Skocz do zawartości

Greg1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 469
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Greg1

  1. Co prawda jeszcze swoich tarcz nie wymieniałem ake ostatnio czytałem sporo pozytywnych opinii o tarczach i klockach Galfer - może ktoś potwierdzi?
  2. Rt30 to tzw. szerokie tarcze a do hamulców m6100 potrzeba wąskich, czyli od rt54 w górę. Co prawda da się na upartego na takich jeździć ale wąskie klocki w m6100 będą tylko łapały połowę tarczy
  3. Dobrze rozumiesz
  4. Dokładnie tak jak pisze @Mihau_ - w większej ramie masz trochę wyżej kierownicę (większy stack o 2 cm), czyli pozycja będzie bardziej wyprostowana, bardziej "rekreacyjna". Większą odległość do kierownicy można skompensować krótszym mostkiem (a nie przesunięciem siodełka do przodu jak na zdjęciu). Ja mam 183 cm i tak właśnie zrobiłem - kupiłem w marcu Kellysa Soot 50 w rozmiarze L (57) chociaż wg specyfikacji też pasował M (55) właśnie dlatego, że chciałem bardziej rekreacyjną geometrię bo się nie ścigam tylko uprawiam kolarstwo romatyczne i wymieniłem mostek na 2 cm krótszy ponieważ na orygialnym podczas jazdy ręce naturanie układały mi się w górnym chwycie na kierownicy około 2 cm przed łapami klamek. Natomiast mam też mtb, Kellys Gate 30, i tutaj wziąłem mniejszy rozmiar, M, bo chciałem bardziej "sportową" pozycję. Ja bym też rozważył tego Felta w tej cenie w porównaniu z Rometem
  5. Dokładnie, niejednokrotnie wklejaliśmy screeny naszych zamówień - ja ostatnio latem, jak było "szaleństwo" zakupowe opon Maxxis na Amazonie
  6. No i bez przymierzania to też śedni pomysł. A co jak mu się kolor nie spodoba? Albo całe życie marzył o... no właśnie, nawet nie wiesz jaki rower chciałby. Moż "przypadkowo" przechodząc koło slepu rowerowego zapytaj go o to jaki rower mu się podoba, jaki chciałby mieć, czy w ogóle chce jakiś?
  7. Wszyscy teraz mają problemy z kręgosłupem... To nie są problemy tylko zaniedbania: siedzący tryb pracy i życia, brak ruchu i wzmacniania układu mięśniowego, słabe mięśnie core, w tym prostowniki grzbietu i mięśnie brzucha. A fizjo zamiast kazać trochę ćwiczyć i wzmacniać te mięśnie to wymyślają zalecenia różne dziwne. Według niego lepsza pozycja w mieszczuchu czy innej holenderce? Najbardziej anatomiczne i zdrowe dla naszego układu kostnego jest pochylenie około 60 st. a nie pozycja wyprostowana, która bardzo negatywnie wpływa na nasz kręgosłup
  8. Ja bym też polecał coś w stylu tego linkowanego powyżej Riverside Touring z Decathlonu - solidny, wytrzymały, przystosowany do wypraw z kupą bagażu, więc spoko wytrzyma Twoją wagę, hydrauliczne hamulce, nieskomplikowany napęd 1x11. Na trekkingach i crossach się nie znam więc nie polecę
  9. Ale mini pompka wcale nie zajmuje więcej miejsca niż nabój co2 a jest przy tym lżejsza
  10. A ja z innej beczki, dlaczego stawiasz stopy na zewnętrznej krawędzi pedałów? Przez tuszę i grube uda? Jak masz za szerokie siodełko, z szerokim noskiem (ludzie myślą, że szerokie to wygodne) to będziesz obcierał uda o siodełko i to może być powodem stawiania stóp na zewnętrznych krawędziach pedałów
  11. Zepsuty Ci wcisnęli!!! Tylko jedna goleń w amorze!!! Mam nadzieję, że chociaż trochę tańszy był przez to 😁
  12. Ja (i zapewne połowa członków tego forum) będący w słusznym wieku 50+ czuję się zdegustowany i wręcz obrażony stwierdzeniem: "Zastanawiam się nad zakupem roweru elektrycznego [...] dla mojego ojca, który ma 50 lat". Czy uważasz, że Twój ojciec to jakiś staruszek wymagając wspomagania? My, forumowicze w wieku 50+ jeździmy dziesiątki i setki kilometrów na raz tysiące w roku na zwykłych, "analogowych" rowerach i cieszymy się z naszej dobrej formy. Może zamiast elektryka, Twój ojciec powinien najpierw dostać jakiś fajny, normalny rower dopasowany do jego potrzeb (nie wiemy gdzie i le jeździ) bo zapewne ma złe doświadczenia z jazdy na tym wspomnianym, zapewnie kiepskiej jakości, starym, za małym lub za dużym góralu (ale może się mylę). No, chyba, że faktycznie Twój ojciec czuje się już stary, słaby, "czas umierć" i faktycznie potrzebuje rower ze wspomaganiem elektrycznym, ale prawdziwy legalny rower ze wspomaganiem elektrycznym a nie jakiś chiński, niehomologowany motorower elektryczny, który pedały ma tylko dla picu
  13. W końcu, chyba po pół roku od zakupu, wymieniłem w mtb kierownicę z prostej, fabrycznej rury na taką ze wzniosem 15mm i lekkim back- i upsweepem. Bałem się czy da się zająć i z powrotem założyć gripy ESI ale poszło bez problemu. Testów w terenie niestety jeszcze nie przeprowadziłem, tylko rundka przed domem
  14. Bez sensu. Piszesz, że w okolicy masz mnóstwo lasów - grawel nie zastąpi Ci mtb w lesie i w terenie ale może w miarę skutecznie zastąpić szosę przy odpowiednim doborze opon. Mimo, że od niedawna mam szosę (tanią używkę na Sorze, kaprys żeby spróbować) to właśnie grawela używam jako szosy Road+ i bardzo rzadko zjeżdżam nim z asfaltu bo do lasu i w teren znacznie bardziej użyteczny jest mtb z szerokimi oponami i amortyzacją. Obecnie masz najbardziej uniwersalny zestaw do wszystkiego. Oczywiście zaraz niektórzy powiedzą, że lepszy byłby full niż ht, bo będzie bardziej uniwersalny w terenie bo obskoczy też bardziej ekstremalne górskie single, co jest prawdą. I oczywiście na grawelu nie dotrzymasz kroku lokalnej koninie na szosach, głównie z uwagi na przełożenia i wagę roweru ale dasz radę z mniej zaawansowanymi jeźdźcami i będziesz miał możliwość zjechania na szuter, czyli rower nie ograniczy Cię w wyborze tras
  15. Bo się szybko ciemno robi
  16. @dfq ehh, ludzie jak zwykle tylko o jednym myślą, a ja o rowerach piszę... 🤣
  17. @dfq a żeby mieć młode na wiosnę to kiedy trzeba się połączyć w parę? Kiedy jest rykowisko? 😁
  18. Jesień, czas łączenia się w pary...
  19. W lesie jeszcze bardziej trzeba się rzucać w oczy, żeby Cię jakiś myśliwy nie odstrzelił 😁
  20. Raz mi stado dzików z młodymu przebiegło tak wielkie, że nie jestem pewien czy potrafię do tylu liczyć a raz, zimą, w lesie stado jeleni w liczbie dobre kilkanaście sztuk tuż przed rowerem - nie wiem czy mnie w ogóle zauważyły więc nie tylko sam możesz sobie zrobić krzywdę ale możesz też zostać stratowany przez jelenie czy inną dziczyznę
  21. A grawel to już w ogóle podwójne zagrożenie bo jak jedziesz szosą to masz zagrożenia z szosy: a jak jeziesz w terenie to masz zagrożenia z mtb, czyli: 🤣🤣🤣
  22. Na grawelu z napędem GRX 2x10 na pewno nie dotrzymasz tempa lokalnej koninie nawet na najlepszych oponach szosowych, zresztą było już co nieco o tym w jednym z wątków na temat uszosowienia grawela i władowania do niego opon szosowych 28c. Jak potrzebujesz ludzi do jeżdżenia w grupie to raczej jacyś początkujący szosowcy albo grupy bardziej skupione na rekreacyjnej jeździe, tzw. kolarstwie romantycnym. Na razie zostaw koła jakie masz i kup dobre opony, np. te gp5000 wspomniane wcześniej i wcale nie muszą być 28c, mogą być 32c. Pojeździj, potrenuj. Jak maszsamochód to wrzuć rower do samochodu i pojedź te 20, 30, czy 50 km dalej i poszukaj tam nowych tras
  23. Zamist od rzucać się na karbonową szosę na elektronicznych przerzutkach proponuję kilka razy wypożyczyć szosę na dzień czy weekend (np. w Decathlonie) i zobaczyć czy zaskoczy. Ja mając już fitnessa, mtb i grawela kupiłem w tym roku we wrześniu używaną szosę Kross Vento 3.0 na Sorze 2x9 i obręczowych hamulcach za 1,7 tys. zł, żeby zobaczyć o co w tym chodzi i czy zaskoczy. Jeżdżę bocznymi drogami i asfaltowymi ścieżkami rowerowymi, których na szczęście mam sporo w miejscu gdzie pracuję i gdzie mam szosę. Podejście kierowców też się na szczęście powoli zmienia i jeszcze nie miałem jakiś krytycznych sytuacji. Częśto niestety rowerzyści kreują zatargi i sytuacje potencjalnie niebezpieczne, np. w ostatnią sobotę jechałem samochodem bardzo ruchliwą drogą krajową gdzie obok jest budowa ekspresówki, dużo zwężeń i robót drogowych i jechało dwóch Panów na szosach oczywiście obok siebie zamiast jeden za drugim. Na moje potrzeby tania szosa na Sorze jest wystrczająca bo jednak na codzień wolę grawela i mtb - szosa powoduje pewne ograniczenia, których na grawelu nie mam, np. jak przypadkowo trafisz na jakiś szutrowy lub brukowany, kilkukilometrowy łącznik to na szosie albo musisz wracać i objeżdżać albo sie męczyć a na grawelu z szybkimi oponami przjeżdżaz takie rzeczy i nawet tego nie zauważasz. Jak masz grawela to zainwestuj w naprawdę dobre, szybkie opony - będziesz niewiele wolniejszy niż na szosie (z moich obserwcji wynika, że na szosie jeżdżę średnio 2-4 km/h szybciej niż na grawelu) a nie będziesz ograniczony gorszej jakości drogą
×
×
  • Dodaj nową pozycję...