Skocz do zawartości

[2020] Kross


Rekomendowane odpowiedzi

Na stronach Krossa już jakiś czas widoczna jest kolekcja na 2020r. 

Mam wrażenie, że zatrzymali się na 2017r. We wszystkich wyższych rowerach XC HT widzę sztywne osie (dobrze) 142mm zamiast boost (trochę gorzej). Co gorsza łączone są z widelcami boost. Zatem o kupnie jakiegoś gotowego setu kół można zapomnieć.

Wyjątkowo ciekawym przypadekim są te dwa modele:

https://www.kross.pl/pl/2020/mtb-xc/level-tokyo - pomijając brak boosta wygląda naprawdę korzystnie.

https://www.kross.pl/pl/2020/mtb-xc/level-11-0 - tutaj mamy rower 1k droższy od powyższego, gdzie chyba jedyna różnica to hamulce (w tym tańszym mamy najgorszą padlinę). Nie powiem... Wysoka ta dopłata za hamulce...

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, widać ktoś uznał że pociągną jeszcze rok bez żadnych zmian w ramach XC HT. Bo dla odmiany wszystkie fulle XC mają już boosta. 

Teraz, Sabarolus napisał:

gdzie chyba jedyna różnica to hamulce

Jeszcze manetka i przerzutka XT. I tak trochę bardziej opłaci się kupić tańszy i wymienić samemu, pytanie czy to nie jest jakaś edycja limitowana dostępna w szczątkowych ilościach. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wracając do tych rowerow to znając możliwość rabatu u Krossa to tego Levela 11 spokojnie da się kupić za 6tys. I jak ktoś szuka budżetowego karbonu (a nie chce Decathlona) to ten rower jest naprawdę sensownie złożony. Moim zdaniem mogli doliczyć 200-300zl i zaoferować go z Rebą. Brak boosta faktycznie trochę boli ale nie mozna mieć wszystkiego. 

Edytowane przez Alsew
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tajemne oznaczenie CARBON No.1 to pierwsza rama karbonowa jaka powstała w Przasnyszu. Taka jest stosowana w dwóch najniższych modelach karbonowych MTB w tym roku i podobnie będzie w 2020. Reszta karbonów nadal od chińczyka.  Jak to ktoś nazwał obecnie produkcja ram karbonowych to taka pilotażowa manufaktura. Owszem lekka lipa z tym brakiem boosta, ale widać w biednej polskiej firmie, która nie chce korzystać z gotowców formy muszą starczyć na nieco dłużej.  A co do łączenia widelec boost, a rama nie boost to np. Canyon miał już takie rowery dwa lata temu. Swoją drogą ciekawe jak to rozwiązali. Obecnie Exceedy jak kupujemy rower to piszą, że oś 12x148, a jak samą ramę to nadal w specyfikacji 12x142. Zmienili formy po dwóch latach czy zastosowali jakąś protezę? W Przasnyszu jeszcze niedawno twierdzili, ze zimą pojawią się jakieś nowe formy, ale ramę to zobaczymy co najwyżej latem u Mai.

Edytowane przez milo
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety sama forma to duży wydatek.w tym wypadku o tyle im latwiej, że jedyne co muszą zmienić to rozstaw widełek i pewnie polozenie mocowanie hamulca.w sytuacji gdzie reszta projektu jest gotowa nie jest to tak duży nakład pracy i kosztow. Reszta ramy jest całkiem współczesna.

Ja im kibicuje bo to jedyna polska firma z potencjałem (obok NSa). A i nie taka mała. Kiedyś sprawdzałem ich sprawozdanie za 2017. Suma przychodów przekroczyła 0,25mld PLN. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, milo napisał:

Tajemne oznaczenie CARBON No.1 to pierwsza rama karbonowa jaka powstała w Przasnyszu. Taka jest stosowana w dwóch najniższych modelach karbonowych MTB w tym roku i podobnie będzie w 2020. Reszta karbonów nadal od chińczyka.  

Nigdy nie rozumiałem polityki Krossa. Robić swoją ramę żeby oferować ja w jednym modelu? Z tego co widzę to na 2020 jest tylko w Levelu 11 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Dokumosa napisał:

Manufakturę węgla otworzyli sobie chyba tylko hobbystyczne. Jak chcą konkurować z resztą świata to muszą brać od chińczyka.

Ja uważam że to całe przeniesienie produkcji do Chin odbije się wielka czkawką. Kradzież projektów i technologii jest faktem. 

Produkcja ram Krossa u siebie uważam za całkiem dobry pomysł. Uzależnienie się od poddostawcy może położyć twój biznes. Wystarczy że nie wywiąże się z umowy, a przyczyn może być sporo.Dostarczy wadliwy produkt i nie kwapi się do jego poprawy, zażada wyższej ceny za swoje usługi. nie dostarczy na czas. itp itd.

Produkcja u siebie zwalnia z cła, na cały rynek europejski, wojna celna nie jest już taka dotkliwa.

29 minut temu, Alsew napisał:

Nigdy nie rozumiałem polityki Krossa. Robić swoją ramę żeby oferować ja w jednym modelu? Z tego co widzę to na 2020 jest tylko w Levelu 11 

Jak w wielu firmach  masz zapewne okresy okresy tłuste i  chude. W rożnych porach roku klienci są skłonni wydawać więcej. Obecnie w Polsce rynek pracy jest taki że musisz stawiać na zatrudnienie długo okresowe. Pracownicy sezonowi to wielki problem. Linia produkcyjna może być efektywnym miejscem gdzie możesz wykorzystać wolne zasoby pracownicze, można klepać ramy kiedy nie ma zamówień, mało tego mając doświadczenie w produkcji możesz się postarać o zamówienia dla innych. Nie musisz na nich robić kokosów, wystarczy że w chudym czasie pracownicy zarobią na swoje pensje. 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo możliwe, że zwyczajnie chodzi o brak know how. Zakładam, że ta rama to przecietniak, a w topowych modelach chcą mieć coś lepszego. Być może z czasem stworzą coś od zera z niską wagą i innymi bajerami to wtedy się pochwalą i wsadza do topowych rowerów.

Fajnie by było pośród zalewu rowerów z Kambodży. Tajwan jako miejsce produkcji zaraz stanie się miejscem z renomą... O ile już nie jest, patrząc na to, że ich know how i możliwości produkcyjne dalece przewyższają Europę czy USA. 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorąc pod uwagę ile roboczogodzin trzeba wpakować w wykonanie ramy z węgla (i tu efekt skali nic nie da bo to trzeba zrobić ręcznie) dodając koszty materiałów,  prądu, powierzchni produkcyjnej, amortyzację w skończonym czasie koszmarnie drogiego sprzętu i koszt know-how oraz uwzględniając wolumen  sprzedaży węglowych krossów uważam, że na każdym rowerze tego typu będą tracić kilka kPLN. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Alsew napisał:

Ja wszystko rozumiem tylko dlaczego nie promują swoich 'polskich' ram jako coś ekstra w kilku najwyższych modelach, tylko wrzucają ją do jakiegoś średniaka. 

Nie robią tego charytatywnie tylko chcą sprzedać produkt. Celują w polskiego klienta. Najciekawsze modele krossa ht, gravel szosa celują w przedział 4-7 tyś czyli taka najszersza grupa klientów w Polsce która chcę wydać pieniądze na ambitniejszy rower.

1 godzinę temu, Dokumosa napisał:

Biorąc pod uwagę ile roboczogodzin trzeba wpakować w wykonanie ramy z węgla (i tu efekt skali nic nie da bo to trzeba zrobić ręcznie) dodając koszty materiałów,  prądu, powierzchni produkcyjnej, amortyzację w skończonym czasie koszmarnie drogiego sprzętu i koszt know-how oraz uwzględniając wolumen  sprzedaży węglowych krossów uważam, że na każdym rowerze tego typu będą tracić kilka kPLN. 

Nie wierze w to że dokładają do biznesu. Chińczycy produkując ramy też muszą kupić surowce , prąd itp, jedynie koszty pracy mogą być niższe, ale jak Chińczycy marzą o potężnym rynku wewnętrznym( w końcu mają miliard konsumentów) muszą przestać pracować za miseczkę ryżu. 

Moim zdaniem Chińczycy zaczęli się cenić, dlatego kross zaczyna kombinować z produkcja u siebie, a accent nie zrobił premiery żadnej nowej ciekawej ramy w niskiej cenie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, clavdivs napisał:

Moim zdaniem Chińczycy zaczęli się cenić, dlatego kross zaczyna kombinować z produkcja u siebie, a accent nie zrobił premiery żadnej nowej ciekawej ramy w niskiej cenie.

Często na forach narzekania, że produkcja odbywa się w Azji, że biedni Azjaci klecą te ramy z miskę ryżu, że przez to jakość gorsza. Średnia pensja na Tajwanie jest wyższa niż w Polsce...Podobnie jak i minimalna.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chińczycy przede wszystkim nie płacą za technologię względnie przez tanią siłę roboczą są w stanie sami ją wypracować. Do tego to oni są głównym dostawcą komponentów do żywic czy mat np. dla du pointa, basfa i wielu innych marek. No i zauważ, że to właśnie wyklejanie maty jest najbardziej pracochłonne a oni mają to tanie. Mogą zrownoleglić wyklejanie a reszta to już masowa produkcja przemysłowa.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, Dokumosa napisał:

No właśnie jak @Sabarolus wspomniał kompletu kół się do tego nie kupi (a zdarzają się świetne koła w dobrych cenach) do tego to właśnie w 29erach tył cierpi na brak sztywności więc tu boost bardziej potrzebny niż z przodu.

Boost tak naprawdę powoduje że zmienia się kąt szprych od strony kasety więc można zastosować równomierny naciąg szprych z obu stron. Ale czy nie da się złożyć sztywnych kół bez boosta? Raczej da się uzyskać sztywność na wystarczającym poziomie skoro nikt nawet na najwyższym poziomie kolarstwa szosowego czy przelajowego nie stosuje takiego standardu. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Da się ale będą mniej trwałe ze względu na dużą różnicę w naciągu pomiędzy stroną napędową i hamulcową. Można kombinować z asymetrycznymi obręczami czy różnej średnicy szprychami z lewej i prawej ale zawsze boost będzie lepszy. Poza tym w MTB koło jednak pracuje w "delikatnie" innych warunkach niż w szosie czy przełaju. Do tego nawet jak sobie zamówisz dobre, drogie koła to później będziesz mógł sobie je w trampki wsadzić jak zmienisz rower. 

Edytowane przez Dokumosa
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...