Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8 161
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    89

Zawartość dodana przez zekker

  1. Za słabo dokręcasz A bardziej serio, to jakiś "klej" do gwintów, podkładka z ząbkami? Tak przy okazji spytam, bo do niedawna mam A11. Czy to normalne że ta piasta ma spory opór przy kręceniu kołem do tyłu, cofaniu?
  2. Nie darmo home jest tańszy Nie, nie bawiłem się. Brak odmontowania przeważnie skutkuje tylko brakiem ostatnio wrzuconych rzeczy, rzadziej padnięciem systemu plików. To są łagodne awarie i przeważnie da się coś z tym zrobić. Ale miałem już kilka przypadków, że wyjęcie bez odmontowania pod linuksem rozwalało skuteczniej, trzeba było wgrywać na nowo firmware. Tak czy inaczej na myśli miałem przede wszystkim przypadki, gdzie ni z tego ni owego pen po prostu przestaje działać, mimo poprawnej obsługi. Kilka prywatnych tak mi poleciało, trochę służbowych też już zdałem do utylizacji. HDD dużo rzadziej siada bez ostrzeżenia, bez jakichkolwiek wcześniejszych problemów, posada też wewnętrzną diagnostykę. SDD niestety potrafią ale jak na razie to spotkałem się z pojedynczymi przypadkami. Co do stosowania byle taniej, to inna historia, choć sama cena tutaj nie jest decydująca. W tej wypowiedzi nie miałem już na myśli penów, tylko ogólne podejście ludzi do bezpieczeństwa danych.
  3. Dwie rzeczy mnie zastanawiają: - dlaczego górne haki tak wąsko rozstawione - im szerzej tym stabilniej powinno być - dlaczego dolny skierowany w górę - przecież sakwę wkłada się od góry, więc tak skierowane haki będą łapać pręt tylko końcówką, więc ryzyko wypadnięcia większe Mam Ortlieb City o pojemności nie wiem jakiej (dostałem jako torba konferencyjna - najlepsza jaką można dostać 💪) i Basil niewiadomy model (kupiona w 2013). Pierwsza prawie idealna, gdyby nie zapięcie bez regulacji. Jakby zatrzaski były na regulowanym pasku, to by było łatwiej się upchnąć, a tak traci się pojemność na mocniejsze zrolowanie, żeby zatrzaski sięgnęły. Druga ma większa pojemność i zatrzaski na regulowanych paskach. Ale sposób mocowana do bagażnika zawalili po całości: - brak jakiegokolwiek mocowania na dole (wspomagam się dokupionym paskiem i jakoś troczę do bagażnika, mało wygodne ale działa) - zwykłe haki na górze - blokada na kluczyk, która nie zawsze trzyma Szczęście w nieszczęściu jeden hak urwał się w 22, a "belka" mocująca idealnie przyjęła haki Ortlieb-a: Tak czy inaczej zastanawiam się nad czymś pojemniejszym i ciut wygodniejszym (zatrzaski z regulowanymi paskami), bo w tym roku chyba nie będę miał możliwości puszczenia części rzeczy samochodem. Bagażnik Thule Tour Rack XT Jeżeli rama nie ma punktów mocowania, to dosyć dobry wybór ale koniecznie od razu z bocznymi ramkami, bo inaczej sakwy nie są stabilne i potrafią wpadać w koło/kasetę. Ramki nie są idealne i tak stabilne jak standardowy bagażnik, ale zdecydowanie poprawiają sytuację. Wpadkę zaliczyli w sposobie mocowania do bagażnika, niby jest opcja szybkiego odczepienia i podniesienia ale ja się boję że coś połamię i koniec końców odkręcam.
  4. Bo dobrze, że nie było wody i dało się przejść (szlak na mapie oczywiście górą, przez płot...): Edit: mam wrażenie że już 3 raz dodaję i nie wchodzi na forum
  5. Od tego przede wszystkim jest trening. Tak jak pisałem wcześniej, masz 2 limity: - siły mięśni - wydolności serca i płuc Jeżeli masz zapas w drugim, to zatrzaski mogą pomóc, bo będziesz w stanie przyłożyć większą siłę w pedały, zaangażować w pracę więcej mięśni. Jeżeli nie masz, to nic nie dadzą. Po prostu tu nie ma żadnej magii, która po zmianie pedałów doda ci sił. Potrzeba też trochę czasu, żeby się przyzwyczaić (na początku spada pewność siebie, jest jakaś obawa czy się da radę wypiąć), żeby się przestawić na inną technikę pedałowania. Wiele osób pisze, że po przesiadce dostała turbo i faktycznie taki efekt można osiągnąć, ale to są przyspieszenia, prędkości chwilowe, a nie średnia z całej trasy. Długoterminowo powinna wzrosnąć, bo zatrzaski są efektywniejszym sposobem pedałowania, poza tym dochodzi efekt wytrenowania. Już to chyba tobie kiedyś pisałem - jakim cudem w takim razie przy wysokiej kadencji jestem w stanie wyrwać buty z pedałów, a przy niskiej nie? Twoje teoretyzowanie i wstawki YT są już męczące.
  6. Mimo wszystko jest różne ryzyko tego wysypania. Peny z tego towarzystwa mają najwyższy. Są wygodne, poręczne ale nie należy ich traktować jako pewny nośnik danych. Podobnie karty pamięci nie są dobrymi nośnikami do backupu, tym bardziej archiwizacji. Tylko ciągle mało takich osób i coraz są tematy na forach komputerowych typu jak odzyskać dane, bo się skasowały, albo jaki dobry dysk kupić, żeby się nie popsuł i pliki nie poszły się gonić. Idąc w stronę danych niejawnych, to zwykły blaszak nie wystarczy. Masz do tego odpowiednio przygotowane pomieszczenia i procedury przetwarzania danych niejawnych. Na poziomie sprzętu możesz poczytać o TEMPEST, gdzie dba się nie tylko o izolację sieci ale także zasilania (tak, przez gniazdko dane mogą cieknąć), wizji, akustyki. Odnośnie zabezpieczeń systemu, to przede wszystkim blokada nośników zewnętrznych, żeby bez autoryzacji, bez zachowania procedur nie dało się danych wynieść. W domowych warunkach faktycznie wystarczy zwykły komputer odizolowany od sieci, choć i to jest przesadą. Większym zmartwieniem są uszkodzenia nośników, błędy użytkownika, generalnie utrata danych, a nie ich wypłynięcie w świat. Tutaj kłania się zasada 321. Powinno się dać. W pracy tak mam, że jak wkładam zaszyfrowanego pena, to system nie pyta o hasło, muszę próbować wejść na niego, żeby odblokować. W przypadku partycji, dysków, to chyba podczas szyfrowania pojawiało się pytanie (dawno to robiłem, nie pamiętam) czy system ma zapamiętać hasło/klucz w danych użytkownika. Czy da się to później zmienić nie wiem. Podobnie nie wiem czy da radę zablokować dostęp bez odłączania nośnika. Tutaj coś piszą o automatycznym odblokowywaniu: https://www.tenforums.com/tutorials/37662-turn-off-auto-unlock-bitlocker-drive-windows-10-a.html
  7. Co ma opona do szprychy? Przy jednej walniętej można spokojnie dalej jechać, grunt to skorygować ewentualnie naciąg, żeby nic nie ocierało i złapać pękniętą trytytką, żeby luźno nie latała.
  8. Nie powiem kiedy miałem pierwsze przypadkowe wypięcie, czy to było w początkach jazdy na 56, czy już przy mocno zużytych. Zdarza się i warto mieć wkalkulowane ryzyko jak ktoś lubi ostre sprinty lub próbuje skakać ciągnąc za pedały. Wiesz, wczoraj dla testów też sobie próbowałem wyciągnąć prosto w górę i tak nie bardzo szło, nawet na tych mocno zjechanych (nie licząc tego bardziej zużytego, gdzie idzie wyciągnąć w jednej pozycji bez żadnej siły). Problem w tym, że to kontrolowane działanie, przy sprincie nigdy tak równo się stopy nie ustawi, może się skręcić i noga z pedału wyleci. Może jak ktoś super wytrenowany, to ma bardziej powtarzalne ruchy i lepiej ustawione bloki, amator będzie szarpał nogę jak kucharka ubijaczkę do jajek Ja się 56 trzymam, bo miałem problem przestawić się z nosków. Możliwość "krzywego" wypięcia się sporo mi pomogła. Mam jednak złe nawyki i nie wiem czy dałbym radę zmienić na standardowe bloki. A łatwość wypięcia w sytuacjach podbramkowych też sobie cenię.
  9. A potem przychodzi ten dzień, że wkładasz pena i nic się nie dzieje 😨 Bez kopii zapasowych nie polecam, peny to zbyt niepewne nośniki, żeby się na nich opierać.
  10. Wywal tą nakładkę della i zobacz co się będzie działo.
  11. Powiedz to moim kolanom obitym nie raz o kierownicę Jeżeli blok i pedał nowy, jeżeli są ustawione zupełnie równo, to faktycznie jest trudno wypiąć się w górę. Jednak przy sprincie, ostrym szarpnięciu, stopa nigdy nie układa się idealnie, a im bardziej się skręci, tym ryzyko wypięcia większe. W miarę ze zużyciem bloków i pedałów, ryzyko rośnie. Gdyby wielokierunkowe nie dawały łatwiejszego wypięcia, to by nie miały sensu, a jednak dają i ceną jest zwiększone ryzyko przypadkowego wypięcia. Masz też wyrabianie złych nawyków krzywego wypinania się. Lepiej od razu uczyć się na zwykłych blokach i wyrabiać właściwe odruchy. Dopiero jak nie idzie się nauczyć, to bym próbował z 56. W większości przypadków nie. Chwilowo możesz przyłożyć większą siłę na pedały, ale to krótki zryw. Potem wchodzą ograniczenia wydolności krążeniowo oddechowej, to jest limit mocy. Dodatkowo trochę czasu wymaga wyrobienie mięśni, które są w stanie dobrze pociągnąć za pedał.
  12. Co to znaczy "bardziej dopasowany"? Jeżeli kaseta zaczyna się sama kręcić z kołem, to najpewniej jest opór na łożyskach bębenka. Stara kaseta, zużyte zębatki, to nowy łańcuch może się po niej ślizgać.
  13. Też mam stalową NW, miałem zwykła jednorzędową. W obu przypadkach po 10k było widać zużycie. Bez przesady z tym 4x, łańcuch by się nie zmieścił W jednorzędowych przede wszystkim zęby są dłuższe, więc nawet jak się wycierają, to nadal trzymają łańcuch.
  14. Po wyglądzie w życiu nie dałbym jej 25k.
  15. Pisałeś o instrukcji użytkowania/użytkownika, a tam jest tylko to co cytowałem. Teraz cytujesz jakieś zapisy skąd? Przydałoby się źródło. Tutaj nie ma takich warunków: https://bike.shimano.com/en-EU/information/warranty.html
  16. @tobo https://bike.shimano.com/en-EU/product/component/slx-m7100/BR-M7100.html User manual 1, tylko taka notatka: Gdzie ten zapis o wyłącznym używaniu z klockami shimano? Dają tylko rekomendację, bo dziwne żeby polecali nie swoje produkty. No chyba że uważasz, że wymiana elementów zużywających się to ingerencja w konstrukcję hamulca. Dodatkowo, uważasz, że SwisStop, Kool-Stop, Galfer i jeszcze kilka innych często polecanych marek, robią klientów w balona, powodując utratę gwarancji? Shimano nijak by nie reagowało na masę dostępnych zamienników? Serio, nie rób se jaj.
  17. Aż mi się przypomniało z tym wyrostkiem: https://www.youtube.com/watch?v=Rbx-PgCBTeQ Ostrzegam, że trochę sztucznej krwi sika.
  18. Ciężko w to uwierzyć. Tak samo z tymi 30k na zębatce bez śladu zużycia. Zarzuć jakimiś zdjęciami. Masz ekstremalnie lekką nogę i jeździsz w sterylnych warunkach lub ten przymiar jednak nie aż tak dobry. Moje doświadczenia są takie, że sramowski NX po 5k wyraźnie się nie mieścił na korbie i największych zębatkach z tyłu. Następny GX miał problemy z przyjęciem się ale dał radę. Po 5k tak samo widać, że się nie mieści. Zębatka stalowa ale widać że jest wytarta. W mieszczuchu rotuję na 2. Poprzednio co około 1k (ale bywało że z zapomnienia robiło się 1,2k), obecnie co około 500km. Za pierwszym razem w pewnym momencie drugi łańcuch odmówił współpracy (albo pomyliłem i nie ten z pudła wygrzebałem). Całkowity dystans nie jest do końca wiarygodny bo zmiana ramy wymusiła inne zmiany i szybsze zajechanie (przednia stalowa po około 18k (wyraźne ślady zużycia) mogłaby dalej ale się nie mieściła, kolejna zwykła alu dobita dosyć szybko i w rezultacie cały nowy wymieniony). Obecnie na razie oba są ok i mają nabite łącznie około 8300km, przednia zębatka +1580km, bo musiałem wstawić zastępcze koło i resztę napędu. Tył stalowy, przód alu, na obu zębatkach widać zużycie. Wątpię, żebym na jednym doszedł do takiego dystansu, zwykle po koło 8k napęd się kończył, ten jeszcze trochę pożyje. W drugim rowerze też na 2 co 500km. Na razie za mało nabite (niecałe 3k), żeby cokolwiek powiedzieć.
  19. No dziwi brak Poznania, Bydgoszczy, Opola, Olsztyna, które zwykle w rankingach rowerowych są wysoko. Można mieć nadzieję, że tam nikogo nie trzeba już zachęcać A bardziej serio, to mam obawy czy to aż tak trzeźwe myślenie, że tak krytycznie oceniają swoją infrastrukturę i dlatego nie przyłączają się do akcji. Pewniejszy jest brak zainteresowania promocją roweru jako codziennego środka transportu lub po prostu chęci organizacji takiego wydarzenia.
  20. Jak na 1,6" to wydają się dosyć szerokie i wysokie. Nie dziwne, węższe opony, napompowane na kamień, to będzie mniej stabilnie.
  21. Prosto z pudełka wszystko było ze sobą połączone, czy klamka oddzielnie od przewodu i zacisku? Jeżeli przy sprawdzeniu nie ściemniają, to może po prostu ktoś odwalił lewiznę przy montażu i gdzieś pociekło w zakamarki i potem się sączyło. Ewentualnie to nie był nowy zestaw, a ze zwrotu przez internet i zwracający ubabrał... Ciężko na odległość coś powiedzieć.
  22. Proponuję jednak ciut rozsądku przy robieniu zdjęć. Stawianie roweru w skrajni między torami, żeby zrobić zdjęcie z przejazdu kolejowego to jest po prostu głupota. Szanujmy swoje bezpieczeństwo, szanujmy stres maszynistów. I bez wymówek, że długa prosta i wszystko widać. Nie, pewnych rzeczy nie powinno się robić, a tym bardziej chwalić się tym w sieci.
  23. Statystyki są tutaj w zakładce "miasta": https://rowerowymaj.eu/ Gdańsk na razie na swoich stronach się nie chwali wynikami. Przy szkołach było widać, że zapełnienie stojaków spore.
  24. Przeniosłeś cały katalog, czy tylko "documents"? W jaki sposób to zrobiłeś? System korzysta z aliasów/skrótów w postaci %Nazwa%, jeżeli są gdzieś źle ustawione to mogą być problemy. Tak samo mogą być problemy jeżeli jakiś program nie skorzysta z nich, tylko z jawnej ścieżki c:\Users\... Ja dokumenty mam przeniesione na inny dysk, ale systemowe AppData itp. zostały na C. Jak ktoś siedzi na bardziej spersonalizowanych ustawieniach, to ciężko się zmusić na nową instalację. Pół biedy jak pamiętasz co i gdzie pozmieniałeś, ale bywa że masz jakieś skrypty zapięte w harmonogram i nie do końca pamiętasz co i gdzie upchnąłeś. Do tego masa różnego oprogramowania, które trzeba na nowo stawiać, czasami nie będzie się dało, bo to były jakieś darmowe wersje dostępne w ramach promocji. Korzenie mojego systemu sięgają kilkunastu lat. Pierwszej instalacji nie pamiętam ale na pewno przed 2013. W 13 klon dysku i o dziwo na zupełnie nowej platformie sprzętowej Win7 bez problemu ruszył, więc tylko klucz zmieniłem na nowy. W 21 nowy sprzęt, kolejny klon i upgrade do 10 z nośnika. Nie wszystko się udało, bo część programów z 10 nie chciała współpracować, ale większość została i ma się dobrze. W pracy linuksy mam podobnie, na desktopie pamięta jeszcze czasy Debiana 6 (obecnie mam 11). Nowy laptop to też był klon partycji ze starego i aktualizacja do nowszej wersji (Debian 10 -> 11). Tutaj przy podnoszeniu wersji zawsze jest zabawa ze skrótami klawiszowymi.
  25. Serio shimano odrzuca gwarancję, bo ktoś wymienił zużyte klocki na zamienniki? Jakikolwiek inny producent tak robi? Pierwsze słyszę o takich procedurach, może jakieś serwisy mają taką politykę, ale i tak jesteś chyba pierwszą osobą, która takie stwierdzenie pisze. Przecież przez forum przewala się masa ludzi jeżdżących na zamiennikach, jest nawet o tym temat. Przez tyle lat nikt nie miał odrzuconej gwarancji z powodu nieoryginalnych klocków? Nikt by nie napisał o tym tematu? Rozumiem politykę nie wsadzania zamienników klientom, bo można trafić na różne padła i ty jako serwisant, sprzedawca nie zagwarantujesz, ze będzie ok. No ale nie ma sensu tego rozciągać na gwarancję producenta.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...