwila przycisk 'następny przystanek' (w końcu w tramwaju co chwila zmieniają się dane na tablicy) i stąd cały system wie gdzie jest tramwaj, albo też za pomocą lokalizacji z sieci komórkowej( i przejechanego dystansu) próbuje ustalić pozycję.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przypominam tylko że są takie GPS Co na pewno Beton itp przebija sygnałem. a nikt w schronie nie będzie trzymać roweru:P a co do bateri może być np coś ala 3v na czuwanie i po prostu jak się dowiemy że skradziono rower to uruchomimy go po prostu na odległość a dopiero wtedy będzie działał Akumulator i pamiętajcie że my wiemy tylko 50% wynalazków które wymyślili naukowcy:P a pozostałe 50% jest tajne i po trochu na rynek wchodzi jako nowość..

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mod Team

Jeżeli instalacja ma być "bezobsługowa dla użytkownika roweru" to gps/ gprs odpada bo jak zauważyliście trzeba to ładować co jakiś czas. Jeśli mają być akumulatorki to lekkie i tak nie będą. Co innego gdyby to wyglądało tak :

Do roweru montujemy coś w rodzaju naklejki ( jak chip w karcie albo naklejki w sklepach na droższych produktach > przechodzisz przez bramkę i wyje), byłoby to faktycznie lekkie i bezobsługowe i niewidoczne o ile odpowiednio małe to chroniłoby nawet przy rozbiórce roweru, bo można takie coś wkleić do ramy w sztyce, kierownice, do amora czy nawet oponę, dętkę etc. O ile takie coś jest fajne od strony montażu na sprzęcie o tyle nie widzę tego od strony "bramek" na mieście, które miałyby wyłapywać wszystkie zarejestrowane rowery - te nie skradzione też ) dzięki temu gdyby wynieśli ci bika z piwnicy zgłaszając kradzież nawet po kilku godzinach byłaby informacja gdzie był np 3h temu). Musiałyby mieć ogromną moc albo być ich strasznie dużo. Podejrzewam, że w obu przypadkach przyszłoby bulić ponad tysiaka abonamentu za miesiąc aby taki system stanął i zaczął zarabiać chociaż na siebie nie wspominając o profitach dla twórców. No ale technika idzie do przodu może się uda :thumbsup:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za głosowanie i za słowa konstruktywnej krytyki. Obecnie założenia systemu opierają się na dwóch konstrukcjach. Pierwsza, całkowicie bezobsługowa, przypisana na stałe do roweru, całkowicie niewidoczna jednak pozbawiona kilku zaawansowanych funkcjonalności. Wiąże się to na pewno z niższymi kosztami wprowadzenia i uruchomienia systemu. Druga jest bardziej wypasiona, posiada szersze możliwości lokalizacyjne jednak sam moduł trzeba wymieniać co jakiś czas. Sama technologia jest droższa i wymaga większych nakładów finansowych podczas wprowadzenia systemu na rynek.

Nie chcielibyśmy wprowadzać na rynek systemu który byłby drogi a koszty utrzymania zabiłyby inicjatywę po kilku miesiącach, dlatego większość zespołu jest za wprowadzeniem tańszej wersji i jak najmniejszego abonamentu który pozwoli na systematyczny rozwój platformy i uruchamianie nowych funkcjonalności w miarę rozwoju.

Czekam na wasze opinie i komentarze.

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...