Skocz do zawartości

[10-12k] XC dla amatora.


Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich forumowiczów.

Jeżdżę typowo rekreacyjnie na rowerze XC, teraz jest to Giant Talon z 2012 r. Osprzęt SLX/XT.  Nadszedł czas na zmianę, chcę zmienić na coś na czym poczuję różnicę w jakości jazdy,  i chciałbym rower na kolejne 10-15 lat, a może do końca życia ;) Upatrzyłem sobie: https://activebike.pl/pl/p/CANNONDALE-SCALPEL-HT-CARBON-3-M/3318

Ze względu na problemy z kręgosłupem, musiałbym założyć wyższy mostek, zależy mi na wygodzie, a jednocześnie dostać za tą cenę najwięcej ile się da.

Waże 82 kg i mam 173 cm.

Co o tym sądzicie? Czy rower z taką geometrią, będzie ok na dłuższe przejażdżki 70-120 km w różnym terenie (asfalt, piasek, las, górki)

Czy może nie warto ładować takiej kasy, bo i tak nie zauważę różnicy?

Gravele, trekingi, itp; nie wchodzą w rachubę.

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Za taką kasę, to się rowery XC do ścigania kupuje, a nie do rekreacji... ;) W tych pieniądzach można się już rozejrzeć za podstawowym aluminiowym fullem, który z uwagi na wspomniane problemy z kręgosłupem byłby na pewno wygodniejszym rozwiązaniem. Skoro nie zamierzasz się ścigać i stawiasz na jazdę bardziej na endurance niż sport, to masa roweru ma drugorzędne znacznie. 

Edytowane przez TheJW
  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie. Scalpel to wyścigowa maszyna, nie jeździłem ale myślę że nie będzie zbyt wygodna - carbon, geometria - to nie brzmi optymistycznie dla problemów z kręgosłupem.

W tych pieniądzach kupisz fulla z Decathlonu. Do marek wysyłkowych typu Canyon trzeba trochę dołożyć. Do sklepowych jeszcze trochę.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rower do XC raczej nie zapewni komfortu, którego oczekuje autor. Tak jak trudno oczekiwać wygody w sportowym samochodzie  mimo że kosztuje kupę kasy 🤔

Niestety trudno o rower uniwersalny,  który będzie dobry na szosę i w góry a do tego lekki i wygodny. Jazda fullem na szerokich oponach po asfalcie to męka. 
Patrząc na to gdzie chcesz jeździć i czego oczekujesz od roweru (wygody) to paradoksalnie najlepszy wydaje się treking na trochę szerszych oponach. Najlepiej byłby mieć dwa rowery fulla na piachy i górki i treking na szosę, miasto. 

Edytowane przez Kettler
  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam podobny dylemat jak autor wątku ale patrzyłem w zupełnie innym kierunku (40% miasto, asfalt, 60% leśno-szutrowe, za miastem), wygoda PRZEDE WSZYSTKIM:

https://www.unibike.pl/globetrottergts.html

Trochę ciężki, fajna blokada amortyzatora na kierownicy.

Z przodu wystarczyły by mi 2 biegi, sztycę siodełka wolałbym z "równoległobokiem".

Po przeróbce za drogi :)

Trochę ciężki.

 

Lżejszy, bez amortyzatora z przodu (chyba go nie potrzebuję) to taki:

https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-hybrydowe/rowery-fitness/fx/fx-3-disc-equipped/p/35107/?colorCode=black

13 kg, z bagażnikiem, oświetlenim i błotnikami to rewelacja.

Relatywnie tani.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1. Unibike - bardziej uniwersalny ze względu na zakres przełożeń, amortyzator najtańszy z możliwych a ta blokada to tylko gadżet której i tak się nie używa. 

2. Trek - rower do miasta i do przejażdżek po płaskim, mały zakres przełożeń brak amortyzatora nie przeszkadza pod warunkiem że jedziesz po w miarę równym asfalcie i nie wybierasz się w jakiś górki. Waga rzeczywiście fajna, karbonowy widelec w rowerze za taką kasę robi wrażenie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Autor jeździ naście lat na MTB, dalej chce MTB pisząc, że trekkingi odpadają, a tu dalej pojawiają się takie propozycje... 

Czy ten Scalpel ma aż tak agresywną geometrię? Na ile się znam tak sobie szybko porównałem i nie widzę tutaj jakiejś przepaści. Mylę się?

 

Edytowane przez chudzinki
Dopisanie wyrazu: "takie"
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dlatego zaproponowałem alu fulla. Do wyboru do koloru w tej cenie, oczywiście pod warunkiem, że na ramie nie będzie napisu Specialized lub Trek. ;)
Autor wspomniał też, że szuka roweru na długie lata. To, że karbonowy HT kosztuje 13 tys. wcale tego nie gwarantuje... ;) Ja biorąc pod uwagę wszystkie wymienione aspekty postawiłbym na fulla ze sprawdzonymi częściami z niższej półki, np. pancerna Reba zamiast wyścigowego SIDa z sypiącym się Chargerem.

Edytowane przez TheJW
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, chudzinki napisał:

Autor jeździ naście lat na MTB, dalej chce MTB pisząc, że trekkingi odpadają, a tu dalej pojawiają się propozycje... 

Czy ten Scalpel ma aż tak agresywną geometrię? Na ile się znam tak sobie szybko porównałem i nie widzę tutaj jakiejś przepaści. Mylę się?

 

Tylko, że MTBz przed nastu lat a dzisiejsze XC to zupełnie inna bajka. Rower XC oznacza bardzo sztywną konstrukcje, wyciągniętą pozycje, mocne pochylenie do przodu i duży ciężar spoczywający na rękach, zwłaszcza jeżeli jest hardtail to o komforcie nikt tutaj nie myśli. Jedyna przewaga w stosunku do konstrukcji z przed lat pod względem komfortu to możliwość włożenia naprawdę szerokich opon i  jazdy na niskim ciśnieniu po wlaniu mleka.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, TheJW napisał:

Za taką kasę, to się rowery XC do ścigania kupuje, a nie do rekreacji... ;) W tych pieniądzach można się już rozejrzeć za podstawowym aluminiowym fullem, który z uwagi na wspomniane problemy z kręgosłupem byłby na pewno wygodniejszym rozwiązaniem. Skoro nie zamierzasz się ścigać i stawiasz na jazdę bardziej na endurance niż sport, to masa roweru ma drugorzędne znacznie. 

Nigdy nie jeździłem fullem, mam obawy co do spisywania się roweru na asfalcie. Boję się, że będzie męczarnia, a zdarzają mi się dłuższe wycieczki po asfalcie.

12 godzin temu, Kettler napisał:

Rower do XC raczej nie zapewni komfortu, którego oczekuje autor. Tak jak trudno oczekiwać wygody w sportowym samochodzie  mimo że kosztuje kupę kasy 🤔

Niestety trudno o rower uniwersalny,  który będzie dobry na szosę i w góry a do tego lekki i wygodny. Jazda fullem na szerokich oponach po asfalcie to męka. 
Patrząc na to gdzie chcesz jeździć i czego oczekujesz od roweru (wygody) to paradoksalnie najlepszy wydaje się treking na trochę szerszych oponach. Najlepiej byłby mieć dwa rowery fulla na piachy i górki i treking na szosę, miasto. 

Jeżdżę praktycznie całe życie na MTB, tylko obecnie muszę mieć wyższy mostek i daję radę na moim Giant-cie, robić nawet ponad 100 km wycieczki. Więc serce mówi, że rower XC będzie ok.

54 minuty temu, chudzinki napisał:

Autor jeździ naście lat na MTB, dalej chce MTB pisząc, że trekkingi odpadają, a tu dalej pojawiają się takie propozycje... 

Czy ten Scalpel ma aż tak agresywną geometrię? Na ile się znam tak sobie szybko porównałem i nie widzę tutaj jakiejś przepaści. Mylę się?

 

Dokładnie o to mi chodzi, czy ten Scalpel jest tak agresywny, że nie da się na nim jeździć rekreacyjnie?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Każdy ma inne doświadczenia i zdanie.

Ja im jestem starszy tym bardziej się skłaniam do fulli, nawet jak jadę po płaskim polskim dziurawym asfalcie to wkurza mnie jak mnie na nim telepie. Do tej pory w góry miałem fulla a na płaskie tereny rower trekingowy ale zastanawiam się jak tu zmienić tego treking-a na coś z pełnym zawieszeniem.

Z drugiej strony śą ludzie, którzy jeżdżą po górach na gravelach 😵 .

W rowerze XC nawet z agresywną geometrią będziesz miał przynajmniej amortyzator z przodu i szerokie opony, które przy niskim ciśnieniu robią naprawdę dobrą robotą tłumiąc wibracje z, którymi żaden amortyzator sobie nie poradzi. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, bmw750 napisał:

Nigdy nie jeździłem fullem, mam obawy co do spisywania się roweru na asfalcie. Boję się, że będzie męczarnia, a zdarzają mi się dłuższe wycieczki po asfalcie.

Przejedż się porządnym fulem i obalisz mity. Mam od jakiegś czasu fula i jazda na nim jest rewelacyjna, czy to w trudnym terenie czy też po asfalcie. Jak się ma fula to trzeba naczyć się używać blokad jeśli jedziesz sportowo, jeśli rekreacyjnie to mięciutko pomykasz na jażdej nawierzchni. Spowalniać mogą trochę jedynie opony, które w fulach są szersze i przednie koło ma mocno agresywny bieżnik. Ale opony to sprawa indywidualna i trudno aby producent trafił w gusta użytkownika.

A jak masz problem z kręgosłupem to zalecam po prostu przymierzyć się do roweru czy będzie wygodny. A czy to XC czy ful czy trail to już sam kregosłup podpowie.

 

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Znalazłem jeszcze taką Meride, ciut tańsza.

https://allegro.pl/oferta/rower-merida-big-nine-5000-m-17-black-orange-2022-12484389993?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_uzsd_sport_rowery_pla_pmax&ev_campaign_id=17967208979&gclid=Cj0KCQiA37KbBhDgARIsAIzce17RPFIZnzRoGvmtc1boGTkweUA6_2hV62A-RjJyYW_NiOK58_il9UYaAh7CEALw_wcB

Może trochę, źle zostałem zrozumiany przez ta wygodę, której oczekuję, jestem przyzwyczajony do HT i nie są mi straszne, jedyny problem to zbytnie pochylenie na przednie koło.

Po zmianie mostka w moim Talonie na wyższy, zrobiło się o wiele lepiej. Chciałbym zachować obecną grupę osprzętu SLX/XT i mieć z przodu co najmniej Rebę, miałem kiedyś Recona i był fajny, ale oczekuję czegoś więcej. Niestety w obecnych czasach "coś więcej" to są okolice 10k.

A może jakiś trail? Z tego co czytam, są wygodniejsze od XC, tylko ciężko odróżnić taki rower od XC, może jakieś propozycje traili w okolicach 10kk.

 

Edytowane przez bmw750
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Kaloryfer napisał:

A jak masz problem z kręgosłupem to zalecam po prostu przymierzyć się do roweru czy będzie wygodny. A czy to XC czy ful czy trail to już sam kregosłup podpowie.

 

Full może być również przeznaczony do Cross-Country😀

Niestety ceny tych rowerów zwalają z nóg 😕

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 9.11.2022 o 20:08, bmw750 napisał:

Czy może nie warto ładować takiej kasy, bo i tak nie zauważę różnicy?

Różnica jest natomiast ja szukał bym czegoś na "prostszym" amorku od Sid'a. Co do reszty dywagacji raczej twardy z ciebie zawodnik skoro tyle lat na tym co masz wiec do czegokolwiek nowego się przyzwyczaisz. Problem ogólnie jest taki, że wszystko współczesne ma krótką górną rurę i jest się mocno z przodu. Nie ważne czy to xc czy enduro. O wygodzie się nie wypowiem bo nie znam w ogóle tego typu określenia. Zawsze do wszystkiego byłem wstanie się zaadoptować. Pomijam, że w sumie nie masz wyboru jak chcesz coś kupić z typowego MTB a nie gravele czy inne wynalazki. 

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, bmw750 napisał:

A może jakiś trail? Z tego co czytam, są wygodniejsze od XC, tylko ciężko odróżnić taki rower od XC, może jakieś propozycje traili w okolicach 10kk.

Przykładowo coś takiego https://www.merida-bikes.com/de-ch/bike/archive/301/bigtrail-800

Osobiście nie widzę problemu żeby dopasować rower XC pod wygodniejszą pozycję. Bardziej chyba bym zwrócił uwagę na napęd jak jesteś "niskokadencyjny".

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam jeszcze takie pytanie do użytkowników rowerów full, jak sprawują się tego typu rowery na asfalcie, czy jazda nie jest męczarnią? Czy to nic strasznego i da się przeżyć? Mogę mieć tylko jeden rower, a jazda na asfalcie to w moim przypadku to około 30%.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Aby zawęzić kwestię, mówimy o rowerze XC z pełnym zawieszeniem (tzw full).

Rower tego typu jest z reguły dość lekki ( jak na fulla) i pozycja na nim jest bardziej pochylona co zbliża ją do pozycji na rowerze szosowym. 
 Główną problemem w tego typu rowerze przy jeździe po asfalcie są szerokie opony często z agresywnym bieżnikiem no i waga. Full za podobne pieniądze będzie zawsze cięższy o 3-4 kg.

Fajnie jeździ się po moście, po parku, można dojechać do jakiegoś lasu, górek. Ale żeby zrobić trasę 100 km po asfalcie to nie to. Trochę jak biec 10 km w traperach 😕

PS

Ostatnio pojawiają się konstrukcje ze zminimalizowanych skokiem tylnego zawieszenia jak Trek Supercaliber, który ma skok tylnego widelca tylko 70 mm.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam Spark'a RC 2019 i Spark'a RC 2022. Scott ma opcję dwustopniowej blokady zawieszenia (przód+tył równocześnie). Po pełnym zablokowaniu da się jechać efektywnie na krótkich dojazdówkach DDR lub asfaltem, jednak sensu nie ma w tym za grosz... Pozostaje większa masa Spark'a względem Scale, która przy podobnym osprzęcie wynosi prawie 1,5kg. Reasumując, full suspension, nawet w wersji XC, średnio nadaje się do jazdy po asfalcie...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, bmw750 napisał:

Mam jeszcze takie pytanie do użytkowników rowerów full, jak sprawują się tego typu rowery na asfalcie, czy jazda nie jest męczarnią? Czy to nic strasznego i da się przeżyć? Mogę mieć tylko jeden rower, a jazda na asfalcie to w moim przypadku to około 30%.

 Napisałem o tym wcześniej.

Męczarnią będzie jak kupisz cięzkiego traila bez manetki blokady i agresywnych oponach.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Kettler napisał:

Aby zawęzić kwestię, mówimy o rowerze XC z pełnym zawieszeniem (tzw full).

Rower tego typu jest z reguły dość lekki ( jak na fulla) i pozycja na nim jest bardziej pochylona co zbliża ją do pozycji na rowerze szosowym. 
 Główną problemem w tego typu rowerze przy jeździe po asfalcie są szerokie opony często z agresywnym bieżnikiem no i waga. Full za podobne pieniądze będzie zawsze cięższy o 3-4 kg.

Fajnie jeździ się po moście, po parku, można dojechać do jakiegoś lasu, górek. Ale żeby zrobić trasę 100 km po asfalcie to nie to. Trochę jak biec 10 km w traperach 😕

PS

Ostatnio pojawiają się konstrukcje ze zminimalizowanych skokiem tylnego zawieszenia jak Trek Supercaliber, który ma skok tylnego widelca tylko 70 mm.

Jazda na szerokiej oponie po asfalcie mnie nie przeraża, w tym roku zrobiłem 134 km, gdzie 60% trasy to asfalt na oponie 2.2, i nie było tragedii, chodzi mi o bujanie tylnego zawiasu, czy mocno przeszkadza? Jeśli po zablokowaniu tyłu, jest tak samo jak na MTB HT, to Full będzie opcją do rozważenia.

 

 

Edytowane przez bmw750
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...