Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Cześć,

Mam na imię Oskar, mam 20 lat i mam pytanie do osób, które jeżdżą na rowerze i jednocześnie miały do czynienia z problemem kurzajek lub brodawek na stopach. Temat wrzucam w dziale dotyczącym butów i skarpetek, bo wydaje mi się, że w naszym przypadku może to mieć spore znaczenie.

Jakie preparaty na kurzajki lub brodawki na stopach polecacie? Chodzi głównie o środki dostępne w aptece bez recepty, które faktycznie działają. Czy lepiej sprawdzają się specjalne plastry, czy może środki do zamrażania?

Interesuje mnie też, czy ktoś z Was miał taki problem podczas regularnej jazdy na rowerze i jak radziliście sobie z komfortem w butach kolarskich. Czy zmienialiście skarpetki na jakieś bardziej przewiewne albo stosowaliście inne rozwiązania, które pomagały stopom lepiej się regenerować?

Jakie skarpetki i buty najlepiej sprawdzają się przy problemach skórnych na stopach? Czy macie jakieś sprawdzone modele skarpet kolarskich, które dobrze odprowadzają wilgoć i zmniejszają ryzyko podrażnień?

Chętnie poznam też Wasze doświadczenia z leczeniem – ile trwało pozbycie się kurzajek lub brodawek oraz czy w trakcie leczenia normalnie jeździliście na rowerze.

Będę wdzięczny za wszystkie porady, polecane preparaty oraz wskazówki dotyczące pielęgnacji stóp przy regularnej jeździe na rowerze.

Pozdrawiam
Oskar

1749674156875.jpg

Napisano

Do podologa z tym idź, maści Ci nic nie dadzą (moja zona się tym zajmuje, to coś tam wiem),

może to hardkor, ale ja  coś podobnego wypaliłem sobie rozgrzanym do czerwoności gwoździem ;) 

są różne rodzaje tego dziadostwa, , są takie krwawiące (ukrwione) jak zwykłe kurzajki na dłoniach , ale jeżeli  możesz w tym grzebać i tam jest dziura, to gwoźdź załatwia sprawę (o dziwo,to nic nie boli, oczywiście ty musisz sam to zrobić,żeby kontrolować właśnie czy boli), miałem tego od cholery, wypaliłem raz i załatwiłem wszystkie .

Najbardziej  ponoć skuteczne tych ukrwionych  jest nakłuwanie tego dosyć głęboko igłą (wygląda to strasznie), ale to trzeba ze znieczuleniem robić.

Napisano

W tym konkretnym przypadku  już tylko może pomóc amputacja stopy. 😉

A tak serio to kiedyś z powodzeniem stosowało się takie coś o nazwie LAPIS.

Napisano
W dniu 14.03.2026 o 21:12, nikbar1 napisał:

może to hardkor, ale ja  coś podobnego wypaliłem sobie rozgrzanym do czerwoności gwoździem

Można też dokonać amputacji stopy (jak radzi @pecio) samodzielnie uprzednio znieczuliwszy się wódką. Opis jak robi to Kuba Socha z powieści Chłopi można znaleźć w wymienionej lub obejrzeć film instruktażowy z Tadeuszem Fijewskim w ekranizacji. Potrzebne będę tylko siekiera i pieniek.

Napisano
6 godzin temu, pecio napisał:

A tak serio to kiedyś z powodzeniem stosowało się takie coś o nazwie LAPIS.

Dokładnie, a chemicznie to (walnąłem się kilka postów temu:blush:) azotan srebra.

Napisano

Polecam dzidę laserową. Zabieg prawie bezbolesny, gojenie szybkie, efekt trwały. No i można znaleźć kliniki, które rozliczają zabiegi usunięcia takich zmian w ramach kontraktu z NFZ.

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...