Skocz do zawartości

Electronite

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    606
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Electronite

  1. A mi garmin nie pokazuje VO2 😕
  2. Panasonic jest dużo lepszy. Jest dppowiednikiem Shimanp EP8.
  3. Pany, ale co za różnica czy 25 czy 30c. Jak się w tego kapcia 7 barów przybije to i tak balon taki sam jest. A się mnej na asfalcie nie bije bo ci w zakręcie opone z felgi zedrze. Zreszą, nawet już na tych 4 barach przynajmniej ja mam tak, że najpierw się pochylam, potem skręcam, potem czekam... i dopiero rower skręca. Także nie wyobrażam sobie, żeby planować jazdę po twardym i nie dobić laczka na skałę. No ale jak już trzeba się wbić w trawę po wentyle, no to redukcja i Łogień - nic innego.
  4. Bo mi się zachciało autobusy gonić po mieście...
  5. Teraz tylko wd40 pryskaj i rozmaczaj ten smar co jest.
  6. Pracowalo poprzedno i sie wysunely tloczki niesymetrycznie. wyjmij klocki, wcisnij wszystkie 4 tloki i przykrec zacisk.
  7. https://allegrolokalnie.pl/oferta/kostka-racer-pro-hulajnoga-szosowa?navCategoryId=260643 kogos chyba spawarka swedziala....
  8. Silniki bez najmniejszego problemu wytrzymają te 3000W mocy ciągłej. Kontroler to najmniejsze piwo, przez mosfety możesz pchać i 10KW, nic im nie będzie. Gorzej z bateriami, takie co to wytrzymają są potwornie drogie i potrzeba ich duuużo. No i kable kable. kable.
  9. Nie, do regulacji kąta początku wtrysku
  10. Przemycanie odpadów to sport narodowy. Ja wpchałem wersalkę, CAŁĄ w kubełku na zmieszane
  11. Oj ten kontroler to nie podziała Mie woda szła przez śruby to żem zaszpachlował sylikonem dekarskim, a śruby dokręcałęm z "prawidłowym momentem" - też jęczały, ale podczas dokręcania. A w czasie jazdy to czasem zaleje olejem od łańcucha i jest spokój.
  12. Turbina nie dmucha. i nic pan nie zrobisz.
  13. A ja kupiłem te Vittorie co JW kupił w k2. No i nie, nie będzie szosowane. 2 kapcie w ciagu 1dnia. Absolutnie każdy najechany kamyczek się wbija i penetruje powoli aż do dętki. One są jaky szmaciano-papierowe. Wracam do kontinentali 😕
  14. Popieram. Bardzo wytrzymala piasta.
  15. Ja se chyba to kupic musze.
  16. Teraz sobie obejżałem ich stronę. Faktycznie zrobili linię niebieską z dodatkowym obrazkiem Heavy duty. Ale to nie jest jakaś nowa seria. Bo np. mają znakomitego młota DFR 2-26DFR którry ma tą ikonkę a ja swojego kupiłem sporo lat temu i jeszcze jej nie ma. Flexy 12-128CIE tak samo. Świetne szlifierki tak nawiasem.
  17. Co to seria HD? Pierwsze o takiej słyszę. Prywatnie mam GSR 14,4 - tak, jeszcze na 14V. To już ze 10 lat chodzi. Mam też GSR14,4 VE 2 LI. To taka wielka bambaryła z 4ero biegunowym silnikiem, też na 14V. Wszystkim się telepie futro bo mają poprostu małe łożysko na głównym wrzecionie osadzone w plastiku który się rozbija. U mne się dużo wierciło w drewnie łopatkami 16mm. i dużo manewrowania na boki,
  18. Dewalt jest spoko ale drogo. Do makity i Boscha są części zamienne - każdy plasticzek kupisz. Ogólnie większość tych elektronażędzi jest OK. Co do ręki nie weźmiesz to zrobi robotę. Rożnią się detalami. Ogólnie Bosch ma duże bicie wrzeciona z reguły. Millwaukee też, Dewalt ma z eguły najlepiej wykonaną obudowę szpręgła i jest wjnie wygodny w ręku. Millwaukę potrafi nie leżeć w dłoni. Sam kupiłem ostatnio wiertarkę rozmiaru MIDI, taką M12 na baterię co w rączce się mieści. No i ma elektroniczne sprzęgło - do którego nie mogę się przyzwyczaić, i guzik prawo- lewo wypada mi idealnie między kostkami palca i mam problemy zeby go przełączać. A ja się maszyną 12H dziennie robi - to ma to znaczenie. Generalnie Bosch potrafi wytrzymać 3-4 projekty zanim się rozpadnie w rękach, to duży plus.
  19. Nie, nie zmarnowałeś. Po prostu jak zwykle odpowiedź brzmi "to zależy". NIkt ci nie powie czy dadzą radę czy nie aż sam sobie głowy nie rozwalisz. Nikt nie wie jakie to są te górki i wzniesienia. Z małych, takich co dzieciaki w zimie na jabłuszkach zjezdzają to oczywiście dadzą radę. Z większych zagotujesz klocek. Też miałem mechaniczne i ja poprostu poleciałem prosto na na kilku zakrętach, skasowałem rower, samochód, płot i coś jeszcze - to są prawidłowe przesłanki, "że jednak nie dają rady"
  20. Ja miałem Covida raz i dawno. Jeszcze na początu, jak tylko się pojawił szeroko - coś chyba grudzień 2020. Delty jeszcze nie było. Natomiast historia dość szczególna ze względu na miejsce, a mianowicie zatoka Panamska Robota taka, że satatki naprawiam,. No i wsiadłem sobie w samolocik, Goteborg, przesiadka w paryżu. Pama City welcome to. No i spotkałem się z agentem wsiadłem na speed-boat, zabrali mnie z resztą ekipy na środek zatoki, żeby wsiąść na statek. 18 godzin roboty bez snu i tak coś poczułem, że mnie sieka - a tam 32st w cieniu, a ja dreszcze. Ostatkiem sił zrobiłem robotę, podpisałem papiery, ale już byłem blady i praktycznie na granicy zasłabnięcia. Udało mi się wsiąść na łódkę i wrócić na ląd. potem taxa do hotelu. w taxie jakoś się nieco poprawiłem, a to już 25h bez snu. Następnego dnia miałem mieć samolot do europy no i musiałem zrobić testy, Oczywiście pozytywne, bo wtedy nie było certyfikatów, zawsze trzeba było mieć test max 12h przed podróżą - tzw. Fit4Fly. No i jak się hotel dowiedział, że mam covid, bo to mnie wywalili z pokoju. No i siedzę na ławce przed hotelem, walizka koło mnie i nic nie wyszło , Lecieć nie mogę bo pozytywny, spać nie mam gdzie, PANAMA..... No to dzwonię do agenta, klaruję co i jak a on mówi, że w takiej opcji to on tylko szpital widzi, bo nikt inny nie weźmie sobie na łeb chorego gamonia z europy. No i przyjechał po mnie ambulans. Ja ogólnie w stanie lekko rozpaćkanego pączka, gorączka 40, zielone i fioletowe plamy przed oczami, kumacja jak po większej połówce. No i zawieźli mnie na oddział, dali łóżko , piguły i "leż pan aż nie przejdzie" No i 10 dni leżałem - ale dalej test był pozytywny, ale zgodnie z prawem po 10 dniach nawet z pozystywnym testem nie mogą cię trzymać i muszą puścić na lotnisku - Ja już gorączki dawno nie miałem, Kumacja wszystko w normie. Takwięc wypisałem się i wsiadłem w pierwszy samolot do Amsterdamu. Sprawa w sądzie z ubezpieczalnią ponoć trwa do dziś Tętno spoczynkowe 32, faktycznire wzrosło o 10, i po dziś dzień już nie obserwuję takich ekstremalnie niskich wartości, Dziś już tak 38-42, kiedyś okolice 30tu. dwóch kardiologów się głowiło co mi jest
  21. https://allegro.pl/oferta/kaseta-sunrace-rx1-11-25-11rz-srebrna-12367164675 A tak poza tym to kupiłem nowe miejsce parkingowe na rower, powierzchnia 31m2 :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...