Fakty są takie że jak masz wypakowane pod korek dwie sakwy na tylnym bagażniku, to rower w ten sposób dociążony tylko z jednej strony jest niestabilny. Ale zamiast wyliczać na papierze to może warto samemu spróbować. Na jednej z wypraw z ziomkami ważyliśmy swoje rowery, najcięższe były te z sakwami, potrafiły ważyć ponad 25kg. Mój rower z torbami bikepackingowymi ważył 17kg. I w tych sakwach u ziomków to nie był tylko wymieniony wyżej przez Ciebie szpej, ale cały bagaż na 4-ro dniową wyprawę, włączając w to śpiwory, ciuchy na 4 dni, narzędzia, a nawet kuchenki gazowe i ekspresy do kawy. Ja nie miałem takich gratów, zapakowałem tylko niezbędne rzeczy w minimalnym wymaganym zakresie, do granicy pojemności toreb. Jak masz sakwy to raczej się nie ograniczasz, bo towaru tam wejdzie od metra.