Skocz do zawartości


Strona korzysta z plików cookie. Zobacz jak.   Rozumiem i akceptuję pliki cookies
Zdjęcie
- - - - -

[podróż] do okoła Polski

polska ultramaraton 3500km do okoła

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
36 odpowiedzi w tym temacie

#21 Pidzej

Pidzej

    Maniak

  • Użytkownik
  • 487 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
  • Imię:Piotr

Napisano 30 marzec 2017 - 12:54

Dokładnie tak bieganie nijak się ma do roweru ;) Ja np. bez większych problemów zrobię na rowerze 300km po górkach a przebiec 3km raczej nie dałbym rady :teehee:


  • 0
u7171y2017v3.gif

Reklama

Reklama

#22 MikeDozer

MikeDozer

    Pro

  • Użytkownik
  • 122 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Puszcza Notecka
  • Imię:Mike
Garaż Rower

Napisano 30 marzec 2017 - 13:02

Potwierdzam, sam kiedyś biegałem dłuższe dystanse niz 30km bez problemu a jak przyszło do 60km na trekkingu to myślałem że mi czwórki wypali na końcu :)

Niemniej w tym sezonie (treningowy zacząłem gdzieś pod koniec listopada ;) ) widzę pozytywny wpływ rowerowania na bieganie. Myślę, że na odwrót też może mieć dobry wpływ. Stosuję przelicznik 4:1 km szosa:bieganie (płasko) 2,5 MTB:bieganie (teren średni płaski ale bywa bardzo piaszczysty). Z tym że bieganie tylko teren, po szosie dużo łatwiej.


Użytkownik MikeDozer edytował ten post 30 marzec 2017 - 13:04

  • 0

#23 ANTHONY_

ANTHONY_

    Świeżak

  • Nowy użytkownik
  • 4 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Emigracja
  • Imię:Kamil

Napisano 30 marzec 2017 - 14:18

Serio panowie? :huh:  Ja właśnie zauważyłem, że odkąd zacząłem biegać i przyjeżdżałem do Polski, to podczas jazdy na rowerze jeździ mi się super. Owszem, pierwszy kilometr na rowerze to jest zadyszka lekka, ale im więcej km jadę tym się lepiej. Pamiętam jak nie biegałem, i na rower wsiadłem było ciężko przejechać kilka km, a teraz, gdy do Polski przyjechałem (ostatni raz rower dotknąłem w Listopadzie) na rowerku było bez problemowo i widzę, że bieganie mi strasznie pomaga.


  • 0

#24 seraph

seraph

    Stary wyjadacz

  • Użytkownik
  • 4374 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:CK/St-ce
  • Imię:Mateusz
Garaż Rower

Napisano 30 marzec 2017 - 14:43

Mam kumpla, który właśnie zaliczył już kilka półmaratonów i bardzo entuzjastycznie kiedyś podszedł do pomysłu żebyśmy się kiedyś w dłuższą trasę rowerami wybrali. I co? Po 90 km ledwo do domu dojechał, a wieczorem "uczcić" dzień już w ogóle nie wyszedł.

Jaką trasę zrobiłeś na raz rowerem najdłuższą? Jeśli chodzi o ogólną wydolność to każdy wysiłek ją podnosi, ale na rowerze mięśnie i stawy pracują inaczej niż podczas biegu, wiec organizm nauczony wydajności podczas biegania nie bardzo wie jak być wydajnym podczas jazdy i odwrotnie jeśli trenuje się tylko jedno.


  • 0
"Widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w swoim nie dostrzegasz"

#25 tomek040982

tomek040982

    Maniak

  • Użytkownik
  • 362 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Marki/Warszawa
  • Imię:Tomek
Garaż Rower

Napisano 30 marzec 2017 - 22:53

A ja odkąd zacząłem biegać dużo lepiej mi się jeździ , zwłaszcza podjazdy z którymi wcześniej problemy. Wychodzi na to że nie ma reguły, wiadomo każdy organizm jest inny. Każdy inaczej to wszystko może odbierać. 


  • 0

#26 seraph

seraph

    Stary wyjadacz

  • Użytkownik
  • 4374 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:CK/St-ce
  • Imię:Mateusz
Garaż Rower

Napisano 31 marzec 2017 - 00:23

Wychodzi na to, że właśnie jest reguła, bo na podjazdach najbardziej potrzebna jest wydolność krążeniowo-oddechowa, czyli dokładnie to co poprawiłeś bieganiem :thumbsup: Wytrzymałości na wysiłek interwałowy zwykłym bieganiem się nie zrobi i chyba tu jest pies pogrzebany.


Użytkownik seraph edytował ten post 31 marzec 2017 - 00:24

  • 0
"Widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w swoim nie dostrzegasz"

Reklama

Reklama

#27 ANTHONY_

ANTHONY_

    Świeżak

  • Nowy użytkownik
  • 4 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Emigracja
  • Imię:Kamil

Napisano 31 marzec 2017 - 13:20

Trasy najdłuższej jakotakiej nie mam od czasu gdy zacząłem biegać. Jak wspomniałem na rowerze jeżdżę gdy jestem w Polsce. Najdłuższa moja trasa jednodniowa to była 20/25km. (oczywiście cały czas mowa, że od czasów biegania) Jestem zdania, że organizm musi dostać przynajmniej tydzień na przyzwyczajenie się do długich dystansów chociaż przynajmniej 30km na dzień, i po tygodniu takich jazd można wyruszyć w trasę. Oczywiście mogę się mylić, bo nie jestem profesjonalnym kolarzem/cyklistą (jak zwał tak zwał), tylko osobą która kocha rowery i kocha na nich jeździć. 


  • 0

#28 bbc

bbc

    Maniak

  • Użytkownik
  • 557 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
  • Imię:Przemyslaw
Garaż Rower

Napisano 31 marzec 2017 - 15:02

Trasy najdłuższej jakotakiej nie mam od czasu gdy zacząłem biegać. Jak wspomniałem na rowerze jeżdżę gdy jestem w Polsce. Najdłuższa moja trasa jednodniowa to była 20/25km. (oczywiście cały czas mowa, że od czasów biegania) Jestem zdania, że organizm musi dostać przynajmniej tydzień na przyzwyczajenie się do długich dystansów chociaż przynajmniej 30km na dzień, i po tygodniu takich jazd można wyruszyć w trasę. Oczywiście mogę się mylić, bo nie jestem profesjonalnym kolarzem/cyklistą (jak zwał tak zwał), tylko osobą która kocha rowery i kocha na nich jeździć.

Nie obraz sie, ale 20km to moja 6 letnia corka przejezdza. To nie jest dystans -to poprostu przejazd. Ludzie tyle to na piechote robia bez wiekszego przygotowania. Babcie na pielgrzymkach codziennie wiecej ida.
Serio -nie traktuj tego osobiscie.
Ja troche jezdze (tak z 4-5tys rocznie) a jak poszedlem z kumplami na pilke to malo pluc nie wyplulem (a 100km na rowerze spokojnie zrobie). Takze moim zdaniem wielkiej korelacji pomiedzy rowerem a bieganiem nie ma.

Wysłane z mojego QUANTUM_2_400 przy użyciu Tapatalka
  • 2

button-2486-black.png 

Moje drugie hobby: akwarystyka


#29 MikeDozer

MikeDozer

    Pro

  • Użytkownik
  • 122 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Puszcza Notecka
  • Imię:Mike
Garaż Rower

Napisano 01 kwiecień 2017 - 19:04

Jakaś jest moim zdaniem, chyba że tylko w drugą stronę. Jak pisałem kiedy już biegałem dłuższe dystanse, miałem kłopoty z dłuższymi dystansami na rowerze. Jeżdżenie traktowałem tylko lekko i uzupełniająco (30-40km). Niemniej pożyczyłem szosę i w krótkim czasie bez problemu zacząłem jezdzić trasy do 110km (i czułem że mogę więcej). Gdybym nie biegał długich dystansy (wtedy to już zdarzało się po 50km biegiem i więcej) zapewne zajęło by mi to znacznie więcej czasu.

 


  • 0

#30 ANTHONY_

ANTHONY_

    Świeżak

  • Nowy użytkownik
  • 4 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Emigracja
  • Imię:Kamil

Napisano 02 kwiecień 2017 - 20:16

Nie obraz sie, ale 20km to moja 6 letnia corka przejezdza. To nie jest dystans -to poprostu przejazd. Ludzie tyle to na piechote robia bez wiekszego przygotowania. Babcie na pielgrzymkach codziennie wiecej ida.
Serio -nie traktuj tego osobiscie.
Ja troche jezdze (tak z 4-5tys rocznie) a jak poszedlem z kumplami na pilke to malo pluc nie wyplulem (a 100km na rowerze spokojnie zrobie). Takze moim zdaniem wielkiej korelacji pomiedzy rowerem a bieganiem nie ma.

Wysłane z mojego QUANTUM_2_400 przy użyciu Tapatalka

alez oczywiscie ze to jest malutko zgadzam sie, ale jak zaczynalem moje jezdzenie bez biegania to mialem straszne problemy, po bieganiu zupelnie inaczej. gdybym mial szanse zrobic wiecej km, to bym zrobil bez problemu, jestem tego pewien, ale niestety nie bylo mi to dane, i dopiero dane mi to bedzie w czerwcu.

Konczac moj temat, zdam wam relacje gdy juz moja podroz rowerowa skoncze w lipcu, wtedy potwierdze, ze bieganie nic mi nie dalo do rowerowej wycieczki po polsce, badz tez na odwrot. chyba, ze zgine po drodze hehe.

pozdrawiam


  • 0

#31 Tom.ek

Tom.ek

    Świeżak

  • Nowy użytkownik
  • 9 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię:Tomasz

Napisano 09 kwiecień 2017 - 16:59

Trasa fajna, weź poprawkę na wszystkie nieprzewidziane sytuacje, takie jak pogoda, awarie roweru i ewentualnie forma :)

Co do przyczepki do roweru , to nie używałem. Dobrze mi się jeździ z sakwami,  a przyczepka no cóż może różnie reagować na różnych drogach i oczywiście zwiększa długość pojazdu hehe

Noclegi to namiot, albo przystanki autobusowe, to też zawsze jakaś ewentualność, czasami ludzie przygarniają, jak opowiesz komuś na trasie co robisz!

Jazda mniejszymi drogami, autostrady odpadają ;) zakup kompaktowej kuchenki, jakiś gaz pieprzowy się przyda, np na psy albo niedźwiedzie :D 

Bagaż to pełny minimalizm. Ważne to mieć komplet kluczy do roweru i dętki. 

Wygodne buty, ja preferuję sandały z bardzo twardą podeszwą.

Siodełko oczywiście też ważne, plus opcjonalnie zakup spodenek rowerowych z wkładką , ale to opcjonalnie jak kto lubi!

powodzenia

 


  • 0

#32 KrisK

KrisK

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • 1189 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
  • Imię:Krzysztof

Napisano 09 kwiecień 2017 - 18:19

gaz pieprzowy się przyda, np na psy albo niedźwiedzie

 

Ten gaz na psy albo niedźwiedzie to rozumiem że w przypadku niedźwiedzia po to żeby miał bardziej pikantną potrawkę z nas? 

Bo taki gaz to dla niego mniej więcej jak popieprzenie zupy z pieprzniczki dla nas ;)

 

Na misie sa gazy wielkości malej gaśnicy :D


  • 0

Reklama

Reklama

#33 Tom.ek

Tom.ek

    Świeżak

  • Nowy użytkownik
  • 9 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię:Tomasz

Napisano 09 kwiecień 2017 - 18:34

w przypadku niedźwiedzia po to żeby miał bardziej pikantną potrawkę z nas? 

 

wtedy mamy większą wydajność jazdy! Załóżmy że widzisz takiego niedźwiedzia, czekasz aż podejdzie do ciebie, walisz gazem w niedźwiedzia będąc oczywiście już na rowerze i teoretycznie powinieneś szybko się oddalić. Po około 40 km pościgu niedźwiedź powinien dać ci spokój, a że one szybko biegają to twoja jazda będzie efektywniejsza :D Wtedy też można poprawić swoją życiówkę :D  Jeżeli nie chcesz poprawić swojej życiówki, to absolutnie nie polecam używać gazu na niedźwiedziach ;)


  • 0

#34 Obywatel

Obywatel

    Świeżak

  • Użytkownik
  • 35 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Poznań
  • Imię:Tomek

Napisano 10 kwiecień 2017 - 21:36

Ja napiszę jak ja się wybrałem na taką wyprawę.

Przez 20 lat nawet na rower nie wsiadałem, jakoś na wiosnę strzelił mi pomysł by się gdzieś wybrać.

Wstałem z przed telewizora.

Kupiłem starego Ridleja za 150 zł, sakwy z marketu, po drodze zmieniłem siodełko na większe i parę pierdołek.

Moim przygotowaniem kondycyjnym było 7 dni po w miarę płaskim terenie a później przeważnie góry.

Z Poznania do Rumunii i z powrotem.

Przez miesiąc zrobiłem ok 3000 km.

Wróciłem cały, kondycja się wyrobiła i już nie mogę się doczekać następnej wyprawy.

Będziesz w cywilizowanych stronach więc jak coś wysiądzie to dokupisz i naprawisz, jak braknie kondycji to zrobisz mniejsza trasę albo wrócisz pociągiem.

Moja rada, po prostu wsiądź na jakiś rower i jedź a doświadczenie przyjdzie z każdym przejechanym kilometrem.

Jak nie jeździsz na co dzień, kup coś MBT, ja szukam aktualnie Gary Fishera PIranha, stary model ale niezawodny.

Na problemy z tyłkiem najbardziej pomagał mi krem NIvea, po tygodniu się przyzwyczaił i nie było więcej  problemów. :)

 


  • 0

#35 tomek040982

tomek040982

    Maniak

  • Użytkownik
  • 362 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Marki/Warszawa
  • Imię:Tomek
Garaż Rower

Napisano 12 kwiecień 2017 - 19:39

Na ból dupy najlepsze jest po prostu jeździć, a jak już sobie odparzysz dupsko to zamiast kremu Nivea jak kolega radzi polecam sudocrem.  Nie twierdzę że kolega wyżej pisze głupoty , bo pewnie mu to pomaga , ale wiem po sobie ale i od innych osób że sudocrem jest rewelacyjny na takie problemy . Rower mtb i wyprawa? Można oczywiście to już kwestia upodobania , ja sobie nie wyobrażam na czymś takim jechać na swoje wyprawy, lecz znam osobiście takich co jeżdżą i sobie chwalą. 


  • 0

#36 MikeDozer

MikeDozer

    Pro

  • Użytkownik
  • 122 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Puszcza Notecka
  • Imię:Mike
Garaż Rower

Napisano 13 kwiecień 2017 - 10:19

Mnie sudocrem szczypal i uczulal. Nivea (ta w metalowym opakowaniu) byla ok a najlepiej zwykla wazelina kosmetyczna.


  • 0

Reklama

Reklama

#37 tomek040982

tomek040982

    Maniak

  • Użytkownik
  • 362 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Marki/Warszawa
  • Imię:Tomek
Garaż Rower

Napisano 13 kwiecień 2017 - 13:17

Dlatego napisałem że być może Tobie pomaga nivea. Oczywiście nie jestem żadną wyrocznią , ale zazwyczaj jeżeli chodzi o takie dolegliwości to słyszę o sudocremie którego sam stosowałem i mi pomagał. 


  • 0



Podobne tematy Collapse




Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: polska, ultramaraton, 3500km, do okoła