Skocz do zawartości
durnykot

[2017] SRAM GX Eagle 1x12. Budżetowe 12 biegów

Rekomendowane odpowiedzi

Piter233

Żeby nie było, nie hejtuję tu srama, nie twierdzę że części są za drogie czy coś podobnego. Kosztują tyle ile kosztują, ale dla mnie duża część opisów produktów to zwykły bełkot marketingowy. Koniec końców i tak liczy się jak się na tym jeździ (i ile kosztuje).

Z moich obserwacji wynika że w przeważającej części rynek opiera się na niezbyt wymagających klientach, takich dla których rower to rower i nic ponadto. Zwłaszcza w niższej półce dla ludzi liczy się tylko że napęd jest od shimano, bez wgłębiania się w grupy osprzętu i różnice między nimi. Dla przeciętnego kowalskiego nie ma różnicy w tym że nowy, dajmy na to altus jest odświeżony i poprawiony. I tak kupi rower który bardziej odpowiada mu cenowo/wyglądem/czymś innym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cona78

Skoro można w szopie na Ukrainie te kasety produkować to znaczy że nie jest to takie skomplikowane.

http://garbaruk.com/cassettes/11-speed.html

 

Zapowiedzieli też że za chwilę będzie kaseta 11s 10-50 na bębenek Sram xD.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sabarolus

Chwilunia! Miało być znacznie taniej od Srama... Nikt nie twierdził, że to skomplikowane, a przynajmniej nie ja. Ja twierdziłem jedynie, że jeżeli kaseta o takim zakresie ma być lekka to musi być pracochłonna, a zatem i kosztowna. Tutaj widzę cenę 900 zł :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
durnykot

 

 

Z moich obserwacji wynika że w przeważającej części rynek opiera się na niezbyt wymagających klientach, takich dla których rower to rower i nic ponadto.

Zgadza się,ale  z drugiej strony wiadomym jest ,że omawiany napęd nie jest skierowany do nich  Wynalazki typu 1x12 są skierowane do określonej grupy klientów, którzy dokonują w miarę świadomych zakupów- abstrahując od tego,czy wybór jest podyktowany faktyczną potrzebą czy szeroko pojętym snobizmem .

 

Zresztą SRAM nigdy nie miał zacięcia do opanowania najniższych grup i mają zupełnie inną filozofię niż Shimano,więc bezpośrednie porównywanie Shimano do SRAMa nie jest w tym przypadku zbyt szczęśliwe.

 

 

Skoro można w szopie na Ukrainie te kasety produkować to znaczy że nie jest to takie skomplikowane. http://garbaruk.com/...s/11-speed.html
 

Garbaruk robi 11 sp, a temat jest o 12 sp.

 

Tak na marginesie- skoro ktoś nie chce 12 sp , a chce mieć szeroki zakres ,to może poprosić Panią z Providenta na ko kasę na kasetę E13 TRS+

https://bythehive.com/pages/drivetrain

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cona78

Chwilunia! Miało być znacznie taniej od Srama... Nikt nie twierdził, że to skomplikowane, a przynajmniej nie ja. Ja twierdziłem jedynie, że jeżeli kaseta o takim zakresie ma być lekka to musi być pracochłonna, a zatem i kosztowna. Tutaj widzę cenę 900 zł :)

 

To jest w podobnej cenie tylko dlatego że nie ma konkurencji. Przy dużych zamówieniach można u nich wynegocjować rabaty nawet 50%.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Galvatron

Eagle jest zupełnie nieoplacalny, gdyż w stosunku do Shimano 11-46 zyskuje się tylko jedno, najtwardsze przełożenie:

 

30x11-46 = 0,65-2,73

32x10-50 = 0,64-2,67 + 3,2

 

32x11-46 = 0,695-2,93

34x10-50 = 0,68-2,83 + 3,4

 

Moim zdaniem zysk z tego dodatkowego biegu ma się nijak do absurdalnej różnicy w cenie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Alsew

 

 

Tak na marginesie- skoro ktoś nie chce 12 sp , a chce mieć szeroki zakres ,to może poprosić Panią z Providenta na ko kasę na kasetę E13 TRS+
Albo pogodzić się z tym, że jeśli rower ma mieć w miarę uniwersalny napęd to potrzebna jest przednia zmieniarka...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cona78

Eagle jest zupełnie nieoplacalny, gdyż w stosunku do Shimano 11-46 zyskuje się tylko jedno, najtwardsze przełożenie:

 

30x11-46 = 0,65-2,73

32x10-50 = 0,64-2,67 + 3,2

 

32x11-46 = 0,695-2,93

34x10-50 = 0,68-2,83 + 3,4

 

Moim zdaniem zysk z tego dodatkowego biegu ma się nijak do absurdalnej różnicy w cenie.

 

W górach ten jeden bieg oznacza że możesz dokręcać na zjazdach zamiast machać bez sensu nogami. To ogromna różnica między 11 a 12s.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
siejak1

 

 

W górach ten jeden bieg oznacza że możesz dokręcać na zjazdach

 

Nie widzę sensu dokręcać na zjazdach pow. 50km/h poza tym przy tych prędkościach lepiej się bujać z grawitacją :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sabarolus

Zależy od nachylenia zjazdu. Jeżeli nie jest zbyt stromy będziemy się rozkręcać i rozkręcać. Mając ten jeden bieg będzie łatwiej :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cona78

Nie widzę sensu dokręcać na zjazdach pow. 50km/h poza tym przy tych prędkościach lepiej się bujać z grawitacją :)

 

Przy koronce 11 i tarczy 30 to już przy 30km/h zapomnij o dokręcaniu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Galvatron

W górach ten jeden bieg oznacza że możesz dokręcać na zjazdach zamiast machać bez sensu nogami. To ogromna różnica między 11 a 12s.

Na technicznych zjazdach lepiej pompować, a pedały i stopy trzymać w górze, żeby nie zaryć w korzeń/kamień.

 

Zostają tylko szutry i asfalty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tomciox

Za to SRAM jest cały czas w tyle jeśli chodzi o manetki, od tylu lat nie jest w stanie zrobić nic lepszego od XT/XTR ;)

Manetki Shimano serii 8000 i 9000 to padaka straszna wg. mnie. XTR ma skopane wewnętrzne prowadzenie linki - wiele egzemplarzy notuje przedwczesny zgon, w tym mój. Dopiero manetka SLX fajnie działa, skok dzwigienki jest ok i samo odczucie przerzucenia biegu na + względem wyższych modeli.

 

Używam całego osprzętu XTR 9000 poza kołami i do manetek mam największe zastrzeżenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

 

 

Przy koronce 11 i tarczy 30 to już przy 30km/h zapomnij o dokręcaniu.
 

 

???

 

To kadencja 80, ponizej sredniej dla przecietnego kolarza ... dla 29 cali licze 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cona78

 

 

???

 

To kadencja 80, ponizej sredniej dla przecietnego kolarza ... dla 29 cali licze 

 

 

Na zjeździe potrzebujesz większej siły niż na płaskim.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

No, to pewno mamy inaczej.

Jeżdze raczej siłowo ale na zjazdach czesto mam powyżej 100. 

 


No nie, nabrałem się, to żart, prawda ? 

 : )))

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MartinH

Manetki Shimano serii 8000 i 9000 to padaka straszna wg. mnie. XTR ma skopane wewnętrzne prowadzenie linki - wiele egzemplarzy notuje przedwczesny zgon, w tym mój. Dopiero manetka SLX fajnie działa, skok dzwigienki jest ok i samo odczucie przerzucenia biegu na + względem wyższych modeli.

 

Ty na poważnie? Sorry, ale chyba się nie znam...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sabarolus

Ty na poważnie? Sorry, ale chyba się nie znam...

 

Wiesz... kwestia percepcji :)

Zdaniem niektórych różnica w pracy między SLX/Deore a XT jest bardzo duża. No po prostu maluch i mercedes ;) Jeździłem na każdej z nich. XT jest precyzyjniejsze, ma krótszy skok dźwigni, owszem. Ale to nadal względnie podobny mechanizm. Taki lepiej doprawiony rosół. Posadzisz na rower kogoś zielonego to pewnie nawet nie wychwyci jeżeli nie powiesz mu na co ma zwracać uwagę... Trochę jak w świecie sprzętu Hi-Fi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tobo

Zgadza się,ale z drugiej strony wiadomym jest ,że omawiany napęd nie jest skierowany do nich Wynalazki typu 1x12 są skierowane do określonej grupy klientów, którzy dokonują w miarę świadomych zakupów- abstrahując od tego,czy wybór jest podyktowany faktyczną potrzebą czy szeroko pojętym snobizmem .

 

Zresztą SRAM nigdy nie miał zacięcia do opanowania najniższych grup i mają zupełnie inną filozofię niż Shimano,więc bezpośrednie porównywanie Shimano do SRAMa nie jest w tym przypadku zbyt szczęśliwe.

Garbaruk robi 11 sp, a temat jest o 12 sp.

 

Tak na marginesie- skoro ktoś nie chce 12 sp , a chce mieć szeroki zakres ,to może poprosić Panią z Providenta na ko kasę na kasetę E13 TRS+

https://bythehive.com/pages/drivetrain

Na tą chwilę orzeł kosztuje 500 dolców. 11tka też najpierw była jedna potem druga i zaraz kolejne. I zrobiło się może nie tanio a ekonomicznie. Teraz jest 12tka za tyle więc najprawdopodobniej wkrótce będzie kolejna. Budżetowa. Trafi do rowerów dla zachodniego przeciętnego Kowalskiego.

11tki też nie są dla większošci a jednak bardzo często ludzie chcą mieć "bo to prostota". Często brakuje w użytkowaniu obu albo jednego marginesu. 12tka z tą rozpiętością jest nawet bardziej zjadliwa dla zwykłego Dżona.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
woojj

 

 

XTR ma skopane wewnętrzne prowadzenie linki - wiele egzemplarzy notuje przedwczesny zgon, w tym mój.
ano zanotowałem haczenie się (blokowanie) linki po 1 mies jazdy.....mechanizm jest bardzo delikatny.

Co do samego orła - jednak to sram w MTB wyznacza kierunki rozwoju. Fajnie że będzie w niższych grupach bo będzie można już zobaczyć go w rowerach za 5 tys.

Ceny na starcie zawsze są zaporowe. Jak komuś nie pasuje to 1x od shimano styka dla 90 % potrzeb. Większość chce orła ale stać go na slx i tak pozostanie jeszcze długo. 

Ja tam rencami i nogami staram się unikać 11-12 biegów ale chyba to jedyny słuszny kierunek w MTB.,,, szczególnie że graty od GX są na poziomie 9.0 ;-) 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mateusz30

Napęd w mtb starczy średnio na 6000km. Potem zaczyna przeskakiwać. Czyli sezon startów i treningi około startowe. Jak ktoś lżejszy, to może trochę dłużej pośmiga. Śmigających 12km/h po asfalcie nie liczę.

 

Koszt kasety, łańcucha i blatu najniższej grupy przekracza koszt gazu potrzebnego do przejechania tych 6000km samochodem.

 

Marketingowcy srama powinni zająć się sprzedażą lodu Eskimosom. Marnują się w tej robocie. Za lżejsze xt płacę połowę tej kwoty. Nie liczyłbym na ceny przeliczone z USD. U nas wszystko i tak będzie x2.


Oczywiście xt 10rz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

Czytałeś kiedyś o perwersyjnym zachowaniu popytu ?

To chyba tak działa ; )

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sabarolus

 

Marketingowcy srama powinni zająć się sprzedażą lodu Eskimosom. Marnują się w tej robocie. Za lżejsze xt płacę połowę tej kwoty. Nie liczyłbym na ceny przeliczone z USD. U nas wszystko i tak będzie x2.

Oczywiście xt 10rz

 

Lżejsze XT? a to ciekawe, możesz to pokazać na przykładzie danych? 

 

Pewnie XT 9 rzędowe wyszłoby jeszcze taniej, jakby dobrze poszukał, ale czego to ma dowodzić? Nie porównuje się gruszek z arbuzami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
clavdivs

Napęd w mtb starczy średnio na 6000km. Potem zaczyna przeskakiwać. Czyli sezon startów i treningi około startowe. Jak ktoś lżejszy, to może trochę dłużej pośmiga. Śmigających 12km/h po asfalcie nie liczę.

 

 

Już było wspomniane, rowery wyspecjalizowane mają niewielkie przebiegi. (czytaj :"drogie") pasjonaci mają więcej niż jeden rower.

 

Duża kaseta może mieć inna wytrzymałość, pracuje dużo więcej zębów z łańcuchem. Korby szosowe mimo aluminiowych blatów wytrzymują więcej od stalowych kaset.

 

Choćby nie wiem jak zaklinać rzeczywistość, praca nawet najlepszej przerzutki przedniej pod obciążeniem jest słaba, bo musi pracować z naciągniętym łańcuchem.  Na zawodach łatwo zauważyć, że rowerzysta woli robić nawet duże przekosy łańcucha, niż używać przedniej przerzutki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mateusz30

Trwałość napędu zależy tylko i wyłącznie od łańcucha. 11rz są mniej trwałe od 10rz, nie ma żadnego powodu dla którego miałbym wierzyć, że 12rz od srama (który robi beznadziejne łańcuchy) będzie trwalsze. Kaseta może być nawet z najtrwardszej stali, a rozciągnięty łańcuch i tak ją zje błyskawicznie. Trzeba by zmieniać łańcuch co 1000km, a to i tak nic nie da. Najczęściej używane zęby i tak się zetrą. I przy 4-5 łańcuchu i tak zacznie skakać.

 

Na zachodnich forach można sobie poczytać, że kaseta eagle nie wytrzymuje sezonu i zakup 2 w roku to norma. 

 

Na zawodach widać, że większość nie ogarnia napędu 1x11, czy 1x12. Na podjazdach, które przechodzą w ścianki słychać tylko strzały. Bo jak się robi za twardo, to zmiana z tyłu o 1, czy o 2 nic nie zmiania, a z koronek robi się origami po obciążeniem.

 

Popyt się tworzy poprzez marketing. Nikt się nie budzi rano. "A gdyby tak zapłacić 4x tyle za kasetę, cięższą o 100g, zdjąć przerzutkę i zawęzić sobie zakres po obu stronach".

To trzeba umieć sprzedać.

 

Wyspecjalizowany rower kupuje się, żeby na nim jeździć. Jeśli ktoś wyskakuje z 15 patoli za rower, to się na nim ściga kilkadziesiąt razy w roku.

Kupujesz wyspecjalizowany rower za 15 patoli i robisz 1000 rocznie? Serio? A za 5 lat nadal nowy napęd, tylko już nic do niego nie kupisz, bo się w między czasie wszystkie standardy zmieniły.

 


Cała koncepcja eagla sprowadza się do:

 

1) mniejsza trwałość więcej $$$ dla Srama

2) kosmiczna cena   więcej $$$ dla Srama

3) mocno ograniczony zasięg -> konieczność dostosowania blatu do terenu więcej $$$ dla Srama

4) nowy standard osi więcej $$$ dla Srama

 

 

No, ale przecież rower będzie lżejszy o wagę przeciętnej natki pietruszki.

 

Co niektórzy piszą o tym, że blat 30 starczy. Ciekawe przy pomocy jakich czarów utrzymujecie się w grupie jadącej na płaskich odcinkach pow. 40km/h.

 

Już przy 34 jest ogromna strata na stopniowaniu najszybszych biegów. Czołówka jeżdżąca maratony na 1xcoś tam ma blaty 38, które i tak są kompromisem.

 

Edytowane przez Mateusz30

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • gdy
      Przez gdy
      szosy + gravel (od 16:18)
       
      https://www.facebook.com/btwin.bikes/videos/10154857524311196/
    • arghael
      Przez arghael
      Nowy katalog Dartmoora na 2018 rok.
      https://issuu.com/dartmoor-bikes/docs/dartmoor_2018_products_eurobike_edi
      Cen jeszcze nie podali.
    • MD11
      Przez MD11
      https://www.kellysbike.com/pl/gravel-c603/
       
      Soot, czyli sadza.
       
      - sztywne osie przód/tył
      - 3 mocowania na bidon
      - TRP Spyre
      - piasty Novatec
       
      Soot 50
      - shimano 105
      4.800 PLN
       
      Soot 30
      - shimano claris
      3.800 PLN
       
      Całkiem ciekawe rowery. Drażni trochę przewód tylnego hamulca puszczony na zewnątrz ramy, ale poza tym chyba nie ma się za bardzo do czego przyczepić. Nigdy nie wiem, czy te otwory na dole to na bagażnik, czy tylko do montażu błotników. Przednia przerzutka jest chyba direct mount. Obręcze 17 mm i Rapid Roby szału nie robią, ale to zrozumiałe. Są przynajmniej piasty na maszynach.
       
      Soot 50 można porównać do GT Grade 105, który cennikowo kosztuje 5.700 PLN, a nie ma sztywnych osi (ma z kolei hamulce TRP HY/RD).
      Merida Cyclocross 400, która nie ma sztywnej osi z tyłu, ma sztycę na 1 śrubę i nie jest gravelem została w tym roku wyceniona na 5.200 PLN. Z Silexem to już w ogóle pojechali.
      Krótko mówiąc, ceny katalogowe Kellysa są dobre.
       
      Ten Claris w tańszym modelu to chyba nowość. Moim zdaniem przeskoki pomiędzy przełożeniami przy 8rz są za duże, więc raczej warto dopłacić do wersji na 105, ale fajnie, że się nie cackali i wsadzili sztywne osie w obydwu modelach.
       
      Przy okazji zwróćcie uwagę na pewną kwestię (tylne widełki / kąt podsiodłowy / kąt główki / górna rura / rozstaw kół):
      Kellys Soot | 430 / 73 / 71.5 / 568 / 1033.5
      GT Grade | 430 / 73 / 71.5 / 565 / 1031
      Giant TCX | 430 / 73 / 72 / 560 / 1030
       
      Giant ma większy kąt główki (co prawda tylko o 0.5 stopnia, ale jednak), a mimo to rozstaw kół ma taki sam albo proporcjonalnie większy niż pozostałe rowery (np. Kellys ma górną rurę o 8 mm dłuższą od Gianta, ale jego rozstaw kół jest większy tylko o 3.5 mm). Myślę, że Giant ma po prostu bardziej wygięty do przodu widelec i wcale nie byłby bardziej "nerwowy", a wniosek z tego taki, że sam kąt główki niewiele mówi i rozstaw kół jest bardzo istotny.
    • HubsON24
      Przez HubsON24
      Poszukuje niezawodnego dirta do 2000zł
      Podszebuje go do skakania po górkach
    • cichy66
      Przez cichy66
      https://retyre.no/
       

×