Pf89 Napisano Wtorek o 20:03 Napisano Wtorek o 20:03 Witajcie 2Dwa lata temu kupiłem Krosna Level limited, rower zakupiony z myślą o powrocie do jazdy rowerem. Obecnie zaczynam jeździć na nim wyjazdy po 100km dziennie. Generalnie nie lubię planować wyjazdów pod kątem trasy. Jadę ale czasami zbaczam z drogi i jadę gdzie mi się podoba. Na tym rowerze nie mam większych problemów, przy 100 km zaczyna się jakiś tam ból tyłka i lekkie ból pleców w okolicy lędźwiowej. Moje pytanie brzmi czy i jak dostosować ten rower do takich wyjazdów? Lub czy jeżdżenie na takim sprzęcie takich tras jest bez sensu i mam szukać innego sprzętu? Cytuj
StrayRider Napisano Wtorek o 20:18 Napisano Wtorek o 20:18 Można pomyśleć o: 1.Siodełka - temat rzeka komu co podpasuje 2a.Kierownica z innym: wygięciem, szerokością, 2b.Mostek 2c.Chwyty - jeżeli do tej pory nie masz jakiś swoich ulubionych. Poza tym na trasy takich "dłuższych", gdzie tempo nie jest wyścigowe i zajmuje to kilka godzin, to słowem klucz są dobrze planowane "przerwy". Pojedyncze minuty na "rozprostowanie się" może zrobić różnice. //do pominięcia przypadki osób, którzy potrafią przez 10h nie zsiaść z roweru Cytuj
kipcior Napisano Wtorek o 20:44 Napisano Wtorek o 20:44 27 minut temu, Pf89 napisał: lekkie ból pleców w okolicy lędźwiowej Masz plecak? Jeśli tak, to przerzuć wszystko na rower. Poza tym sztyca amortyzowana z pantografem: NCX, Cane Creek, Redshift, bySchulz. Dodatkowo rogi, żeby mieć inny chwyt. To się dobrze sprawdza pod górę. A jeszcze lepiej kupić 5kg lżejszego gravela, który w gruncie rzeczy może to samo. Wtedy dojdzie ból szyi i dziura w portfelu 1 Cytuj
Greg1 Napisano Środa o 07:10 Napisano Środa o 07:10 10 godzin temu, StrayRider napisał: Można pomyśleć o: 1.Siodełka - temat rzeka komu co podpasuje 2a.Kierownica z innym: wygięciem, szerokością, 2b.Mostek 2c.Chwyty - jeżeli do tej pory nie masz jakiś swoich ulubionych. Cytat Dodatkowo rogi, żeby mieć inny chwyt. Tak jak napisali koledzy powyżej: - kierownica ze wzniosem (jeśli masz prostą rurę), gięciem do tyłu (backsweepem) i do góry (upsweepem) i trochę węższą (na długie trasy nie potrzebujesz mega szerokiej kierownicy, która daje lepszą konrolę w terenie), - dobre chwyty, np. ergonomiczne Ergon GP1 a najlepej takie od razu z rogami np. Ergon GP4 (GP2 miałem i są trochę za krótkie) a nawet Ergon GP5, - rogi, najlepiej wewnętrze, które trochę zwężą/usportowią sylwetkę ale nie kupuj tych (link), bo źle się je trzyma, dają mało stabilne podparcie dla dłoni (mam i nie jestem zadowolony). Kiedyś widziałem filmik albo czytałem o triku jak znaleźć te swoje optymalne wygięcie kierownicy, dopasowane do ergonomii swojego ciała: trzeba wziąć w dwie ręce jakieś kiljki w stylu pałeczek perkusyjnych, delikatnie się pochylić (tak jak na rowerze), zamknąć oczy, wyciągnąć ręce z tymi kijkami przed siebie (kijki trzymamy za końce a wolne końce skierowane do wewnątrz tak jakbyśmy trzymali kierownicę), otworzyć oczy i zobaczyć jak się układają kijki i jakoś zmierzyć/zapamiętać te kąty (backsweep i upsweep) i taką kierownicę kupić Cytuj
Pf89 Napisano 22 godziny temu Autor Napisano 22 godziny temu Dziękuję za porady, no właśnie na razie nie chce kupować gravela, mam trochę wrażenie, że to trochę moda i nic więcej. Szczerze na trasach widać gravele na ładnych asfaltowych odcinkach a jak wjeżdżam w lasy i szutry to jakoś robi się pusto i nie widać tam tych sprzętów. Mam wrażenie że niby jest to rower uniwersalny ale jak przyjdzie co do czego to i tak jest używany raczej tylko na asfaltach. Cytuj
zekker Napisano 18 godzin temu Napisano 18 godzin temu Zależy jakie lasy, drogi ale generalnie nie są to sprzęty w trudniejszy teren. Zimą po trójmiejskich lasach widziałem więcej graweli niż górali. Ja swojego "grawela" budowałem tak, żeby w zasadzie dużo od górala się nie różnił, no ale ja lubię pojechać na dziko w dziwne ścieżki, szlaki z niespodziankami. Większość jednak jeździ po szutrach i asfaltach. W dniu 18.08.2026 o 22:03, Pf89 napisał: przy 100 km zaczyna się jakiś tam ból tyłka i lekkie ból pleców w okolicy lędźwiowej A jak wcześniej jeździłeś? Zarówno dystanse i czas, jak obecnie wygląda czas jazdy. Jeżeli wcześniej po 3-4h a teraz bardziej 6-8h, to być może tylko kwestia wytrenowania, ciało nieprzystosowane do tak długiego wysiłku w nie czarujmy się niezbyt zdrowej pozycji. Tutaj podstawą będą ćwiczenia (w zasadzie zawsze powinny być), rozciągające plecy, pośladki, uda, mobilizujące kręgosłup, biodra, wzmacniające ten obszar (z odcinkiem lędźwiowym jest powiązana cała masa mięśni, w tym brzucha, w tym głębokie). Inne przyczyny to zła pozycja lub (odpukać) jakieś schorzenia. Co do tyłka, to zależy co to za ból. Jeżeli zaczynają się spinać po kilku godzinach, to przystanki, rozciąganie. Jeżeli bardziej kwestia ucisku, to trzeba dobrać siodełko i spodenki. Jeżeli jeździsz z plecakiem, to można pomyśleć o przerzuceniu gratów do toreb na ramie, bagażniku, co zmniejszy nacisk. Cytuj
Tyfon79 Napisano 18 godzin temu Napisano 18 godzin temu 3 godziny temu, Pf89 napisał: Dziękuję za porady, no właśnie na razie nie chce kupować gravela, mam trochę wrażenie, że to trochę moda i nic więcej. Szczerze na trasach widać gravele na ładnych asfaltowych odcinkach a jak wjeżdżam w lasy i szutry to jakoś robi się pusto i nie widać tam tych sprzętów. Mam wrażenie że niby jest to rower uniwersalny ale jak przyjdzie co do czego to i tak jest używany raczej tylko na asfaltach. Ja dopiero od covidka odkryłem szutry a raczej bardziej płaskie lasy i na początku było mi ciężko zbliżyć się do setki. Tak z dwa lata to trwało. I kondycyjnie i dokuczał czasem ból tu i ówdzie. Korzystam z plecaka. W góry mogłem jechać na 200 i więcej a tu lipa. Powoli jednak było coraz lepiej i dziś góralem robię regularnie miedzy 100 a 150km bez najmniejszego problemu. Oczywiście tempo spokojne, wycieczkowe. Jak nie masz jakiś ostrych objawów dyskomfortu to z czasem ci przejdzie. A co do wrażenia na temat graveli to stwierdzasz fakt. To jest taki wytrych jako często główny rower bo nie chcą górala bo jednak na szosie zamula a typowa szosa to wiesz, SPD, specjalne buty, ... no trochę inaczej to wygląda. Ostro gravelami to jeżdzi plankton w tym kraju zazwyczaj tam gdzie lasy są bezpośrednio wokół miasta. Jak trzeba rower spakować by choć podjechać z 20-30km na miejscówkę to już nie bardzo dlatego w Krakowie najwięcej tego typu rowerów naliczyć można z Wawelu do Tyńca na asfaltowym WTR-e. Cytuj
kipcior Napisano 14 godzin temu Napisano 14 godzin temu Kross Level Limited to jest najprostszy rower MTB z kowadłem zamiast amora ważący 15,4kg wg strony producenta. Jego jedyną zaletą w stosunku do przeciętnego gravela jest lżejsze przełożenie co ma znaczenie tylko w górach. Po których ten rower i tak nie nadaje się do jazdy. W praktyce gravel ważący 10,5kg może w terenie to samo. Przejedzie po tych samych korzeniach i kamieniach i utknie w tym samym piasku i błocie. Cytuj
zekker Napisano 14 godzin temu Napisano 14 godzin temu Tylko ten Kross ma jednak kilka zalet względem nowego gravela. Po pierwsze jest i jeździ. Po drugie mimo wszystko to kowadło się ugina, a wymiana na coś lżejszego i lepiej działającego nadal możliwa, do tego za ułamek ceny nowego grawela (około 1000zł vs 5k?). Po trzecie opony ~57mm (2,25") jednak lepiej pójdą po piachu niż ~45mm czy jeszcze węższe. Tak samo lepiej zamortyzują nierówności (o ile nie napompuje się na kamień). Kupowanie w ciemno, bo jest kilka kg lżejszy nie ma zupełnie sensu. Jak już się zastanawiać, to najlepiej wypożyczyć, zrobić swoją standardową trasę i zobaczyć czy jakkolwiek to pasuje. Jeżeli w miarę tak, to wtedy można się pozastanawiać czy pójść w lekkość i sztywność, czy może bardziej w możliwości terenowe z amortyzatorem i ewentualnie regulowaną sztycą. Serio, jak się jeździ przygodowo, to lekkość nie jest priorytetem. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.