GravelTheory Napisano 10 Lutego Napisano 10 Lutego (edytowane) Hej panowie pomóżcie wybrać dobrze Który rower wybrać do ultra np Sudovia ultra 500. Nie zależy mi bardzo na karbonie. Plusy Grizl to na pewno osprzęt. Diverge ma fajna geometrię plus future shocka. Mam je okazje nabyc w tej samej cenie. Bardziej zależy mi na komforcie niz wyniku. Opcja 1. Grizl CF7 OG Opcja 2. Secialized Diverge 4 Comp Alloy Edytowane 10 Lutego przez GravelTheory Cytuj
KSikorski Napisano 11 Lutego Napisano 11 Lutego (edytowane) W dniu 10.02.2026 o 18:45, GravelTheory napisał: Bardziej zależy mi na komforcie niz wyniku. Zatem należy kupić fulla do cross country. Cytat Zawsze karbon. Karbonowego fulla do cross country oczywiście. Edytowane 11 Lutego przez KSikorski Cytuj
kaido2 Napisano 12 Lutego Napisano 12 Lutego Kwestia jakie ultra wchodzą w grę. Sudovia, góry Sudawskie i grząskie szutry + tarki Jeżeli ma być komfortowo i pewnie to Diverge ale w karbonie Geo i wynalazki spoko pod długie komfortowe ultra + wchodzi laczek 2' Cytuj
GravelTheory Napisano 12 Lutego Autor Napisano 12 Lutego No właśnie ten nowy Diverge przynajmniej na papierze wydaje się spoko. Oponka większa wchodzi a ten futureshock akurat na tarki. Natomiast mam swoje obawy co do karbonu, z moim szczęściem zaliczę co najmniej kilka kamieni po drodze. Szczególnie że ten Diverge jest stosunkowo nisko osadzony. Cytuj
Chociemir Napisano 12 Lutego Napisano 12 Lutego Trzeba być bardzo zdesperowanym, żeby mając do wyboru karbonowy rower, do tego z lepszym osprzętem, zastanawiać się nad aluminium. 1 Cytuj
GravelTheory Napisano 12 Lutego Autor Napisano 12 Lutego Nie jest to kwestia desperacji. 500km oznacza dwa dni po 15h w siodełku, sporo tarki na szutrach, gdzie ramiona i szyja ostro dostają od nierówności. Grizl posiada tylko psuedo amortyzowaną sztyce pod siodełkiem co daje pewien komfort pod tyłkiem ale ręce nadal dostają. Można co prawda wziąć wersję z amortyzatorem ale to już 15tys+. Alternatywa to amortyzowany mostek, ale nie podoba mi się bo podczas uginania zmienia się pozycja nadgarstków które lecą jakby w dół. Cytuj
KNKS Napisano 12 Lutego Napisano 12 Lutego Jako żywo potrzebujesz full'a. Oczywiście karbonowego 😅. Cytuj
marcin_ostrów Napisano 12 Lutego Napisano 12 Lutego Kup cokolwiek. Dołóż https://www.centrumrowerowe.pl/amortyzator-rowerowy-rock-shox-rudy-ultimate-xplr-pd27105/ https://www.centrumrowerowe.pl/amortyzator-rowerowy-rock-shox-rudy-ultimate-pd48870/ I problem z głowy . Ale i tak bym wybrał karbonowego fulla xc 1 Cytuj
GravelTheory Napisano 12 Lutego Autor Napisano 12 Lutego 500km na fullu XC to byłoby wyzwanie mimo wszystko Miałem serio różne rowery XC, enduro, elektryka itd. Natomiast pozycja/geometria i kierownica która najbardziej mi odpowiada na długie trasy to ta z gravela. Może i racja żeby się mocno nie przejmować i dorzucić amortyzator. Oczywiście do Speca to już raczej mija się z celem bo jego cena wynika głównie z zastosowanie futureshocka. Cytuj
KNKS Napisano 12 Lutego Napisano 12 Lutego ... i mając takie wielkie doświadczenie piszesz kocopoły o aluminiowych gravelach, szukając komfortu w rowerze, który z założenia komfortowy nie jest... Cytuj
lelek2 Napisano 12 Lutego Napisano 12 Lutego Mam grizli 8, ta sztyca na pewno dużo pomaga na szutrze. Kupiłem z około 20% rabatem. A poźniej był jeszcze tańszy. Ale na tak długą trasę nie wyobrażam sobie braku amortyzatora z przodu. Jakby Cię interesował grizli z amorkiem to lepiej poczekać na promocje + kod 10%. W zeszłym roku wychodziło łącznie prawie 50% rabatu. Wejdą opony 50mm, spokojnie starczy Jak boisz się karbonu a chcesz komfortu to jest hardtail radon jealous al 10.0 sl rama aluminium + sztuca i kierownica karbon. W jakimś stopniu pomoże w tłumieniu drgań 1 Cytuj
Chociemir Napisano 13 Lutego Napisano 13 Lutego 17 godzin temu, lelek2 napisał: Ale na tak długą trasę nie wyobrażam sobie braku amortyzatora z przodu. Niemożliwe, żebyś miał tak słabą wyobraźnię - ludzie jeżdżący na gravelach z amortyzatorami stanowią ułamek... 1 Cytuj
kaido2 Napisano 13 Lutego Napisano 13 Lutego 23 godziny temu, GravelTheory napisał: Natomiast mam swoje obawy co do karbonu, z moim szczęściem zaliczę co najmniej kilka kamieni po drodze. Karbonu nie ma co się bać. Kamole latają na wysokość głowy, spód cały huczy, ramie nic się nie dzieje. Kumpel na Divergu w karbonie zjeździł najdłuższe i uyebowe imprezy u Pachulskich i innego roweru sobie nie wyobraża, kumpel który ceni sobie komfort. Drugi ciśnie na Grizlu wszystko co leci, tylko to jest koleś który ma już wytrzymałość i może nie do końca świadomość pewnych rzeczy . Pany. Bajer nie polega na tym, że się da i wyczyma, bajer polega na tym, że w pewnym momencie ta wytrzymałość się kończy . Stówka i 20 km tarek spoczko, można sobie zakozaczyć na sztywnym amelinium nawet , 5 stów i 40% tarki no i się perspektywa zmienia na amor dej Drugie co zabija? Sektory Przywołany Leszku i jego Wisła 1200. 50 km od startu wjężdżasz w Goczały i 20 km jazdy po kapuchach, a jeszcze 1100 i sporo uyebu. To jest ten uczuć kiedy wiesz, że już lecą pierwsze DNF-y. Może graveli z amorem jest mało, ale amortyzatora na takich imprezach jest sporo ostatecznie 29 z prosta kierownicą 1 Cytuj
GravelTheory Napisano 16 Lutego Autor Napisano 16 Lutego Dzięki za potwierdzenie, że karbonu nie ma co się aż tak bać Myślę, że ostatecznie wybór padnie właśnie na karbon - jeśli budżet się ostatecznie zepnie Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.