Skocz do zawartości

itr

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 538
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    24

Zawartość dodana przez itr

  1. Słońce ty moje największy wpływ na łożyska ma serwis zero, tysiące ludzi nie lubią kulek i myślą, że maszynówki są spoko, bo Shimano gdzieś w latach 2000 zaczęło sprzedawać nowe piasty bez właściwego kałlity kontrol.... Nie wiem jak Dura Ace czy XTR z tamtych lat ( za drogie było ) , ale nawet XT bywało w bałaganie, - rozkręcone, albo zaciśnięte na tęposkok) Starsze o ok 10 lat piasty np 105 satyna po wyjęciu z pudełka wystarczyło zapleść koło i na długo zapomnieć o serwisie... Kulki dobrze zrobione oraz dopieszczone doceniają i gejsze i rzesze kolarzy nie tylko w Japonii 🙂 Słońce powoduje, że lewe nasłonecznione łożysko zewnętrzne HT pada wcześniej bo błoto zasycha w maszynówce raz dwa, a prawe chronione przed suszącym słońcem jedzie na wodzie i nie betonuje się tak szybko szlam się kręci, suche błoto zabija.
  2. Jeśli rower podstawowy nie jest fullem to można tylko zmienić widelec na sztywny, może plus inne opony, zgodnie z potrzebami ... im mniej rowerów w stajni tym lepiej. ( mówię z własnej perspektywy)
  3. Coś zjadło: chciałem napisać : mimo wkładek nie są nie do przebicia Jeśli codziennie jedzie się przez pijaczkowy zaułek pod mostami itp to szkiełka osadzają się w Maratonach i sobie w nich tkwią najczęściej bez konsekwencji. Boczna część opony jest chroniona słabiej. Uszkodzenie boku miałem raz. Niewiadomo kiedy, gdzie i jak. Nowa opona. Po prostu czasem jest pechowy dzień
  4. Marathony przebijają się bardzo, bardzo rzadko, po prostu mimo wkładek nie przebijane. Z czystym sumieniem mogę polecić do roweru na codzień.
  5. Moja uwaga dotyczyła tylko przebijania, Marathony są przebijalne nawet nowe, a starsze bez astronomicznego przebiegu też zaczynają narażać na ryzyko łatwiejszej penetracji i nagle zaczynają gromadzić dużo wbitych szkieł. Co nie zmienia mojego zdania że tak jak piszesz do roweru codziennego spokój duszy z nimi jest największy. 😉piszę o podstawowym modelu.
  6. Zekker- cena nie daje gwarancji braku problemów, i każdy maraton polegnie na pechowym szkle. Czy ma pół roku czy trzy i spory przebieg. Ale prawdopodobieństwo defektu z Maratonem jest dużo niższe niż z najtańszymi oponami drutowymi na rynku. W klasycznym używaniu opon czynnikiem zwiększającym ryzyko kapcia jest nie tylko przebieg ale też mijające lata. I robiąc do pracy np 2tys rocznie po 5 latach Marathon trochę zrobi się mniej świeży. Mniej odporny mimo że jeszcze będzie sporo gumy. W rowerze do pracy zwykłe green Marathony i nie trzeba więcej, idiotoodporne, okrągłe, jadą po gruntowych drogach, malo brudu wnoszą do mieszkania i nie chlapią strasznie na mokrym. Nie są do ścigania, nie są lekkie, ale toczą się przyzwoicie. Do tego piasta dynamo i lampy z podtrzymaniem. Dla mnie kluczem jest wygoda i bezpieczeństwo.
  7. Cst to nie są opony złe :) link "Pika" - mam to dobra opona , ale nie optymalna na czyste miasto. Tej nie znam osobiście, ale  lepsza od Piki na gładkim...
  8. Nie wiadomo czy jazda tylko po twardym mieście? Pika mam, nie dobra na miasto. Ale zwykła drutowa nie jest podatna na uszkodzenia. Mniejszy przebieg mam na zwijanych, koło 2 tys też bez przebić. Marathon zwykły, nie plus, dokładam do puli zastanowień... plus jest kwadratowy, nie lubię.
  9. Można założyć klamkę singlową i przekładać bar enda z końca lemondki na koniec baranka tylko pancerz nie pokryty owijką nie jest fajny. Od lat gdy dołożę sobie lemondkę - nie montuję na niej manetek. Można przywyknąć.
  10. Offset siodła wygląda na duży, może to taka dziwna rama, i geo, ale czy nie sprężynuje siodło obciążone " daleko". ? Kolano i goleń idą w pionie na pedał?
  11. Tekstylna kieszeń bidon power bank dętka klucze Niestety wszystkie torby wyglądają brzydko. Tak jak błotniki. Trzeba połknąć żabę i wybrać najmniejsze zło. docenia się ergonomię, trwałość, sposób telepania się, wododpormność, sposób montażu. ponieważ wybór jest trudny proponuję na szybko kupić taką tekstylną kieszeń, poza deszczem są praktyczne czy z bidonem czy batonem albo wrzuconym telefonem. A potem przez jesień zbadać świat pozostałych torebek i patentów. Np :T Pikuś w okolice pałerbankowe.
  12. Gdy wali się z kompresora razem z dętką mógł niezauważenie pęknąć kord opony, i teraz będzie zeskakiwać prędzej czy później, albo był pęknięty już wcześniej i eksperyment się nałożył, po dobrej ekspolizji kompresorowej nawet obręcz może być do kosza, odkształcona. Mało mi palców nie urwało
  13. Nieuwaga plus niektóre pompki ... np te z głębokim gardłem. Miałem jedną szosową dętkę która w kole do trenażera kilka lat działała z urwaną baryłką bez strat 😜
  14. Kątem ucha albo tu na forum albo yutubce coś mi się obiło, że tereno zero albo dry to nie bajka. ( lekko kotwica ?) Do weryfikacji . Trzeba poszukać opinii. Może zacząć od zmiany tylko przedniej opony na szerszą i sprawdzić co się zmieniło. ps gdy patrzyłem na zdjęcie Gianta, subiektywnie instynkt mi powiedział siodło / jest dziwnie z tyłu i pochylone. ( może iluzja) Zdjęcie i wrażenia to nie podstawa do wniosków( bez człowieka) ale można pomyśleć, że męczenie się w terenie to efekt spływania masy ciała na nadgarstki, kiedy nogi się męczą a pupa za daleko itp. Gdzie układa się kolano? Do rozmyślań i knucia pozostawiam ewentualne zmiany pozycji siodła, długości mostka. Obserwacje z boku w lustrze, szybie czy cudzą ręką zrobionych zdjęciach, ostatecznie nawet bajk fiting. Zmiany i adaptacje do pozycji fajnie sobie poobserwować na sali spinningowej, jednak w terenie dochodzą niemierzalne wrażenia z jazdy gdy telepie Albo trzeba składać się w ciasnych esach floresach.
  15. Nie ma idealnych opon na wszystkie trasy, ( kiedy w grę wchodzą ambicje sportowe i wyścig gdzieś w nieznanym terenie) ale łatwo wpaść w malkontenctwo i ciągłe szukanie. 😀 Warto pomyśleć o tym gdzie i po czym rower będzie jeździł najwięcej, bo jeśli ma ocierać się o trudniejsze trasy to nawet koła 27,5 z kapciem 2,25 są do rozważenia. Na przykład na wyścig tylko po Puszczy Kampinoskie nie schodziłbym z takiej szerokości, ale już na długie szutroasfalty pod wiatr 2,25 to dużo, o ile nie ma tarki albo kopnego szutru..
  16. Rogi założone w środku ( zależy tylko czy klamki czy klamkomanetki się z nimi nie pogryzą ) są w węższej pozycji jak na chwytach baranka. Lubię, stosowałem. Ale przy okolicznych dobrej jakości asfaltach zamiast inwestować już teraz w spd zalecałbym lemondkę z dwoma niepołączonymi leżakami. ciało przywyknie do pochylonej sylwetki, ( może okazać się potrzebna korekta siodełka, albo nawet zmiana na twardsze, ) Pozycja pochylona pozwoli na realnie wyższe średnie - sprawdzisz na strawie. Buty, spdy itp spokojnie mogą poczekać, teraz szkoda lata. Trzeba jeździć.
  17. O ile nie jest coś bardzo nie tak z tym bicyklem MTB ( zły rozmiar, totalny szrot, , kowadło, cena zakupu 300 zł) to założenie opon typu prawdziwy slik szerokich nawet 2,15 np Maraton Almotion plus lemondka -zrobi z nieco wyższym ciśnieniem bardzo dużo. Ważne alby mieszanka gumy była dobra, i opory toczenia malutkie. Jeśli to stare 26" z tarczami to można złożyć do niej nowe koła 622mm z obręczą i oponą szosową np 28 albo 32 ( zmieści się w ramie). Dużo może zmienić( bardzo) wymiana amortyzatora na sztywny widelec, ( dopasowany wysokością) ...może być stal, karbon, a jeśli opona będzie szeroka ( 2,15) nawet aluminium... To tylko namiastka szosówki, ale gdybym musiał mieć TYLKO jeden rower to byłby HT 29 z dwoma zestawami kół w teren normalne i Almotion na szosę. I to piszę z przebiegiem rocznym głównie na szosowych gumach...
  18. Wszystko zależy od użytkownika, w mieście elektryczne lub zelektryfikowane rowery trafiają w ręce imbecyli, i ich obecność na DDR bez kasku, pedałowania i ogarnięcia co to znaczy jechać za szybko poraża. Cwaniak jeden z drugim zamiast na jezdni upaja się slalomami, czy wymijaniem bez ładu i składu... i nie przy 20 tylko 40 km/h, a czasem szybciej.
  19. Jeśli ktoś ma problem z towarzystwem na "kole" może o tym zwyczajnie poinformować buzią ... cała fanfaronada z urywaniem zajeżdżaniem to właśnie coś na co zawodnik raczej ma za dużo klasy. To nie wyścig, a szybko można wyczuć kto siedzi z tyłu, i czym to grozi. Do sprzeciwu jest paszcza. Jazda na kole w dobrych warunkach to nie tylko zmiany, i trening. To umowne. Czasami "plecy" pomogą wrócić do domu, albo w kryzysie, czy przy wychodzeniu z dołka po przerwie, chorobie. Szepnięcie - "odpuść" albo "chcę jechać samemu", to lepszy sposób, aby odłączyć ogon, który nam nie pasuje.
  20. Miałem kasetę 12-36 i zwykłą Deore XT nie shadow... powinno wystarczyć. Koło 29" 40 męczyło stare przerzutki 9s a wydłużacze haków zwiększają ryzyko zagianania.
  21. Xt z czasów 9s , może trafi się pudełkowy stan albo używana prawie wcale. Różne wózki, krótki długi. Jeśli kaseta mała to Sora czarna z ok 1O lat w tył.
  22. Auta ( pomijając rzadkie albo klasyki) są "łatwe" do naprawy, zniszczenie unikalnej ramy ( a takie się w naszym stalowym światku znajomych zdążają ) to najczęściej koniec historii, bo nie ma na co wymienić... tak straciłem fajną ramę w mieście, kiedy BMW mi ją "wyprostowało " Rynkowa wycena i wypłata ok 1000 zł ( można wyszukać inną fajną, ale nie identyczną). Im więcej czasu spędzamy z rowerem na, za, czy w aucie tym bardziej warto rozważać za i przeciw. Ubezpieczenia też, każdy decyduje za siebie, ale 70 zł na rok na małe rowerowe OC w np pzu, można polecić, to zawsze jest parasol na pecha.
  23. Powiem Wam tak, w korku w tył dostałem strzała, w malutkiej podkarpackiej mieścinie, rower był na dachu. Tiko za mną skasowany cały przód reflektory. Skręcam w lewo na jakieś miejsce postojowe Tiko za mną, ale nie , ono zawraca i rura tyle je widzieli... za kierownicą był jakiś dziadek... był szczęśliwy finał, sprzedawca uliczny świadek tusz tusz obokowy zapisał mi numer sprawcy . Policja itepe. I ciekawostka, ubezpieczenie Tiko w Pzu " w systemie" jakby nie było nie było, a potem się pojawiło.... czary mary ( akcja miała miejsce ponad 10 lat temu) - to był moment w którym ostatecznie wyleczyłem się z wizji bagażników na tył Droga na wakacje z rowerem, rower by znikł wakacje stracone. lekcja druga - natychmiast po strzale zrobić foto rejestracji sprawcy i nawet czasem jego twarz, w sumie można też zrobić niepoznakowo filmik wideo pierwszego kontaktu.... rejestracja plus osoba za kierownicą.
  24. Mocowanie ham tylnego nie lubi się z mechanikiem , lepiej poszukać hydraulika bo się pancerz z rdzą i brudem po deszczu pozatyka, taka jest mokra optyka. Opony szerokie włochatej łydki nie wydepilują, lajkra tyłka nie opina, także nie mówmy o amore zaszczupłej miłości gdy nadmiar toczy się krągłości. Och na takie grubaski trzeba więcej mieć zapału, bochodzą pomału. 😜 Rubensy dobrze jadą przez krzakensy i malinowe chruśniaki, komfort jest niebylejaki , duże jest dobre
  25. A mi udało się trafić chińskie spodenki, Racmmmer XXL dla człowieka z dżinsami w pasie 33. Nie ma tragedii mam drugą nową parę. Lubię i szanuję! ( chociaż po opisach Castelli mam ochotę na coś bardziej kosmicznego)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...