Skocz do zawartości

[ostre] Czy warto przerobić?


Rekomendowane odpowiedzi

Rozglądam się za ostrym i znalazłem takiego singla w decathlonie: https://www.decathlon.pl/p/rower-miejski-elops-single-speed-500/_/R-p-306292

Zaletą jest cena i piasta flip flop - czy nadaje się Waszym zdaniem i czy łatwo jest przerobić?

Edytowane przez safian
Usunięty link afiliacyjny
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko weź pod uwagę że fabrycznie ten rower waży prawie 12 kg. To nie jest mało jak na fixie. Wg mnie przy odrobinie cierpliwości jesteś w stanie zbudować albo nawet kupić ostre w podobnym budżecie ze 2 kg lżejsze, nawet na ramie hi-ten. Przypuszczalnie ta rama to właśnie kowadło.

Ale jest też w nim parę fajnych rzeczy, np. wolnobieg + flip flop czy dobór rozmiarów. No i nie musisz bujać się z konfiguracją tylko pyk - kupujesz i masz rower.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wolałbym kupić starą szosę i poskładać coś samemu. Kupisz coś klasycznego/ciekawego za parę stów a za resztę ogarniesz korbę/koło, będziesz miał te 2-3kg mniej a przy okazji coś ciekawszego niż rower z deca składany z najtańszych gratów. A może trafisz tak jak ja kilka lat temu, że tylna przerzutka w rowerze za 350 była warta 200;P i sprzęt się zwróci

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...

W każdej chwili, o ile będziesz miec czym odkręcić to koło. Musisz pamiętać dobierając zębatkę na flipa, że musi mieć tyle samo zębów, aby długość łańcucha się zgadzała, po drugie rowery z decathlonu powinny trafić do czarnej wyklętej księgi, po trzecie, lepiej szukać używek, ale nie przerabiać rowerów szosowych, bo to nie jest zbyt przyjemne, tylko szukać rzeczywiście części, nadających się do złożenia fajnego singla, czytaj poziome haki, mały offset na widelcu, mały rozstaw kół. Nowa torowa, stalowa rama bez lakieru to koszt 300-350zł, na początek wystarczy, no i warto od razu inwestować w piasty flip flop na łożyskach maszynowych i osi crmo, kupowanie piast typu quando/joytech (czyli takich w gotowych rowerach) to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Ewentualnie szukaj coś pokroju NS analog. Dużo lepsza opcja na rower dla początkującego, który się nie posypie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 6 miesięcy temu...
W dniu 29.12.2020 o 02:24, CyclicBike napisał:

W każdej chwili, o ile będziesz miec czym odkręcić to koło. Musisz pamiętać dobierając zębatkę na flipa, że musi mieć tyle samo zębów, aby długość łańcucha się zgadzała,

To nie jest prawda. Po pierwsze jest regulacja, po drugie długość łańcucha to nie jest świętość.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powodzenia, jeśli przy ramie z krótkim hakiem, zmieścisz zębatkę, choćby o 2 zęby mniejsze. W niektórych przypadkach łańcuch złapie, ale jeśli masz mieć albo zbyt luźny łańcuch, albo koło złapane na końcówce haków i chcesz zwyczajnie stracić zęby, to jak najbardziej, można jeździć nawet bez łańcucha. 
Zresztą, samemu się przyznałeś post wcześniej, że masz ostre od pół roku i zakładasz w związku z tym tematy. Zaliczasz gleby, proponujesz innym rozwiązania które mogą zrobić innym krzywdę i negujesz fakty.... najpierw lata obserwacji, później ideologia...

Edytowane przez CyclicBike
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.12.2020 o 02:24, CyclicBike napisał:

po drugie rowery z decathlonu powinny trafić do czarnej wyklętej księgi,

Proszę rozwiń ten punkt - co masz na myśli?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy, kto nieco rozumie ten temat, może ją rozwinąć, rowery z decathlonu nie mają złej opinii bez powodu. Niska jakość wykonania i wykorzystanych podzespołów, często rowery nie poskładane profesjonalnie. Czasami można lepiej trafić w tej półce cenowej, kupując porządniejszy rower na przykład powystawowy.
Chyba taniej i lepiej kupić coś takiego:
https://www.mediaexpert.pl/rowery/rowery-szosowe/ostre-kolo_tak
Miałem styczność i chociaż rama dobrze wykonana, jak na włoskiego producenta przystało. A ogólnie te rowery to i tak klepane na jeden bat.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak się zastanawiam.... czemu w praktycznie każdej kategorii cenowej są polecane na tym forum rowery Decathlonu skoro są aż takie złe? Poza tym gwarancja Decathlonu jest tu stawiana jako wzór do którego inne firmy nie mogą się umyć. Dziwne...🤔 No ale to nie na temat.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co, myślisz że Decathlon komukolwiek płaci za plecami za szeptany marketing? Taki mają model biznesowy, stają po stronie klienta, często aż nadto. I nie, nie mają aż tak złych rowerów - o ile mówimy o modelach droższych. A rowery tanie? Owszem, kiepskie, ale stosunek ceny do jakości jest nie do pobicia, a jakość tych rowerów w porównaniu do szmelcu sprzedawanego w hipermarketach jest naprawdę dużo lepsza. 

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie zawsze tak myślałem , że Decathlon oferuje przyzwoite rowery... tylko kolega wyżej napisał :

W dniu 29.12.2020 o 02:24, CyclicBike napisał:

po drugie rowery z decathlonu powinny trafić do czarnej wyklętej księgi

i byłem ciekaw czy to jest odosobniona opinia czy reguła.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno nie są takim szmelcem jak tzw. makrokesze z hipermarketów, czy też takim jak rowery z Allegro za kilka stówek - które są w ogóle nieopłacalne w naprawie. A że są kiepskie - co poradzić, tną koszty. Dużo można im zarzucić - np. to że podstawowy, najtańszy góral ma stały, niewymienny, aluminiowy hak, że ramy są wiotkie, że koła są często kiepskie. Ale ze wspomnianymi wcześniej dwoma grupami rowerów, czyli z przysłowiowym błotem bym ich nie mieszał. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że każdy mierzy miarą własnych potrzeb, budżetu i użytkowania, jednak jeśli ktoś chce rzeczywiście zacząć przygodę z rowerem, to szybko może się zniechęcić sprzętem tego typu - jakość i tak już zaniżona w nowszych generacjach grup osprzętowych, względem lat wstecz, jak i ogólnie budżetowa konstrukcja ze sklepów typu decathlon, bo rowery marketowe, właściwie ciężko nazwać rowerem, a wyrobem conajwyżej roweropodobnym. To jest jak z instrumentem, kupisz gitarę za 200zł, nie spodziewaj się, że będziesz na niej chętnie grać. Taka za 400 już ujdzie w tłoku, ale tak jak rower z decathlonu, nie spodziewaj się, że będzie dobrze stroić. 
Z własnej perspektywy, człowieka lubiącego robić właściwie co popadnie i widzącego upadek jakości w ciągu ostatnich 20 lat, śmiało mogę podtrzymać Swoje zdanie. Nadal oczywiście to tylko moja perspektywa ;) 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tam, oczywiście że lepiej się jeździ na 525 niż na rc520 tylko one... inaczej kosztują. Decathlon robi na pawdę jedne z lepszych rowerów rozpatrując cena/jakość. Za 3tys w decathlonie dostaniesz przyzwoity rower... za 3tys od topowego producenta dostaniesz co najwyżej beznadzieję z fajnym logo.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym beznadziejne bym nie przesadzał. Wybierając fajną ramę na początek i rower z Clarisem spokojnie można się wkręcić w jazdę, sezon czy nawet dwa tak przejeździć a potem zmienić koła i grupę - i rower jak nowy. A Tribany? Koła niczego nie urywają, osprzęt jak wszędzie ale ramy są/były stosunkowo mało sztywne. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...