Opisnajdziwniejszy rower który złożyłem <br />Najpierw kupiłem ramę krossa na zimę, gdy przyszła tak mi się wizualnie spodobała że postanowiłem złożyć na niej nowy rower.<br />Był to czas gdzie jeździłem najwięcej po mieście, więc trzeba było jakoś wcisnąć koła 28, no cóż do ramy i widelca sie zmieściły <br />Rower złożony, po paru jazdach stwierdziłem że amor i 4 tłoczkowe hamulce z tarczami 180 są zbedne więc posżła wymianka na widelec mosso i tarcze 160 z hamulcami 2 tłoczkowymi <br />To był okres w którym szykowałem się do maratonu więc jeździłem na fullu i na nim chciałem wystartować, na parę dni przed startem zachciało mi się robic serwis Epicona wtedy nie wieziałem że po złożeniu komore trzeba zalać olejem. Tak więc byłem bez roweru na start, ale do głowy przyszedł mi doskonały pomysł. Kross jest przecież z przeznaczenia rowerem do XC więc przełożyłem koła z fulla 26x2.4 . Trochę bołał brak amora ale po pierwszych paru metrach okazało się że to był strzał w dziesiątke. <br />Full ważył 14kg na nim trenowałem Kross ważył poniżej 12kg dla mnie róznica kolosalna po maratonie nie byłem w ogole zmęczony. Obecnie Kross na kołach 28 stoi na trenarzerze bo twarde slicki i dziurawe miasto odebrały mi chęc na jazde nim
W tym roku zrobione niecałe 1300km. Nie obyło się bez kilku przebitych dętek. Dodatkowo sezon zaczął od przeglądu - oprócz standardowych czynności wymiana łańcucha oraz kółka zębatego przerzutki. Przejechany Ultra Duch Puszczy dystans 126km. Ciekawe wycieczki regio oraz wypad pod namioty i szlifowanie bikepackingu. Skromny rowerowo rok z uwagi na małą ilość wolnego czasu, ale finalnie nie wyszło najbiedniej. Wielkich planów nie ma na 2026, aczkolwiek zastanawiamy się czy nie wypróbować zamienić
Niecodzienne bo gotowy do jazdy? Nie chciało mi się kiedyś demontować wszystkiego i tak zostało. W końcu liczy się każdy gram 😁
A specyfikacja z pamięci więc różnie może być. 🙂