Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8 255
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez zekker

  1. To o co te jęki o ceny? Trzeba było kupić tańszy i by zostało na rower. Kupiłeś drogą zabawkę i narzekasz, że na druga nie starczyło
  2. To se załóż tajne konto i tam odkładaj A pociągów, samolotów, samochodów nie ma? Jak jadę na urlop na południe Polski, to nie jadę rowerem tych 600km, tylko ładuję się w pociąg.
  3. Używany rower też kupisz taniej. Rowerem na wyprawę tez można pojechać. Rynek europejski jest otwarty, nie ma problemu żeby kupić gdzieś indziej niż w Polsce. Kolega kupił tak w zeszłym roku na jakiejś wyprzedaży całkiem fajny. Każde hobby jest drogie, a rowery wcale nie są najdroższe. Inna sprawa, że na tańszym rowerze też można mieć zabawę. Grunt, żeby był sprawny i wygodny, reszta to trening, w tym techniczny jak ciągnie w trudniejszy teren. Jeżeli kierujesz się jedynie wyglądem, ewentualnie marketingiem, to faktycznie będzie trudno dobrać.
  4. Bo cicha woda brzegi rwie: W mieście, ale jeżdżę na skróty przez park i łąkę. Jest krócej, może nie szybciej, ale na pewno przyjemniej niż wzdłuż ulic.
  5. Regulacja powinna być dosyć prosta, bo z tego co widzę są śruby ustawiające pozycję koła, więc można na spokojnie dobrać napięcie łańcucha. Trudność, to zrobić to równa po obu stronach, żeby koło było ustawione równolegle do ramy.
  6. W jedną stronę 30km, w drugą 30km, to jak chce się zrobić wypad na jeden dzień robi się już sporo dojazdówki. Jak to nie ma być już ten weekend, to warto podejść do obsługi i zagadać jak jest z obłożeniem pociągu, czy będą problemy z przewiezieniem roweru. No i to nie jest jedyne połączenie, są też jakieś TLK, regionalne.
  7. Po pierwsze, zdecydowanie podnieś kąt kamerki jak jedziesz na rowerze. Jest skierowana zbyt nisko, słabo widać gdzie jedziesz (niektóre ujęcia, to w ogóle sama kierownica i droga). Odnośnie gorszych warunków, to daj przykład jak to wygląda. No i opisz na czym ta sieczka polega, czy wszystko się rozmazuje, czy jest tak mocny szum? Prawdopodobnie da radę poprawić innymi ustawieniami (ograniczenia iso, jak się da dolnym progiem czasu naświetlania). Ja mam 8 i 12. Z tego co kojarzę, to na 9 sporo pomyj się wylało. 8 miała jedynie problemy z wieszaniem się podczas ładowania. Zamiennik Newell mam wrażenie, że faktycznie dziwnie się zachowuje (chyba to opisywałem w sąsiednim temacie o kamerkach). 12 owszem potrafi rzucić komunikatem, że bateria nieoryginalna. Reset, ostatecznie hard reset (wyjęcie baterii lub 20s przytrzymany power) pomaga. Losowych wyłączeń nie miałem. Problemy z pełnym naładowaniem w 12 być może. Musiałbym się dokładniej przyjrzeć, bo nawet jak występuje to rzadko. Może jestem lekko uodporniony na takie drobne niedogodności, bo pierwsza SjCAM 8 pro miała większe jaja. Po prostu potrafiła przerwać nagrywanie, twierdząc, że karta pamięci jest za słaba.
  8. Bo przynajmniej reumatyzmu mieć nie będę: Po ostatnim deszczu jeszcze bardziej się położyły, aż mi się bąble na rękach zrobiły Czas zmienić ścieżkę do roboty.
  9. Ostatnio korbę srama to w sklepie w 3 osoby odkręcaliśmy. Ja trzymałem, jeden stanął na pedale, a drugi na kluczu z przedłużką. W końcu poszło... A teksty "coś się ruszyło", to mi przypominają jak odkręcałem sztywną oś tylnego koła. Myślałem, że się zapiekło, ale jak wziąłem dłuższy klucz to zaczynało ruszać. Co było nie tak zorientowałem się przy kolejnym pociągnięciu jak oś strzeliła - zamiast odkręcać, to dokręcałem 😂 Teraz już pamiętam od której strony się za robotę zabierać...
  10. Skuteczność takiego pokrzykiwania jest mizerna. Nie wiem czy takie odblaski się sprawdzą, bo dobrze ustawiona lampa jest blisko granicy kiedy zacznie już oślepiać. Poza tym odcięcie nie jest na tyle ostre, żeby rozproszone światło nie obejmowało takiego odblasku. Jest jeszcze kwestia wysokości montażu lampek. Mogą być tuż nad kołem, a mogą na kierownicy, to też zmienia kąty i widoczność odblasków (np. nad kołem prawie nie podświetla znaków poziomych, na kierownicy robi to znacznie lepiej, bo jest bardziej w linii oko - farba). Najlepsze byłyby lusterka. Jak dostanie własnym światłem, to może coś w głowie zakiełkuje
  11. Jeżeli dobrze widzę, to Trid ma poziome haki, wystarczy wyregulować przesunięcie koła, żeby odpowiednio napiąć łańcuch. Jak braknie miejsca, to łańcuch za długi. Druga kwestia, to trzeba koło dobrze ustawić, żeby zębatka nie była skosem, bo wtedy będzie spadać przy pedałowaniu.
  12. Bo tędy też nie przejadę: Dla osób z Trójmiasta, praktycznie cały obszar w okolicach Gołębiewa (https://mapa-turystyczna.pl/#54.44648/18.49898/17) w stronę Wielkiego Kacka jest nieprzejezdny. Asfalt w stronę Wielkiej gwiazdy też zawalony (patrz obecne zdjęcie). Nie wiem jak szybko będą porządkować, ale przypuszczam, że zajmie to ładnych kilka tygodni jak nie miesięcy.
  13. Dobrze jakbyś napisał z jakimi modelami masz takie doświadczenia, bo mimo wszystko są znaczące różnice w stabilności. GP8 niestety miała tendencję do wieszania się podczas ładowania, ale w trakcie nagrywania nie zawiodła nie. GP12 podczas ładowania dużo rzadziej ma problemy, ale z kolei potrafi się włączyć sygnalizując brak baterii lub karty (twardy reset zazwyczaj pomaga). Kilka razy udało mi się ja przegrzać.
  14. Bo skutki burzy: Tu była droga przez dosyć gęsty i ciemny las...
  15. Po mieście jak staniesz na światłach w upale, to niewiele poradzisz. Wątpię, żeby bez gąbki było lepiej, obudowa i tak jest czarna, więc słońce nagrzeje. A gąbka standardowo ma łagodzić wiatr, plus jakaś dodatkowa ochrona w razie upadku. Jak już coś kombinować, to jakiś radiator
  16. Odcięcie nie gwarantuje braku oślepiania, jak ktoś nie przysiądzie chwili, żeby ustawić. Nawet jak się dobrze ustawi poziom odcięcia, to niektóre są na tyle mocne i mają na tyle duże rozproszenie, że niestety nadal są uciążliwe. W dzień niektóre lampki mają tryb dzienny, to co do zasady ma "walić" po oczach (jak wszystkie do jazdy dziennej, te samochodowe też).
  17. Pod sakwy, to może coś turystycznego typu Schwalbe Marathon, Marathon Mondial, Marathon Plus? Nie są to opony o wybitnych osiągach oporów, ale powinny sporo km wytrzymać. Moje Mondiale Evo mają już przekroczone 17k, ale nie były jeżdżone z obciążeniem. Najpierw głównie miasto, obecnie wypady za miasto po drogach i bezdrożach.
  18. Jedna osoba ma z tym problem. W drugą całe stado, w tym z wieśniackimi stwierdzeniami, że rower z błotnikami wieśniacko wygląda. I niestety tak zawsze było w tematach o błotnikach: a po co ci, źle wygląda itd. Ja się już dawno wyleczyłem, co inni myślą o moich rowerach, one są dla mnie, nie dla pochwał wyglądu. Słabe jest ustawianie swojego roweru pod publikę, zamiast pod własną wygodę, a to w kwestii błotników się najczęściej przewija (w kwestii nóżek/stopek podobnie). Nie chroni. Nie ważne jak się będziesz bronił, to ruda zimą i tak wygra. Nie poleci ci tak na nogi, plecy, twarz, ale na napęd niestety tak. Nawet jak nie prosto spod koła, to skapnie z błotnika.
  19. Aż czasami człowiek tęskni do tych barbarzyńskich czasów, gdzie się ładowało rowerów ile pociąg z gumy wytrzymał Miałem okazję przejechać się pomorskim Impulsem (31WEbb), obecnie jeżdżącym na trasie SKM Trójmiasto. Bez szału i bez wpadek. Opona 2,4" weszła w zasadzie bez problemu, może nawet 2,6" by dała radę. Na długość rowery już zachodziły na siebie. W samym stojaku rower mało stabilny, trzeba skorzystać z pasa. Potem dosiadły się osoby między innymi z gravelami. Był problem, żeby postawić obok mojego, kierownice haczyły o siebie. Żeby wyciągnąć rowery przy oknach, to te od korytarza też trzeba. Brakowało mi miejsca siedzącego przy rowerze. Tu gdzie siedzieliśmy, to były miejsca dla osób ograniczonych ruchowo, poza tym jak więcej ludzi wsiądzie, to traci się kontakt z rowerem. Z drugiej strony brak składanych siedzeń jest na plus, ludzie bez rowerów tak chętnie nie zajmują tej przestrzeni.
  20. 1. Że robisz sobie jaja. 2. Że zaśmiecenie większą ilością znaków. 3. Że nie każda gmina/miasto ma budżet obywatelski. Jak już chcesz coś robić, to kampania edukacyjna + kilka punktów serwisowych przy głównych trasach, gdzie wytłumaczą w czym rzecz i ustawią lampki jak trzeba. Minus taki, że jak ktoś ma latarkę lub inną podobną lampkę, to ustawić się nie da. Inna sprawa, że kwestia oślepiania nie dotyczy tylko rowerzystów, kierowcy w większości też mają źle ustawione światła.
  21. Rozwiniesz myśl, czy tylko taka bez sensu wrzutka?
  22. Większość jeździ bez, bo się nasłuchała pitolenia, że błotniki źle wyglądają, są ciężkie, wkręcają się w koła Jakbyś nie zauważył, to większość jednak daje sensowne argumenty za i przeciw: + mniej syfu leci na rower i człowieka - przy jeździe w terenie mogą nie wytrzymać, zapchać się błotem Czego usilnie nie chcą powiedzieć przeciwnicy błotników, że lubią jak im syf z drogi leci na twarz. Nie czarujmy się, w zasadzie nikt nie lubi się ochlapywać. To tylko urojony wstyd, że błotniki źle wyglądają
  23. Dla dodatkowej ochrony w razie upadku. Dla dodatkowej ochrony w razie deszczu (mam klapkę z otworem na usb, bez uszczelnień, żeby w pracy łatwiej podładować, mam druga niby uszczelnianą ale nie jest idealna). Dla dodatkowej ochrony zimą, przed rozpyloną solą i innym syfem. W GP8 nie było problemu nawet latem. 12 grzeje się mocniej, na tyle że nawet bez tej obudowy (ale z gąbkową osłoną na wiatr) zdarzyło się jej przegrzać (temp. w mieście >30° i słońce).
  24. Trzeba trochę pokombinować, np. ja na tym pasku i na szelkach kamerkę montuję do góry nogami, bo to daje mi możliwość ustawienia odpowiedniego kąta. Chyba Hama, ale głowy nie dam. Nie wiem też czy jeszcze gdziekolwiek dostępny. Bo pozwalasz na zbytnie wydłużenie czasu naświetlania Ja mam wgrane GoPro Labs, gdzie można ustawić maksymalny czas naświetlania (kąt migawki). Nagrywam w 60 kl/s i jeżeli dobrze pamiętam, to mam ustawione na 90°, co odpowiada 1/4 czasu klatki filmu (w tym przypadku 1/240s). Zdecydowanie poprawia stabilność jak się robi ciemno, ale szybciej podbija iso (więcej szumu), a potem obraz jest ciemniejszy jak już bardziej podbić się nie da. Jeżeli dobrze pamiętam, to iso mam ograniczone do 3200. Na ciemnej łące widać plamę od lampki, na mieście lepiej ale odczytanie tablicy rejestracyjnej to trochę przypadek czy się akurat trafi kilka dobrych klatek.
  25. Powiem tak, nie przewidzisz na co trafisz. Możesz sobie w te prognozy i radary patrzeć, a i tak nie wypatrzysz gdzie będzie błoto, a gdzie nie. Miałem niedawno taką wycieczkę, wysiadam z pociągu, wyjeżdżam z miejscowości na polną drogę, a tam kałuże, generalnie mokro. Kilka km dalej i sucho. Potem kawałek dalej przeszedł deszcz, ale może 3km dalej zupełnie sucho. Podobnie rok temu na urlopie. Teoretycznie można było się spodziewać, że może być mokro ale nic nie zapowiadało, że miejscami będą jechał po w zasadzie potoku, czy podtopionej łące (były takie kawałki, że sucho, a nagle jedziesz w wodzie). Z gnojówką to autentyk z tego miejsca: https://www.google.pl/maps/@54.3990396,18.3293856,384m/data=!3m1!1e3?entry=ttu nie było jak ominąć, poza tym zanim się zorientowaliśmy, że to nie po prostu woda, to było już za późno. Serio są momenty, że nie ma jak ominąć, nie zawsze się jeździ po swoich okolicznych lasach gdzie pełno ścieżek do wyboru, czy po mieście, gdzie można objechać ulicą obok. W nieznanym terenie, nie wiesz jak dany fragment objechać, a w górach to już serio nie ma w zasadzie wyboru, chyba że masz siły na dodatkowe kilometry i setki metrów przewyższeń. Inne śmieci na drogach też się zdarzają i nie zawsze w porę wypatrzysz, żeby ominąć. Jak się jedzie po wyższej trawie, to nawet nie ma szans wypatrzeć. Jeżeli nie przeszkadza ci lecący syf na ciebie - spoko, twój wybór. Byle nie robić z tego jakieś filozofii, że po co te błotniki, skoro wszystko da się zaplanować, ominąć itd. Mnie życie nauczyło, że się nie da, a syfu na plecaku, czy twarzy to jednak nie chcę mieć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...