Skocz do zawartości

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

andrzejek

[tuning] zalewanie olejem amora

Rekomendowane odpowiedzi

andrzejek
zaleje chama

 

tylko nie przesadź, mój kolega przedobrzył. Pojeździł na rowerku, a wrócił do domu cały zarzygany olejem :mrgreen:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość Anonymous

no właśnie to jak już dopchne go do oporu to ile tam nalać, znaczy ile luzu powinno zostać?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
grigor121

No teraz moja omega chodzi o niebo lepiej niz kiedyś a po godzinie jazdy jescze sie ruszała i to całkiem nieźle :);) no i miło zmiękkła to mi sie najbardziej podoba bo ważę 60 kg.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
enzo2

Możecie powiedzieć krok po kroku jak to dokładnie zrobić? Bo ja jestem noobem i za bardzo sobie tego nie wyobrażam. Z góry thx.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
olo_wos

Ja zalałem olejem 15 w moja gile T4... wlałem po 50 ml na golen ... Amor tak cholernie mocno zmiekł ze jak staje na rowerze to chowa sie 3/4 skoku wiec odrazu wylalaem ten olej bo nawet po wymianie sprezyn na mocneijsze i twarsze ten amor chodził do dupy ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
riker

niesamowite..........az tchu brakuje. i po co kupowac zaawansowane amory?...........

 

tak nawiasem, co taki olej zmienia? na pewno zmniejsza tarcie, wiec czulosc jest wieksza. no i zminiejsza ilosc powietrza w goleni, co przy gwaltownym ugieciu [ zakladajac ze uklad jest w miare szczelny. dziala jak srezyna powietrzna.......powietrze ulega kompresji [ im wiecej oleju, tym mniej powietrza ].

 

mam tylko obawy, ze mokre smarowanie, wilgotne golenie i nieprzystowowane uszczelki spowoduja nadmierne zabrudzenie tulei............ale, pal licho.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napatos
niesamowite..........az tchu brakuje. i po co kupowac zaawansowane amory?...........

 

tak nawiasem, co taki olej zmienia? na pewno zmniejsza tarcie, wiec czulosc jest wieksza. no i zminiejsza ilosc powietrza w goleni, co przy gwaltownym ugieciu [ zakladajac ze uklad jest w miare szczelny. dziala jak srezyna powietrzna.......powietrze ulega kompresji [ im wiecej oleju, tym mniej powietrza ].

 

mam tylko obawy, ze mokre smarowanie, wilgotne golenie i nieprzystowowane uszczelki spowoduja nadmierne zabrudzenie tulei............ale, pal licho.

 

Taa...

Ja kiedyś zalałem santoura i szybko (po paru jazdach) wróciłem do klasycznej "kąpieli smarowej" :mrgreen:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość BikerFG
Taa...

Ja kiedyś zalałem santoura i szybko (po paru jazdach) wróciłem do klasycznej "kąpieli smarowej"  :mrgreen:

 

tez o tym myslalem

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
enzo2

Czy mogę jeszcze raz poprosić o wyjaśnienie krok po kroku jak zalać amorek olejem?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gremlin4

Nie wiem jak u was, ale w moim Sunturze tlumiki olejowe sa zabudowane w gornych lagach, korkow nie odkrecalem takze nie wiem czy da sie nalac oleju do tlumikow. Natomiast wlewam olej na dol goleni dolnych (odwracam rower do gory nogami, odkrecam srubki imbusem i nalewam okolo 50 ml oleju potem zakrecam bez zadnego uszczelniania, fabrycznie dane sa tam metalowe podkladki, ktore bardzo dokladnie uszczelniaja sruby). Po okolo 6 miesiacach jazdy na tak zalanym amorze stwierdzam co nastepuje :P : ani odrobiny oleju przy srubach, lepsza czulosc, uszczelniacze goleni suche - brak efektu wyrzucania oleju.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość malma

ja mam rst gila t5 sd plus (120skoku) :grin: i w jednej goleni mam ole :lol: j a w drugiej sprezyne i elastomer :P

to zebym tam gdzie jest sprezyna wlałbym oleju to by zmięk to by mi zmiekł??? :cool: bo waże 50kg :D to chcem go miekkiego 8) a skoku to mi i tak starcza 8)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość malma

odradzam zalewanie gili sd plus..... jak sobie zalełem tak gdzieś 100 do golenia lewego to ledwie chodziła :-? (amor jest jednak szczelny ):P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
hiena cmentarna

ja mam capaT4 zalaną olejem :mrgreen: nic nie przecieka, tłumi ( :lol: )w porządku, ogólnie lepiej niż było 8)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Toma666
ja mam capaT4 zalaną olejem :mrgreen: nic nie przecieka, tłumi ( :lol: )w porządku, ogólnie lepiej niż było 8)

powiedz jeszcze tylko, kto ci ta cape zalal :mrgreen:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość kemot80

Czyktoś zalewał Axela Elite??

W lewej goleni jest sprężyna ze smarem a w prawej olej.

Ile wlać do niego, lub czym sie sygerować aby ilość była odpowiednia??

Pozdrawiam :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Toma666

lej az zacznie pluc, potem najwyzej ulejesz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
hiena cmentarna

u mnie zalana jest objętość pojemnika na kał (około 50ml na goleń) :lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość kemot80

Czy oprócz zalewania dolnych goleni olejem, smarujecie górne golenie jakimś smarem teflonowym, czy nie trzeba.

Noi pytanie - źródło ;)

A może zamiast wlewania tam oleju zastosować jakiś porządny smar do tych goleni i efekt będzie taki sam?

Sam w to nie wirze, ale może. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Toma666
u mnie zalana jest objętość pojemnika na kał (około 50ml na goleń)  :lol:

mniej, pojemnik mial 20ml a ja wlalem po dwa, wiec wychodzi po 40ml :)

 

Czy oprócz zalewania dolnych goleni olejem, smarujecie górne golenie jakimś smarem teflonowym, czy nie trzeba.

Noi pytanie - źródło :)

A może zamiast wlewania tam oleju zastosować jakiś porządny smar do tych goleni i efekt będzie taki sam?

Sam w to nie wirze, ale może. :P

 

nie ma potrzeby niczym smarowac, od tego jest olej

co do smaru, to na poczatku efekt bedzie podobny ale obecnosc oleju odczujesz m.in. przy dobiciu

poza tym z czasem smar zacznie wysychac i scierac sie, a oleju jest pod dostatkiem

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
JD Mleczu

A wiecie co ja zrobiłem?! 8) zykręciłem jeden korek i skok się większyl do 100 ale amor jest taki miętki że go na stojąco dobijam wy tesz tak macie?? jak zwiększyć w nim skok?? mam xc-60 od meridy tzn 63skoku i chcialbym tak z 90 jak to zrobić?! :roll:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
n0zYk

Hmm, czytam te wasze wypowiedzi i niby to dobre jest. Mam Gile T5 Plus Sl, z jednej goleni mam elastomer i sprężynę, a w drugiej olej. Która goleń zalać olejem?? I jaki to ma być olej??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Żaba

Nozyk , pomyśl chwilkę , w jednej goleni jest olej , a w drugiej go nie ma , to do której go wlać :?: :wink:

Ojej :idea: , do tej gdzie go nie ma :-D I bardzo dobrze Nozyk , bardzo dobrze :grin:

Jaki olej : może być ATF 220 (przekładniowo - siłownikowy) , lub zwykły silnikowy , najlepiej jakiś syntetyczny o parametrach 0W40 , 0W50 , 5W40 ... :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość qau

a co jak by nalać po 60 cm sześciennych finish line zielonego?? Koszt - te 26 zł można odżałować ale jak to by chodziło??

Mam Manitou answer pro elastomerowo sprezynowy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Żaba

Sprawdź i wrzuć info na forum , ja tylko rst-eki zalewałem do tej pory :wink:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dr_koyot

No nareszcie ktoś podwiesił ten temat. Niemniej jednak obawiam się, że i tak nie rozwiąże to problemu z ludźmi wpadającymi by zadać pytanie - co zrobić bo mój amortyzator jest za twardy. Niemniej jednak i ja podzielę się tu swoimi doświadczeniami.

 

Amortyzator: SR Suntour M9050

 

Olej: Orlen Amortyzol bodajże 15WL/40 (?)

 

Przed zalaniem:

Absoultnie sztywny jak kość, zero ugięcia (niezależnie od tego czy jeźdzca miał 50, 60 czy 70kg) przy normalnej jeździe, 2cm ugięcia osiągał dopiero przy ponad półmetrowych zeskokach. Oferował - co tu dużo mówić zero komfortu (poza tym, że jest dosyć wiotki wzdłużnie...). Ponadto prowadnica w lewej goleni okazała się niemalże sucha, bo pokryta zgranulowanym olejem - widac musiała dostać się tam woda...

 

Przygotowania do zalania:

standardowo gwint dolnych śrub imbusowych (no chyba wiadomo o które chodzi) kilkukrotnie obklejony taśmą teflonową + założone pomiędzy główkę śruby imbusowej a dolny goleń jako podkładki kapturki zaworów odpowietrzających hamulce kupione w sklepie motoryzacyjnym za 70gr szt. (wyglądają po prostu jak gumowe podkładki) i oczywiście solidne wyczyszczenie wszystkiego ze starego smaru niemniej jednak pozostały stare 3 letnie już simeringi (o dosyć prymitywnej bądź co bądź konstrukcji - bez sprężynki)

 

Objętość nalanego oleju: ok. 120ml na goleń

 

Po zalaniu:

Czytając wypowiedzi forumowiczów w tym temacie byłem dosyć sceptyczny bowiem o ile ich RST lub inne SRy które zalewali uginały sie przynajmniej na krawężnikach o tyle mój M9050 nie wykazywał ugięcia nawet na takich przeszkodach. Szczęśliwie jednak moje obawy nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości. Amortyzator naprawdę (!) stał się diametralnie różny.

 

To jak amortyzator zmiękł przerosło moje najśmielsze oczekiwania!!!

 

Teraz już ugina się na tych nieszczęsnych krawężnikach. A nawet wydaje się za miękki i potencjalnie łatwo go dobić. Oczywiście daleko mu do mojego RS Pilota jeśli chodzi o czułość niemniej jednak nie tu leży problem...

 

Problemem jest to, że jeszcze dalej mu do Pilota jeśli chodzi o kulturę pracy - bo jest ona niemalże tragiczna (wiadomo - i tak trzeba sie cieszyć z takiego wzrostu efektywności za 13,40pln - cena oleju i uszczelek) amortyzator zachowuje się dosyć dziwnie - pracuje skokowo co jest dosyć nieprzyjemne, ale na pewno można się do tego przyzwyczaić (na szczęście to nie ja będę na nim jeździł :wink: ) gorszy jest jednak brak jakiegokolwiek tłumienia (wg. założeń producenta miało przecież występować tłumienie cierne + bierne a to pierwsze zostało raczej ograniczone przez wlanie oleju...) a może raczej niewyczuwalne tłumienie (na pewno olej przelewający się we wnętrznościach powinien dawać takowy efekt być może jednak 15Wl/40 w tym wypadku to za mało.

 

Amortyzator raczej nie żyga olejem (cięzko stwierdzić ze względu na zamontowane gumowe osłonki na goleniach, niemniej jednak po tym, że po ich odchyleniu nie ma potopu oleju stwierdzam, że raczej tzw. zyganie nie występuje) golenie pokrytę sa jednak po samą koronę (!) dosyc grubą warstwą oleju - na pewno grubsza niż w moim Pilocie - to zapewne wina simeringów, które są nie dość, ze prymitywne to jeszcze stare i wysłużone.

 

Mimo wszystko jak na przeróbkę za 13,40zł to się opłaca...

 

[ Dodano: 2005-04-28, 19:19 ]

Qua - sam używam Finish Line'a Cross Country - bo jak mniemam o tego Ci chodzi, ale raczej do łańcuchów go używam. Z opisu:

wysokogatunkowy olej syntetyczny z dodatkiem molibdenu tworzący bardzo trwałą warstwę smarującą. Charakteryzuje się dużą lepkością w szerokim zakresie temperatur (-30°C do 230°C), jest bardzo śliski i odporny na nacisk. Przeznaczony do długich jazd w mokrych warunkach
niepokoją mnie zwłaszcza zdania
tworzący bardzo trwałą warstwę smarującą. Charakteryzuje się dużą lepkością
Czy nie sądzisz, ze lepiej byłoby dołożyć już trochę pieniedzy i kupić coś raczej dedykowanego jak na przykład: FInish Line Shock Oil ? A może Amortyzol Orelnu za 12pln litr? Ludzie chyba nie narzekają... ja bynajmniej nie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

  • Podobna zawartość

    • OnionBro
      Przez OnionBro
      Zaznaczę że pierwszy raz w życiu od wczoraj mam styczność z blokadą w widelcu :/. W ofercie było napisane że amortyzator (w tym przypadku Manitou Skareb) nie ma blokady ale jest zamontowana. To oznacza że jest zepsuta i da się ją naprawić czy nie ma już dla niej ratunku i trzeba ją wymontować? Nie mam jeszcze żadnych specjalistycznych narzędzi żeby się tego podjąć ale może kiedy sprzedam swój stary rower i zostanie mi trochę hajsu... 
    • diaglab
      Przez diaglab
      Witajcie,
      temat był już wałkowany, fakt. Jednak postanowiłem zasięgnąć porad osób z doświadczeniem, żeby nie żałować zakupu.
      Jestem posiadaczem roweru w którym zamontowany jest widelec amortyzowany NVX z 63mm skokiem- jest to rower crossowy orkan 5.0 z 2014.
       
      Jeżdzę głównie na zablokowanym widelcu więc postanowiłem że zmienię go na sztywny widelec, obniżając przy tym wagę roweru. Wysokość widelca od bieżni sterów do piasty to 49 cm, ugięcie wynosi około 2cm z tego co mierzyłem
       
      W związku z powyższym zastanawiam się nad dwoma widelcami:
       
      Mosso M5: wysokość 44,5 cm
      Force 29er: 47 cm
       
      Czemu w ogole zastanawiam się nad mosso i nie biorę force? Mosso ma grubsze golenie i fajniej wygląda... Nie ukrywam że wygląd też się liczy.
       
      Miał ktoś taki dylemat? Posiadacie doświadczenie w wymianie widelców amortyzowanych na wyzej wymienione?
       
      Dziękuje za opinie pozdrawiam
    • ChezVeZ
      Przez ChezVeZ
      Witam !
       
      Jak w temacie napisane, zastanawiam sie nad wymianą amortyzatora przedniego. Obecnie posiadam Fox 32 Talas O/C 110-130-150
      Jednak chciałbym go wymienic na coś z wiekszym skokiem
      Rower - Cube AMS 130 Race.
       
      Chciałbym wiedziec co myslicie o takiej modyfikacji i jak bardzo negatywny ( albo w ogole czy jakis ) moze miec ona wplyw na rower ?
      Wiem że to rower typowo do XC, jednak jeżdze na nim jednak  bardziej pod enduro. i stad pomysl na zmiane widelca.
      Jestescie w stanie mi powiedziec co sadzicie o tym pomysle ? jaki wplyw bedzie mialo to na rame i ogolną jazde ? ktory z tych amortyzatorow będzie lepszy ( lapanie drobnych nierownosci itp )
      waze okolo 68-70kg, rower rozmiar 20"
       
      dołączam zdjecie roweru
       

       
      Z góry dzieki za pomoc i porady !
×