Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Cześć,
Ostatnio wymieniłem łożyska w moich kołach 
rozebrałem koło przednie i tylne, wybiłem stare łożyska, wprasowałem nowe, odpowiednie nie będe tu sie rozpisywał nad modelami itp.
W przednim kole charakterystyczny szum zniknał, brak drań jak zakrece kołem na stojaku trzymajac rower to cisza.

Problem jest z kołem tylnym (wszystko dobrze z powrotem złożyłem) dwa razy sprawdzałem, za drugim razem lekko skreciłem kontry, nie dociagałem jak faszysta wczesniej
jak zamontowałem bębenek i kasete to jak sobie trzymam tylne koło i kręce do tyłu, tak że kaseta się kręci z kołem no to zapadki nie produkują dźwięku i czuć chrobotanie, to znaczy prawie nie slychać ale czuć.

Ogólnie zaczeło sie od tego że jak zakręciłem kołem do tyłu to korba idzie tak samo i myślałem ze tak nie może być (ale tak sie dzieje to normalne podobno)
Więc rozmotowalem wszystko i sie okazało że tylne koło smierdzi spalenizną, na łożysku od strony bębenka jest troche czarnego nalotu, 
 Łożyska w bębenku (te nowe co wprasowałem) no kręcą się okej nie jakoś super, bo dałem troche ŁT43 tak wiem lepiej motorex bike grease czy autol 2000 czyli te wappniowe a nie ŁT 43 do traktora czy bramy, ale taki miałem.

Moje pytanie jest takie:
1. Co powodowało spalinizne, za mocne sciągniecie a kontrze, za mocne scisniecie szybkozamykaczem? Luz kasuje taka nakretka co ma z boku imbus no i recznie kasuje az znika i dokrecam nakretne

2. Czy moge rozać tak koło? Tego bym nie chciał rozumiem wymienić bębenek (no bo były wżery od starej kaset, bo wymieniłem też) ale generalnie był okej chyba

3. Genezą problemu może być też to że pierwszys raz sam wymieniałem łożyska i troche ten bębenek zmaltretowałem, trudno mi było wybić, teraz zamowilem zestaw do wybijania i praske, ale sam zrobiłem to skutcznie acz druciarsko, i przy np wprasowywaniu zamiast sie zatrzymac jak łożysko weszło to ja dalej dawałem siły, bo nie wiedziałem że tak nie można.

Zamontowałem wszystko i będe jeździł, czy cos moze sie stać? skrecilem teraz kontry nie tak na pałe 
 

Napisano
11 godzin temu, caballoBlanco napisał:

łożysko weszło to ja dalej dawałem siły, bo nie wiedziałem że tak nie można.

Diagnoza nosi znamiona poprawności.

Spalenizną śmierdzi kiedy używa się zbyt ciasno ściśniętego węzła łożyskowego.

  • +1 pomógł 1
Napisano

@KSikorski czy można tak jeździć  (czy coś nie zepsuje) czy musze wymienić łożyska, pytanie czy w bebenku czy w kole, na łożysku koła widziałem spalenizne lekką.
Czy częsta wymiana łożysk mi coś psuje? to moja pierwsza wymiana była po paru latach od nowości

Napisano

Gniazda w alu korpusach piast/bębenków (jak również w ramach itp.) przy każdej wymianie łożysk zwiększają swój wymiar. Po którejś tam wymianie łożyska po prostu będzie można palcami wyciągać.

Co do jazdy to można jeździć ale tracisz na ciepło jakiś odsetek mocy a w skrajnym wypadku jeśli łożysko stanie to niszczysz oś piasty.

Łożyska "maszynowe" muszą być osadzane w taki sposób, żeby po założeniu koła na rower miały odpowiedni luz roboczy.

Polecam lekturę: Bearing Technology | DT Swiss

  • +1 pomógł 1
Napisano

Jeżeli coś Ci się pali podczas jazdy, to masz źle wprasowane łożyska. Krzywo lub za płytko. Absolutnie nie jeździć, bo sobie zarżniesz piastę. Jeżeli się pali, to jest super-duper-extra tarcie, a sens łożysk jest taki, że tego tarcia ma nie być.

Napisano

Dobrze, za płytko na pewno nie, krzywo raczej też nie, nie pali sie podczas jazdy tylko jak rozkreciłem to poczułem przykładając głowe tak to nie.
W takim razie jeszcze raz wymienie, czy w bębenku też wymieniać, czy tylko koła, i jakie polecacie łożyska mogą być  SKF lub NTN?
Jeżeli chodzi o smar to użyłem ŁT43 ale moge kupic gdzies jakis autol czy motorex. Czy przy wymianie łożysk otwieracie uszczelki od strony wewnetrznej i tam dajecie naparstek smaru? tak było zrobione jak wybijałem. 

@uzurpator No ja na pewno za mocno skręciłem jak już

No ale generalnie sie kręcą łożyska dobrze więc nie wiem skąd ta spalenizna

Napisano
35 minut temu, caballoBlanco napisał:

Czy przy wymianie łożysk otwieracie uszczelki od strony wewnetrznej i tam dajecie naparstek smaru

Otwarcie uszczelnień w praktyce w większości przypadków powoduje utratę szczelności w punkcie podważenia uszczelki. Tego rodzaju operacje można sobie robić jak się chce zreanimować coś żeby jeszcze chwilę polatało, absolutnie nie popieram tego rodzaju operacji dla nowych łożysk. 

  • +1 pomógł 1
Napisano

Dzięki za odpowiedzi
Łożyska zamówione z: https://lozyskarowerowe.pl/?gad_source=1&gad_campaignid=23538835162&gbraid=0AAAAA9dlqbbE-8D9xPdC6FfE24Hzi07h9&gclid=CjwKCAjwnN3OBhA8EiwAfpTYekI_Th8kDawJLrSWPWfERx7JrWsNe_qchS_UWMvg9K3i6zh2PyLGKRoCyyYQAvD_BwE

do wszystkiego bębenka i kół 

Pytanie teraz, czy moze zrobić tak że wymienić tył koła tylko najpierw, potem sie przejechac zobaczyc czy smierdzi spalenizną i zostawić reszte -> bębenk i przód, bo przód idealnie cicho pracuje natomiast tył chyba skiepściłem.

Pytanie nr 2, polecacie jakies dobre filmiki z wymiany? swoje obejrzalem, zakupiłem praske, i mam nadzieje ze teraz lepiej to zrobie

Pytanie nr 3, jak ocenić zużycie bębenka, czy go nie zepsułem tym wybijaniem i wprasowywaniem

Pytanie nr 4, jak i ile dawac motorexu bike grase 2000 w okolicach tych łóżysk

Napisano
W dniu 9.04.2026 o 09:36, Dokumosa napisał:

Gniazda w alu korpusach piast/bębenków (jak również w ramach itp.) przy każdej wymianie łożysk zwiększają swój wymiar. Po którejś tam wymianie łożyska po prostu będzie można palcami wyciągać.

Szczerze mówiąc od dawna chciałem sprawdzić, jak szybko te gniazda rzeczywiście się rozbiją. Jedyne co mnie powstrzymuje, to koszt zakupu zakup sensownego mikrometru wewnętrznego i uciążliwość takiego pomiaru.

Nie wiem, czy ktoś już wpadł na ten sam pomysł i jeśli tak, nie ma sensu tego powtarzać. Ale jeśli nie - mam kilka starych korpusów piast, w których łożyska fabryczne nigdy nie były wymieniane (bo np. uszkodziła się jakaś część, pękł element korpusu, etc.)

Wiadomo - jest dużo zmiennych - od materiału piasty, poprzez jego obróbkę, do sposobu instalacji i wymian łożysk. Test może nie być bardzo miarodajny, ale z kolei da pewne pojęcie na ten temat. Pozostaje tylko przyjąć odpowiednie założenia i powtórzyć je przez kilkadziesiąt, niech będzie 100 wymian. W międzyczasie dokonywać pomiaru. Ktoś myślał o czymś podobnym, albo ma uwagi na ten temat? Sądzę, że przymierzę się do tego w najbliższym czasie. 

Napisano

Co innego jak robisz to w wyposażonym warsztacie, posiadając doświadczenie, a inna sprawa jak ktoś chałupniczo coś grzebie, gdzie łatwo zgubić osiowość przy wybijaniu czy prasowaniu łożysk. Miałem w rękach trochę gratów w których już po pierwszej, domorosłej wymianie łożysk objawiał się jakiś problem z gniazdami (owal albo nadmierny luz). Prawie zawsze osobnik zeznawał, że kupił sobie tanią prasę śrubową i kręcił na siłę bo słabo szło ;)

  • +1 pomógł 1
Napisano

To prawda. Mógłbym pokusić się o taki test - powiedzmy 100 wymian prasą i 100 młotkiem z wybijakiem, wprasowanie również młotkiem 😉
Może i wciąż nie będzie to turbo miarodajne, ale powinno być ciekawe. Także jeśli macie uwagi jak to zrobić, aby test był najbardziej sensowny - poproszę. 

  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

 Tylko pytanie takie  , kto wymienia sto razy łożyska  ? Nawet  przez całe "życie piasty "  nie wymienimy ich dziesięć razy.   I dla tego sądzę iż wystarczy w celach testowych  zrobić to tylko x10.  Po za tym cały proces  nie jest idiotoodporny.   Brak " kultury technicznej" (umiejętności , sprzętu) może już przy pierwszej wymianie doprowadzić do deformacji / zniszczenia  delikatnego aluminiowego korpusu .

 Token   przewidział  takie sytuacje i w swoich presfitach ma wersje plus 0,1mm.  Z łożyskami cięższa sprawa  bo nie spotkałem  się  z " serwisowymi " wymiarami. 

Edytowane przez pecio
Napisano

Właśnie do tego zmierzam, bo zakładając bardzo uwypuklone przypadki serwisowego partactwa, raczej trudno jest rozbić gniazdo. 
Stąd chciałbym się pobawić w "pogromców mitów" i sprawdzić dokładnym mikrometrem, co stanie się po xxx wymianach. 

Jest oczywiście mnóstwo zmiennych, ale dla celów "naukowych" można przyjąć określone, jak najbardziej powtarzalne wartości. 

Napisano (edytowane)

Taki z "sensem" wewnętrzny mikrometr to koszt około 500-600 zł. Ale na serwisie zawsze się potem przyda . Tak , że można to potraktować jako inwestycję  w bardziej precyzyjne świadczenie usług serwisowych. 😉😁

Na pewno byłbym bardzo ciekawy rezultatu  jakby " pogromca mitów"  ordynarnie przysłowiowym  młotkiem i śrubokrętem  potraktował piastę. Tak konfrontacja dwóch podejść do tematu - młotek Kowalskiego vs "wyciskacze" Mac Gyvera.😁

Edytowane przez pecio
Napisano

Coś takiego właśnie planuję 😉 Dobra, ogarnę mikrometr, zrobię film i podeślę wyniki. Pewnie nie za prędko, ale w wolnych chwilach będę "produkował" 😉

  • +1 pomógł 2

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...