Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

 

 

3 najwyższe modele Level są imo w dobrej cenie.
 

 

Jakbyś miał do wydania 13-16 tyś. zł na rower, kupiłbyś krossa?

Nie sądze aby klient na taki rower aż tak bardzo patrzył na osprzęt. Skoro ma tyle forsy na rower, to będzie go stać na zmianę dużej części specyfikacji zaraz po zakupie.

 

Ja bym raczej patrzył na renomę marki (tzn. gwarancję - jej długość i sposób jej egzekwowania, ogólną jakość marki - staż na rynku, opinię klientów, popularność.

Ile widziałeś wysokich modeli Krossa na żywo? A speca, treka, gianta? Sam sobie odpowiedz.

 

Ile kross daje gwarancji na te ramy? (pomijam kwestie jak ta gwarancja jest rozpatrywana). 2 lata. Skoro to taka dobra rama, to czemu nie dadzą na nią dłuższej gwarancji? W giancie i treku jest dożywotnia, w specu nawet nie wiem - ale spec generalnie wymienia wszystko na nowe od ręki nawet po gwarancji.

 

I czy patrząc na całą kolekcję Krossa jesteś w stanie im zaufać aby wydać kilkanaście tysięcy złotych na ich produkt? Ja nie, widzę że mają w ofercie bardzo dużo tanich produktów, co zmusza mnie do myślenia o nich jak o marce która robi masówkę. Co ciekawe, Giant też jest masówką, ale jak się przyjrzeć ofercie, to ma w ofercie 14 rowerów MTB męskich do 5000 zł. Kross ma ich 28! Widać wyraźnie jaki jest ich target, kto jest ich klientem docelowym. Nie jest to na pewno klient, który chce porządny rower.

 

 

 

@me.wa, brawo! Lepiej bym tego nie napisał.

 

Dzięki

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze cena katalogowa to jedno a realna, sklepowa to zupełnie co innego.

 

Po drugie czy to nie Kross się jakiś czas temu zaczął reklamować 5cio letnią gwarancją? To już całkiem sensowny okres.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

Po drugie czy to nie Kross się jakiś czas temu zaczął reklamować 5cio letnią gwarancją? To już całkiem sensowny okres.

 

Właśnie miałem to napisać! Mieli gwarancję na ramę 5 letnią. Na pewno od modelu B8 2017, który zresztą polecała Maja Włoszczowska na ich stronie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

Producent roweru - Kross S.A. daje możliwość przedłużenia Gwarancji na ramę o dodatkowe 3 lata. Przedłużenie Gwarancji dotyczy rowerów z ramami aluminiowymi i stalowymi z wyłączeniem modeli ENDURO I TRAIL.

 

Więc gwara 5 lat nie obejmuje żadnych karbonów, moonów, soili, gristów, dustów. Dlaczego? Nie wiem, mogę się tylko domyślać. To po raz kolejny wskazuje na kategorie i półkę cenową rowerów których kross chce sprzedawać więcej.

 

W przypadku zakupu roweru karbonowego, gdzie koszt ramy to spora część ceny całego roweru, gwarancja jest dla mnie bardzo istotna. Producent mówi mi tym, jak jest pewny swojego produktu, jak się sam ocenia. I konkurencja jest pewniejsza swoich ram. Więc i ja jestem bardziej przekonany. Tylko tyle, i aż tyle.

 

 

 

Po pierwsze cena katalogowa to jedno a realna, sklepowa to zupełnie co innego.

 

Jak w każdej marce (no prawie). 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

Moony, specyfikacje się rozjeżdzają, kolory zmieniacie w ostatniej chwili (na pokazach były inne). Widzę że "zdjęcia" na stronie to jakaś fotoszopka, kross ma rowery bardziej wirtualne niż Romet!

 

 

Szosy zostały trochę obtanione (więcej alu zamiast karbonu), ale kross nigdy nie był i raczej nie będzie marką szosową.

Jest nowy triathlon. Powiem tylko tyle: już gdzieś widziałem tą ramę...

 

Jest fajny nowy dzieciak, na kole 26". Szkoda że nie ma tam rockshoxa, i że napęd nie jest 2x (nie mówiąc o 1x).

 

Patrząc na grafikę i kolory w obecnej kolekcji, mam wrażenie że kross się cofa. Niektóre rowery wyglądają jak sprzed 10 lat. Serio?! Zapytajcie swoich kobiet czy im się nowa Lea podoba ;). Fakt, że niektóre trzymają poziom, i są ładne. Ale cała kolekcja tworzy wrażanie "pofragmentowanej". Chaos stylistyczny. Tu ładne, tam straszne. A to jedna marka.

Niby mają pomysły, ale nie. Nie wiem kto podejmuje tam decyzje, ale raczej jest to ktoś kto liczy marże, niż ktoś kto jeździ na jakimkolwiek rowerze (a już na pewno nie zastanawia się nad dobrem klienta).

 

Nie ma też żadnych "super" nowości w ofercie. Nawet żadnego gravela (a nawet romet ma), żadnych nowych elektryków. Jestem ciekaw co kross robi, bo nie ma ani nowych produktów, a te co są, to mam wrażenie że są niedopracowane już na etapie katalogu...

 

Marka kreuje się na lidera rynku, tymczasem dla mnie to wygląda jak skok na kasę klienta.

 

Wszystkie liczące się marki pokazały kolekcję nawet 2-3 miesiące temu. Wszyscy mniejsi pokazali się na Eurobike'u. A wygląda na to że kross nawet teraz nie ma wszystkich rowerów. 

 

Aby nie było że jestem hejterem: sam mam Krossa (drugiego, i ostatniego raczej). 

 

 

Mam wrażenie że jednak troszkę hejtujesz. w twojej opinii brakuję mi troszkę obiektywnej oceny.

 

Ja naliczyłem 5 karbonowych szos, alu są 4. 

 

Musisz mieć naprawdę zasobny portfel aby od tak kupić rower dla dziecka z rockiem i przykładowym 2xx lub 1xxx. To nie Polskie realia. 

 

Gravela brakuje, to można wytknąć krossowi.

 

To że nie ma żadnej super nowości widzę inaczej. Widzę politykę ogarnięcia tego wszystkiego co już ma i łapania oddechu po wprowadzeniu kilku nowości. 

 

Czy kross nic nie robi? Często można się spotkać z opinią , że produkcję ram karbonowych przenoszą do Polski. Uważam że to ryzykowny krok, ale może być strzałem w 10. Na własnym podwórku łatwiej będzie im podnieść poziom kontroli jakości, a także utrzymanie w tajemnicy technologi produkcji. 

 

Na 2019 zapowiadają topowego fulla do xc, możliwe że na Tokio.

 

Moim zdaniem dobrze robią że inwestują w sport, nie da się wykreować marki bez zagazowania w rywalizację sportową.

Pamiętam markę rotwild, swego czasu robiąca najlepsze rowery w europie. Po ogłoszeniu że wycofują sie z sportu, bo uważają że wypracowali odpowiednią renomę, po tym momencie już było tylko gorzej. 

 

Polski rynek  rowery to modele do 6000, powyżej to już chyba tylko promil sprzedaży. 

Edytowane przez clavdivs
  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

Mam wrażenie że jednak troszkę hejtujesz. w twojej opinii brakuję mi troszkę obiektywnej oceny.
 

 

Możliwe, to pewnie dlatego że bardzo gorąco kibicowałem krossowi. Było widać w ostatnich latach że naprawdę mają potencjał i chcą coś osiągnąć. Stać się takim prawdziwym światowym producentem rowerów, z polski! I chyba jestem po prostu na nich "zły", że tego potencjału nie potrafią wykorzystać (wg. mojej opinii).

 

 

 

Ja naliczyłem 5 karbonowych szos, alu są 4. 
 

Tak, ilość modeli jest taka sama. Bardziej miałem na myśli zmiany w stylu wspornik karbonowy-> alu. Takie obtanianie. Poza szczegółami szosy są względnie niezmienione, i dobrze bo wyglądają sensownie.

 

 

 

Gravela brakuje, to można wytknąć krossowi.   To że nie ma żadnej super nowości widzę inaczej. Widzę politykę ogarnięcia tego wszystkiego co już ma i łapania oddechu po wprowadzeniu kilku nowości. 
 
A ja widzę tak, że zrobienie gravela to kwestia kilku dni dla ogarniętego product managera. Można się wzorować na innych markach, nic nie trzeba wymyślać na nowo. Szkoda że go nie ma, bo próbują kreować smooth/pure traila na rowery przygodowe/wyprawowe i taki gravel fajnie by im się w kolekcje wpasował.
 
Odnośnie polityki, w mojej ocenie złapanie oddechu to byłoby zostawienie dużej części kolekcji bez zmian i poprawa tych które trzeba. Wydaje mi się, że dużo namieszali - w specyfikacjach i wyglądzie. To raczej nie jest łapanie oddechu. Wiele rowerów, jest po prostu brzydszych niż było. Specyfikacje to rzecz do oceny przez klienta, ale np. w alu Levelu 9 za 6k zł ciągle jest Recon, gdzie powinna znaleźć się Reba, kosztem np. tych XT-ków. Ale to moja opinia. Ostatecznie to klienci zagłosują swoim portefelem.
 

 

Czy kross nic nie robi? Często można się spotkać z opinią , że produkcję ram karbonowych przenoszą do Polski. Uważam że to ryzykowny krok, ale może być strzałem w 10. Na własnym podwórku łatwiej będzie im podnieść poziom kontroli jakości, a także utrzymanie w tajemnicy technologi produkcji. 
 
 
Owszem ryzykowne, choć bardziej upatrywałbym tutaj takich zalet jak skrócenie czasu produkcji. Technologia produkcji - szczerze mówiąc, myślę że technologia produkcji była uzgadniania z chińskimi fabrykami i ich możliwościami. W innych branżach jest tak, że jak się kupuje półprodukt to oczekuje się pewnych właściwości (wymagana cena, normy, waga, etc), a już w jaki sposób producent to wytworzy to jest jego problem. Podejrzewam więc, że w krossie też takiej szczegółowej wiedzy nie mieli. Więc to tym bardziej ryzykowne. Zobaczymy ;)
 

 

Moim zdaniem dobrze robią że inwestują w sport, nie da się wykreować marki bez zagazowania w rywalizację sportową.

 

Polski rynek  rowery to modele do 6000, powyżej to już chyba tylko promil sprzedaży. 
 
 
W polsce kross za dużo więcej nie osiągnie moim zdaniem. Ich szansą jest europa i świat. Ale tam powinni pokazywać kolekcję jak trek czy spec. A pokazują kolekcję dostosowaną do polskich realiów. 
Jak taki niemiec widzi rowery których cena różni się o 75-100 euro, to co on sobie myśli? W polsce to 300-400 zł, jest pewna różnica. Ale w europie i na świecie to są grosze i tylko zaciemnia ofertę i utrudnia wybór.  
 

 

Moim zdaniem dobrze robią że inwestują w sport, nie da się wykreować marki bez zagazowania w rywalizację sportową.
Tak, ale niech za tym też podążą kolekcja. Bo ja widzę że kross się kreuje na nowoczesną markę sportową, takiego lidera. Tymczasem ich kolekcja w moich oczach jest archaiczna, przestarzała. Tak jakby specyfikację ułożył handlowiec na podstawie tego co się sprzedawało w ostatnich latach. A powinni robić produkty które klienci dopiero będą chcieć (a jeszcze o tym nie wiedzą). Ja to tak widzę, ale to nie mój cyrk i nie moje małpy :)
 
Wszystko to są tylko moje opinie i domysły. Mój punkt widzenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Me, wa, myślę że jesteś zbyt krytyczny wobec Krossa. Wspominasz o archaiczności kolekcji.

 

Gdzie ona jest?

 

W wyższych modelach fulli masz boost, eagla, szersze opony zmiany w geometrii nadążające za nowymi preferencjami. 

W rowerach szosowych masz najnowsze modele grup shimano. 

 

Cen i wyglądu nie oceniam bo to kwestia gustu. Chociaż Kross nie jest dużo droższy od innych marek.  

 

Specyfikacja na oficjalnej stronie jest nie pełna, modele na 2018 różnią się od tego co tam zostało napisane. 

 

P.S.

 

Ptaszki od Krossa ćwierkają, że jednak gravel ma być.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Psioczycie na Krossa, a patrząc na nowe modele każdy producent oszczędza na osprzęcie, w niektórych modelach lokalizowanych w okolicach 13-15 tyś zł mamy amortyzator klasy Revelation/Yari, a w Krossie jest Pike w cenie 12 tyś zł ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I oszczędzają kilkadziesiąt złotych na kołach, manetkach i korbie. Przy tej cenie to już chyba nie powinno mieć miejsca.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Największą wadą Krossa jak dla mnie jest gwarancja. Ojciec ma Krossa (nie, nie model za naście tysięcy, tylko podstawowy Level B2). W ciągu 2 lat przejechane jakieś 1500km. Tydzień przed końcem gwarancji zacisk w hamulcu Tektro (Puklus chwali pod niebiosa) postanowił odmówić trzymania w sobie oleju i zalał klocki oraz tarczę. Ale od czego jest gwarancja (cała masa zastrzeżeń, że rower musi mieć serwisy, cuda na kiju itp.), kulturalnie piszę na FB do Krossa, dostaję odpowiedź, że nie ma problemu. Oddać do najbliższego punktu (rower kupiony wysyłkowo) i będzie zrobione. Żaden punkt będący dystrybutorem Krossa w okolicy nie chciał ode mnie tego felernego hamulca wziąć, to trudno. Zgłosiłem zlecenie serwisowe przez stronę Krossa. Po jakiś 5 dniach w końcu ktoś raczył odpisać. Hamulec zabrali, więc myślałem, że wszystko pójdzie dobrze i za 2 tygodnie ojciec będzie miał normalnie sprawny rower.

Ale po 2 tygodniach dostaję maila, że tarcza i klocki zostały zatłuszczone w wyniku konserwacji napędu (napędu nie smarowałem w tym okresie czasu, a od czegoś innego podczas postoju też się nie ubrudził), mimo że wewnątrz zacisku ewidentnie widać mokry ślad na łączeniu połówek zacisku. Na zwrotnego maila dostałem tylko numer listu przewozowego, bo hamulec odesłali w takim samym stanie jak był.

 

Po takich doświadczeniach to bez względu jakiej by oferty nie mieli mam w nosie ich produkty.

Mogą udawać markę światową, ale wygląd czy atrakcyjność produktu to jedno, a obsługa gwarancyjna to drugie. Kiedy ludzie narzekali, że Kross nie wymienia ram pękających podczas jazdy po bułki myślałem, że to jakieś miejskie legendy. To nie legendy, ta firma naprawdę tak działa.

Dla przykładu dam dużą firmę rowerową, która produkuje także akcesoria. Kupiłem buty, po 2 miesiącach jazdy klocki bieżnika odpadały jak z opon Schwalbe. Zrobione zdjęcie w sklepie, buty dostałem z powrotem, żebym nie tracił sezonu przez niedogodności. Po 4 dniach zaproszenie do sklepu na wymianę butów na nowe. Nawet jeżeli tamta firma jest droższa (niewiele, ale jednak) to wolę wydać trochę więcej i mieć spokój przez okres gwarancji niż użerać się z takimi ludźmi jacy pracują w Krossie.

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Również nie zgadzam się co do tego, że Krossy są archaiczne. Mają sztywne osie, side-swing i obręcze 23 mm już od B7 wzwyż. Poza tym jest wspomniany boost w Soilu. Jest się do czego przyczepić, ale nie jest aż tak źle.

 

Archaicznie moim zdaniem wyglądają za to biało-czerwone malowania wyższych modeli. Nasze barwy narodowe są ładne, ale w tej formie do rowerów nie pasują.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

ale gdzie geometria...

Dodali.

 

Wyższe modele na dużym kole mają przerażająco długie tylne widełki - 447mm i brakuje modelu na rebie. Aluminiak za 6000 za reconem? Słabo. Karboniaki fajniejsze geometrycznie, ale podstawowy model z Reconem TK a reba dopiero za 8500.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

https://www.kross.pl/pl/node/21482

 

Sie cenią :D. Kross vento 9.0 za milion siedemset pięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt złotych ;)

 

I takie błędy również świadczą o braku profesjonalizmu tej firmy.  No cóż, po raz kolejny przypominam że jej właściciel w wywiadzie kilka lat temu pisał o produkowanych przez siebie "żelaznych ramach"... Tony marketingowego bełkotu spod których wyziera żałosna przaśność...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tylko, że te rowery za milion są z 2016 roku i oficjalnie nie ma ich na stronie - kolega pewnie wpisywał kolejne numery w adresie i w ten sposób na nie trafił. Pojawiły się za to modele Vento CX (bez specyfikacji i zdjęć) - to pewnie jest ten gravel, o którym ktoś tu chyba wspominał.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobrze,że kupiłem w tym roku Level B8,bo te modele 2018 to słabo wyglądają,rowery za 5-6k a geometria ramy wygląda na bardziej turystyczną niż wyścigową,poza tym przejście na 2x.. to pomyłka.Ceny w góre chyba poprzez osiągnięcia w Mistrzostwach Swiata.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ale jak to geometria bardziej turystyczna? Geometria B8 się nie zmieniła, więc co masz na myśli. BTW, ten tylny trójkąt rzeczywiście ma aż 447mm? Mógłbyś zmierzyć?

2x to w mojej ocenie akurat plus. Za to ta "zniknięta" reba to już spora zmiana na gorsze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W B8 z 2016r. geo bardziej sportowa,pochylona pozycja nad kierownicą,krótki mostek,tutaj kierownica znacznie wyżej,dłuższy mostek.

Za 4999zł mamy rower,który waży prawie kilogram więcej niż rower za tę samą cene z 2017r,do tego brak Reby.

Nie wiem co się składa na taką cenę.

PS.W mojej B8 z 2017r. tylny trójkąt ma 444mm,chyba że coś źle mierze ;p

Edytowane przez polphastg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No to w końcu 2016 czy 2017? ;) W 2017 geometria się zmieniła, ale w 2018 jest taka sama jak w Twoim rowerze. Długość mostka również bez zmian. Patrzysz pewnie na zdjęcia, a tam w 2018 są podkładki i rzeczywiście dłuższy mostek, ale w specyfikacji wszystko jest bez zmian (chyba, że jest błąd).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Też mam B8 z 2017 i patrząc na to co w kolejnym roku chcą wypuścić na rynek to bardzo dobrze ze kupiłem rower w tym roku. To jakaś żenada. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Generalnie jest tak. Ceny podobne, tylko nieco słabszy osprzęt. Dodali parę smaczków (np boost), ale czy usprawiedliwia to oszczędności na osprzęcie (często o grupę niżej)?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Najwyższe modele MTB wyglądają nieźle. Nowoczesna geometria, dobre koła, dobry osprzęt. Nie podoba mi się średnica podsiodłówki 27,2 bo to bardzo ogranicza możliwość zakupu sztycy regulowanej.

Ja co prawda i tak bym nie kupił bo nie ma boosta, ale może innym to nie będzie przeszkadzać :-). Cenowo zbliżyli się do znacznie bardziej renomowanej konkurencji, trochę to ryzykowne.

Edytowane przez Cona78

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na jedną rzecz nie zwróciłem wcześniej uwagi patrząc na nowe modele Kross. Linki dalej prowadzone na zewnątrz ramy. Słabo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×