Skocz do zawartości

itr

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 717
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Zawartość dodana przez itr

  1. Nie ma żadnego kultu, co najwyżej krąg wzajemnej adoracji... Jeśli pojawię się na ustawce na euGenice, czy Celestynce, albo ktoś mnie spotka z Krampusią na olbrzymach reakcja zawsze jest taka sama - ciche współczucie, politowanie i leka mżawka pogardy ... Co 10-20 osoba ma jakąś niewielką, stalową nostalgię, i nutę zainteresowania, ale dalej widzi swymi oczami dziwaka lub biedaka ,a nie kultowego rajdera... 🙂 Kultowa to jest beema, albo merol, albo Colnago, Faktor, czy inne Cerwelo... Statystycznie ... Co z tą łękotką, będzie lepiej ? Czy mówią ,że tylko gorzej?
  2. Wyrzucanie uszkodzonych opon sam zawsze polecam, ale w tym przypadku - moich- to są opony NADZWYCZAJNE, nigdy nie trafiłem mimo testowania wszelkich wkładek , durano, krylion czy innych wzmocnionych opon, nawet maratonów cienkich jak palec - na opony tak niezniszczalne , odporne na szkła u nas pod mostami, jazdę szutrem, ziemią i trawą, kolejne sezony opona nie zawodzi... a pęknięcia pojawiają się po tygodniu od założenia nowej opony , wystarczy się przejechać - i przez teraz już chyba z 5 lat nic się z nimi nie dzieje. Kształt ok, zero bąbli czy węża, Ale to doświadczenia z dwiema oponami, i mam dwie na zapas też ze spękniami bo były na kołach. Mogę tylko gdybać czy opona w rozmiarze 30 z innego roku produkcji będzie równie dobra. Stan ścianek jest podobny. Niedawno ktoś pokazał Rubino i ten sam problem.... można wysłać pytanie do producenta, ciekawe czy to co pojawiło się na rynku było np przez niego wycofane tylko ktoś sobie dorobił, sprzedając wadliwe tu i tam.
  3. Wspomniany rower jest z zaciskiem do trenażera, nie wliczam do przebiegu. Po otarciu z piachu trzy-cztery dni w tygodniu kręcił, z przerwą na jakieś tam zakupy czy dojazd do pracy gdy nie ma śniegu Jesień zima czasami warto zdjąć rower z trenażera, ale początek roku 26 był u mnie prawie nie rowerowy, bo pogoda była pod grube opony z kolcami... minione lata jednak wyglądały inaczej... Moje opony są starsze i mają chyba więcej klocków od Twojej wersji, i dobrze tolerują piach na asfalcie.... na trenażerze nie palą się ani nie brudzą jakoś makabrycznie, huku nie ma ponad skalę. Dobre opony szosowe jednak ... lepiej niosą podczas szybkiej letniej jazdy... Zaffio nie są mega kartoflami ale, nie są magicznie szybkie...
  4. Mam cztery opony zwiane zafiiro z czego jedną z tyłu w rowerze do miasta szerokość 28... jest nie do zajechania. Ciśnienia od 6,5 do 2 atmosfer lato zima piach szutry, sakwa po brzegi pełna zakupów spożywczych.... Prawdopodobny przebieg pod 3000 km ale rozłożony w czasie... Druga nabijała km w ostrym na szosie przebieg podobny. też na tyle.... O ile mieszanka jest przyczepna, opona trzyma kształt - i nie zjeżdżasz z górach 70 km/h to jeździć obserwować... Opony Zaffiro - to zależy od serii,miałem dwie wadliwe wąskie na drucie, zniechęciłem się, miałem potem trzecią taką samą i była jak z innej mieszanki i trzymała jak zaczarowana, natomiast moje 28 ki o których piszę pozytwnie kilka lat temu na Allegro za 50 zł były najtańszą budżetową opcją w bonusie z popękanym bokiem... Do kompletu używam wąziutkiego matathona, dobry ale cały ponacinany, pokłuty... ( mam dwa - jeżdżą na przednich kołach) Zafirro nie ma nacięć... mimo, że tylna. Ale nowe opony mogą być przyjemniejsze do jazdy i zalecam założyć za raz, a do Vittorii wrócić na piach jesień brud i zimę
  5. Pewnego gorącego dnia spotkaliśmy w zachodnim ( odludnym ) końcu Puszczy Kampinoskiej charta, pierwszy sektor, który zgubił się na Poland Biku... ( lata temu) młody chłopak, mocny w tabeli, zagrzany generalnie był przytomny, ale nie przytomny... tak wyglądał u niego początek udaru cieplnego, utrata orientacji przestrzennej, splątanie, ale jeszcze w trybie wyścigowym generalnie ciężki do pomocy, zatrzymania egzemplarz, dostał wody i wywieźliśmy go z lasu do najbliższej miejscowości, gdzie siostra z busem "za chwilę" go zbierze... generalnie poprawiło mu się, był już w cywilizacji, przy ruchliwej szosie do Żelazowej Woli, "chwila" się wydłuża, zostawiamy go na przystanku czy innej ławce pod sklepem.. Napity, najedzony, w kontakcie, normalny człowiek... za 5 minut kontakt tel z siostrą, że go tam nie ma. To co uznaliśmy za powrót do formy, jednak było iluzją, i gość zamiast czekać to na jeszcze na dziesięć minut szukania tym busem po okolicach się zawieruszył.... To była dla mnie nauczka. Nasz błąd że chyba łącznie po godzinie asysty zostawiliśmy go na te 5 minut, kiedy miał już załatwiony transport. Zmarły dwie osoby, takie jak my, bo to nie byli niedzielni przypadkowi na zawodach rowerzyści, a tego opisywanego jako "starszy pan" zawodnika o ile to nie zbieżność nazwisk spotykałem z córką na startach chyba dwadzieścia lat temu... Warto pomyśleć o sobie, aby przypadkiem nie znaleźć się na ich miejscu, albo nie dopuścić do tego,aby ktoś z naszych znajomych zsunął się z siodełka , albo został gdzieś za nami tak jak oni... pamiętajcie też, że jak w mojej historii - przegrzanie i odwodnienie może nieźle namieszać w naszej głowie i ciało jeszcze gdzieś jedzie ale bez sensu i wtedy każdy może skończyć tragicznie... A przepisy, zawody, przyczyna zgonu, prokurator, można o tym pogadać, ale może trochę później... za parę dni... tak z sercem na to patrzę, bo dwie osoby odeszły....
  6. Głupio wspierać aliekspres, ale IGPs 300 bez dotyku wyleczył mnie z telefonu, i pozwala śmiało samotnie jechać po wgranych wcześniej śladach innych.... bateria działa długo. A telefon jest schowany i nie traci baterii. Najlepiej wydane 300 zł przez ostatnie 3 lata... jak to się ma do Sigmy nie wiem, i po co w sumie te mapy Cz odpalasz na telefonie... sam czasem improwizuję - włączam strawę( opłaconą) i na hit mapie patrzę co wybierali inni , gdzie da się przedrzeć tam gdzie chcę...
  7. Kask wybrać trzeba dobrze, aby nie pił, bujał, latał na oczy, i przywyknąć, mój uveks jest lekki, dobry nie ma go na głowie, a po zakupie kasku enduro nagle przypomniałem sobie co to znaczy "nowość" plus waga która majta bezwładnością swoją że mało głowy nie urwie. 🙂 także warto kupić po przymiarkach ...każda głowa jest inna
  8. Wbrew logice odcinki dojazdowe 5- 10 km od lat pokonuję bez kasku, ale kiedyś raz jeden bez kasku nagle jazda wydłużyła się do 20 kilku w taki słoneczny dzień jak ostatnie i nagle rzeczywiście coś jakby udar słoneczny nastąpił i to nie z samego gorąca ( bo głowa owiewana) tylko z bezpośredniego nasłonecznienia krótko ogolonego łba, Pamiętam swoje zdziwienie. Noszenie kasku coś zmienia, i moja odporność na ukrop jest bardzo dobra mimo wiader potu i białej soli wszędzie.
  9. Wd 40, nafta, środek na zapieczone śruby wurth, dać trochę czasu, wygrzewanie palnikiem... rama doskonała - do zdobywania umiejętności, każdego dnia trochę do przodu Siła do odkręcania zapieczonych misek czasami wymaga potężnego imadła stołowego i kręci się całą ramą, albo roweru na napompowanych kołach i dużej gaz rury na kluczu. ( przedłużki)
  10. I w Jaguarze i w Wichrze i Romecie Super i nawet co rzadkie w Pasacie 2 miałem klasyczne angielskie suporty. Tylko, że to inny rower. Może tylko ktoś zamontował kilka polskich części z domowych zapasów. Suport należy dobrać do korby. ( długość i rodzaj osi, oraz do ramy ( włoski, francuski, angielski) Na fotografii : kierunek odkręcania kontra i miska - najprawd. jest klasyczny, a druga niewidoczna strona - odwrotnie, przeciwny do wskazówek. Największe prawdopodobieństwo... Nie mam klucza do takiej miski, ale zawsze udawało się improwizować. Jeśli stoi - to pewnie u mechanika rowerowego z tradycjami będzie właściwy . Można przyłożyć klucz do mocowania tarcz z diaksy, a nóż, widelec akurat pasuje i miska drgnie. Hakowy klucz z zestawu od składaka Wigry wystarczy, trzeba tylko wybrać ( bo są dwa, jeden był do mniejszych nakrętek)
  11. Znalazłem taki który siedzi i na czubku i na obwodzie, mam głowę XL ale z jajko z czubkiem czyli tym czego chyba Tobie brakuje, i dlatego częściej duży kask nie wchodzi dość głęboko i buja się na czubku jajka... Osoby bardzo się pocące nie zawsze doceniają czapeczki i bandanki, bo akumulują jeszcze więcej potu i zamieniają jazdę w koszmar, a pot po prostu musi odpływać na bieżąco na około oka. Sytuację zaciekania np pogarsza skrócenie długich starczych brwi, które jeśli są dość długie dobrze przesyłają pot na bok, a ścięte wpuszczają krople centralnie w okulary...
  12. W kasku Uvex ( mniej pięknym niż powyżej) najważniejsze dla mnie - taśma czołowa czyli jest frote na całym obwodzie przylgi czoła, które daje względną kontrolę nad kranem dostawczym potu. Kupiony na wyprawie kask zastępczy (po kradzieży) z daleka jak klon Uvexa, może jakiś Met, ale z inną całkiem wkładką ( wygodną) miał wyżłobiony w niej pusty kanalik nieprzylegania na wysokości nosa, działał jak wiadro na sznurek w prysznicach obok sauny, czyli natychmiastowa słona powódź błyskawiczna w oczach rytmicznie co jakiś czas... warto patrzeć również pod tym kątem...
  13. Zafirro zwijane bez pro mają tak seryjnie prawie zaraz po założeniu i w takim stanie dokręcam parę dobrych tysięcy całorocznie, super trwałe odporne na szkiełka , trzymają kształt.
  14. Kupno nowego roweru z wolnobiegiem dziś to proszenie się o kłopoty, o ile taki rower ma planowany przebieg roczny większy niż 100 km. (Bo do podjechania do spożywczego gdzieś w wakacje na działce, albo trzy wycieczki z dziećmi nad jezioro pewnie wystarczy, wiadomo)
  15. Czy te hamulce kolorowe są dobre? U mnie jeszcze w pudełku.4 ki z klamkami, a 2 same zaciski... Jest moc?
  16. Link algro przykładowy do zestawu przyłączeniowego 9120 tego mi brakuje, bez sensu że nie ma w zestawie, ani nie wie się że go nie ma, bo od razu bym zamówił.
  17. Dzięki , dziękuję za link, WR81 👍 Grx 2x10 układa się w całość, ale jednej rzeczy nienogarniam, w lewej klamce nie ma kabla hydrauliki tylko zaślepka , wczoraj kupione 600 pudełkowe, czy to czasem jest czy czasem nie ma ? Nie miałem klamkomanetek shimano z hydrauliką dotąd. Drugie pytanie co to ta mini blaszka w woreczku ? A trzecie - może komuś zaciski takie jak te będą potrzebne, flat uajt czy ikapuczino. To GRX 400 , będą na sprzedaż bo ramy nowoczesnej nie mam i klamki połączę z zaciskami mtb . W razie co afiszuję...
  18. Potocznie opisując sztywność kół mamy na myśli wartości mierzalne w laboratorium a w praktyce subiektywne wrażenia z jazdy, a nie uginanie się ścianek pod palcem... sam wspomniałem nacisk na obręcz radialnie , przed zapleceniem , ale mało kto to traktuje jako parametr, ot po prostu cecha.... złe i rozłażące się koła to nie to samo co koła które są całkiem udane, lecz dobrze tłumią pewien rodzaj wibracji...
  19. Za wąski but - w moim przypadku. Nie ma obtarcia, ale jest kompresja.
  20. Pełna piwnica obręczy i kół szosowych, trekingowych, mtb i lata latania eksperymentowania z aluminiowymi, wtedy dostępnymi obręczami, szprychami pozwalają mieć pewne prognozy i ciekawość karbonowego odpowiednika. Goła obręcz aluminiowa poniżej pewnej wagi, albo o niskim profilu pięknie ugina się podczas obciążenia, czasami to objaw koła z "plasteliny", ktôre się rozłazi, a czasami obietnica na dobre przełajowe koło. Moje stożki z węgla są sztywne jak kamień, pomijając to palcowe delikatne uginanie ścianek z boku. Jestem daleki od oceniania czy popierania Ultraromansa, ale po prostu u niego w rowerach spotkałem wciąż dostępne w Stanach aluminiowe szerokie obręcze ( kiedy rynek zdominowały koła z węgla) Stożki z węgla są doskonałym fundamentem szosowego kolarstwa, ale w kwestii niedzielnych amatorów łagodnego grawelingu w krzaki to taki element tożsamości estetycznej ( stadnej) . Jest moda na te koła i bardzo kwadratowe ramy o profilach jak statki kosmiczne z gwiezdnych wojen, przypominają mi się czasy, kiedy amator kolarz zakładał pełne reklam koszulki jak z zawodowego peletonu, uśmiecham się , a nie szydzę , pasja i nowy sprzęt - świat pełen możliwości jest wspaniały.
  21. Niska sztywność promieniowa daje komfort, ale też w tych lekkich typach może być przyczyną destrukcji, a stożki są udaroodporne . ponieważ zajmuję się życiem a nie testowaniem wszystkich kół na świecie , od lat czai się we mnie to pytanie jak pojadą w terenie koła jakie wskazałem, bo np praca stali i węgla w widelcu ma zupełnie inną charakterystykę, no a koła to bez pojechania ciężko mniemać w Mtb było zawsze mięso opon a w grawelu? Hmm pewnie za dwa trzy lata ( kiedy wysyci się rynek kół aero)wystrzeli po wysokich stożkach oferta "plaskaczy" podobna bo mojego pomysłu, która jest "nowością" i nową jakością 😜 zobaczycie
  22. W szosach w czasie aluminium 30 mm stożek walił w ręce, a prostokątna szytkowa obręcz tłumiła przy ciśnieniach 8-9 atm. Pisząc o niskim karbonie mam namyśli takie Lekkie albo nawet 18 mm na wysokość obręcze
  23. No o tym piszę, to tak jak z zarostem, przez wiele lat faceci w większości się gololi, a kilka lat temu nagle zaczęli latać z wylizanymi brodami bo nagle to się zaczęło podobać, i z każdej reklamy czy You tuba czy innego celebryty owłosienie brodowe epatowało. Tak samo jest teraz z grawelami i wdrukowaniem potrzeb, natomiast koła są do jazdy, a stożek nie jest warunkiem spełniania się na rowerze, nie trzeba kupować, ale można Powtarzanie na forum, że coś jest piękne napędza potrzeby 😜 O sztywności - piszę o przekroju , profilu stożek usztywnia, a obręcz niska (wręcz jak taśma) może pracować.... mam dużo wspomnień z aluminium, a karbonowych płaskich nawet przez chwilę nie mialem pod sobą, przestałem się ścigać gdy wchodziły do gry.
  24. Ulegacie modzie, i indoktrynacji z mediów, stożek w grawelu jest estetyczna porażką, karykaturą - koncepcji futurystycznegi roweru przyszłości z lat 80/90, (która niestety faktycznie pomaga w ściganiu) . Najpiękniejsze koła to prawie sama guma na obwodzie.... Ultraromans składa rowery na szerokiej niskiej feldze i to z powierzchnią dla klocków. Czyli jeszcze coś ładnego i szerokiego jest na rynku . Choć w Stanach. No i takie pytanie jak obręcz z wysokim stożkiem może być sztywna i elastyczna zarazem? To sprzeczność. Obręcz z karbonu, ale maksymalnie niska, cały czas chodzi mi po głowie, może ktoś na forum coś takiego ma w grawelu ? Tak aby poczuć maksymalnie jak to będzie pracować z dość wąskimi oponami... Pojeździłem trochę na starych maratonowych kołach w grawelu, po 370'g obręczy crest, lekko, choć współcześnie to za wąsko, teraz już bez ambicji sportowych spokojnie doceniam aluminiowe koła ok 1700 g po 28 szprych szersze od Crestów, z oponą 40... i podczas jazdy pełnej entuzjazmu, a nie rywalizacji nie mam powodu do żadnych zmian. Gdybym miał grawela pod opony 2,1 szukałbym szerokich, jeszcze szerszych obręczy, gdybym się ścigał w trudniejszym terenie, leciutkich, ( nie tylko zmiany tempa, ale też podrywanie roweru w powietrze) gdybym jeździł dużo i solo po asfalcie np 5-8 tyś na sezon ( jak szosówką) brałbym te brzydkie moim zdaniem stożki. No trudno/ Ale jeśli rower to tylko taka tam zajawka turystyczno- przestrzenna... nie ma sensu szukać nowych kół na siłę marząc o 1km większej średniej. Tak jak już pisałem gdzieś lepiej 2000 wydać na wyjazd do Włoch niż nowe koła 🙂
  25. Z ciernymi manetkami i rozstawem ramy 130 od razu możesz założyć napęd 9 albo 10 s jeśli bębenek nie jest 7 kowy. W górach najbardziej poczujesz brak 11 i 12 bo na fałszywych prostych przyjemnie jechać twardo... Retro szosa i nawyk niskiej kadencji - warto przełamać, ciasne i malutkie zębowo kasety i unikanie przekosów trochę zatwardzało obrót.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...