D1ckSteele Napisano 5 Kwietnia Napisano 5 Kwietnia Hej, obecnie mam Emondę Alr 5 i koła na obręczach DTSwiss RR521db. Straszne kowadła ale rok temu gdy je kupowałem to ważyłem w okolicach 115kg i musiały utrzymać 125kg ciężaru. Obecnie mam +/- 90-92 na wadze i zastanawiam się nad przejściem na karbonowe + sztyca karbonowa, pytanie tylko czy warto(?). Na reddicie i yt często te opinie są bardzo różne, dla niektórych game changer dla niektórych lekko zauważalne różnice i ogólnie nie warto. To na czym mi zależy to mocno komfort, bo jeżdżę po różnej jakości asfalcie i czasem mam wrażenie że jest za sztywno. Ogólnie jak patrze na to jak jeżdżę to raczej nie robię sprintów albo zrywów, bardziej mile widziane coś co by pomogło w utrzymaniu konkretnej prędkości przez dłuższy czas na prostych. Jeśli się zdecyduję na karbonit to będę celował w budżet do 4k pln. Pytanie, przerabiał ktoś już ten temat albo ma jakieś własne odczucia po przejściu z alu na karbon ? Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 5 Kwietnia Napisano 5 Kwietnia (edytowane) Wysoki stożek to realny zysk kilku Watów. Dużo, mało? To zależy. Ja po przejściu z obręczy o wysokości około 20 mm na karbonowe 45mm, poczułem różnicę w stabilności roweru i lepsze utrzymywanie prędkości bliżej 35-40km/h. Z tym że ostateczne różnice są bardzo małe. Na średniej nie zyskałem chyba nawet 1km/h, bliżej 0.5km/h, a przeszedłem z właściwie kół gravelowych na typowo szosowe. Jeżeli oczekujesz efektu WOW, to go nie uzyskasz. Nie wiem jakie koła planujesz kupić, ale od dużych producentów w tej cenie coś już kupisz, ale nie będą to lekkie koła. Ja kupiłem FFWD. Jeżeli chodzi o komfort, to raczej różnicy nie ma, ale ja jeżdżę na 32c które samo w sobie jest komfortowe. Edytowane 5 Kwietnia przez przecietny.kolarz Cytuj
gnomon Napisano 5 Kwietnia Napisano 5 Kwietnia (edytowane) To jak kupisz koła o stożku ok 45mm (niższych nie ma sensu, chyba, że chcesz robic lekki rower - ale to zdaje się nie Twój przypadek) to na wzrost komfortu bym nie liczył, nawet raczej będzie w drugą stronę 😆 sztywniej, gdy kupisz jakies sensowne koła. Jesli ma być szybko, to trzeba do tego jeszcze szybkie opony typu GP5000. Tak sie składa, że mam 3 komplety: FFWD 45 Ryoty na DT z Mavic Yksion UST 28mm, DT ERC 1400 47mm na GP5000 28mm i podobne do Twoich RR511 z DT 350s na Conti 4Season 28mm - i czuć z te alumiaki z tymi kapciami odstają straszliwie jesli chodzi o prędkości. NA plus rr511 że to mega pancerna obręcz i dość sztywne - te koła używam jako zimowe ew pozimowe, gdy jeszcze kupa śmiecia na ulicach/DDRach. Edytowane 5 Kwietnia przez gnomon Cytuj
D1ckSteele Napisano 5 Kwietnia Autor Napisano 5 Kwietnia (edytowane) No obecnie jeżdżę na Conti GP5000 28mm po przesiadce z oryginalnych bontragera różnica była zauważalna Cytat czuć z te alumiaki z tymi kapciami odstają straszliwie jesli chodzi o prędkości Możesz trochę rozwinąć, chodzi o same gumy ? XD Myślałem nad czymś od DH: https://dandyhorse.cc/sklep/arx-48/ Ewentualnie mam piastę DTSwiss 370 z ratchetem, może znajdę kogoś kto mi na tym zaplecie karbonową obręcz i będzie trochę taniej Edytowane 5 Kwietnia przez D1ckSteele Cytuj
nossy Napisano 5 Kwietnia Napisano 5 Kwietnia To jest temat rzeka. Po pierwsze to akurat obręcz dt rr521db to bardzo fajna, sztywna obręcz i idzie na tym zrobić bardzo fajne jak na alu, sztywne koła o wadze ok.1650-1800gram w zależności od piasty i szprych. No właśnie pytanie ile masz szprych, jakie szprychy i piasty i jaka waga setu. To dość ważne w dalszych rozważaniach. Po drugie karbonowa sztyca dużo daje, przerabiałem to u siebie w jednym z rumaków. Mam alu road+ który robi jako szutrówka i tu wymiana sztycy na karbonową sporo dała. No i w tym road+ miałem zestaw kół dtswiss r511, szprychy cx ray, piasty dt 350- fajne sztywne koła, które kiedyś miałem innym karbonowym sprzęcie startowym. I tutaj wymiana kół na zestaw mavica allroad S (cena 870zł na CR waga 1770gram) sporo wniosła do komfortu. Być może do sprintu zbierają się nieco gorzej, ale to serio bardzo komfortowe koła z bardzo cichą piastą (też jest Ratchet) i zarazem bardzo fajnie się toczą. Więc może to jest jakaś droga.... Po trzecie ostatnio nieco komfortu dodałem sobie w Propelu z karbonowymi kołami slr1- prosty zabieg opona Conti gp5000 s tr 28c , mleko i 4,5 bara ciśnienia. Jeśli asfalty kiepskie, a waga Twojego zestawu Twojego zestawu to 1700-1800gram to może opony 30-32c na mleku. Conti gp5000 s tr będzie szybkie, Vittoria corsa next nieco wolniejsza, ale bardziej komfortowa. Ale znowu wracamy do pytania-jakie dokładnie masz koła? Po czwarte-karbonowe koła. Czy dodasz komfortu to nie wiem bo nie wiem co masz. Jeśli jeździsz po płaskim to stożek 50mm będzie oki, ale może być sztywniejszy. Jeśli jeździsz po górach to stożek 35-40mm. Generalnie stożek 38-42 uważam za najbardziej uniwersalny, szczególnie dla niewprawionego amatora. Przy tym budżecie celuj w polskie koła Evanlite, No Limited, Vinci. W jednym sprzęcie (karbonowy TCR) jeździłem na alu dt Swiss r511 i karbonowych kołach slr1. Na płaskim różnica przy stałej jeździe to może 1-1,5kmh , średnia pow. 30kmh, ale kiedy w grę wchodziły zawody, ustawki to tutaj znaczna przewaga karbonowych stożków 42mm. Na podjazdach też lepiej, na zjazdach....no tutaj lepiej wypadał niższy stożek dtswiss r511 szczególnie jak mocniej wiało. Po piąte- rama. Emonda to bardzo fajna rama nakierowana na podjazdy, ale z alu nie wyciśniesz tyle co z karbonu. Komfort idzie z całego zestawu z kołami włącznie. Chcesz wydać 4k na nowe koła. To ja wolałbym karbonową ramę endurance, na alu kołach z oponami 28-30c na mleku (czyli opchnąć obecny rower i dołożyć wspomniana kwotę do nowego rumaka). 1 Cytuj
gnomon Napisano 6 Kwietnia Napisano 6 Kwietnia 12 godzin temu, D1ckSteele napisał: No obecnie jeżdżę na Conti GP5000 28mm po przesiadce z oryginalnych bontragera różnica była zauważalna Możesz trochę rozwinąć, chodzi o same gumy ? XD Myślałem nad czymś od DH: https://dandyhorse.cc/sklep/arx-48/ Ewentualnie mam piastę DTSwiss 370 z ratchetem, może znajdę kogoś kto mi na tym zaplecie karbonową obręcz i będzie trochę taniej To Opony OK. Mogą spokojnie zostać... ale to co piszesz o składaniu bo masz piastę - no NIE. To nie może być ukręcone u kogoś na jakiejś carbonowej obręczy - Masz 4tys PLN - zaczaj się na OLXach np (chociaż teraz b.zły moment bo boom startu sezonu, sprzedaje sie pewnei wszytko). Można kupic nowe koła za te pieniądze markowe. EW nowy komplet od polskich kołodizejów typu Vinci, Dandy czy Evan. Cytuj
D1ckSteele Napisano 6 Kwietnia Autor Napisano 6 Kwietnia Cześć, waga na dtswiss 370, 32 szprychy sapim race: 1800-1900g. Bardziej mi zależy na komforcie niż na samej wadze, pewnie w okolicach 4k udało by się coś kupić ważącego 1400-1500, ergo dla samej wagi 400g raczej dla mnie nie warto o ile różnica w komforcie będzie ledwo co zauważalna. Raczej nie chciałbym sprzedawać całego roweru, póki co z rozsądnych upgradeów najbardziej sensownymi wydają mi się sztyca na karbon i szersze gumy, z tego co wymierzyłem z chatem gpt, 32mm powinny wejść, znalazłem tez ludzi na reddicie, którzy jeżdżą na gp5000 w tej emondzie, więc spróbuję + mleko zamiast dętek. Cytat Na płaskim różnica przy stałej jeździe to może 1-1,5kmh , średnia pow. 30kmh Kurde kusi XD Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 6 Kwietnia Napisano 6 Kwietnia A robisz średnią powyżej 30km/h? Mogę się totalnie mylić, ale koła karbonowe są sztywniejsze niż niskie aluminiowe, więc nie jestem pewny jakiej poprawy komfortu oczekujesz. Może to być placebo, ale w moim przypadku odniosłem wrażenie że rower jest sztywniejszy i nieco bardziej dynamiczny. To że coś jest z karbonu, nie powoduje magicznie że zyskuje wszystkie cudowne właściwości. Cytuj
D1ckSteele Napisano 6 Kwietnia Autor Napisano 6 Kwietnia Cytat A robisz średnią powyżej 30km/h? na płaskim o ile nie wieje mi w twarz utrzymam 30-34km/h. W sumie to niczego konkretnego nie oczekuje, po poczytaniu komentarzy zastanawiam się czy to mógłby być sensowny upgrade, ale skoro miała by to być lekka różnica w zrywach i przyspieszeniu z 400g mniej wagi to chyba odpuszczę. Raczej nie zamierzam sie ścigać, bardziej zwiększać dystans, chyba za maly bang for a buck XD Chyba więcej wycisnę z szerszych opon i sztycy. Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 6 Kwietnia Napisano 6 Kwietnia (edytowane) Utrzymasz czy masz taką średnią? Zysk na wysokich kołach to kilka Watów, tak jak pisałem wcześniej. To nie są wielkie różnice, że jak teraz robiłeś 50km w danym czasie, to nagle zrobisz 70km. Koła z wysokim stożkiem to upgrade jak każdy inny. Kilka Watów w kilku miejscach i zysk będzie duży. Na pewno na wyobraźnie działa wygląd tych kół, bo wydaje się że jak coś wygląda tak dobrze, to musi dawać niesamowite osiągi. Edytowane 6 Kwietnia przez przecietny.kolarz Cytuj
D1ckSteele Napisano 6 Kwietnia Autor Napisano 6 Kwietnia Utrzymasz, średnią na 100km max 26/27 wyciągnąłem. Nie tyle wygląd co bardziej komentarze innych ludzi. Bardzo dużo jest takich typu game changer albo day/night ale jakoś nie chciało mi sie w to uwierzyć. Cytuj
nossy Napisano 6 Kwietnia Napisano 6 Kwietnia Z tym game changerem to jest tak....w przypadku nowego tcr'a zastąpienie fabrycznego zestawu koła pr2 (waga 1980gram), opony Giant gavia na zestaw koła sl1 42mm 1440gram plus opony Conti gp5000s tr 25c totalnie zmieniło oblicze roweru....generalnie zmiana kół i opon. to najbardziej odczuwalny upgrade roweru. No ale te Twoje koła nie są złe, jak jeździsz po płaskim , nie wykonujesz sprintów, nie masz dużych, częstych podjazdów to może warto spróbować pójść na początek w szerszą oponę na mleku i obniżyć ciśnienie (28-32c). Owszem nie są lekkie, ilość szprych dobra do wagi, którą miałeś, cały układ jest zapewne sztywny, ale efektywny. Dla mnie jeśli chodzi o wygodę , komfort , responsywnośc to w kolejności wygląda to tak: karbonowa dobra rama , dalej sztyca karbonowa, dalej opony i koła. W myśl zasady jeśli sercem roweru jest rama to koła są jego duszą. Wymiana sztycy- to już przegadane. 1 Cytuj
chrismel Napisano 6 Kwietnia Napisano 6 Kwietnia Koła karbonowe z wysokim stożkiem kupuje się w przypadku amatora tylko dla wyglądu. Jeżeli tak podejdziesz do tematu i nie będziesz się usilnie starał znaleźć uzasadnienia że będzie szybciej to wydatek ma jak najbardziej sens. A jak chcesz szybciej to z 1/4 ceny kół kupujesz lemondkę i masz "od ręki" 1 km/h przy prędkościach z którymi jeździsz. Plus wygodę bo odciążasz nadgarstki i zmieniasz trochę pozycję na siodełku. Cytuj
D1ckSteele Napisano 6 Kwietnia Autor Napisano 6 Kwietnia Nie, wygląd raczej mi nie robi, zwłaszcza przy tym hajsie. Ostatnio najlepszy upgrade jaki zrobiłem to rozciąganie pleców i nauka utrzymywania takiej pozycji jak najdłużej. Za darmo XD, a przy tych wiatrach co ostatnio to mocno pomaga. Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 6 Kwietnia Napisano 6 Kwietnia (edytowane) Kolarz stawia największy opór z całego zestawu i nie jest to 51% kolarz i 49% rower. Jest nawet spora różnica między obcisłym ubraniem, a takim które łapie wiatr. Kolejne upgrady to tylko kolejne Waty mniej. Mało kiedy jeden upgrade daje widoczne różnice, chyba że przechodzimy z opon 40 zł/szt na takie za 200 zł/szt. Twoje koła nie są złe. Nie są jakieś niesamowite, ale daleko im do fabrycznie montowanych kloców. Co do Lemondki, to bym nie miał odwagi jeździć tym na drogach publicznych. Edytowane 6 Kwietnia przez przecietny.kolarz Cytuj
D1ckSteele Napisano 6 Kwietnia Autor Napisano 6 Kwietnia Nom staram się troche pracować nad pozycją, plecy jakoś dają radę, spróbuję zrobić slam mostka zeb być bardziej oreo. Nóg nie zacznę golić, nie XD Nom, zamiast zmieniać rower, próbuję jakoś zupgradeować ten, ale raczej nie pójdę w koła w karbonicie. Zobaczymy co da sztyca i gumy 32mm na mleku. Cytuj
chrismel Napisano 6 Kwietnia Napisano 6 Kwietnia Godzinę temu, przecietny.kolarz napisał: Co do Lemondki, to bym nie miał odwagi jeździć tym na drogach publicznych. Nie policzę ile km zrobiłem z lemondką na drogach publicznych ale dziesiątki tysięcy. Nie miałem w tym czasie ani jednej sytuacji w której jazda na niej stanowiłaby dla mnie zagrożenie. Tylko dwa warunki. Nie możemy być w pozycji jak do TT bo musimy obserwować (nawet pustą) drogę. Drugi. Używamy rozsądnie. Czyli musi być pusto oraz żadnych potencjalnych zagrożeń w postaci np. skrzyżowań z ograniczoną widocznością. No i oczywiście musimy jeździć solo. Cytuj
nossy Napisano 6 Kwietnia Napisano 6 Kwietnia 6 godzin temu, D1ckSteele napisał: spróbuję zrobić slam mostka zeb być bardziej oreo. Mostek ma być tam gdzie ma być, tak samo z jego długością....rower ma pasować. Czasy kiedy wszystko było niżej bo było bardziej Aero już dawno minęły. Z tego co zrozumiałem na pierwszym miejscu ma być komfort. Skoro nie wydajesz na karbonity co wydaję się być w obecnej sytuacji optymalną decyzją to zainwestuj w dobry bike fitting obecnego. Cytuj
chrismel Napisano 6 Kwietnia Napisano 6 Kwietnia Odnośnie obniżania pozycji: Obniżenie mostka (kierownicy) o 20 mm w rowerze szosowym przy prędkości 30 km/h daje zauważalny, choć umiarkowany zysk aerodynamiczny, który zazwyczaj wynosi od około 1,5 do 3-4 watów, w zależności od pozycji i budowy ciała kolarza. Oto szczegółowe dane oparte na zasadach aerodynamiki: Zysk przy 30 km/h: Choć większość testów w tunelach aerodynamicznych skupia się na prędkości 40-50 km/h, szacuje się, że obniżenie kokpitu o ok. 2 cm (20 mm) zmniejsza opór powietrza (CdA), co przekłada się na oszczędność rzędu 1,5–2 watów przy założeniu utrzymania podobnej sylwetki. Wpływ prędkości: Zysk z aerpozycji rośnie wraz z prędkością (opór powietrza rośnie z sześcianem prędkości). Przy 40 km/h ten sam ruch (20 mm niżej) może przynieść już 5-8 watów oszczędności, a przy 50 km/h zyski są dwucyfrowe. Całościowa pozycja: Zysk nie wynika tylko z samego ruchu mostka, ale z zmuszenia ciała do bardziej płaskiej, aerodynamicznej pozycji (zmniejszenie powierzchni czołowej). Całkowite "położenie" mostka (slam that stem) może dać zysk od 10 do 15 watów przy wyższych prędkościach. Ważne uwagi: Komfort vs. Aero: Obniżenie pozycji o 20 mm może drastycznie zmniejszyć komfort, co u amatorów często prowadzi do konieczności częstszego siadania w pozycji wyprostowanej (chwyty górne), co niweluje zyski aerodynamiczne. Efektywność: Czasami zbyt niska pozycja ogranicza zakres ruchu w biodrach, co zmniejsza moc generowaną przez mięśnie nóg. Podsumowując, 20 mm niżej to zysk około 2-3 watów przy 30 km/h, pod warunkiem, że jesteś w stanie utrzymać taką pozycję przez dłuższy czas. 1 Cytuj
KNKS Napisano 7 Kwietnia Napisano 7 Kwietnia (edytowane) Mostek nisko. To odróżnia mężczyzn od chłopców 😎. 14 godzin temu, nossy napisał: Mostek ma być tam gdzie ma być, tak samo z jego długością....rower ma pasować. Czasy kiedy wszystko było niżej bo było bardziej Aero już dawno minęły. Z tego co zrozumiałem na pierwszym miejscu ma być komfort. Skoro nie wydajesz na karbonity co wydaję się być w obecnej sytuacji optymalną decyzją to zainwestuj w dobry bike fitting obecnego. No nie do końca. Do pitu-pitu po okolicznych DDR może tak, ale do ścigania kokpit im niżej, tym lepiej. Dla mnie pojęcie komfort, w odniesieniu do roweru szosowego to nieporozumienie. W szosie chodzi o efektywność, a ta to również odpowiednia pozycja. Edytowane 7 Kwietnia przez KNKS Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 7 Kwietnia Napisano 7 Kwietnia A nie ma niczego pomiędzy turlaniem po DDR a ściganiem się? Cytuj
KNKS Napisano 7 Kwietnia Napisano 7 Kwietnia 12 godzin temu, chrismel napisał: Podsumowując, 20 mm niżej to zysk około 2-3 watów przy 30 km/h, pod warunkiem, że jesteś w stanie utrzymać taką pozycję przez dłuższy czas. Naturalną pozycją dla roweru szosowego jest jazda "na łapach". To najbardziej naturalny układ dłoni i pod kątem tej pozycji należy dobierać parametry mostka i wysokości kokpitu. Jednorazowe obniżenie mostka o 20mm to dosyć radykalne posunięcie. Dobrze przeprowadzać takie operacje stopniowo. 2 minuty temu, przecietny.kolarz napisał: A nie ma niczego pomiędzy turlaniem po DDR a ściganiem się? No wiesz, jeśli kupujemy rower szosowy i inwestujemy w szybkie koła/opony i zgłębiamy tajniki obniżania kokpitu to chyba oczywistym jest że chcemy poprawiać efektywność jazdy, a tym samym prędkość. Ściganie nie oznacza, w tym wypadku, wygrywanie TdF 😉. Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 7 Kwietnia Napisano 7 Kwietnia (edytowane) 11 minut temu, KNKS napisał: Dla mnie pojęcie komfort, w odniesieniu do roweru szosowego to nieporozumienie. W szosie chodzi o efektywność, a ta to również odpowiednia pozycja. To po co istnieją rowery Endurance? Żeby tylko się komuś wydawało że ma rower szosowy? Rozumiem zamysł, ale chyba masz nieco zbyt rygorystyczne podejście Edytowane 7 Kwietnia przez przecietny.kolarz Cytuj
KNKS Napisano 7 Kwietnia Napisano 7 Kwietnia (edytowane) Nie wiem. Pewnie po to samo co szosy road+ i inne pseudo-szosowe wynalazki "na kompakcie". Żeby się kulać po DDR i nie wychodzić ze strefy komfortu. Głównym ograniczeniem dla typowo sportowej pozycji są ograniczenia w "zasięgach" układu barki-biodra. Lub/i piwny bebzun 😉. Bo po co komu rower szosowy skoro nie korzysta z podstawowych cech tegoż ? Edytowane 7 Kwietnia przez KNKS Cytuj
uzurpator Napisano 7 Kwietnia Napisano 7 Kwietnia (edytowane) @D1ckSteele Jeżeli chcesz sobie kupić koła, to kup sobie koła. Nie szukaj u obcych zezwolenia pod pozorem "osiągów". Głównie dlatego, że rower to bardzo dojrzała maszyna i 'osiągów' w postaci którą da się zauważyć nie da się kupić. Nawet jakbyś kupił najbardziej wyczesane karbą / tytą koła do czasówek, to zyski będą mizerne. Jeżeli chcesz jeździć szybciej, to dalej zrzucaj wagę, oraz kup miernik mocy i trenuj. Dla wygody, to sugeruję siodełko na sprężynce, pokombinuj z pozycją siodła/kierownicy, kątami nachylenia, może długością mostka. Poza tym @chrismel ma rację, pozycja + lemondka + odzież to +10% speeda na płaskim. @KNKS Wykazujesz daleko idący fundamentalizm. Rowery to dobra konsumpcyjne. Jak będę miał ochotę na karbonowy wypas za 20 średnich krajowych to _se_ kupię i będę do roboty jeździć. Edytowane 7 Kwietnia przez uzurpator Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.