Skocz do zawartości
Kross Raty 0 procent
bardok206

[serwis] Konserwacja amortyzatorów fox , rocznik 2016

Rekomendowane odpowiedzi

bardok206

Witam

 

Chciałbym w najbliższym czasie rozpocząć serwis konserwacyjny w moich amortyzatorach fox (tj wymiana uszczelek i oleju). Przed rozpoczęciem  chciałem upewnić się że czegoś mi nie brakuje oraz czy dobrze wszystko sobie zaplanowałem.

 

Rower giant trance ltd 2 2016.

 

Amortyzatory 

 

 

2016 Performance Series FLOAT 
2016, FLOAT DPS, P-S, A, 3pos Evol SV, Giant, Trance 27.5 2 LTD, 7.875, 2.000, 0.2 Spacer, CM, RM, Climb F, 396C/3272C Logo  (id Cy72)
 
2016 Performance Series 32 FLOAT 27.5 140 FIT4 3POS
2016, 32, A, FLOAT, 27.5in, P-S, 140, 3Pos, FIT4, Met Blk, 396C/3272C Logo, 15QRx100, 1.5 T, 44mm Rake, OE (id Cy57)
 
Rzeczy potrzebne do serwisu to:
 
Do dampera :
FOX zestaw naprawczy dampera Float Line Air Sleeve ,803-00-142 (z fluidem)
 
Do przedniego :
FOX zestaw uszczelek 32 ,803-00-944
FOX olej 20 WT Gold 946ml ,025-03-010
 
Pozostanie mi załatwienie zamiennika aby wbić uszczelki do amortyzatora przedniego.
 
Serwis przeprowadzam podobnie jak na tych filmach:
 
Fluida się już podobno nie stosuje na gąbki w przednim amortyzatorze. Macz się je w wt20 gold.
 
 
Co do ilości oleju w lagach wdl: http://www.ridefox.com/help.php?m=bike&id=649
to dobrze rozumiem?
 
Strona Fit4 15cc 
Strona Air 10cc
 
Dzięki za każdą sugestie...
 
pozdrawiam
 
 
 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
jahoo84

Jeszcze przydał by się jakiś smar do uszczelek kurzowych ja używam slickoleum, jest super śliski i bardzo wydajny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
jgrabowski

 

 

Pozostanie mi załatwienie zamiennika aby wbić uszczelki do amortyzatora przedniego.

Tutaj świetnie sprawdzi się duży klucz nasadowy 32. Te nowe uszczelki bezkołnierzowe jest dość trudno nabić. Ja próbowałem to zrobić w zeszłym roku wg nieaktualnych tutoriali dla poprzednich uszczelek kołnierzowych i wciskałem ręką... Dopiero jak stwierdziłem, że się nie da poszedł w ruch klucz nasadowy i młotek gumowy i okazało się, że tak trzeba było do razu. Jak będziesz je nabijał pilnuj, żeby równo wchodziły.

Tak jak napisał kolega wyżej - potrzebny jest też smar do uszczelek kurzowych, taki który dobrze znosi wodę i nie niszczy gumy. Ja robiłem Molykote 111 - polecam (http://www.smary.elub.pl/14-molykote/96-molykote-111).

Powodzenia!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kowal1986

Tak szczerze: Co Wam daje ten smar na uszczelkach? Ja od ponad 16 tyś km używam Foxa. Serwisuje go średnio co 3000 km. Nigdy smaru nie użyłem i przez cały okres między przeglądami działa płynnie i bez jakichkolwiek oznak zatarcia goleniu lub zniszczenia uszczelek (uszczelki wymieniam średnio co drugi przegląd czyli ok 6000km).

 

Osobiście bałbym się użyć smaru na uszczelkach, bo jeśli jakimś sposobem brud wejdzie do środka, to z rego smaru zrobi się pasta ścierna, która zedrze anodę.

Edytowane przez Kowal1986

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bardok206

Ja też oglądając  sporo udostępnionych filmów nie spotkałem się aby był używany  dodatkowo inny smar na uszczelkach , jedynie ten sam olej co do gąbek.Od strony wewnętrznej, ale tu chyba chodzi o pomoc w wciśnięciu uszczelki...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kowal1986

Też uczyłem się serwisu mojego amora z internetu i nigdzie tego nie widziałem. W manualach Fox-a nie ma o tym słowa. Jak ktoś chce kombimować z smarami to na własną odpowiedzialność. Ja będę to uważał za niebezpieczne z uwagi na możliwy efekt "pasty ściernej".

Edytowane przez Kowal1986

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tobo

Tak szczerze: Co Wam daje ten smar na uszczelkach? Ja od ponad 16 tyś km używam Foxa. Serwisuje go średnio co 3000 km. Nigdy smaru nie użyłem i przez cały okres między przeglądami działa płynnie i bez jakichkolwiek oznak zatarcia goleniu lub zniszczenia uszczelek (uszczelki wymieniam średnio co drugi przegląd czyli ok 6000km).

 

Osobiście bałbym się użyć smaru na uszczelkach, bo jeśli jakimś sposobem brud wejdzie do środka, to z rego smaru zrobi się pasta ścierna, która zedrze anodę.

 

 

Fox w damperach zaleca smarowanie komory powietrznej olejem który potem pozostaje na tłoczysku. 

Widelce starszej generacji miały kąpiel olejową i trzeba było z tym "żyć" że w środku był olej nie tylko tłumiący ale teżi smarujący. Jeśli uszczelki są kiepske to czy będziesz miał w środku olej czy nie to żywioły z zewnątrz przetrą powłoki na goleniach jeśli te są kiepskie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Fonika

W obecnych manualach smarowanie uszczelek jest pominięte ze względu na zastosowanie samosmarujacych uszczelek skf'a. W modelach oemowych czesto tych uszczelek nie ma i w takim przypadku smar jest obowiązkowy. Również w samosmarujacych warto go stosować.
Olej z gąbeczek nie dostaje się bezpośrednio pod uszczelki, bo oddziela je warga olejowa, nie smaruje więc uszczelek w wystarczającym stopniu, nie pomoże przy dostaniu się czegoś pod uszczelkę.
Za to smar ułatwi wyśliźnięcie się czegoś co wpadnie pod uszczelkę, poprawia uszczelnienie, zapewnia ciągły poślizg uszczelce ponieważ jest dużo trwalszy od nałożonego przez was oleju, ma też lepsze właściwości zabezpieczające.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kowal1986

Dyskusja jest ciekawa, ale pewnie dużo zależy od warunków w jakich się jeździ. W moim przypadku głównym czynnikim szkodliwym jest piach i pył, którego szczególnie w suche lato jest pełno. Według mnie nieużywanie smaru się sprawdza. Gąbki w czasie serwisu są tylko delikanie przybrudzone i dalej nasączone, olej górą nigdy mi nie wyleciał, a lagi są w stanie idealnym. Osobiście nigdy smaru nie zastosuję.

Edytowane przez Kowal1986

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
woojj

Każda uszczelka powinna być posmarowana z prostej przyczyny- łatwiej złożyć całość nie uszkadzając ;-) Żaden oring i żadna uszczelka nie powinna być sucha. Guma uszczelek i oringów szybciej się zużywa jeśli działa na sucho. Od 20 lat smaruję zimeringi i wszystkie uszczelki małą ilością smaru - nie zaszkodziło to żadnemu amortyzatorowi i damperowi jak dotąd. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bardok206

Czyli smarujemy  smarem jak na filmiku 

 

 

cześć która jest wycierana w 6 min 10 sec oraz  wewnętrzna cześć uszczelki 6 min 42 sec? Jak tak to jaki smar najlepiej użyć?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
vdcmike

Te same co np do RS... slick honey, judy butter czy sram butter.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
niuti

pytanie, czy jest jakiś zamiennik foxa gold , który można bezpiecznie lać?

I drugie, czy wymiana uszczelek jest obligatoryjna za każdym serwisem ? Około 190 złociszy to chyba jakiś żart. :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
durnykot

Których uszczelek? Kurzowych?  Nie musisz ich wymieniać,ale jest to zalecane.

Poza tym jeśli chcesz ,aby amorek działał długo i bezproblemowo to niestety musisz wydać parę złotych. 

Ale nie musisz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
niuti

tak o kurzowe mi chodziło. Co znaczy długo i bezproblemowo ? Nie mówię o używaniu tych samych uszczelek przez 10 lat, ale 2-3 sezony ?

Poza tym chodziło mi również o zamienniki olejów Fox Gold - znalazłem że podobno silkolene 10 czy 15 bodajże a fox 5wt teflon?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
durnykot

Wszystko zależy od intensywności i warunków.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
niuti

jasne, wszystko zależy. Normalna jazda w okresie wiosna - jesień.

A co z tymi zamiennikami olejów ? coś wiesz w temacie ? tudzież jakie ma ten 5wt cst ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
durnykot

Jeśli pytasz of Fox Gold 20WT to internety mówia ,że ma 98.9 cSt@40. Teoretycznie można wlać np Motorexa Supergliss,ale nie wiem ,jakie dodatkowe składniem ma Fox Gold,których nie ma Motorex.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
niuti

nie , pytałem o fox 5wt teflon. Odnośnie Fox Gold 20 wt to pisałem wyżej już ze znalazłem zamiennik posługując się właśnie podanym przez Ciebie wyżej 98.9 cst@40.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
durnykot
W dniu 19.06.2018 o 22:17, niuti napisał:

pytanie, czy jest jakiś zamiennik foxa gold

No nie wiem...czytam i nie widzę pytania o 5W teflon. Ale mniejsza z tym.

Prywatnie zamiast tego wynalazku z teflonem bym wlał coś z lepkością na poziomie 15cSt@40 - np  Motorexa 2,5 w. Ale to nie znaczy ,że tak masz zrobić. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
niuti
22 godziny temu, niuti napisał:

Poza tym chodziło mi również o zamienniki olejów Fox Gold - znalazłem że podobno silkolene 10 czy 15 bodajże a fox 5wt teflon?

:) mniejsza z tym.

Jeśli nie mam tak zrobić to po co podajesz :) . A poważnie to co nie tak z tym Motorexem ? Po Rebie został mi motul 2,5 , ten sie nada ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
durnykot

Rozmowa zaczyna dziwnie wyglądać.

Miałem na myśli ,że ja by wlał taki olej, ale Ty nie musisz go wlewać. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
niuti

ok to widocznie CIę źle zrozumiałem.  Motorexa nie mam , mam Motula 2,5wt. Może być ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kamar59

A jest inna metoda żeby te gąbki wyjąć bez wyciągania tych uszczelek kurzowych kluczem?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Negatyw
      Przez Negatyw
      Witam wszystkich,
      Mieszkam na Batorego i szukam (cena/jakość) serwisu bliskiego mojego rewiru.
      Korzystałem w ostatnich latach z:
      ### BICYKL ( os. Jana III Sobieskiego 25 ):   parę razy zawiódł. I jakością usług i cenami.
      ### Osiedle Wichrowe Wzgórze 32:   może gość i rzetelny, ale za drogi
      ### Kaczała Krzysztof (Os .Kosmonautów 13c):  Korzystałem z Jego usług w 2006 roku. Pamiętam tylko tyle, że ceny miał ok
      Kogo polecacie na ten moment? Znalazłem taki wykaz:
      link
       
       
    • _mikeeeyy_
      Przez _mikeeeyy_
      Witam!
      Tak jak w tytule, posiadam Duroluxa RC2 2016, jeżdżę dosyć dużo i chciałbym spytać Was o częstotliwość wykonywania pełnych serwisów. Pomiędzy pełnymi serwisami, co około miesiąc olejem smaruję gąbeczki smarujące oraz sprawdzam stan techniczny amortyzatora w środku. Na pełne serwisy wysyłam amortyzator do autoryzowanego serwisu Suntour'a, czyli ACTIVIA. Jedni mówią, że raz w roku wystarczy, inni, że dwa i w sumie już sam nie wiem. Przypominam, że jestem osobą, która jeździ dużo! Za wszelkie odpowiedzi (najlepiej osób, które posiadają ten amortyzator lub mieli z nim jakąkolwiek styczność) bardzo dziękuję!
      Pozdrawiam, Mikołaj.
    • Szklanka
      Przez Szklanka
      Cześć. Mam problem z ciśnieniem w amortyzatorze fox 34 CTD. Pompuje go do takiego stopnia, że jest w miarę twardy potem po uginam kilka razy i jest miękki tak, że go dobijam. Nie wiem czy to wina uszczelek od komory czy czegoś innego.
    • przemogg
      Przez przemogg
      Manitou Marvel Comp - Serwis zerowy
      Chciałbym przedstawić przegląd zerowy amortyzatora Manitou Marvel Comp posiadającego tłumik Absolute+ oraz sprężynę powietrzną TS Air. Przegląd ma na celu sprawdzenie co i ile tak naprawdę dała fabryka. Nieznany jest mi data produkcji amorka ( w nr seryjnym na koronie jest liczba "14" więc podejrzewam, że może to być rocznik 2014) i u mnie też już sporo przeleżał nieużywany z braku czasu, tym bardziej należało sprawdzić to. Przegląd nie obejmował wymiany żadnych części na nowe, zwłaszcza uszczelek olejowych i kurzowych.   Trochę teorii: 1. Używałem następujących instrukcji: Manitou Fork Service Manual 2012 https://manitoumtb.com/wp-content/uploads/sites/2/2018/08/2012-Service-Manual-REV2.1.pdf Fork Owner's Manual 2012 https://manitoumtb.com/wp-content/uploads/sites/2/2018/08/2012-Fork-Owners-Manual_ENG.pdf Oil Height Chart 2016/2017 https://manitoumtb.com/wp-content/uploads/sites/2/2018/08/Oil-Height-Diagram_new-REV2.pdf     Jako ciekawostkę dodam że moja instrukcja Manitou Fork Service Manual z 2012r którą zapisałem na twardym dysku w momencie zakupu tego amortyzatora nieco różni się od podanej wyżej (zainteresowanym mogę wysłać e-mail -3,3 MB).   2. Oleje i smary:     -smar: oficjalnie w instrukcji serwisowej jako smar Manitou sugeruje Slickoleum. Tu parę słów dodam: z tego co przeszukałem internet w poszukiwaniu opinii na temat Slickoleum wynika, że nie utrzymuje się długo pod uszczelkami kurzowymi http://endurotrophy.pl/forum/showthread.php?tid=426&page=3 ale nie najgorszy http://endurotrophy.pl/forum/showthread.php?tid=426&page=4     -olej do goleni dolnych: Manitou sugeruje semi-bath 5w40 synthetic, sprzedając go pod swoja marką. Nie wiem, jaki olej 5w40 Manitou sygnuje swoja marką. Nie mam pojęcia, nie kupowałem go. Niemniej jednak jako olej 5w40 ludzie polecają bardzo Motorexa Semi-Bath, który ma bardzo dobre opinie, obecnie trudno dostępny, albo Motorex Supergliss, prawdopodobnie jego następca (różnica między nimi patrząc na tabelki to już inne cSt @ 40C). Jedyny sensowny zarzut, jaki spotkałem na jego temat, poza ceną, to dość znaczny spadek właściwości w niższych temperaturach- zaczynał zamulać amortyzator, zresztą zależy chyba też od typu amortyzatora ale warto przeczytać: http://endurotrophy.pl/forum/showthread.php?tid=426&page=6     - olej do tłumika: w tym temacie instrukcja Fork Owner's Manual 2012 strona 6 stwierdza: "NOTE: Use SAE 5WT suspension fork oil from high quality manufacturers such as Motorex or Maxima." Na marginesie lepkość Maxima Fork Oil 5WT to 15.90 cSt @ 40C a Motorex 5WT to 22.6 cSt @ 40C Natomiast w Oil Height Chart 2016/2017 napisano:  "All forks listed us 5w synthetic Maxima oil, Manitou part number 85-0023."        Pozostając przy tłumiku, ze względu na pojawiające się czasami pytania, co będzie jak będzie za dużo lub za mało oleju w tłumiku, warto zacytować jeszcze ten fragment w/w instrukcji: "SETTING THE PROPER OIL LEVEL IN YOUR DAMPED SUSPENSION FORK IS CRITICAL. THE DAMPING IS LOCATED IN THE RIGHT LEG OF YOUR FORK. NOT ENOUGH OIL WILL ALLOW FOAMING AND REDUCE THE PERFORMANCE. TOO MUCH OIL WILL RESTRICT TRAVEL AND MAY CAUSE DAMAGE TO THE SYSTEM AND CREATE AN UNSAFE RIDING CONDITION."       Wynika z tego, że za mało oleju w tłumiku może prowadzić do pienienia oleju (w konsekwencji do jego zapowietrzenia o ile się nie mylę, bo instrukcja dotyczy różnych widelców Manitou - przypominam rok 2012) oraz wpływa na osiągi/pracę amortyzatora. W praktyce, co sam sprawdziłem, ciut za mało oleju i amortyzator blokuje się dopiero po minimalnym ugięciu- mniej więcej około 10-5mm, nie było sensu mierzyć dokładnie. Natomiast za dużo oleju ma skutkować ograniczeniem skoku, uszkodzeniem oraz niebezpieczeństwem podczas jazdy. Tego już w praktyce nie sprawdzałem.         Tyle oficjalne źródła. Ja zastosowałem testowo następujące środki: smar rsp Slick Kick (bo taki miałem), jako semibath Fuchs Silkolene RSF 15W (w dolne golenie testowo) a jako olej do tłumika Motorex Fork Oil tyle że 2.5WT (bo jestem stosunkowo lekki - ma 15.1 cSt @ 40C- sam jestem ciekaw jak będzie działał choć podejrzewam że następnie dostanie 5WT). Jeśli mam byc szczery ten oryginalny fabryczny, który był w tłumiku, przy próbnych ugięciach był równie twardy jak mój Motorex ale 7.5WT, dlatego z niego zrezygnowałem.   3. Narzędzia. Nie będę ich wymieniał osobno, są podane w opisie. 4. Terminologia- nazewnictwo - jeśli nie jestem pewien poprawnej polskiej nazwy postaram się podać oryginalne angielskie określenie z instrukcji. 5. Na koniec chciałbym umieścić zastrzeżenie, że mój opis przedstawia tylko serwis mojego amortyzatora i nie stanowi ani nie zastępuje instrukcji serwisowej Manitou jako takiej, dlatego jak ktoś/coś wykonana nie tak w swoim amortyzatorze to proszę nie zgłaszać do mnie roszczeń. Tyle teorii.
       
      Przegląd zerowy:
      1. Ważne! Tłumik Absolute+ oraz tłumik powrotu (Rebound Damper TPC) muszą być w pozycji FULL OPEN
      2. Dzisiejszy obiekt ćwiczeń

       
      3. Demontuje czerwone pokrętło od tłumika Absolute+ poprzez odkręcenie śrubki 2mm imbusem

      Przy okazji warto sprawdzić zakres obrotu ponieważ sprawdzałem dwa Marvele i co dziwne w jednym zakres obrotu jest taki jak dla wersji z blokadą skoku z manetki a drugi posiada już nieco większy zakres- typowy dla regulacji pokrętłem. Oba jednak to wersje OEM i tym tłumacze tą rozbieżność. Zainteresowanych odsyłam do odpowiedniego wątku w forumowym dziale poświęconym Manitou.
      Pod spodem znajduje się sprężynka oraz element do linki od manetki blokady (wersja z manetką której nie stosuję), które również zdejmuję.
      4. Przez zawór schredera pozbywam się ciśnienia z komory powietrznej, użyłem na wszelki wypadek ręcznika papierowego do wyłapania ulatujących drobin.
      5. Tłumienie powrotu skręcam na minus (niebieskie pokrętło na dole goleni)

      (jak wspomniałem wersja OEM- stąd brak grafiki żółwik/króliczek która w wersji BOX występuje) a następnie odkręcam śrubkę wkręconą w niebieskie pokrętło - imbus 2mm. Przy okazji producent zaleca przy skręcaniu użyć niebieskiego Loctite z powodu utraty śrubki a co za tym idzie samego pokrętła- drgania podczas jazdy widać robią swoje- zainteresowanych odsyłam do instrukcji serwisowej Manitou Machete, Mattoc itd) W drugiej goleni odkręcam kluczem płasko-oczkowym 12mm śrubę ("compreson rod bolt") wkręconą w pręt kompresji "compresion rod screw" (chyba tak należałoby to przetłumaczyć).

       
      6. Wracam do pierwszej goleni -w otwór po wyjętym niebieskim pokrętle regulacji tłumienia odbicia wsuwam klucz imbusowy 8mm i kręcę nim ZGODNIE Z RUCHEM WSKAZÓWEK ZEGARA do momentu, kiedy będzie można wepchnąć rebound damper do środka goleni. Uwaga może już kapać semibath stąd lepiej trzymać golenie lekko uniesione w górę.

      7. Widok po spuszczeniu powietrza i częściowym wysunięciu.

      8. Wysuwam golenie górne z dolnych i wylewam fabryczny olej semibath do dedykowanego naczynia.

      5. Na koniec - zastrzegam sobie że mój opis przedstawia tylko serwis mojego amortyzatora i nie stanowi instrukcji serwisowej jako takiej, dlatego jak ktoś coś spieprzywszy w swoim amorku nie miał pretensji do mnie Tyle teori   Nie mam pojęcia co to za olej ale jest do wymiany. Na gumowym elemencie pośrodku powyższego zdjęcia znajduje się olej zmieszany ze smarem który widocznie zsunął się z wyżej położonej sprężyny. Golenie górne- anoda ok.   9. Sprawdzamy wnętrze dolnych goleni- ślizgi, smar na uszczelkach kurzowych, ogólny wygląd itd.            
    • TheJW
      Przez TheJW
      Nie jest to jakiś sabotaż, czy konkurencja. Chciałem Was po prostu ostrzec przed wyrzuceniem pieniędzy w błoto.

      Miałem dzisiaj okazję przetestować środek do mycia roweru, który razem z pozostałymi produktami tej marki dostałem w prezencie.
      Wniosek jest jeden - to chłam jakich mało i, moim zdaniem, po prostu oszukaństwo! Trochę wody i jakiś "środek myjący", który nie myje, nie pieni się, a jest go tyle, że na początku sądziłem, iż pomyliłem opakowania. Wygląda to tak, jakby ktoś do wody dolał czegoś, co się w niej nie rozpuszcza - i to coś po spryskaniu po prostu spływa sobie z roweru.

      Efekt mycia tym środkiem był taki, że brud tylko bardziej się rozmazał. Z pomocą przyszedł mi na szczęście stary dobry płyn do naczyń.
      Firma ma w swojej ofercie jeszcze zmywacz (nie próbowałem, ale chyba tutaj nie ma czego zepsuć - jeśli im się udało, to szacun!) i olej do łańcucha (nie mam zamiaru go nawet próbować, wygląda, jakby ktoś przelał Kujawski do mniejszych butelek), jakiś smar do łańcucha w sprayu (chyba nikt normalny tego nie używa) oraz "polimer do ram rowerowych", który ma w założeniu działać na zasadzie wosku do karoserii samochodu. Temu ostatniemu dam szansę, bo pierwszy test wypadł dość dobrze (woda spływała, a błoto nie przyschło za bardzo do ramy).
      Na koniec jeszcze raz -
      OSTRZEGAM przed tym dziadostwem.
      Szkoda Waszego czasu i pieniędzy. Kupcie za nie kilka butelek Ludwika (Fairy też jest super, ale te Biedronkowe Tymki i inne są kiepskie), albo kilogram łagodnej aktywnej piany do aut osobowych (wcześniej sprawdźcie, jaki roztwór trzeba zrobić, bo za mocny może Wam odbarwić anodę - załatwiłem sobie tak czarne elementy w poprzednim rowerze).
×