Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Zanim odpiszesz na mój post, przeczytaj go dwa albo trzy razy, bo niczego nie zrozumiałeś. 

Jakie osobiste wycieczki? Jeśli już, to Ty je czynisz w stosunku do mnie (np. marny, wyświechtany tekst o oddawaniu prawa jazdy).

Moje pytania były do "Łysego". To był taki zabieg stylistyczny. To on jest regularnie "potrącany" przez samochody, bo na tym mu zależy. Wezwanie przez niego policji było całkowicie bezpodstawne, bo do żadnego potrącenia nie doszło. Nikt nie chciał go rozjechać. Ani kierowca nie był pod wpływem, co obaj sugerowali i co podali jako usprawiedliwienie wyszarpania kluczyków. 

Jeżeli myślisz, że pieszy ma obowiązek ustąpić pierwszenstwa autu na chodniku i jeszcze musi uważać i przewidywać nielegalne manewry, to powinieneś jak najszybciej oddać prawo jazdy

Pieszy nie ma takiego obowiązku, ale jest to w jego interesie i wynika to z instynktu przeżycia. Zachowanie "Łysego" jest niezgodne z normalną reakcją pieszego. Bo on nie jest żadnym normalnym pieszym, tylko bezczelnym prowokatorem, manipulatorem i kłamcą.

We wspomnianym wcześniej filmie "Cofam do tyłu", podczas rozmowy z kierowcą zaparkowanego w trawie Mercedesa "Łysy" mówi (19:47):

" Wie pan, czemu ta policja tu przyjechała? Bo człowiek został potrącony na chodniku przez samochód, który cofał".

Nie jakiś człowiek, tylko łysy prowokator, który właśnie stoi przed kierowcą Mercedesa, cały i zdrowy, a nawet zadowolony, że po raz kolejny udało mu się wymusić przyjazd policji do fikcyjnego potrącenia. 

Przypominam o czym jest ten wątek. O granicach prowokacji w akcjach Konfitury i jego ekipy. Nie tylko w moim odczuciu te granice już dawno zostały przekroczone i z gościa, który dokumentuje i zgłasza wykroczenia kierowców stał się mścicielem, dokonującym samosądów  poprzez próby wrabiania ludzi w wykroczenia i przestępstwa, których nigdy by nie popełnili.      

 

 

 

 

Edytowane przez marvelo
  • Haha 1
Napisano

Warto przestać temu głąbowi robić wyświetlenia i reklamę. Trafi kosa na kamień bo taka jest sprawiedliwość. Osobiście obstawiam, że trafi w końcu na jakąś ekipę budowlaną i dostanie w mordę. 

@NerfMe jak nie widzisz różnicy w sekundowym czy kilkusekundowym stresie dla osoby starszej a chłopy są na to bardziej narażeni od kobiet w kontrze do wielominutowego ciągłego stresu w tym wyrywaniem kluczyków ze stacyjki to może zaprzestań już pisać. A wszystko w celu by w końcu policja nie zlała tematu i przyjechała ku uciesze organizatorów akcji oraz publiczności w sieci.  

  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)
W dniu 8.08.2026 o 09:38, NerfMe napisał:

Nie wiem też jak można zniszczyć samochód naklejką....

Skoro, tyle paragrafów by się znalazło na Konfiturę, to ten koleś z Citroena, zamiast rzucać się z łapami, zabierać kamerkę mógł zgłosić "niszczenie mienia" na policję.

Przykleił naklejkę za złe parkowanie. Grozi mu 5 lat więzienia - Motoryzacja w INTERIA.PL

Co grozi za przyklejanie karnych naklejek - SLM Adwokaci

Edytowane przez marvelo
Napisano (edytowane)

Przecież są trudno ale jednak zrywalne naklejki na szybę gdzie się nic nie uszkodzi. A w ogóle najprościej jest wydrukować sobie jakimś stylem pisanym na niebiesko kartki za wycieraczkę typu "proszę pana/pani/ono proszę uważać jak parkuje pan/pani/ono auto, bo chodzi tu taki głupek szeryf w kominiarce co już mi porysował całe auto na około gwoździem, policja go nie namierzyła i u lakiernika zapłaciłem 10000 PLN". Takie uprzejme ostrzeżenie jest bezpieczne, no bo nie ma nawet jakby co uznać tego za jakąkolwiek groźbę - to przecież uprzejne ostrzeżenie, a każdy aluzje zrozumie i zadziała to znacznie lepiej niż takie czy inne naklejki. Nie, nie mam w aucie takich druków 😉,  ale coś takiego kiedyś znalazłem jak faktycznie dość blisko zaparkowałem innego auta bo było po prostu ciasno. Wyjść się dało ale może obok jakiś grubas parkował co ma ciągle takie problemy.

Edytowane przez Mentos
  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)
W dniu 9.08.2026 o 03:43, marvelo napisał:

I jeszcze pytanie do "Łysego". Skoro samochód tego starszego pana chce opuścić chodnik, na którym przecież blokuje ruch pieszych, to jakim prawem mu to utrudniasz? Czyniąc to przedłużasz stan uciążliwy dla pieszych. Wyjazd zająłby mu dosłownie kilka sekund, a tak zablokowaliście chodnik pewnie na kilkadziesiąt minut. Przez twoje działanie cierpią piesi, których teraz masz gdzieś. Jesteś żałosnym hipokrytą.

No właśnie, jakim prawem? "Łysy" w tej sytuacji nie ma żadnego prawa ograniczać wolności kierowcy Clio, zmuszać go do wysłuchiwania jego moralizowania i odpowiadania na pytania. A podstaw do ujęcia obywatelskiego nie ma w tym momencie żadnych. Utrudnianie wyjazdu na drogę w sytuacji, gdy kierowca najpierw grzecznie się zatrzymuje przed pieszym, oznajmia mu swój zamiar i uprzedza, że będzie jechał, jest bezprawnym ograniczaniem czyjejś wolności i zmuszaniem do określonego zachowania. Nie ma tu żadnego zagrożenia dla pieszego pod postacią "Łysego". On sam kreuje to zagrożenie i do niego dąży. "Konfitura" i spółka robią sobie z prawa prostytutkę. Działają jak alfonsi, czerpiąc z tego zyski. Z działaniem w duchu prawa nie ma to nic wspólnego, a wręcz jest to jego zaprzeczeniem.   

Ujęcie obywatelskie – kiedy i na jakich zasadach można go dokonać? – artykuł z serii “Prawo na Wyciągnięcie Ręki” – Klinika Prawa WPiA UAM

Co do zasady stosowanie przymusu, w tym także przymusu bezpośredniego, należy do wyłącznej kompetencji państwa. W związku z tym przyjmuje się, że jedynie uprawnione organy państwowe mogą dokonywać zatrzymań.

Przesłanki dokonania ujęcia obywatelskiego są zdecydowanie bardziej rygorystyczne niż w przypadku zatrzymania dokonywanego przez funkcjonariuszy organów ścigania. Może być ono dokonane jedynie w momencie popełnienia przestępstwa przez sprawcę lub w trakcie pościgu podjętego natychmiast po jego popełnieniu.

 

Edytowane przez marvelo
Napisano

Szanujący zieleń "Konfitura" zgłaszający ujęcie obywatelskie.

image.thumb.png.bfbe66d63e334360706b5fb20ae4b280.png

 

I jego kolega "Kudłaty".

image.thumb.png.c5a5b365cb036713f343c8655ec8fcc1.png

"Łysy" w sytuacji rzekomego zagrożenia życia, dzwoniący pod 112, cały czas stojąc przed maską samochodu ("Nadal na mnie najeżdża na chodniku").

image.png.9aff9a7edacbf98e1ccc2e29110d7505.png

  • Haha 2
Napisano

"Konfitura" umyślnie stwarzający zagrożenie w ruchu poprzez ograniczanie kierowcom widoczności przez przednią szybę, naklejając naklejkę w polu widzenia.

image.png.8831503cb84e7889975d648ed7b6fc5d.png

  • Haha 1
Napisano (edytowane)

O niedziela, czas na nową zbrodniczą działalność Konfitury wobec uciskanych kierowców xD

Edytowane przez Jaco80
  • Haha 1
Napisano (edytowane)

"Konfitura" dążący do "deeskalacji" konfliktu poprzez bezczelną odmowę naprawy szkody, którą wyrządził na czyjejś własności ("śmieszna naklejeczka" w polu widzenia na przedniej szybie). Celem tej pasywnej agresji jest tylko jedno: wykreowanie przestępcy, przeciwko któremu będzie miał chorą przyjemność wnieść pozew. Całe zachowanie, ustawienie kamery i utworzenie planu zdjęciowego, a potem dobór słów i mowy ciała (np. ręce w kieszeniach) są na to ukierunkowane. Świadomy wybór ofiary, która dobrze rokuje (pani z dzieckiem nie, ale jakiś wielki chłop, który naprawdę mógłby dać mu w mordę też nie) też jest w po to, by nie ponosić ryzyka, ale wyjść na poszkodowaną ofiarę.  

-Zrywaj to.

- Nie.

image.png.0e6613714ef55fcfa163f0ca6ea5d531.png

Jak ktoś tego nie widzi, to jest po prostu ślepy, albo niesłychanie naiwny.

Odpowiedzialność prowokatora (art. 24) - Infor.pl

 

 

Edytowane przez marvelo
  • Haha 1
Napisano (edytowane)

I jeszcze Konfitura ma BMW kupione za ruble? Ma sowiecko-oligarchistyczne konotacje? Rewelacyjne wieści Marvelo xDDDD Pewnikiem jakaś wraża ruska spec-akcja przeciwko Polsce mająca uczyć Polaków parkowania.

Ten wątek to mem.

Edytowane przez Jaco80
Napisano (edytowane)
mam pomysł, zatrudnij się jako np. kurier/dostawca i nagrywaj filmy jak dostarczasz paczki/dostawy nie łamiąc prawa
 
Taki komentarz przeczytałem pod jednym z filmów Konfitury (z ulicy Noakowskiego, gdzie umyślnie zablokował przejazd, prowokując omijanie go przez inne samochody chodnikiem) i uważam, że jest to bardzo dobra propozycja.
Ale ten szkodnik społeczny nie wytrzymałby w takiej pracy nawet dnia. Zresztą, kto chciałby taką mendę w ogóle zatrudnić?
Edytowane przez marvelo
  • Haha 1
Napisano (edytowane)

Patrzę na tą ulicę z materiału ZERO i dla mnie jest oczywiste że jak kurier ją zablokuje to naturalne jest wyminięcie tym CPRem który jest obok na tym samym poziomie. Przecież jak nikt nie jedzie i CPR jest pusty to co to komu przeszkadza? Nawet lepiej, mniej stania, mniej dymienia, mniej zanieczyszczeń, mniej straconego czasu, planeta Czaskowi mniej płonie, same zalety. Faktycznie jakiś burak ten aktywista.

Edytowane przez Mentos
Napisano (edytowane)

Naturalne jest dla ludzi normalnych a debile zawsze mają problem. Tak było do czasu jak nie pojawiły się kamerki i atencja z kasą. Na tej ulicy nie ma chyba ani jednego miejsca dla dostaw a jest nie jedno gastro gdzie dostawa trwa dłużej niż kurierka. Te mędrki tak samo stały rowerami i robią to nadal jak jest odbiór śmieci. Dawniej ktoś mądry by podszedł rower do śmieciarki, delikwent z liścia i już problem jeden mniej a dziś ludzie się boją nagrywania i konsekwencji. Zawsze mają najwięcej do gadania w miejscach "wybitnych". Kościoły w centrach miast, bazarki, giełdy, cmentarze, budowy. Odpuścili rejony szpitali bo jestem pewien, że albo faktycznie ktoś w nerwach obił by im gęby albo nawet było by gorzej. Skoro kosę może zaliczyć lekarz to jaki problem z kimś kto tak się zachowuje. Żaden na dłuższą metę nie ma odwagi naprawdę zawalczyć z armią cwaniaków w strefach parkowania i tak dalej. Tych co nawet nie wyjdą bo potencjalny mandat to jak drobne na tacę. W Krakowie przy Błoniach, parku genialne urzędasy zredukowały miejsca parkingowe. Parkowanie skośne, łatwiejsze zastąpili równoległym a dawne miejsce znowu dostali piesi terroryści, którzy parę metrów dalej mają 5 metrową autostradę. Teraz jeszcze dojdą problemy na ulicy bo nie każdy umie parkować równolegle. I tak jest wszędzie bo u nas trwa eksodus z wsi do miast i choćby góry srały aut musi przybywać a legalne miejsca parkingowe są albo likwidowane albo znacznie skracane. Nikt z tych cwaniaków, które mają zasięgi ani jeden raz nie uderzył do urzędu by nagrać co mają do powiedzenia ci którzy mają organizować ruch i ogólne funkcjonowanie w miejskich molochach. 

Szanowny @Jaco80 jednak nic oczywistego nie widzi. Zapewne jak nie ma jak stanąć z dostawą to niech ich nie będzie. W ogóle niech tam żadnych usług nie będzie i wszyscy będą zadowoleni🤣

Edytowane przez Tyfon79
  • Haha 1
Napisano (edytowane)

Widzę za to to ze jesteście całkowicie jednostronni w ocenach, Konfitura samo zło a ani słowa o jakże częstej bezczelności kierowców. A wystarczyłoby tak nie łamać bezczelnie przepisów żeby Konfitury nie miały nic do roboty. Marvelo z kolei to już ma jakąś obsesję na jego punkcie. Nie widzicie też zupełnie że takie parkowanie często niszczy infrastrukturę i zieleń. Ja oczywiście widzę że Konfitura czasem prowokuje i przesadza ale jeszcze bardziej widzę smutny obraz ze Polakowi kierowcy nawet nie można z reguły zwrócić uwagi ze robi źle bo to wielka obraza majestatu a odpowiedzią jest agresja. 80% tych przypadków to jest po prostu skutek wygodnictwa kierowców. Ale oczywiście ci którym się to nie podoba są zaraz debilami nie? I nawet sugerujesz że byłoby w porządku aby im przywalić.

I nie, nie będę tu z wami dyskutował na 20 stron o tym, bo dla większości to oczywiste ze większym problemem jest pogarda dla przepisów na chodnikach niż prowokacje Konfitury. Ja się takich jak Konfitura nie boję mimo ze jestem kierowcą od 25 lat. Zgadnij dlaczego? Może dlatego ze parkuje zgodnie z przepisami a przejście 200m z parkingu do miejsca docelowego nie spowoduje ze mi korona z głowy spadnie.

Edytowane przez Jaco80
  • +1 pomógł 5
Napisano (edytowane)

Wtrącę coś podczepiając się pod wątek, że śmieciarki i dostawy jednak powinny mieć szansę dojazdu - od października zeszłego roku jeździłem kamperem po Europie, z drobnymi przerwami pół roku spania poza domem, 19 tys. km po wszelkiej maści drogach, ile miast to liczyć nie będę, ale między innymi byłem w/na:
- Węgrzech,
- Słowenii,
- Włoszech,
- Hiszpanii,
- Portugalii,
- Bośni,
- Czarnogórze,
- Macedonii,
- Albanii,
- Rumunii,
- Litwie,
- Łotwie,
- Estonii.

Nigdzie nie miałem takiego turbo problemu z zaparkowaniem w sensownej odległości od jakiegoś centrum które chciałem zwiedzić, jak w Polsce. W Białowieży i Suwałkach było jeszcze ok, bo tam chyba mało ludzi jeździ. Rozumiem jeszcze że Estonia to inne warunki bo w samej Warszawie mieszka więcej ludzi niż tam w całym kraju, ale kurde - Włochy, Hiszpania, Portugalia - wjeżdżasz do miasta i aut jest milion a i tak znajdziesz miejsce do zaparkowania. Czy to Barcelona, czy Piza, płacisz kilka ojro za możliwość wjazdy do miasta do strefy (oczywiście wszystko klikasz z telefonu bez problemu) i będzie gdzie stanąć, a auto miało z bagażnikiem rowerowym 7m długości. Oczywiście inna sprawa, że w tych wymienionych miastach jesteś non stop obserwowany przez "przyjezdnych na stałe" i auto musi być pod stałym dozorem - ale miejsce jest. Włosi jakby nie uznają rowerów, to inna sprawa, jak chciałem z młodym gdzieś przejechać to w Trieście/Barcoli spotkałem może ze dwie ścieżki rowerowe, obie kończyły się drzewem albo barierką - tam to najlepiej sobie doczepić skrzydła. Ale kurde autem dojedziesz. A u nas nawet w jakiejś totalnej dziurze nad morzem za przyjemność stania autem na klepisku jest 40zł (bo kamper, a wiadomo że jak gdzieś coś jest "kamperowe" to cena x2). W ogóle jak się po dłuższym pobycie za granicą wraca do Polski, to człowiek ma wrażenie jakby się od razu zaczynał korek. Szczególnie jak wracałem z bałkanów od "górskiej" strony.

PS.: Ale trzeba przyznać, ze w całej Unii kontrolowano mnie na granicach całe dwa razy, raz jak wracałem do Polski od strony Niemiec, drugi raz od strony Litwy i za każdym razem było sprawdzanie czy nie mam pasażerów na gapę. Gdzie indziej policja miała wyjechane.  Kontroli na granicach zewnętrznych UE nie liczę. W Bośni jak policjant zobaczył mój lekki przestrach na twarzy, tablice UE i usłyszał angielski, to się zaczął śmiać i kazał mi spie*alać. A drogi mamy świetne. A Węgrzy najgorsze jakie w życiu widziałem. Albania przy nich to autostrada. Chyba że mówimy o sypialnianych przedmieściach Warszawy, to fakt, przebłyski jakbym się do tej Albanii z powrotem teleportował, bez kitu.

Edytowane przez mgmarcingrychtol
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, Jaco80 napisał:

Widzę za to to ze jesteście całkowicie jednostronni w ocenach. 

Jasne a Ty za to nie jesteś jednostronny. Ja już pisałem, że potępiam jazdę chodnikami. W tej chwili wypowiedziałem się na temat ulicy nie na 100 metrów gdzie nie masz jak zrobić dostawy. Jak więc nie łamiąc czy naginając rzeczywistość chcesz to zrobić? Pochwal się bo chętnie się dowiem. Co kogo obchodzi ile masz prawko? Jedni robią w miesiącu tyle km co inny zrobi w jeden dzień. Ja 10 lat robiłem jako dostawca i wcale nie dużego auta i jest słabo. Obecnie wiodę spokojne życie i nie mam problemów z parkowaniem. Nie goni mnie czas ani miejsce więc mam ten luksus. Kolega poszedł na robotę do Marko na auto to odszedł po dwóch tygodniach. Nie dlatego, że nie umie jeżdzić czy mu się nie chciało tylko logistyka zaopatrzenia była tak tragiczna, że nie miał ochoty się użerać z ludźmi czy służbami. Pan konfitura i inne łebki tak ochoczo każą wózeczkiem. Ja mam rekord wózkiem z Krakowskiego Rynku i to południowa część na Dworzec Główny tam i z powrotem. Ktoś chętny do pobicia? Nie wszystko wózkiem się daje zwłaszcza jak jest się solo. Gastro a tego od groma to w lecie reżim temperatury wiec nie będziesz jak beduin naginał kilkaset metrów jak mrożonki zaczynają puszczać. Kucharz paprok to puści inny nie przyjmie i zwrot. Jasne wielu przegina zwłaszcza takich z "suchym" towarem co na dobry wózek wejdzie i tu zgoda ale wybacz kurna jak stoi śmieciarka i aby ją wyminąć trzeba z pół metra zahaczyć o chodnik to się to umożliwia a nie robi z siebie idioty a z drugiej strony bohatera na YT. Ja go dość długo oglądałem ale mi przeszło jak czepia się nawet policji w trakcie interwencji. Polemizuje, poucza ich gdzie mają stawać. Nie wiem może ja jestem inny ale są jakieś granice wnerwiania innych gdzie staje się to przeciw skuteczne. Jak ty naprawdę sądzisz, że kurier sporym dostawczakiem w ścisłym centrum będzie tracił czas na szukanie miejsca by się tą swoją krową zmieścić to gratulacje. No nie to się nigdy nie wydarzy. Jak trafi na podłe służby 3,4,... raz to się zwolni. W jego miejsce przyjdzie zielony jeszcze jelonek i będzie jeszcze gorzej. Jak chcecie mieć super porządek trzeba zrezygnować z usług kurierskich. Zaraz, zaraz ale jak to tak nie dowiozą mi pod samiuśkie drzwi? No nie to tak to nie może być🤣

@mgmarcingrychtol dokładnie mam takie samo spostrzeżenie ale jak widzisz u nas auto nie ważne jakie czy praca nim to robota po złości dla wielu. Opłaty to jeszcze małe ci napiszą. Więcej tak by najlepiej z auta zrezygnować. Takich mamy mądrych rodaków. Miasta wydają zgody na budowy tego czy owego a potem dzielnie zwalczają auto jako wszelkiej maści zarazę. Osobliwe zjawisko rzadko poza naszym krajem spotykane. 

Edytowane przez Tyfon79
  • +1 pomógł 2

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...