Siemek Napisano 28 Listopada 2017 Napisano 28 Listopada 2017 Cześć wszystkim,nie jestem osobą zbytnio "rowerową" , więc pewnie padnie trochę głupich pytań. Postanowiłem się zarejestrować, by znaleźć odpowiedzi na kwestie, które od kilku dni chodzą mi luźno po głowie z okazji kupna nowego roweru. Pierwsza rzecz- spotkany niedawno stary znajomy pokazał mi swój rower, po usłyszeniu ceny tego wehikułu zamiłowanie do mechaniki i inżynierska ciekawość dały górę, ostro przetrzepałem ustrojstwo, aby nacieszyć się, jak mniemałem, świeżutkimi nowinkami i posmutniałem. Piękna, aerodynamiczna, karbonowa rama o organicznych kształtach, pięknym lakierze i filigranowej wadze początkowo mnie urzekła, bym szybko zszedł na ziemie po obejrzeniu reszty. I tu moje luźne pytanie: Czy nie jest trochę tak, że temat napędu jest w zasadzie wynajdowaniem koła na nowo? Po jakimś lekkim przebadaniu tematu okazuję się to żadną rewelacją, że nie zmieniło się w przerzutkach prawie nic od kilkudziesięciu lat. Już z dziesięć lat temu czytałem o tych wszystkich nadchodzących nowinkach jak wejście układów hydraulicznych czy elektrycznych, albo zintegrowanych przekładniach planetarnych, super innowacyjnych hammerschmidt'ach, podobała mi się ta pomysłowa inżynieria implementowana do takich prostych w zamyśle urządzeń, jak rowery. Na dziś dzień widzę, że są to w takim samym stopniu wszystko ciekawostki teraz, jak były tę dekadę temu(bo że w najwyższej półce są jakieś sporadyczne powiewy świeżości to nie powód do radości, gdy w bliskiej przyszłości nic z tego nie staje się standardem). Czy nie cierpimy czasem przez taki zastój przez duopol takich potentatów jak shimano i sram? Czy wyższe modele mają różnić się przede wszystkim masa, designem i ewentualnym brakiem konieczności używania takich dodatków jak napinacze łańcucha? Pytam, bo nie wiem, a może nawet się kompletnie mylę- może ktoś się wypowie jak to widzi, mając może styczność z tymi rzeczami na co dzień- mi tej styczności brak i mogę gadać głupoty.Druga sprawa- zauważyłem, że wśród rowerzystów wciąż częste są takie praktyki, jak ściąganie łańcucha i płukanie go w benzynie, lub po prostu gruntowne i częste agresywne mycie wraz z jego smarowaniem na okrągło. Początkowo mnie to zdziwiło, bo mam od czasu do czasu kontakt z łańcuchami, gdzie zazwyczaj tego typu praktyki są oznakami niewiedzy na ich temat i prowadzą do szybszego ich zużycia, gdy nagle mnie olśniło. Sprawdziłem i okazało się, że to ja okazałem się być w tym przypadku tym z brakami wiedzy- bo łańcuchy rowerowe- nawet te drogie (tu już cenowo śmiesznie blisko motocyklowych) są wciąż łańcuchami bez o-ringów. Niezłe jaja. Nie spodziewałem się może z-ringów czy x-ringów, ale brak o-ringów w dzisiejszych łańcuchach jest zaskakujący. Są ku temu jakieś przesłanki ekonomiczne, lub techniczne? Może np. proces produkcyjny uszczelek do układów takiej skali jest nieopłacalny ze względów na trudności związane z wymaganą większa precyzją aby to miało sens, a oczekiwania klienta i wpływ tej wartości dodanej na popyt jest niewielki? Może były już takie eksperymenty w łańcuchach rowerowych i nie wzbudziły zainteresowania kupujących. Ktoś coś wie? Ciekawy temat.
Waza Napisano 28 Listopada 2017 Napisano 28 Listopada 2017 Właśnie (jak sądzę, zgodnie z zamierzeniem) rozpocząłeś kolejny stormsh*t
Siemek Napisano 28 Listopada 2017 Autor Napisano 28 Listopada 2017 Nie znam tego forum. Jeśli takie coś wywołam (trochę nie rozumiem czemu) to mam nadzieje, że moderacja nam tu pomoże . Chciałem sobie tu po prostu luźno pogadać na (chyba) ciekawy temat.
zekker Napisano 29 Listopada 2017 Napisano 29 Listopada 2017 Jak na razie nikt nie wymyślił niczego co mogłoby zastąpić przerzutki z ich zaletami: -wysoka sprawność napędu - przekładnie planetarne mają mniejszą -łatwość wymiany części - można oddzielnie przerzutki, zębatki, przy planetarnych trzeba przeplatać koło lub wymieniać cały pakiet w ramie -łatwość zdrutowania w trasie - jak strzeli planetarna, to nic nie zrobisz -większy zakres i płynność przełożeń przy sensownej wadze i cenie Przekładnie planetarne mają swoje zalety i zastosowanie ale to co widać na rynku jest napędzane sportem i rekreacją, gdzie sprawdzą się tak sobie.
Dokumosa Napisano 29 Listopada 2017 Napisano 29 Listopada 2017 @Siemek: przesadzasz. Patrząc po Twojemu na motoryzację to w samochodach od przeszło 100 lat zupełnie nic się nie zmieniło. Poza hybrydami to mamy ciągle 4 koła, silnik spalinowy (działający ciągle na tej samej zasadzie), skrzynię biegów. Z drugiej strony całkiem powszechne są dziś przerzutki elektryczne czy chociażby napędy elektryczne w rowerach. Piasty planetarne od kilku dekad są powszechnie stosowane. Zamiast łańcucha można mieć pasek zębaty. Wszystko to znajdziesz w każdym poważnym sklepie rowerowym. Odnośnie łańcucha uszczelnianego to w świecie rowerowym (chociaż nie tylko) dominują raczej trendy do ograniczania trwałości (pod przykrywką mniejszej masy ). Tu nie ma nawet miejsca na przyzwoite uszczelnienie piast czy suportu a Tobie się łańcuch marzy.
dovectra Napisano 29 Listopada 2017 Napisano 29 Listopada 2017 lub techniczne No i sam sobie odpowiedziałeś. w motorku łańcuch się na boki nie rusza, a w rowerku mocno się wygina
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.