W rowerze o większej wartości mam ukrytego airtaga, w torebce podsiodłowej ukryty za podszewką czy jak ją tam zwał, zrobiłem cwanie dziurkę wewnątrz której nie widać i umieściłem go przy usztywnieniu z pcv przez co nie da się go wymacać od zewnątrz a od wewnątrz go nie widać, jest w głębi. A że mam same doskonałe doświadczenia z apple find my, to dodatkowo mam też Knoga Stout. Pal sześć alarm i wycie, może odstraszy, może nie. Ale złodziej nawet jeśli go rozwali, rozwierci - nie pomyśli raczej, że drugie zabezpieczenie jest w rowerze i się nadzieje na airtaga Póki co szczęśliwie nie weryfikowane w praktyce, ale przy rowerze za kilkanaście tysięcy te 300pln na zabezpieczenia to jest drobiazg.